Dodaj do ulubionych

Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza

19.02.07, 11:30
Witam.
Założyłam nowy wątek, ponieważ zaczynam II faze. Chce podejść mądrze do
sprawy i do 28 kwietnia (wesele kolegi) zrzucić 3-4 kg. Nie zamierzam się
katować!!! Kontrola nad jedzeniem i ćwiczenia.
Mam nadzije, że moje "kumpele" przyłączą się do mnie wink
Buziaczki
Obserwuj wątek
    • tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 19.02.07, 15:01
      Siemano! No jasne ze sie przylacza big_grin. II faza to jest to, nie mam juz nawet
      sily probowac z I, bo i tak ciagle sie oszukuje. Od dzis po raz setny
      rozpoczynam zrywanie ze slodyczami big_grin i bialymi bulami, ktore sa ostatnio moja
      zmora!
      Sciskam smile

      --
      "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
      get out".
      • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 19.02.07, 16:08
        ufffffffffffff już myślałam ze sama na polu boju zostałam wink
        Tripcafe - co Ty z tymi bułami!!!!! Kup sobie ciemną a nie białe jesz. nunununu
        żeby mi to było ostatni raz.
        Ja tradycyjnie wpisuje moje menu, bo sie już od tego uzależniłam wink
        6 - 2 kromeczki chlebka schulstad+plasterek sera Hochland light+plaster szynki
        10-grejpfrut
        13-malutki pomarańcz
        teraz obiadek gotuje bedzie około 16.30. Dusze cebulkę, brokułu, czosnek i
        groszke zielony a na koniec dodam makaron razowy - pyszota
        aha w ciagu dnia zjadłam 4 landrynki, kulke rafaello i kawałek faworka (ładnie
        1 dzień a ja już grzesze wink
        o 18 ide na body sheper
        a tytuł ma mobilizować wink
        podoba sie??
    • iwona198 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 19.02.07, 16:04
      ja też od wczoraj zaczęłam II fazę..waga stoi od 3 dni ale "cierpliwie" czekam
      aż zacznie spadać (mam nadzieję sad że zacznie bo tak ładnie szła w dół że się
      przyzwyczaiłam...a teraz ani gramka nie chce sad chyba muszę ją zareklamować smile
      Narazie wczoraj wprowadziłąm na śniadanko płatki Nestle Fitnes [ale mi nie
      smakują- są za słodkie i muszę je zmienić, jeszcze nie wiem na jakie..] a
      dzisiaj zjem sobie jabłuszko..jutro nic nie wprowadzam..nie chcę tak szybko..
      POZDROWIONKA DLA WSZYSTKICH PLAŻOWICZEK kiss
    • sihaja82 witam i ja :) 19.02.07, 20:15
      uff... witam po przerwie. fajnie, ze jest nowy, dwojkowy watek smile
      dolaczam sie do Was oczywiscie smile ale od jutra, bo przez te ostatnie dni tak
      grzeszylam, ze jutro musze miec nowy start smile tak to jest, jak sie jest na
      garnuszku u mamusi, hihihi smile

      buziaczki!

      sihaja
      --
      jak nie my, to KTO?
      • ania838 Re: witam i ja :) 19.02.07, 21:01
        nio wink i zbiera się stary sklad wzbogacony o nowy ;P
        ale sie wyskakałam na tym areobiku, ale moich rowerków i tak nikt nie
        przebije wink
        nin wink ja tez byłam wielkim przeciwnikiem sportu a jak mnie załapało na rowerki
        to latam jak ta głupia wink dzisiaj to juz mam małe zakwasy wink. Idę jeszcze tylko
        jutro i potem dopiero w niedziele, bo jade na targi.
        JA dzisiaj przesadziłam z czekoladą crying chyba z 4 kawałki były crying ale od jutra
        poprawka crying
        Tradycyjnie startuję z "pięćdziesiątki" - qrde musze wkońcu dac rade i zrzucić
        te 3 kg wink
        POMOŻECIE?????? wink
        No dobra, Ania już padnięta i idzie lulu wink, ale jutro od rana wszystkie "jak
        jeden mąż" ;P proszę się meldować
        Słodkich snów
        • martyna540 Re: witam i ja :) 20.02.07, 08:09
          Ja wczoraj zjadłam jabłko i gruszke.......miałam taką ochote na COŚ...ze nie
          wiem;p;p;p......to prawda ze 1 faze mozna stosowac tylko raz.......bo tylko raz
          człowiek ją przestrzega;p...hehehe...ja sobie zjem od czasu do czasu jakiegos
          owocka...jak mnie najdzie ochota...ale nie codziennie...;p...moze w końcu
          osiągne 53 kg......mamy jeszcze troche czasu do latawinkteż musze zacząc chodzić
          na aerobic...ale jak narazie to mam mase nauki i nie wyrabiam...;p
          pozdrowionka i nie grzeszyć;p
          • ania838 Re: witam i ja :) 20.02.07, 09:36
            witam ;*
            ale mam zakwasy, a jeszcze sie dzisiaj na 20 zapisałam na rowerki wink
            a oto moje menu:
            6 - 2 ktomki chlebka schulstad + plasterek sera Hochlan light + 2 parówki
            drobiowe (zakazane ale co zrobić jak ja je tak lubiem wink
            10 - grejpfrut
            13 - jabłko
            16 - serek wiejski
            19 - pomarańcz
            o 20 rowerki
            o matko jaki ciężki dzień mi sie szykuje crying do 15 w pracy, 16,15 - 18.30
            angielski, 20 - rowerki. Ciekawe czy dam radę wink
            • iwona198 Re: witam i ja :) 20.02.07, 15:39
              witam!! smile
              u mnie 3 dzień II fazy i 1 kg mniej big_grin oby tak dalej..jeszcze 10kg..kurcze ale
              się nazbierało tego tłuszczeku!!!!
              Dzisiaj zjadłam:
              9:00 płatki razowe z mleczkiem o% (dzisiaj kupię płatki owsiane bo chyba
              razowych nie można..)
              12:00 1/2 serka piątnicy
              15:00 kurczaczek duszony w warzywkach z soczewicą
              18:00 zjem zawijaska z sałatą i wędlinką
              20:00 może jajeczko sobie usmażę
              POZDRAWIAM WSZYSTKIE PLAŻOWICZKI, buziaki
              • nin4 Re: witam i ja :) 20.02.07, 20:20
                Ania, a na te rowerki to gdzie chodzisz? Rozumiem, że to tak jak aerobik, w
                grupie, z instruktorem, tak? I tak pędzicie przez godzinę, czy jak? Ja mam obok
                Park Wodny, ale tam chyba czegoś takiego nie prowadzą sad
                Muszę się wziąć za siebie i wyruszyć tam w końcu!!! Pozdrawiam smile
                • justynam24 Re: witam i ja :) 20.02.07, 21:20
                  witam...

                  u mnie był baardzo ciężki pracowity dzień....w pracy od 8 do 19....i to na
                  pełnych obrotach sad zero odpoczynko, odetchnięcia, jakieś jedzonko w biegu...

                  dziś dietetycznie...chociaż mało racjonalnie...z braku czasu niewiele!!!

                  Wczoraj byłam na aerobiku...dzis niestety nie zdążyłam sad szkoda bo były z
                  okazji ostatków zajęcia specjalne sad Jutro zapowiada się też ciężki dzień
                  wpracy, ale mam nadzieję, że zdążę
                • ania838 Re: witam i ja :) 20.02.07, 21:52
                  Właśnie wróciłam !!!! od 7 rano i padam
                  Nin te towetki są prowadzone w grupie 10 - osobowej i zasuwamy przez godzinę.
                  Są 4 pozycje, jedziemy na siedzaco, na stojąco, skaczemy wink- sama nie wiezyłam
                  ze rower ma tyle zastosowań wink
                  Ale do niedzieli koniec ze sportem!!! Po pierwsze - dlatego ze nie było miejsc;
                  po drugie - od czwartku do soboty będę na targach; po trzecie - właśnie
                  dostałam @ (i mnie brzuch rąbie); a po 4 i najważniejsze - mam takie zakwasy,
                  ze myslałam ze dzisiaj nie wytrwam do końca crying. Chyba się przetrenowałam - od
                  soboty było tyle; 3* rowerki, basen i body sheper.
                  sprostowanie do mojego jadłospisu wink
                  jabłuszko zostało w szufladzie w pracy ale za to w przerwie na angielskim
                  zjadłam bounty crying - no tak mi sie zachciało ze sie nie mogłam powstrzymać (a
                  teraz wiem ze to przez @).
                  Ja sie nawet nie waze, bo sie tylko zdenerwuje ,bo sie wody pewnie nazbierało.
                  Wazenie w niedziele.
                  a teraz lulu bo padam
                  buziaczki
    • sihaja82 sroda :) 21.02.07, 09:51
      witam! dzis ledwo wstalam z wyrka. nie wiem co jest, ale tak mi sie nic nei
      chce! dziewczyny, straszny len mnie ogarnal! Ale! Bylam wczoraj na aerobicu
      (godzinka) i potem jeszcze na 45 minutach rozciagania smile Dzis w planach
      silownia i zajecia taneczno-fitnessowe wieczorkiem smile

      A moje menu:
      sniadanie - jogurt naturalny z musli bezcukrowym
      obiad - kurczak z cukinia i powmidorami, salatka
      potem - kawa z biala woda
      kolacja - planuje ugotowac zupe z soczewicy smile

      no i to by bylo na tyle.
      na wage nie wchodze, bo po co sie zalamywac smile

      pozdrawiam

      sihaja
      --
      jak nie my, to KTO?
      • ania838 Re: sroda :) 21.02.07, 13:17
        Witam wink
        ale mnie nuny bolą crying
        maiło być dzisiaj u mnie postnie ale chyba niebardzo mi to wychodzi wink
        6- 2 jajka na twardo + 2 łyżeczki majonezu pomieszanego z chrzanem+ 2 kromki
        chelbka schulstad z pastą rybną
        11 - serek wiejski
        15 - jabłko albo pomarańcz smile jeszcze nie wiem
        no i jak zwykle w srode miałam spotkanie i były słodycze i zjadłam 2 czekoladki
        z orzechami i ciasteczko crying
        mam nadzieje ze dzisiaj wiecej nie zjem, bo przecież post jest
        • sihaja82 Re: sroda :) 21.02.07, 14:14
          Ania, ja tez mam nadzieje, ze juz dzis nic nie zjem, ale moze byc ciezko. Mam
          jakies dziwne dni, tylko bym spala i jadla sad
          Nawet mi nie zalezy, zeby szybko schudnac, moge nawet 1kg na tydzien, tylko
          zeby mi sie tak jesc nie chcialo i zeby tej ochoty na slodkie ciagle nie miec :
          ( buuu... niby znowu sie zawzielam, ale wieczorami jest tak strasznie ciezko...
          caly dzien dzielnie sie trzymam, a potem klops...
          --
          jak nie my, to KTO?
          • ania838 Re: sroda :) 21.02.07, 14:33
            ja od jakiś 4 miesiecy chodze ospała i prawie codziennie około 16 mam
            półgodznna drzemkę.Mnie nigdy wieczorami nie kusi, wrecz przeciwnie wiecej jem
            rano. A słodycze no cóż......to jedyny cukier jaki dostarczam do organizmu. A
            teraz mam @ wiec zwiekszony apetyt.
            Ja chce 3 kg do konca maja i finito!!!!
            • sihaja82 Re: sroda :) 21.02.07, 14:56
              kurcze, moze to przez zimie nasze organizmy sa takie ospale?
              ja juz nie moge doczekac sie lata, albo chociaz wiosny... jakos wtedy nie chce
              mi sie tak zrec jak swini... brzuszek trzeba pokazac to i apetyt mija, hehe.
              mam nadzieje, ze do maja bedzie mnie troche mniej. ale jak mowie, 1kg
              tygodniowo bedzie ok smile

              ja nie mam @ wiec to nie to. nie moge sie nijak rozgrzeszyc. mysle, ze po
              prostu spada mi poziom cukru drastycznie wlasnie pod wieczor i stad te dziwne
              zachcianki...
              Ania, 3kg dasz rade smile A kiedy ostatnio wazylas 47? pytam z ciekawosci smile

              --
              jak nie my, to KTO?
              • ania838 Re: sroda :) 21.02.07, 19:52
                hihihiih nie pamietam kiedy tyle ważyłam wink chyba ze 2-3 lata temu. Kiedyś jak
                miałam 17 lat zaczęłam sie odchudzać i z 70 kg spadłam do 47, a potem juz
                wolniej chudłam i były momenty ze wazyłam 45!!!!!!!!!!!!!! ale nie jadłam wtedy
                prawie nic.
                Właśnie sie zwazyłam crying, no wiem miałam sie nie ważyc ale nie wytrzymałam!!!!!
                I po całym dniu, z @ ważyłam 50 kg!!!!!!!!!!!!, czyli rano będzie około
                49!!!!!!!! jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii walcze dalej
              • justynam24 Re: sroda :) 21.02.07, 20:22
                a ja dopiero wrociłam z pracy do domu...wstałam o 5...na 7 pojechałam do pracy
                i wyszłam z niej o 19...i cały czas bez przerwy...nawet na jedzonko sad
                wszystko w biegu...ale jeszcze tylko 2 takie dni sad aby nie było gorzej smile

                w związku z tym moje dzisiejsze menu:
                sniadanie: jogurt naturalny z platkami
                w pracy: 2 jablka, serek Bieluch, tofu
                po pracy: zajadam 4 mandarynki....i chyba tyle...bo nie mam sił ani ochoty sad

                jutro znow pobudka o 5 i jade na 7....
                Zaluje ze nie moge przez to chodzic na siłkę sad

                Sihaja: starcza Ci 1 kg na tydzień?? mi by starczył na miesiąc a nawet tego nie
                ma sad jak się zważyłam po świetach to było 64...a teraz nie mogę nawet zejść
                poniżej 62...nie wspomnę o wymażonych 56 kg sad a nie zgrzeszyłam słodkim ani
                razu sad
    • sihaja82 czwartek 22.02.07, 07:16
      witam w czwartek! Wczoraj bylo bezgrzesznie, ostatni posilek o 17 i w ogole
      fajnie smile Tylko, ze zamiast soczewicy byl tunczyk z brokulami, kalafiorem,
      pomidorkiem i ogorkiem, zalany jogurtem naturalnym.

      Moje menu na dzisiaj:
      - dwie kromki Wasa, jedna z resztka wczorajszej brokulowej salatki, druga z
      bialym chudym serem
      - soczewica z ryba (udalo mi sie wczoraj ugotowac smile )
      - tutaj nie wiem jeszcze, moze serek wiejski z czyms, jade do sklepu po
      robocie smile

      no i tak dziewuszki, na wage nadal nie wchodze (ze strachu) i zrobie to dopiero
      w poniedzialek.

      Ania - ja wazylam rok temu w styczniu 64,5 kg. a teraz startowalam z 71,6. ..
      niezle sie zapuscilam, ale juz wiem, ze moge tyle wazyc. a kiedys wazylam 85kg,
      ale mialam wtedy z 17 lat smile hehehe (zostaly mi tylko po tych czasam rozstepy i
      duze cycki sad )

      Justyna - 1kg na tydzien bedzie w sam raz. nie oczekuje cudow. kurcze, troche
      sie dziwie, ze Tobie waga nie spada. moze za malo pijesz w ciagu dnia? bo juz
      tyle czasu nic, a jesz ok... hmmm...

      no nic, trzeba zaciskac pasa i dietowac dalej, za miesiac juz wiosna!!! hurra!
      smile))
      --
      jak nie my, to KTO?
      • ania838 Re: czwartek 22.02.07, 18:16
        Witam wink
        Właśnie wróciłam z targów. U mnie dzisiaj tak średnio eSBecka.
        a więc było tak:
        5 - 2 kromki chleba schulstad + plasterek szynki
        13 - ryż (niestety biały, myślę że było około 4 łyżek) + filet z kurczaka w
        sosie śmietanowym (ale sosu nie jadłam)+ surówki (z kapusty)
        18 - 3 bit (no strasznie mi sie chciało a był w domu)
        aha przez cały dzień wypiłam około 2 szklanek soku.
        chyba nie aż tak źle wink
        • justynam24 Re: czwartek 22.02.07, 20:01
          witajcie ja dziś znów 12 h w pracy...i było okropnie....zostałam poniżona przez
          laseczkę niewiele starszą ode mnie...która zarzuciła mi - że nic nie robię i
          jestem niepoważna...ech a ja od kilku dni po 12 godzin siedzę....i zastępuję
          dziewczynę, która miała mnie uczyć sad

          chyba nie podpiszę nowej umowy....bo we wtorek mi się kończy...nie układa mi
          się w tej nowej pracy...czuję się samotna i w ogóle...codziennie dołki


          no nic wygadałam się...wybaczcie...ale jestem sama w domciu przez cały tydzien
          i nie mam komu pomarudzić

          sihaja...dziś z rana jak stanęłam na wagę to znów było więcej 63,6...wiec
          przybyło...a co tu mówić o chudnięciu! nie wiem co się dzieje...
          a dziś zgrzeszyłam....po wyjściu z pracy prawie zemdlałam, bo nie miałam czasu
          ani głowy zjeść i podjadam słodkie aby się jakoś trzymać

          pozdr
          • sihaja82 Do Justynki 23.02.07, 07:51
            Justyna, strasznie mi przykro, ze w pracy taka beznadziejna atmosfera. Naprawde
            wiem, przez co przechodzisz. Ja swego czasu pracowalam po 12 godzin dziennie i
            nawet nikt mi nie powiedzial dziekuje. Nie musialam wtedy tego robic, ale nie
            bylo jednej panny w pracy z powodu choroby i ktos musial sie zajac jej
            klientami. No coz, takie zycie. Nie wiem jak dlugo pracujesz w tym miejscu, ale
            jezeli na prawde Ci nie odpowiada i nie bedziesz miala sily olac tych
            wstretnych panienek to poszukaj czegos innego. Bede trzymala za Ciebie kciuki!

            A co do diety, to moze za malo pijesz wodu w ciagu dnia, jesz za duzo owocow,
            nabialu... nie wiem. Moze sprobuj wyeliminowac te wegle i postaraj sie nie jesc
            na 3-4 godziny przed pojsciem spac.

            Ja sama mam problem, poniewaz wiem, ze tyle glownie od jedzenie wieczorem. Ale
            co mam zrobic, skoro po przyjsciu z pracy jestem tak glodna, ze niemal rzucam
            sie na lodowke. Nie wazne czy zjem w pracy przed wyjsciem czy nie. Taki glupi
            nawyk. Na wage na razie nie staje, bo wiem, ze nic sie nie zmienilo, a moze
            nawet jest wiecej, co sie zalamywac. Ech.. Zycie zycie...
            --
            jak nie my, to KTO?
    • sihaja82 piatek 23.02.07, 07:55
      kolejny dzien diety. Wczoraj bylo prawie bezgrzesznie i zgodnie z planem...
      ale.Po zjedzeniu kolacji dostalam takiego napadu na slodkie, ze jeszcze zjadlam
      trzy lyzki masla orzechowego. Potem myslalam, ze pekne... buuu....
      dziewczyny, kto mi pomoze? nie moge opanowac swoich napadow na lodowke po
      przyjsciu z roboty! hilfe!!!!

      a moje menu na dzis:
      sn - musli z jogurtem naturalnym
      potem - kawka z mleczkiem
      lunch - duszone jablka z dzikim ryzem i chudym twarogiem (mniam mniam)
      potem - kawalek kalarepki
      obiadokolacja - soczewica z pieczarkami i ryba

      w poniedzialek sie zwaze, ale watpie, zeby bylo mnie mniej...

      buziaki
      --
      jak nie my, to KTO?
      • gaapa do Ani838 24.02.07, 11:09
        aniu,ile masz w ogole wzrostu?ja mam 161,waze ok 51 kg.zalezy mi na zruceniu
        wlasnie 2-3 kg,ale tez uksztaltowaniu sylwetki (typowa gruszkasad. nie jestes
        glodna na tej diecie?mysle ze naprawde trudno jest zejsc ponizej 50!zwlaszcza
        gdy jest sie fanem slodyczysad
        • ania838 Re: do Ani838 24.02.07, 18:51
          Hej gaapa wink,
          Masz identyczne wymiary do mnie!!!! Ja też chce tyle zrzucić,ale waga stoi jak
          zaczarowana. A moze znasz jakis sposób na słodycze???? Ja ostatnio nie potrafie
          sie opanować crying
          • tripcafe Re: do Ani838 24.02.07, 20:15
            Sie macie laski?
            Dietowanie idzie mi srednio na jeża, raz jem wiecej, raz mniej, jakeis
            niedozwolone rzeczy sie zdarzaja, ale nie jest najgorzej, w kazdym razie nie
            jestem juz nadmuchana jak balon a waga mi dzis powedziala 72, a nie 74 smile
            Buziaki

            --
            "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
            get out".
            • gaapa Re: do Ani838 25.02.07, 11:52
              co slodyczy to nie mam na nie sposobu.moge naprawde jesc malo,ale nie wyobrazam
              sobie zycia bez czekolady.w kazdym razie staram sie wybierac raczej jakies bulki
              drozdzowe czy bakalie (np mieszanka studencka Bakalland,100 g ma jedynie
              200kcal) albo batoniki bez cukru Fitness linea (smakowite).w przyszlym tygodniu
              zapisuje sie tez na aerobik.boje sie tylko,ze tak naprawde waga ktora mam teraz
              jest po prostu w sam raz dla mego organizmu i zejscie do 48 czy 47 kg wiazaloby
              sie pewnie z wiecznym glodem...choc byloby fajnie tyle wazyc.postanowilam wiec
              skupic sie raczej na wymodelowaniu sylwetki.a Ty Aniu nie czujesz sie zle przy
              nizeszj wadze?
              • ania838 Re: do Ani838 25.02.07, 13:49
                Ja też nie mam na słodycze sposobu crying. Na szczescie nie chce mi sie wszystkich
                słodyczy, tzn. nie ciągnie mnie do ciast, ciastek i ciasteczek, placków, bułek
                (biały, drożdżowych, słodkich). Nie potrafie oprzeć sie czekoladzie!!! W
                zasadzie codziennie jem kilka kosteczek. Nie pochłaniam jednak całej wink,
                najwyrzej 2 rządki, czyli 6 kostek. Czasem mam jeszcze ochotę na lody i czasem
                sobie na nie pozwalam. Orzeszkami też nie gardze, ale wole ich nie kupować bo
                wciągają. Chociaż jak byłam teraz na targach to kupiliśmy 2 duże paczki (z
                papryka i z miodem) i troszke ich zjadłam wink.
                Już dawno nie ważyłam 47!!! Kiedyś nawet ważyłam 45 kg, ale tak jak piszesz
                byłam wiecznie głodna. Z tego co pamietam jadłam 2 posiłki dziennie i były to
                naprzykład 2 jogurty, albo jogurt i owoc. Teraz jestem o 5 lat starsza i
                mądrzejsza. Stawiam generalnie na zdrowie. Ta dieta pozwala mi od kilku jż
                miesiecy utrzymywać wagę 50 kg. I Super byłoby zrzucić jeszcze te 3 kg, ale
                najważniejsze dla mnie jest to żeby wyglądać optycznie szczuplej!!! Byłam
                dzisiaj 15 raz na rowerkach i naprawde widze różnicę, a co najważniejsze ciało
                jest zdecydowanie jędrniejsze. Zdaje sobie tez sprawe, ze zrzucic wage będzie
                trudniej, ponieważ tłuszczyk zamnienia się w mięsnie, a jak każdy wie one waża
                duzo wiecej niz tłuszcz. Tak więc przede wszystkim ćwiczenia i kontrola nad
                jedzeniem i będzie dobrze. A co do samopoczucia przy niższej wadze to myśle ze
                czułabym sie dobrze, ale teraz nie eksperymentuje z jedzeniem bo musze miec
                sprawny umysł, bo mam w marcu tyle nauki ze hohoho (obrona pracy mgr) wink
                Qrde esej mi wyszedł wink
                no to napisze co dzisiaj zjadłam ,bo przez te targi wybiłam sie z rytmu:
                6.30 - 2 kromki chlebka schulstad+2 plasterki poledwicy z indyka+2 plasterki
                sera żółtego
                10.30 - pomarańcz (ale taki mały była jak wieksza mandarynka)
                11 - batonik Geisha (mój ulubiony, dla tych co nie wiedza to 5 kosteczek
                mlecznej czekolady z orzechami) - oj jak dawno jej nie jadłam
                13.30 - 2 pulpety z miesa mielonego (z wody) + troszke makaronu razowego z
                brokułami i cebulką
                i nie wiem co jeszcze ale pewnie około 17 coś zjem. Najwyżej dopisze
                wieczorkiem albo jutro.
                Byłam dzisiaj na rowerkach - ale mi sie super jechało, bo juz nie mam zakwasów.
                Jutro też ide, w sumie 3 razy w nastepnym tygodniu.
                No dobra starczy na dzisiaj wink ide sie uczyć, bo obleje
                Pozdrowionka
                • gaapa Re: do Ani838 25.02.07, 17:08
                  zgadzam sie, ze chyba trzeba postawic na cwiczenia i zdrowie.trudno przeciez
                  caly czas sobie wszystkiego odmawiac.takze sadze ze zachowanie ogolnych zasad
                  SB+cwiczenia+pozytywne nastawienie=sukces. a drobne grzeszki w postaci
                  czekolady,och,nie warto sie tym martwicsmile jeszcze bardziej mnie zachecilas do
                  fitnessu,juz nie moge sie doczekac pierwszych zajec we srode.tak a propos,szkoda
                  ze w tym klubie nie ma spinningu (chyba jakos tak to sie nazywa).pozdrawiam
                  • gaapa Re: do Ani838 25.02.07, 17:28
                    tak w ogole Aniu,to Ty malutko jesz!ale jakos tak zatesknilam za ta dietka,chyba
                    sie zaczne pilnowac bardziej,w koncu wiosna niedlugosmile
                    • ania838 Re: do Ani838 25.02.07, 19:30
                      mało????????????? hymmmmm no w sumie nic wiecej dzisiaj nie zjadłam, ale tak
                      sie zasyciłam tym obiadem, ze do tej pory jestem najedzona. Nic nie zjadłam o
                      17 tylko kawke wypiłam. No strasznie pełna sie czuje, ale moze zjem jeszcze
                      plasterek poledwiczki albo sera.
                      Gaapa idź na fitness!!! Ja sie długo zbierałam, ale teraz nie wyobrażam sobie
                      życia bez moich rowerków wink
                      • tripcafe Re: do Ani838 26.02.07, 13:05
                        Ja tak od czapy- Ania, co studiujesz? Tez robie mgr (wlasciwie mgr inż.) w tym
                        roku (tfutfu).

                        --
                        "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
                        get out".
                        • martyna540 kolejny dzień na SB:) 26.02.07, 14:51
                          Heheh........tak sobie czytam te maila i doszłam do wniosku ze strasznie długo
                          już tutaj jesteśmysmile...a jednak do celu jeszcze troszke każdej z nas
                          zostałosmile;p...damy rade no nie??!!...wiosna sie zbliża trzeba dobrze
                          wyglądaćsmile...u mnie w sumie dietka dobrze...dziś weszłam na 1 faze na kilka dni
                          dopuki nie zmiekne;p...bo tak po 5 dniach to już wariuje;p...musze dojśc do 55
                          kg...i wchodze na 2 faze i tylko 2 kg do spalenia mi zostanie...ale tydzień fazy
                          1.5 i mam to z głowy...oby wszystko poszło zgodnie z planemwink...moze ja tez
                          pójde na rowerki..;p.......jak tak zachwalaciewinkpozdrowionka;*kisskiss
    • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 26.02.07, 18:20
      Hej dziewczynki wink
      Ale miałam dzisiaj zapierdziel w pracy, nawet nie miałam jak napisać co
      zjadłam wink. U mnie jakiś chwilowy brak apetytu, co akurat mnie zbytnio nie
      martwi wink. A oto moje dzisiejsze menu:
      5.30 - 3 kromki Wasy+1,5 plasterka polędwicy z indyka+3 paseczki sera
      żółtego+troszke serka Almette(posmarowane cieniutko kromeczki)
      11-serek wiejski
      15-kilka orzeszków ziemnych (podkradłam kolegą z pracy wink
      15.45 - 2 parówki cienkie, drobiowe+2 kromki Wasy
      18 - 2 kostki czekolady
      Dopiero wróciłam z rowerków, ale mi sie fajowo dzisiaj jeździło ;P
        • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 27.02.07, 08:12
          Hej.
          widzisz gaapa ja też czasami myslę ze to malo, ale skoro nie mogę schudnąć to
          chyba jednak za dużo wink
          a dzisiaj plany są takie (zaznaczam ze wyszłam o 7 z domu i wrócę 19.30)
          6 - 3 kromki Wasy posmarowane serkiem Almette + 1,5 plasterka polędwicy z
          indyka+3 paseczki sera żółtego
          8 - 2 kostki nadziewanej czekolady
          11 - serek wiejski
          13 - 2 malutkie kiwi (takie maleńkie są jak śliwki ;P)
          16 - zakwas
          19 - kiwi
          no dzisiaj chyba już lepiej, ale kalorycznie to chyba jest jakieś 700 wink,
          muślicie że to dużo czy mało?
          • martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 27.02.07, 10:33
            Aniu strasznie mało!!!...jak dla mnie wręcz głodowa porcja....ja wczoraj
            podjadałam owocki;p;p;p...bo byłam głodna i stwierdziłam ze lepiej owocki niż
            pierogi które rodzinka miała na obiad;p...zresztą jak się ucze do 1 w nocy to
            mam prawo byc głodna...zwłaszcza ze wstaje ok.6;/...menu na dzis(planowane
            zobaczymy jak będzie w praktyce;p):
            s:jajecznica z 2 jajek
            l: serek homo 150.g
            o: nie wiem kurde...nic sobie nie zrobiłam;/...ale chyba pierś i sałatka
            d; serek na słodko z kakaemwink
            a swoją drogą...to świat jest niesprawiedliwy...jedni są szczupli przez całe
            życie a inni nawet jakby głodowali to i tak tyją...od powietrza;p;p;p...ale nic
            walczymy dalej....już za miesiąc wiosna więc trzeba sie wziąśc ostro za
            siebie...trzeba też znaleźć czas na fitness.......smilebuziaki;*kisskiss
    • martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 27.02.07, 20:20
      Laseczki moje menu się zmieniło;p;p;p
      s: jajecznica z 2 jajek
      l: serek homo
      a zamiast obiadu zjadłam 3 jabłka i serek homo(150g x 2)...czyli w sumie dziś
      tylko 3 jabłak 2 serki i jajecznicawinknie tak źle.....ja chyba bez owocków nie
      moge;p;p;p....ulegam pokusie codziennie;p;p;p....pozdrawiam......a ja dziś w
      dobrym humorkusmilesmilesmilekisskisskiss
        • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 28.02.07, 10:54
          Witam kobietki wink
          No właśnie niby mało kcal ale nie chudnę crying. No przecież nic musialabym nie
          jeść. A przeciez jeszcze do tego wszystkiego ćwieczę crying
          no nic będę walczyć.....
          menu:
          5.30 - szklanka mleka + musli+ otręby
          10 - serek wiejski
          13 - 3 kiwi (te maleńkie)
          16 - jakiś obiadek, ale jeszcze nie wiem co wink. może pierś gotowaną
          i to chyba tyle
          aha - już kilka krakersików podjadłam ;P
          o 17.30 idę na rowerki
          Miłego dnia
          • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 28.02.07, 12:44
            ale wiesz Aniu,moze wlasnie jesz zbyt malo i zwlonil ci sie metabolizm.najlepiej
            jesc malo i czesto,produkty ktore podkrecaja przemiane materii.choc i tak wydaje
            mi sie malo prawdopodobne zebys nie chudla.moze zauwazysz to dopiero w ktoryms
            momencie.najpierw waga stoi a potem bachsmileja tak mam i z tyciem i z
            chudnieciem,nie wiadomo kiedy waga nagle rosnie lub nagle spada.proces
            odhcudzania trwa i nawet mimo naszych wysiklow trwajacych tydzien nie widac
            efektow.ale na pewno przyjdasmilejednak radzilabym Ci moze jesc wiecej bialka i
            warzyw,tlustszych ryb(NNKT) albo jakichs bakalii.przy Twojej aktywnosci
            fizycznej potrzebujesz tego.pozdrawiam wszystkie kobietki.ja tez sie biore w
            garsc z dietasmile bedzie dobrze.
            • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.03.07, 08:02
              hm,tak w ogole to dzis sie zwazylam i troche zalamalam.waze prawie
              52sadkurcze,zla jestem...to nic,biore sie za siebie.dzis na szczescie mam dyzur
              wiec nie bede jesc zbyt wiele.a jutro na silownie.Aniu,pisz swoj jadlospis,jakos
              mnie to mobilizuje!trzymajcie sie!
              • justynam24 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.03.07, 09:10
                witajcie

                troszkę mnie u Was nie było....dietę zaniedbałam....ok tygodnia jadlam to na co
                miałam ochote....w pewnie domyślacie sie za czym tęskniłam.... sad poza tym
                złościło mnie że po dwóch miesiącach diety straciłam zaledwie 1-2 kg....do tego
                stres w pracy, niezdecydowanie czy dalej ją ciągnąc...i się nazbierało....teraz
                siedzę w domciu, bo z tego wszystkiego miałam ciągle biegunki i mam zwolnienie
                lekarskie - próbuje sobie poukładac wszystkie sprawy i się zorganizować aby do
                tej pracy już chyba nie wrócić smile
                Do dietki też muszę wrocić - oczywiście od dziś....wprawdzie zaczęłam dzień od
                płatków owsianych - ale taki jeden dzień II fazy na rozruch jest całkiem
                dobry....

                Trzymajcie za mnie kciuki - pozdr
                • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 01.03.07, 09:27
                  Hej wink
                  Gaapa, miło że czekasz każdego dnia z niecierpliwością na mój jadłospi wink
                  wczoraj na obiad była pierś z kurczaka w gyrosie i 2 kostki czekolady gorzkiej.
                  A dzisiaj:
                  5 - 3 kromki wasy z twarożkiem (zjadłam około połowy kostki, więc około 100 g)
                  8 - jak przyszłam do pracy to podjadłam znów troszkę tych małych krakersików ;
                  (, do diaska ale mnie kuszą -niech się wkońcy skończą crying
                  11 - serek wiejski
                  13 - jabłko i 2 kiwi (ale pewnie i tego i tego nie zjem) wink
                  16 - obiady wink, czyli jeszcze nie wiem co ;P
                  później napiszę.
                  Gaapa nie przejmuj sie tak tą wagą, u mnie też niestety stoi na 50 i ani
                  drgnie. Nie wiem czy to nie przez te mięśnie. Ale chociaż dobrzez że nie rośnie
                  mi waga, no ale do końca kwietnia musze 2 kg zrzucić. Najwyżej sie troszke
                  przygłodzę.
                  Ojej Justynko co Ty masz za pracy!@!!! aż sie biedna rozchorowałaś crying. Ja też
                  mam teraz tyle pracy i nauki ze hej, ale chociaż atmosfera jest dobra. Nie
                  przejmuj sie bedzie dobrze
                  Miłego dnia wink
                  Ps.Sihaja, Tripcafe a gdzię Wy jesteście?
    • sihaja82 hej laseczki! 02.03.07, 07:46
      jestem jestem, tylko w pracy mnie przyszpilili (koniec miesiaca) wiec nie
      bardzo mialam czas cos pisac. nadal dietuje, chociaz ostatnio z grzeszkami uncertain
      no nic, moze po weekendzie znow wezme sie ostro za siebie. dzis dostalam @ wiec
      jest tak sobie... buziaczki!

      sihaja
      --
      jak nie my, to KTO?
        • ania838 Re: hej laseczki! 02.03.07, 20:52
          hej, ale ja miałam dzisiaj dziwny dzień..... byłam na targach i mnie wybiły z
          rytmu. Zobaczcie co zjadłam wink
          menu:
          6- jajecznica z 2 jajek i 2 cebuli z ziołami prowasanskimi
          17- McDonald crying po drodze był a czasu nie było - 9 kawałeczków rybki i małe
          frytki
          a teraz czyli prawie o 21 pije piwko crying - no tak mi sie zachciało ze sobie
          kupiłam
          miałam isc na rowerki o 20 ale nie zdążyłam i ide jutro na 11.30
          • tripcafe Re: hej laseczki! 03.03.07, 09:37
            A ja was pilnie sledze tongue_out Wczoraj 8 czekoladek dostalam (krwiodawca jestem) i
            ani jednej (zapewne jeszcze) nie zjadlam. Dietowanko mi licho idzie, raz nie
            jem wiele, innym razem porazka totalna pod wzgledem ilosci i jakosci(czw-
            chipsy, pierniczki, makaronik, pierogi...), dzis tez dobrze nie bedzie, bo
            impreza
            Chyba 80 kg jest mi pisane i juz sad
            Buziaki dla Was

            --
            "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
            get out".
            • ania838 Re: hej laseczki! 03.03.07, 15:11
              no nie Tripcafe!!!!!!!!!!!!!!!! Przesadziłaś!!!!!!!!!!!!!!! Co to za
              załamywanie sie!!!!!!!!!!!! wracaj to do nas szybciutko i już!!!!!!
              A u mnie menu dzisiaj wygląda tak:
              7 - 3 kromki Wasy posmarowane serkiem Almette + 2 plasterki serka Hochland
              light + parówka drobiowa
              10 - maleńkie kiwi
              13 - serek wiejski
              17 - salaterka budyniu banankowego (zobaczyłam dzisiaj w sklepie i tak mi sie
              zachciało ze nie mogłam sobie odmówić wink
              w między czasie 4 kostki gorzkiej czekolady
              o 11.30 - byłam na rowerkach i jutro też idę wink. Mam strasznie przystojnego
              trenera, co mnie dodatkowo mobilizuje zeby tam chodzić wink ehhhhhh mam ja z tymi
              facetami wink
              • martyna540 dietujemy dalej;p;p;p...wiosna idzie;) 03.03.07, 16:29
                Hej laseczki ja tez się "troszke" opusciłam troche mi się przytyło..ale ja tak
                mam czasem ze musze coś niedozwolonego zjeśc...moge nie jeśc ziemniaków ryżu
                makaronu ale chleba sobie nie moge odmówic;p....no i
                słodyczy;p;p;p...hehhe......owocków tez nie;p...bedzie trzeba się jakieś 4-5 dni
                pomęczyć na 1 fazie zeby spadło 2-3 kg i na 2 faze
                jazda;p;p;p.....ehhh....wiosna idzie trzeba wyglądać!!!!!!do roboty!!!.....a
                swoją droga te reklamy pieczywa wasa mnie przerażają...;p
                Pozdrokiss
    • ania838 Niedzielne popołudnie ;) 04.03.07, 13:16
      hej dziewczynki wink
      Ja właśnie wróciłam z rowerków i czekam na obiadek wink. Ależ nas dzisiaj
      wymęczyli wink
      menu:
      6 - bułaka grahamka z ziarnem posmarowana serkiem topionym + 2 plasterki
      polędwicy z indyka + plasterek serka Hochland light + 4 plasterki ogórka
      kiszonego ( ale wypasiona ta buła była :p )
      10.30 - 2 maleńkie kiwi
      13.30 - (będzie) pierś z kurczaka duszona w sosie cebulowym (oczywiście bez
      sosu) + sałatka z kapusty pekińskiej
      17 - może jabłuszko albo pomarańcz albo kiwi wink jeszcze nie wiem co ale
      wypadałoby coś zjeść
      i to chyba tyle wink
      Miłego dnia
        • justynam24 Re: Niedzielne popołudnie ;) 04.03.07, 23:13
          witajcie

          niestety nie udało mi się wrocic na dietkę....wyglądam koszmarnie sad wracam do
          Was...jutro na sniadanie omlecik i biorę się za siebie...bo wiosenna pogoda...i
          nie mam żadnych ciuchów na takie napuchnięte uda i odstający brzuch sad
          Jutro wykupuje nowy karnet na siłownie smile Napiszę jak mi idzie
            • gaapa Re: Niedzielne popołudnie ;) 05.03.07, 08:04
              Ania838 a jak waga w ogole?jestes zadwolona z rowerkow prawda?w moim fitness
              clubie nie ma tego spinninigu,czy jak tam to sie nazywa,ale cwiczysz tez cos
              innego na dolna czesc ciala?ja glownie BPU albo stepy,ale i tak mysle ze
              cwiczenia aerobowe najszybciej spalaja tkanke tluszczowa w tych trudnych miejscach
              • ania838 Re: Niedzielne popołudnie ;) 05.03.07, 11:41
                Hej gaapa. Waga niestety w miejscu crying buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ale jest mnie tak
                jakby troszke mniej i wydaje mi sie ze troszke mi oponka spadła. Wiesz co na
                rowerkach nie ćwiczymy tylko mięśni nóg. Może wydać sie dziwne ale robimy
                pompeczki (czyli ręce i klatak piersiowa), brzuchy wciąż napiętę, wiec tak
                naprawde całe ciało pracuje. A poce sie tam jak dzika świnia ;P
    • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 06.03.07, 07:45
      Hello dziewczynki.
      Ja dzisiaj tak szybciutko, bo zaraz mam spotkanie a później kontrol,
      brrrrrrrrrrr
      5.30 - bułka z ziarnek + 2 plasteki polędwicy z indyka + plasterek serka
      Hochland light + 4 plasteki ogórka kiszonego
      no i później nie wiem jak sie sytuacja rozwinie, ale mam do pracy pomarańcza i
      2 malenkie wink kiwi. Napisze po pracy co było na obiad wink. Aha już podjadłam 2
      maleńkie wafelki (wymiary: 2 cm*1cm*1cm) ;P
      Dobra zmykam
      Miłego dnia
      U mnie miło raczej nie będzie ;/
      aha waga pomału w dół jupiii
      • aneeczka2 dziewczyny z fazy 2 pomozcie 06.03.07, 10:49
        sorry ze tak wcinam sie w watek ale musze, po prostu musze znalesc odp. na
        pewne pytania. zaczelam 2 faze w sumie tydzien temu, strasznie ciekawi mnie
        watek kukurydzy prazonej, jecie pop corn?a jesli tak to czy smazycie na oliwie
        z oliwek?w ksiazce pisze ze nie mozna kukurydzy gotowanej a prazona tak,
        dlaczego? no i bardzo chcialabym wrocic do ryzu i makaronu(wiem wiem, ryz
        brazowy, makaron pelnoziarnisty). Produkty juz zakupione ale nie mam pojecia z
        czym mozna je jesc zeby nie byly suche. Pomozcie!
    • ania838 Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza - 7 marca 07.03.07, 05:57
      Witam
      No ja wczoraj porzadzilam crying
      W pracy miałam przez ta kontrol taki zapiedziel ze w biegu złapałam 2 ciastka i
      wypiłam 2 kawki, a mojego pomarańczka i kiwi nie zjadłam. Dowiedzialam sie ze
      od kwietnia będę miec nowy etat wink i z tej radości kupiłamsobie po drodze do
      domk "Doga" 0,66l. Nic na obiad nie zjadłam i poszłam po jeszcze jednego i
      kupiłam sobie batonika i zjadłam w domu jeszcze 3 ciastka. Efekt był taki ze
      tylko zaczełam pic to drugie piwo i reszte wylałąm bo mi nie smakowało. No
      chyba mądra to ja nie jestem!!!!!
      A dzisiaj cisg dalszy kontroli crying
      Puki co zjadłam duży (400 ml) jogurt naturalny i sie tak napchałam ze hej. W
      pracy mamtego pomarańczka wczorajszego i kiwi i zabieram jeszcze activie musli,
      bo sobie juz wczoraj kupiłam.
      A tak wogóle to widze ze sobie odpuszczacie wpisyawnie crying
      • sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza - 7 m 07.03.07, 08:00
        Ania, nie odpuszczamy, no juz sie nie dasaj smile hihi. Ja ostatnio jestem
        bardziej na jedynce niz na dwojce, pisze troche tu, troche w watku Gosi...
        Hehe, ale alkoholowo bylo wczoraj smile Ja o 23 otowrzylam wino i wypilam sobie
        lampeczke na dobry sen, a co!
        Gratuluje etatu! super!! smile) A za te ciastka to Ci sie klaps nalezy! Tylko
        smaka robisz nam biedakom!!!!
        --
        jak nie my, to KTO?
          • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza - 7 m 07.03.07, 13:25
            u mnie ok,tez mialam troche stresow bo bylam w szpitalu na krotkiej
            diagnostyce,musialam dzis wypic 500ml glukozy (ble...).ale chce mi sie nawet
            dbac o siebie i o figure,jest taka cudna pogoda!no i oczywiscie cwiczenia!no i
            postanowilam tez wzbogacic doete o takie produkty upiekszajace.glownie
            warzywasmileno i mobilizuje sie do walki z niejedzneiem slodyczy,maja te niedobre
            kwasy tluszczowe trans,ktore latwo sie odkladaja.tak sobie o tym mysle za kazdym
            razem gdy mam chec na cos slodkiego.
            • tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza - 7 m 07.03.07, 17:35
              U mnie tradycyjnie... roznie big_grin, od 2-3 dni nie najgorzej, choc do idealu
              troche mi brakuje wink. dzis rano parowki 2 cienkie, 2 kromeczki razoca, potem
              wiesniak ze szczypiorkiem i ze 2 godziny temu obiadek w greenwayu. hmmm, mam
              jeszcze pierogi i straszna ochote na sledzie, ale postaram sie nie zezrec za
              duzo. spotkalam kumpele i wyglada na to, ze po zimowej przerwie wrocimy do
              biegania. poza tym codziennie tancze i sie rozciagam wieczorem.
              buziaki wiosenne smile

              --
              "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
              get out".
    • bela65 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 07.03.07, 19:25
      Czolem II fazo.Poczytalam Was sobie troche. Podziwiam, podziwiam. Ja jestem
      dopiero 3 dzien na I. Sama jestem ciekawa czy dotrwam tak jak Wy do II. Jak na
      razie daje rade i mam jeszcze duzo zaparcia w sobie. Trzymam za Was kciuki i
      oczywiscie za siebie. Aniu malo jedz a duzo wkuwaj bo 14 blisko. I tez trzymam
      kciuki. Pozdrawiam serdecznie.
      • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 07.03.07, 20:26
        hej. Właśnie wrociłam z rowerków wink. Musi nastąpićzmiana jadłospisu, bo troszke
        sie zmieniło:
        6 - duży jogurt naturalny z otrebami
        14- activia z ziarnami
        16- serek wiejski
        20 - 2 plasterki polędwicy sopockiej cieniutko posmarowane majonezem
        I jeszcze w ciągu dnia jedno ciasteczko i "kasztanek".
        Qrde codziennie ostatnio coś słodkiego jem!!!!
        Dzięki Bela za trzymanie kciuków ;*
        Buziaczki
        • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 09.03.07, 08:24
          pracuje nad swoim codziennym menu,usiluje jesc naprawde zdrowo!jakos przechodzi
          mi chec na slodycze.cwicze regularnie,szkoda ze moje uda nie chudna,tak jak
          brzuch ktory sie szybko robi taki plaski.kurcze,mam wrazenie ze z tych
          cholernych ud nigdy nie zrzuce tego wstretnego tluszczu.chyba ze sie wytopi na
          grillusmileale tak serio to bede walczyc.masaze,preparaty wyszczuplajce,peelingi,no
          cos musi ruszyc!piszcie kobietki,moze ktoras z was tez walczy o wyszczuplenie
          ud?i w ogole nogsmile
          • sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 09.03.07, 08:39
            gaapa, ja walcze. i kurcze, mam tak samo jak Ty, brzuch spoko, max tydzien i
            jest juz dobrze (nie rewelacyjnie, ale widac roznice) a uda 'stoja'. Teraz
            zapisalam sie na silownie i jakies aerobiki i inne tego typu cwieczenia, ale
            chodze regularnie dopiero od niedawna, wiec rezultatow nie widze jak na razie.
            chyba powinnam zmierzyc sobie uda, zeby cos zauwazyc, hehe smile
            a co do peelingow i takich tam, to na forum uroda dziewczyny sie pozytywnie
            wypowiadaly o peelingu kawowym. poczytaj sobie. ja stosuje tylko to, bo nie
            wierze w zadne kremy i inne tego typu cuda. moim zdaniem tylko cwieczenia,
            dieta i ewentualnie te peelingi kawowe. (no i krem potem, ale ja uzywam
            zwyklego dove, bo po np. clarinsie za 50euro i biothermie za 45euro nie
            widzialam wielkiej roznicy, tylko zapach ladny)
            buzka i powodzenia w walce z udami, hehe smile
            PS. Ania chodzi na rowerki i pisala, ze miala -4cm w udach, ale ja nie cierpie
            rowerkow... grrr
            --
            jak nie my, to KTO?
          • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 09.03.07, 08:43
            hej
            ja ostatnio przez ta kontrole wypadłam z wpisywania i wogóle reguralnego
            jedzenia. Wczoraj to juz wogóle była masakra. Dzień Kobiet i cały dzien jakies
            słodycze jadłam i nic konkretnego a wieczoram poszłam do knajpy na imprezke i
            zjadłam chyba z 10 pierogów, przepijając wódeczką wink. Dzisiaj 0,5 kg w góre,
            ale myślę ze dzisiaj to zwalcze wink
            Narazie lecze kaca colą i jeszcze nic nie zjadłam wink
            ehhhh dobrze że Dzień Kobiet jest tylko raz w roku ;P
            • sihaja82 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 09.03.07, 09:19
              hehe smile no tak to juz jest smile
              ja na razie prowadze sie bez grzechow, jak wzorowa esbetka, hehe smile
              to ile Ania teraz wazysz?
              ja ide dzis pobalowac i tez mam niezla schize co tu dzisiaj zjesc, ale w koncu
              zrobie sobie soczewice z bialym serem i szpinakiem, zapieke z jajkiem, powinno
              byc ok.
              --
              jak nie my, to KTO?
    • ania838 Tylko eSBeczki to laseczki ;) - 10 marca 10.03.07, 14:11
      Dziewczynki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Mam dzisiaj takiego głoda, ze konia z kopytami bym zjadła crying. Siedze w domu i
      sie ucze na obronę, ale takie przysmaki mi chodzą pogłowie, że skoncentrować
      się nie mogę crying
      Puki co zjadłam:
      6 - bułka grahamka posmarowana serkiem Almette i 2 plasterki polędwicy z indyka
      (chyba mnie Bóg opuścił, że w sobotę wstaje o tej godzinie)
      10 - duży jogurt naturalny (400 ml)
      14 - noga kurczaka ugotowana w rosole
      To narazie tyle, ale jak walczę dzisiaj to szok crying.
      Na rowerki nie poszłam, bo mi szkoda było czasu. Mam jeszcze tyle nauki że hej.
      A tak straciłabym około 3 godzin.
      Najgosze jest to że jestem najedzona a mam na coś ciagle ochotę crying
    • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 10.03.07, 21:31
      moze twoj mozg potrzebuje glukozy?mysle,ze jesli sie stresujesz,to nic sie nie
      stanie jesli zjesz wiecej,na pewno spalisz.ja przynajmniej tak mialam.oczywiscie
      nie ma co przesadzac,ale jesli zjesz wiecej albo troche glukozy nic sie nie
      stanie.a moze jakies bakalie?albo jogurty czy owoce?albo ryby,wplyna na
      pamiec.trzymaj sie i nie poddawaj
    • martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.03.07, 15:46
      Hej laseczki esbeczkikiss ja się długo nie odzywałam z braku
      czasu...nauka...widzisz Aniu ja tak mam cały czas ze się ucze i myśle o
      jedzeniu...koszmar;p;p;p...ale już się nauczyłam nad tym panowaćsmile...ja też mam
      problem z brzuchem i boczkami przede wszystkim z boczkami....mam taka
      niesymetryczną figure ze nogi mam szczupłe ale w górnej częsci mi się stykaja
      uda a to dlatego ze mam na maxxxa małą miednice w biodrach mam ok. 88 cm jak
      dobrze pójdzie ...i spodnie nosze rozmiar 36 i to tak głupio wygląda jak mi te
      boki odstają...;/...ale wiem ze tego nie spale ...bo ja tam nawet tłuszczu zbyt
      wiele nie mam...nienawidze tych moich kwadratowych bioder...życie;p...ja jestem
      jak narazie na jedynce ...mam nadzieje ze wytrwam bo już tak fajnie na dworzu i
      trzeba pokazać jędrne ciałko...smile;p....trzymajcie się kobity....życze sobie i
      wam wytrwałośćiwink
      • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.03.07, 15:54
        Martynko dzisiaj jest jeszcze gorzej crying.
        A ja Ci powiem że troszkę mi boczki spadły od rowerków. W biodrach mam 86, ale
        jestem od Ciebie dużo niższa (z tego co pamietam) i przy mojej firurze mam dość
        szeroką miednicę. Teraz waże 50 kg i mam jeszcze mało jedrne ciałko (ale jest
        coraz lepiej) ale jak zrzuce moje upragnione 3 kg wink to kości będą na wierzchu
        (wystająca miednica). Jak waże tylko troszke mniej to moja mamcia dostaje szału
        jak mi kosteczki widac i chodzi i mówi wkoło że nic nie jem wink. A jak kostki
        obrośnięte tłuszczykiem to jest ok ;P
        • martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.03.07, 19:58
          Ty Aniu musisz byc drobna jeżeli 86 cm w biodrach to duzo jak na twój
          wzrost;p...ja mam bardzo wąską miednice...zważywszy ze jestem od Ciebie o 11cm
          wyzsza z tego co pamiętam..ja mam 172 Ty chyba 161??smile...dzisiaj mnie
          przyjaciólka chciała na pizze wyciagnąc..ona ma szybką przemiane materi ( 166cm
          waży 45kg.)...nie mam pytań...ona mnie wręcz błagała zebym z nią poszła..ale
          byłam twarda i się nie dałąm namówić...hehe...jak ja lubie to
          uczucie...sadysfakcjabig_grinbig_grinbig_grin...podam menu zbiorcze: jajecznica z 3 jaj ze
          szczypiorem połowa pomidora i kawałkiem ogórka, zupa pieczarkowa(mniam), serek
          homo. z orzechami, i znów zupkasmile...to na tyle dzisiajsmilepozdrawiamkiss
    • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 11.03.07, 15:49
      Witam w niedzielne popołudnie wink
      Ja sie jak codzień muszę zameldować, bo już nie potrafię inaczej wink
      6 - 2 parówki drobiowe + 2 kromki Wasy
      9 - 2 mandarynki
      11 - salaterka budyniu banankowego
      14 - pierś z kurczaka smażona i panierowana z ziemniakami crying dałam sie mamie
      namowić a już nie pamiętam kiedy taki obiad jadłam
      No cóz mało eSBecko dzisiaj.
      Chodzi dzisiaj za mną coś grzesznego............... normalnie mnie opętało!!! A
      to jakiś alkohol, a to coś na słodko no masakra normalnie!!!!!!!!!!!!!!!!
      A postanowiłam od jutra zrobić sobie "lekki tydzień", tzn. tylko owoce, warzywa
      i jogurty. Żadnego chlebka, słodyczy, mięska, sera białego, jajek, hymmmmmm
      zobacze ile wytrzymam wink
        • martyna540 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.03.07, 10:26
          kolejny dzień na sbsmile...długo już trwa nasza walka...moja od października..ale
          ciagle tyje i chude...u mnie wszystko było perfect do 20 grudnia...później
          święta sylwester..i wiele innych wymówek później to już nie potrafiłam sie
          powstrzymywać i dlatego przytyłam ponownie...ale juz jestem 2 dzień na 1 fazie
          i mam zamiar wytrwać jeszcze 12 dni później tydzień faza póltora a póxniej co 3
          dni owsianka następnie co dwa dni i finałowo codziennie...smile...chce dojść do 3
          fazy nie mam az tak dużo do zgubienia...i wiem e chudne szybko...zreszta mam
          zamiar ćwiczyć zapisać się na aerobic na basen ..zreszta jak jest wiosna i tak
          ciepło to ąz się nie chce siedzieć w domu...spacerki itp.smilea do wczorajszego
          menu dodaje 2 jajka na twardo i troche orzechów laskowych...zauwazyłam ze jak
          ostatni posiłek jem o 18 i nic już nie jem później to chudne bardzo
          szybko....dlatego namawiam zeby tak robić...dieta bedzie efektywniejsza...do
          tego ćwiczenia i wytrwałość i efekt będzie osiągnietysmile...a dziś zjadłam
          jajecznicie z szynka ogórkiem pomidorem i szczypiorkiem (3 jajka)
          na obiad zjem zupe pieczarkowa i pierś z kurczaka z sałatka ze świerzych warzyw
          a póxniej moze jakiś serek z orzechami i na tym zakończesmile...jak jest tak
          ciepłoto aż chce sie żyćwink...MUSZE DOBRZE WYGLĄDAĆ LATEM!!!!!pozdrawiamkisskisskiss
          • tripcafe Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.03.07, 11:51
            No i znow do Was wracam, z mocnym postanowieniem poprawy. Od ciaglego zarcia
            czekolady jakies obrzydliwosci mi na czole powylazily, nie mowiac juz o giga
            faldach na brzuchu!
            Buziaki na nowy tydzien smile

            --
            "Inside of me, sweetie, inside of me, there's a thin person just screaming to
            get out".
            • ania838 Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.03.07, 18:13
              Hej laseczki.
              Latam dzisiaj od rana i nie miałam nawet czasu zajrzeć do Was, ale już sie
              spowiadam wink
              6 - banan i jogurt owocowy
              11 - banan
              15 - serek wiejski + 2 mandarynki
              17 - jabłko
              i w między czasie chodziłam i po kosteczce gorzkiej czekolady sobie lamałam i
              wyszlo mi aż 6 kstek crying. No nic jutro musze sie bardziej plnować.
              Jak widzicei przeszłm na te owocki i zobaczymy jaki efekt będzie po tygodniu.
              Aha wczoraj nie obeszło sie bez winka crying a dziaiaj na wadze 51 kg
              buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
              • gaapa Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 31.03.07, 09:02
                Ania,tylko nie mow,ze nie jestes glodna!moze powinnas wiecej jesc,serio.inaczej
                metabolizm sie zwalnia i nie chudnie sie tak latwo.zreszta,wedlug mnie ty nie
                masz z czego chudnacsmileja dzis siedze na dyzurze wiec wzielam ze soba kilka
                serkow wiejskich i troche pieczywa pelnoziarnistego.a teraz pije kawke i jem
                czekoladke(rano pozwalam sobie na czekoladki,staram sie tylko w pracy)ale zawsze
                po poludniu mam chec tez na odrobine slodycza.wczoraj bylam na aerobiku,naprawde
                sie wciagnelam,czuje sie duuzo lepiej.pozdrawiam,piszcie!
          • tort_czekoladowy Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 12.03.07, 19:36
            uwielbiam mleko ! mam pasje wyprobowania mleka ze wszystkich automatów ktore
            znam (no bo ciepłego mleka w inny sposob na miescie nie dostane) i co no
            wlasnie.. wychodzi na to ze wiekszosc z nich ma w programie wlewanie troche
            mleka plus bardzo duzo wody, kto wie co to za mleko, dobrze by bylo gdyby w
            proszku bo wtedy wedlug SB, ale pewnie to zwykle 2% uncertain

            waze 66 kg a przynajmnije w sobote tak było... jutro moze sie zwaze choc sie
            boje ehhh :9
    • creatives Re: Tylko eSBeczki to laseczki ;) - II faza 13.03.07, 16:28
      W koncu doszłam do II fazysmile))
      Na Sniadanie:
      Omlet (jajko+mleko+maka orkiszowa)
      ogórki
      Kawa z mlekiem 0,5%
      2 Sniadanie
      Jogurt light+ 3 małe ciasteczka owsiane(płatki owsiane+otreby+kokosy....zero
      cukru)
      sok pomidorowy
      Obiad
      Jajko sadzone z sałatka(sałata, rucola,pomidor, ogórek, rzodkiewka,
      przyprawione oliwą z oliwek z przyprawą KAMIS FIT)
      Pychotasmile)
      A na kolacje pewnie bedzie twarożeksmile))
      w miedzy czasie duzo herbaty czerwonejsmile)))
      Ps. Pieczywa nie uwzgledniłam bo nie jem go poprostusmile))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka