Hop siup z 3 f. na 1. f.

29.06.07, 09:09
Bubububuuu....no comments co do wytrwałości na 3 fazie. Po drodze dwa wesela,
po każdym kilka dni obżarstwa. Wynik: 4 kg w górę. Wracam pokornie na
jedynkę,ale czy wytrwam - zobaczymy. Zapraszam wszytskich tych, którzy od
dzisiaj fazują smile
    • lumidee23 Re: Hop siup z 3 f. na 1. f. 29.06.07, 10:58
      ja jestem od miesiaca na SB smile juz ponad misiac nawet 4 tyg bylam na 1 fazie
      teraz 2 faza ale rozni sie tylko tym od pierwszej ze jak mam straszna ochote na
      chlebek pelniziarnisty fitness albo owoc to go jem ale zdarza mi sie to co 4/5
      dni wiec ogolnie jestem na jedynce smile i dobrze im z tym smile
      tylko glupi okres grrrr nie waze sie bo bym sie chyba zalamala brzuch jak bania grrr
      • renard1 Re: Hop siup z 3 f. na 1. f. 29.06.07, 12:58
        Koleżanko moja, ale to pieczywo to jedz, jedz, i ryż brązowy i makaron.
        Koniecznie. Ja bardzo schudłam w drugiej fazie własnie przez to, że jadłam
        węglowodany. One przyspieszają przemianę materii. Bez tego to będziesz miała
        wzdęcia, pogorszy się skóra, włosy. Węglowodany są podstawa zdrowego zywienia,
        i bez nich ani rusz. ZObaczysz, że jak zaczniesz regularnie jesc węglowodany,
        to przemiana materii ruszy w oszałamiającym tempie, i nie będziesz miałą
        brzucha jak balon. Dla mnie ta dieta jest najodpowiedniejsza. A to, że
        obżerałąm się jak powne różowe zwierzę czekolada, droźdżówkami, lodami itp. to
        już inna historia. Najchętniej to bym wskoczyła w druga fazę, ale moze kilka
        dni pozostanę na jedynce.Trzymaj się!
        • lumidee23 Re: Hop siup z 3 f. na 1. f. 29.06.07, 21:57
          tak mowisz??? a nie przytyje sad ja sie boje jest te ryze i makaronysad
          • renard1 Re: Hop siup z 3 f. na 1. f. 30.06.07, 15:47
            Nie bój się , nie przytyjesz. Tylko z umiarem i brązowe i razowe. Ja po 1 dniu
            1 fazy stwierdziłam, że przed planowaną ciązą nie będę się katować już jedynką,
            tylko przejdę do drugiej fazy, która bardzo mi odpowiada i na której najwięcej
            schudłam (jedząc pieczywo razowe, poełnoziarniste, razowy makaron, ryż
            brązowy). Mam nadzieję, ze zgubię te nadrobione 3 kg włąśnie na tej fazie.
            Zwłaszcza, że jedynka już nie przynosi takich spektakularnych efektów, jak za
            pierwszym razem.
            Bez węglowodanów nic dalej nie zdziałasz, jeżeli chcesz dlaje chudnąć.
            Naprawdę. Trzymaj się.
Pełna wersja