Moje plażowanie - I faza

02.07.07, 12:11
Witajcie,
Długo dojrzewałam do SB ze względu na to, iż owoce kocham, ale ponieważ nie
obżeram się, a waga nie chce spadać postanowiłam spróbować z Wami.
Mam 182 cm wzrostu - 76,8 kg i lat 29. Chciałabym zejśc do 70, a najchętniej
do 69, coby zobaczyć upragnioną 6 z przodusmile
Będę tu sobie, jeśli pozwolicie, wpisywała swoje codzienne menu - licząc na
Wasze rady i ewentualną korektęsmile
Z góry dziękuję!
    • mama_marunia Dzień 1 02.07.07, 12:12
      Ś: Mięta, puszka tuńczyka wsw, 4 rzodkiewki, potem zielona
      II ś: będzie serek wiejski light z pomidorem i ogórkiem
      O: Będą 2 plastry schabu pieczone w folii, surówka z 1/4 fety light pomidora,
      ogórka kiszonego i cebuli
      K: planuję 2 duże kalarepki
      Gdybym była głodna będę popijała sok pomidorowy (ostatnio mi zasmakował) i
      oczywiście wodęsmile
      • aniasol Re: Dzień 1 02.07.07, 12:57
        Dołączę się chętnie, już kiedyś byłam na SB, rewelacyjnych efektów nie miałam,
        ale też niezbyt sumiennie się przykładałam. Dziś również dzień 1, rano niestety
        obowiązkowa kawa ze słodzikiem i trochę mleka, na śniadanie omlet z 2 jaj. Nie
        wiem jeszcze co później zjem, ale napiszę później. Czy masz może rozpiskę co
        wolno, a czego nie? Już nie pamiętam a swoje zapiski pogubiłam. Razem raźniej
        • mama_marunia Re: Dzień 1 02.07.07, 13:08
          Wszystkie informacje nt. dozwolonych czerpałam z tego forum oraz:
          dietaplazpoludnia.ilonka.org/index.php?option=com_content&task=view&id=29&Itemid=57
          A Ty dużo masz do zrzucenia?
          • aniasol Re: Dzień 1 02.07.07, 13:16
            Chcę zejść do wagi 55. To mam prawie 10 do zrzucenia, dzięki za link
      • balbina_alexandra Re: Dzień 1 02.07.07, 19:43
        mama_marunia napisała:

        > Ś: Mięta, puszka tuńczyka wsw, 4 rzodkiewki, potem zielona

        Na Twoim miejscu zjadłabym mniej tego tuńczyka, a dorzuciła więcej warzyw, 4
        rzodkiewki to strasznie malutko!

        > II ś: będzie serek wiejski light z pomidorem i ogórkiem

        Tu ok, ale zawsze mnie uczono, że pomidora i ogórka świeżego nie powinno się
        razem łączyć, bo wzajemnie niszczą swoje witaminy, choć to pyszne połączenie smile

        > O: Będą 2 plastry schabu pieczone w folii, surówka z 1/4 fety light pomidora,
        > ogórka kiszonego i cebuli

        Zdaje się że chudy schab na I fazie dozwolony, choć ja nie jadłam całe wieki -
        jednak zostaję przy piersiach kurzych/indyczych. Zawsze to jednak sporo więcej
        tłuszczu, niezdrowego...
        Wyrzuciłabym tę fetę, białko z dwóch różnych źródeł to nie jest dobre
        połączenie, za to znów dodałabym warzyw.

        > K: planuję 2 duże kalarepki

        Same kalarepki? W posiłku zwłaszcza tym jedzonym późno powinno być jakieś
        białko... może wlaśnie ta feta, albo twarożek, albo choć nieco chudej wędliny,
        nie wiem, może jajko...

        > Gdybym była głodna będę popijała sok pomidorowy (ostatnio mi zasmakował) i
        > oczywiście wodęsmile

        Sok, jeśli nie ma dodatku cukru jest ok, acz z pomidorami zaleca się ostrożność
        - niby nie mają wysokiego indeksu i czystych węgli nie ma tam dużo, ale wszyscy
        twórcy diet niskowęglowych zalecają ograniczanie... Choć ja tam jadłam i chudłam smile

        Witaj na forum, nie masz dużo do zrzucenia, trzymam kciuki smile
    • mama_marunia Re: Moje plażowanie - I faza 03.07.07, 09:04
      Na wadze 1 kg mniesmile Wiem, wiem - to woda, ale i tak sie cieszęsmile
      A dziś: będzie tak:
      Ś: Mięta, tuńczyk wsw, 5 rzodkiewek, zielona herbata (nie jestem w stanie zjeść
      więcej - normalnie jadam tylko grapefruita)
      II Ś: serek piątnica light z pomidorem i ogórkiem (połączenie niezdrowe -ale
      uwielbiam takie mikstysmile
      O: 2 plastry pieczonego schabu (dziś już wykończę wrogasmile - jest chudziutki -
      naprawdę!) i gotowana cukinia (dużo cukiniismile))
      K: 150 g wędzonego łososia
      W międzyczasie oczywiście woda i sok pomidorowy (ok 2 kubków - bez cukru)oraz
      herbatki: zielona i czerwona
      Wczoraj zamiast kalarepek był wędzony pstrąg (kalarepka okazała się niezjadliwa)
      • mama_marunia Dzień 2 03.07.07, 09:05
        Miało być dzień 2.....jedzonko z postu powyżejsmile
        • aniasol Re: Dzień 2 03.07.07, 14:51
          Wczorajszy dzień nie zaliczam do udanych, zwłaszcza, że to był 1 dzień. Wczoraj
          było: 2 kawy ze słodzikiem i odrobiną chudego mleka (inaczej padne), omlet z 2
          jaj, gotowana pierś z kurczaka, 4 kostki gorzkiej czekolady, 4 plastry chudej
          wędlinki, najgorszy był wieczór, zjadłam kawałek ciasta i wypiłam gina z
          tonikiem. Ok. 21 złapał mnie głód i zjadłam pół papryki i kawałek ogórka na
          surowo. Do picia mięta i zielona herbata.
          Dziś rano kawa, omlet i pół papryki. Najgorsze, że w ciągu dnia nie jestem
          głodna, dopiero bierze mnie ok. 18 na jedzenie. Będę z tym walczyć. Dziś będzie
          jeszcze jakaś surówka i może rybka pieczona. Wyspowiadam się jutro z reszty.
          Trzymajcie się
        • mama_marunia Re: Dzień 2 03.07.07, 19:18
          Łososia było tylko 100 gram
          Dorzucam 100 gram chudej mozarelli z pomidorem i bazyliasmile
          • czarodziejka87 Re: Dzień 2 06.07.07, 22:24
            100 gramów sie mowi:]
    • mama_marunia Dzień 3 04.07.07, 07:03
      Ś: Jogurt naturalny bez cukru +7 rzodkiewek
      II Ś: tuńczyk wsw +czerwona papryka
      O: pieczone udko kurczaka (oczywiście bez skóry), kalafior
      K: planuję jakąś wędzoną rybkę - makrelę albo szprotki
      • aniasol Re: Dzień 3 04.07.07, 12:08
        Dzień 3 zaczynam jak ostatnie, kawa i omlet. Nie wiem jeszcze co będę jeść
        później, coś wymyślę.
      • mama_marunia Re: Dzień 3 04.07.07, 17:29
        Dorzuciłam jeszcze 3 ogórki kiszone.
        A co do rybki - będzie makrela - duża sztukasmile
    • mama_marunia Dzień 4 05.07.07, 07:03
      Ś: Mięta, jogurt naturalny bez cukru + 7 rzodkiewek
      II Ś: serek piątnica light +pomidor+ogórek
      O: Mielony z indora, fasolka szparagowa + pewnie ze 3 ogórki kiszonesmile
      K: jakaś wędzona rybka - potem napiszę, co konkretnie.
      • mama_marunia Re: Dzień 4 05.07.07, 13:14
        Na kolację będzie makrelasmile
    • mama_marunia Dzień 5 06.07.07, 07:13
      Dziś waga pokazała -2.3 kg!
      Ś: tuńczyk wsw + 7 rzodkiewek
      II ś: serek piątnica light +pomidor+ogórek
      O: cyc kurzy smażony soute + sałatka z 1/4 fety light, cebuli, pomidora i
      ogórków kiszonych
      K: zwyczajowo makrela wędzona i może jeszcze kalarepka
      • aniasol Re: Dzień 5 06.07.07, 10:30
        U mnie wczoraj było: omlet, na obiad łosoć z surówką, wieczorem duży pomidor. W
        między czasie, trochę migdałów, czekolada gorzka w/w, jogurt. Dziś rano kawa,
        onlet,mięta już stygnie, na obiad ma być pierś z kurczaka pewnie z dużą ilości
        surówki. Nie mam planów co do reszty dnia, jak będę wiedziała to napiszę. ładny
        rezyltat, ponad 2 kilo po 4 dniach, oby tak dalej. Ja będę ważyć się w
        poniedziałek. Mam nadzieję, że też będę się mogła pochwalić dobrym wynikiem.
        Pozdrawiam
        • mama_marunia Re: Dzień 5 06.07.07, 11:47
          Miałam się nie ważyć, ale...też się cieszę. Tobie również życzę co najmniej -2 kg!
      • mama_marunia Re: Dzień 5 07.07.07, 07:15
        Dorzucam 2 suche kabanosy krakusa i 4 rzodkiewki oraz 100 gram ( czy jak kto
        woli 100 gramów)małży w białym winie (mały grzeszeksmile))
    • mama_marunia Dzień 6 07.07.07, 07:37
      Ś: jogurt naturalny+7 rzodkiewek
      II Ś: tuńczyk wsw +czerwona papryka
      O: pstrąg saute +micha lodowej z pomidorem, ogórkiem i cebulka
      K: wędzony śledzik (dużysmile))
      • mama_marunia Re: Dzień 6 - porażka 07.07.07, 16:55
        Przyszła do mnie @@@,.....wiec zjadłam 10 ciastek zbożowych i małego loda
        sorbetowegosad(((
        • balbina_alexandra Re: Dzień 6 - porażka 07.07.07, 21:56
          I tak mało zjadłaś, zwazywszy że to @ więc się nie zadręczaj, tylko twardo
          zaciskamy ząbki wracamy na fazę pierwszą. Ładnie Ci szło do tej pory (choć
          ciągle uważam, ze za mało warzywek - powinnaś ich jeść jak najwięcej) więc i
          dalej dasz radę!
          • mama_marunia Re: Dzień 6 - porażka 08.07.07, 08:35
            zastanawiam się na przerwą... przynajmniej na weekend....ciągnie mnie do rózności...
          • mama_marunia Re: Dzień 6 - porażka 09.07.07, 14:13
            Balbino - masz rację - postanowiłam walczyć dalejsmile
            W razie małych potknięć - nie będę się poddawać, a co najwyżej przedłużę 1 fazę
            i tyle.
            Za 2 tygodnie jadę na urlop - tam przejdę na II fazę, ale pewnei nie odmówię
            sobie piwka od czasu do czasu.
            mięso do obiadu nie jest co prawda zalecanym....ale takiego zapragnął mój mąż, a
            ja się zgodziłam uważając, że
            lepiej ciut tłuściej niż słodkosmile
            A więc:
            Ś: jogurt naturalny (zabrakło rzodkiewek - dziś kupię)
            II Ś: tuńczyk wsw +duża czerwona papryka
            O: plaster pieczonej karkówki (wybrałam najchudsza jaka byłasmile, gotowany
            kalafior (dużo) i zapewne jeszcze będą ogórki kiszone (3?)
            K: wędzony śledzik
    • mama_marunia Dzień 9 10.07.07, 08:22
      Ś: tuńczyk wsw + 7 rzodkiewek
      II Ś: serek wiejski light, pomidor, ogórek
      O: cyc kurzy + leczo warzywne (cukinia, pomidory, papryka, cebula) - dużo leczosmile))
      K: wędzona makrela
    • aniasol Re: Moje plażowanie - I faza 10.07.07, 15:48
      No to tak, wczoraj bylo grzecznie, dziś rano kawa i kabanos, nie miałam czasu
      nic zrobić. Niestety okpołudnia prawie tabliczka czekolady (86% cacao), niedawno
      omlet z 2 jaj, później gotowana pierś z kury i mase surówki (pekińska, pół
      ogórka, rzodkiewka i papryka). Do picia mięta i zielona herbata. Waga mało
      spada, dziwi mnie to trochę, przemianę materii mam dobrą, to czemu waga tak
      opornie spada? Dziś trochę poćwiczę, zapisuję się na siłownię albo aerobik. Na
      razie ćwiczenia w domu. Pozdrawiam
    • mama_marunia Dzień 10 11.07.07, 08:27
      Ś: 4 zawijasy z sałaty lodowej i polędwicy sopockiej + 6 rzodkiewek
      II Ś: serek wiejski light +pomidor+ogórek
      O: bitki wołowe, fasolka szparagowa (dużo fasolkismile))
      K: tuńczyk wsw + pewnie kilka rzodkiewek
    • mama_marunia Dzień 11 12.07.07, 08:31
      -3,3 kgsmile mimo drobnych grzeszkówsmile
      Ś: jogurt naturalny + 5 rzodkiewek
      II Ś: grzech planowany - pyszny czerwony agrest - pewnie 0,5 kg, a może i ciut
      więcejsmile))
      O: cyc kurzy + sałatka z 1/4 fety, pomidora, 3 ogórków kiszonych i cebulki
      K: tuńczyk wsw +kolejne 5 rzodkiewek
      • balbina_alexandra Re: Dzień 11 12.07.07, 15:40
        Jeeeejku, to jest już taki agrest? Strasznie lubię agrest a ten czerwony to
        dopiero gratka... człek siedzi w robocie cały dzień i nosa na bazar nie wytknie
        - ten mój okołodomowy zamykają ok 18.30-19 i nigdy nie zdążam sad

        Mamo Marunia, lepiej wyrzuć ten jogurt ze śniadania - sporo węgli i mało
        pożywny, lepiej może jakiś twarożek (nie pamietam, czy to Ty pisałaś, że nie
        możesz jajek?). Nie wierzę że ktoś może się najeść jogurtem i nigdy się nie
        przekonam - w końcu śniadanie to najważniejszy posiłek - można tu poszaleć i
        zjeść całkiem dużo, do wieczora spalimy. A i urozmaić trochę warzywka, b. lubię
        rzodkiewki ale jeść codziennie to bym nie zniosła smile dorzuć jakieś inne zielsko!
        A spadku wagi gratuluję, oby tak dalej smile
        • mama_marunia Re: Dzień 11 12.07.07, 15:53
          Balbinko, jest już taki agrest - jest i strasznie go lubię!
          Co do jajek - tak, to ja ich nie jadam - w ogóle....
          A rzodkiewki kochamsmile Jogurt jadam Zotta - 200 gram bez cukru - nawet się najadamsmile
          Poszaleję jeszcze może z zawijasamismile))
          Poza tym ja dopiero się uczę rano jeść - zwykle to był grapefruit i tyle...
          • balbina_alexandra Re: Dzień 11 12.07.07, 22:21
            Mamo Marunia, z jajkami to rozumiem, ja w sumie też się trochę zmuszam - i tak
            jest lepiej, na twardo w sałatce zjem. Ale najlepsze w postaci ukrytej, ciasta,
            albo omlet taki biszkoptowy, na słodko z owocami czy twarożkiem (swoją drogą
            muszę sobie w weekend zrobić takie placuszki na słodko z twarożkiem - starczy
            już chyba tego low-carb z mojej strony. Właściwie to już jakieś dwa dni temu
            doszłam do wniosku ze nie muszę się więcej odchudzać ani odwęglać).

            Fakt, zott ma dobre jogurty, lubię osobiście jogovitę Zotta - bez cukru i ino 1%
            tłuszczu, nawet proporcje b/t dobre jak na jogurt. Może wkrusz do tego jogurtu
            nieco zwykłego twarogu żeby pożywniejsze było? (kefir z pokruszonym twarogiem i
            namoczonymi dzień wcześniej płatkami to moje ukochane śniadanie).

            No to się ucz powoli. Pod koniec zeszłego roku nie wyobrażałam sobie że można
            jeść śniadanie w domu, i proszę jak się wyrobiłam!

            Za agrestem rozejrzę się w okolicy weekendu, pora na jakieś rozsądne węgle w
            mojej diecie.

            Buziaki kiss
    • mama_marunia Dzień 12 13.07.07, 08:28
      Ś: jogurt naturalny (200g) + 5 dużych rzodkiewek
      II Ś: serek wiejski light + pomidor +ogórek (jedno i drugie solidnych rozmiarów)
      O: pstrąg smażony saute +zielona fasolka szparagowa (duUUUżo fasolki)
      K: tuńczyk wsw + kolejne 5 rzodkiewek
      • mama_marunia Re: Dzień 12 13.07.07, 18:21
        Upiekłam Synkowi babeczki (na Bebilonie Peptismile)) i też jedną wrąbałam...ale
        musiałam spróbować, bo piekłam pierwszy razsmile
        Niestety w składzie: cukier, mąka, BP i 2 łyżki oleju)
        Była przed chwilą, więc rezygnuję z kolacji w ramach pokuty....
    • mama_marunia Dzień 13 14.07.07, 11:08
      Ś: 5 zawijasów z sałaty lodowej i polędwicy sopockiej + 5 rzodkiewek
      II Ś: serek wiejski light +pomidor+ogórek
      O: 2 małe kotlety mielone (bezjajeczne i z minimalną ilością bułki - niestety,
      ale to zamiast pizzy, o której marzy mój mąż)
      K: wędzony śledzik
      • mama_marunia Re: Dzień 13 14.07.07, 19:18
        Ech... dorzucam 12 ciasteczek zbożowych i wieczorkiem pewnie jeszcze wypiję
        kieliszek miodku...
        • mama_marunia Re: Dzień 13 14.07.07, 19:40
          a niech to i 5 pojedyńczych kabanosów krakusa...
    • mama_marunia Dzień 14 15.07.07, 12:14
      A niech to...wczoraj jeszcze kulka mozarelli..
      dziś:
      ś: jogurt naturalny (200 g)
      II Ś: właściwie nie było - 2 kubki soku pomidorowego bez cukru
      O: pstrąg smażony saute +leczo warzywne (cukinia, pomidory, papryka, cebula)
      k: makrela wędzona
      • mama_marunia Re: Dzień 14 15.07.07, 18:04
        Wykreślam obiad i kolację, a w zamian - jak zwykle w weekend - grzeszne menu - 4
        kawałki pizzy i duże piwo z sokiemsmile
        • sihaja82 Re: Dzień 14 15.07.07, 18:10
          oj Mamo Marunia, bedzie lanie za ta pizze!
          • mama_marunia Re: Dzień 14 15.07.07, 18:20
            No trudno - była pyszna, a w dodatku frutti di mare ( a to wolno, nieprawdażsmile))
Pełna wersja