Pestki i orzechy w I fazie?

03.04.07, 11:59
Czesć, chciałabym zacząć po świętach sb.Czy w pierwszej fazie można jeść
pestki słonecznika, orzechy laskowe i ziemne, w malutkich ilościach
oczywiscie? Mają duużo kalorii i tak sie własnie zastanawiam..Ta dieta wydaje
mi sie bardziej wartościowa niż Cambridge. Schudłam co prawda 6 kg po
niecałych 3 tygodniach ale teraz mam tez inne skutki tej diety- strasznie
wypadają mi włosy.Niby Cambridge zawiera wszystkie witaminy i składniki
mineralne ale chyba bardzo słabo przyswajane..Czy po diecie south beach tez
miałyście problemy wynikające z niedoboru witamin i skł. mineralnych?
    • dardetka Re: Pestki i orzechy w I fazie? 03.04.07, 12:42
      dzienna dawka orzechów:
      1. migdały (15 sztuk)
      2. orzechy laskowe (1 uncja = 3 łyżki = ok. 30 gr)
      3. orzechy nerkowca (15 sztuk)
      4. orzechy ziemne (20 małych sztuk)
      5. pistacje (30 sztuk)
      6. orzechy włoskie (15 sztuk)
      7. pestki z dyni (1 uncja = 3 łyżki = ok. 30 gr)
      8. pestki słonecznika (1 uncja = 3 łyżki = ok. 30 gr)
      9. nasiona sezamu (1 uncja = 3 łyżki = ok. 30 gr)
      10. siemię lniane nasiona (1 uncja = 3 łyżki = ok. 30 gr)
      11. nasiona soi (1/4 filiżanki)
      12. naturalne masło z orzeszków ziemnych (2 łyżeczki)

      są kaloryczne ale mają zdrowe tłuszcze wspomagające odchudzanie. nie należy
      jednak z ich ilością przesadzać smile A problemów z włosami albo cerą - u mnie zero smile
      • sihaja82 Re: Pestki i orzechy w I fazie? 03.04.07, 13:17
        Ja tez nie mam zadnych 'skutkow ubocznych'. Moze Cambrigde jest zbyt
        rygorystyczna...
        • ka-sha1 Re: Pestki i orzechy w I fazie? 03.04.07, 14:30
          no mi nestety troszke wlosow ubylo
          jesli chodzi o cere to nawet sie poprawila
          zwlaszcza koloryt
          ale wydaje mi sie ze bez wzgeldu na jakiej diecie jestes to i tak sa skutki
          uboczne wszystko chyba zalezy od Twojego organizmu no i od tego czy dostarczasz
          mu witamin w postaci tabletek,z ktorymi tez nie ma co przesadzac z drugiej
          strony...
Pełna wersja