mmu
02.06.07, 10:45
20.02 zaczęłam SB, schudłam z 58 kg do 54 i byłam naprawdę zadowolona, choć
nie stosowałam diety restrykcyjnie. Dietę skończyłam po jakimś miesiącu, a w
tej chwili ważę 53 kg przy 167 i jem naprawdę wszystko (w rozsądnych
ilościach), co prawda nie wróciłam do cukru w kawie, ale jem słodycze
codziennie. Dlaczego nie tyję? bo oprócz zmiany nawyków żywieniowych po SB
(jem chrupkie pieczywo, prawie nie jem ziemniaków, jem dużo owoców, teraz
głównie arbuzów, 1/4 arbuza dziennie- jestem pochłaniaczem tych owoców, chyba
przytoczę ich więcej do domu

, zaczęłam BIEGAĆ. Wiem, że to się może wydać
trudne, że nie macie kondycji itd. Jak ja zaczynałam, to przebiegałam 2 min i
potem musiałam opierać się o drzewo, żeby nie wykitować, teraz, po kilku
miesiącach treningów biegam 2 razy w tyg. po 5-6 km ( w czasie biegu robię
jakieś 2 przerwy na ćwiczenia, bo na razie ciurkiem nie dam rady). Moja
kondycja się poprawiła kolosalnie, czuję się świetnie, zdrowo, wydaje mi się
że naprawdę jestem wysportowana a jak byłam robić wosk na nogi, to
kosmetyczka powiedziała, że muszę coś trenować, bo mam super napiętą skórę na
udach
Dziewczyny, naprawdę polecam Wam bieganie, to super sport, trzeba mieć tylko
buty i już można zaczynać a efekty są rewelacyjne!
tylko pamiętajcie, żeby nie biegać przy I fazie, bo nie dacie rady, człowiek
jest zbyt słaby, ale jako podtrzymanie efektów diety, to polecam jak
najbardziej
pozdrawiam Was i życzę wytrwałości