kitty
09.05.07, 10:12
Witam,
Do SB wróciłam po dwu letniej przerwie. Poprzednio zeszło dużo, troche
wróciło, ale najważniejsze jest to, ze teraz plazuję z mężem, który tez ma -
nie nadwagę, ale blisko otyłość. Ale do rzeczy. Diete zaczeliśmy z początkiem
marca, i nie licząc małych grzeszków - piwo, słodkie w święta - jesteśmy cały
czas na 1 fazie i słuzy nam ona. W weekend majowy bylismy we Włoszech, i mimo
obietnic i zapewnień pękliśmy - rano kawa i brioszki, w południe makaron,
pizza, wieczorem knajpa. Dużo wina i mocniejszych trunków. Wiadomo, wakacje,
chodzi sie w spodniach z gumką i koszulkach. Wracamy do domu i tu
niespodzianka - i ja i mąż duży spadek, luzne ciuchy, wszyscy mówią - ale
schudliście. DLACZEGO? ja nie rozumiem, to jakiś melabolizm czy coś??? Ja
jeszcze rozumiem, bo zaczęłam brać błonnik i CLA, może więcej się ruszaliśmy,
nie wiem doprawdy.
Proszę weteranki o wyjaśnienie, bo może warto raz na jakis czas odpuścić???