SB kontra MM

07.07.07, 22:31
Witajcie kochane smile
Często zaglądam na to forum, gdyż kiedyś stosowałam SB z całkiem zadawalającym
skutkiem -4kg na I fazie. Byłam przeszczęśliwa, najwięcej schudłam na brzuchu
i o to mi właśńie chodziło. Niestety, wraz z zakończeniem I fazy zaczęły sie
schody. Wyposzczony organizm oszalał, wpadłam w amok jedzenia, nie mogłam sie
powstrzymać przed podjadaniem, miałam ochotę dosłownie na wszystko! I jak się
łatwo domyślić bardzo szybko odzyskałam utracone kilogramy, a co więcej,
wpadłam w totalnego doła z tego powodu. Kilka razy próbowałam jeszcze wróćić
do I fazy, ale organizm skutecznie się przed tym bronił. I wtedy znalazłam
dietę Montignaca, w skrócie MM, która pomogłam mi wrócić do upragnionej wagi,
co prawda dużo wolniej, ale zdecydowanie przyjemniej. Cały czas jestem na MM,
to już sposób na życie, wiadomo dieta to dieta, więc czasem jak sobie
pofolguję to przytyję lekko, ale w każdej chwili z łatwością wracam do MM i kg
lecą. SB to niezła dieta, ale to jednak dieta odchudzająca, Montignac to coś
więcej, dla mnie to nie tyle odchudzanie ile sposób żywienia na całe życie, co
więcej, łatwy, zdrowy i przyjemny. Pozdrawiam SBeczki i MMemki smile
    • malta25 Re: SB kontra MM 07.07.07, 22:53
      Da,da,da... Ino, ze mi sie mieszaja te weglowodany z tluszczami. A na SB wiem,
      ze mam uwazac na wegle i juz, choc na tluszcz tez... Ale nie dziele posilkow
      raz wegle, raz tluszcz, raz oojetne...No wiec konkludujac - SB jest latwiejsza.
      Mysle tu jeszcze i weglach do 35 IG przy MM - przy SB o tym nie mysle( no moze
      troszke wink)
      • nin4 Re: SB kontra MM 08.07.07, 09:34
        Co fakt to fakt smile SB łatwiejsza. Teraz już zapomniałam jakie miałam na początku
        MM wątpliwości, co z czym, kiedy, ile i dlaczego. Teraz to juz kwestia
        przyzwyczajenia, poza tym jest też forum MM, gdzie dziewczyny zawsze wyklarują
        wszelkie watpliwości smile
    • balbina_alexandra Re: SB kontra MM 08.07.07, 11:12
      Ależ Sb to też dieta na całe życie, to stała zmiana nawyków żywieniowych -
      trzecia faza to już przecież do końca życia smile

      Jako, że swego czasu montignakowałam, więc znam to first-hand - mogę powiedzieć,
      że obie diety są dość podobne, obie bazują na podobnych założeniach, niskich IG
      i GL, obie docelowo uczą zmiany nawyków żywieniowych na stałe. Mnie np. zostało
      sporo z MM, np. staram się unikać połączenia węgle+tłuszcze, ale z drugiej
      strony ciężko mi się do niektórych zaleceń MM zastosować, cięzko wyrzec się
      orzechów, które są drugofazowe smile
    • marthina Re: SB kontra MM 08.07.07, 19:21
      hejsmilenapisz mi prosze cos wiecej o MM,bo ja mam chyba ten sam problem,a
      mianowicie jestem na SB juz 3 tydz i co z tego jak na 1wszej fazie nic nie
      zjechalam(a na dodatek prawie codziennie cwicze i fizycznie pracuje!!)jadlam
      tylko to co nalezalo(jaj tysiace,zero kartofli,pieczywa,slodyczy,tylo z kawy i
      jogurtow nie moglam zrezygnowacsad)a teraz jestem na 2giej fazie juz mi przybylo
      kg a wiec o kg wiecej niz wogoel przed podjeciem diety a nie wprowadzilam
      drastycznie innego jedzenia!nie wiem co mam robic,moze po prostu ta dieta nie
      dla mnie?
      • nin4 Re: SB kontra MM 08.07.07, 22:11
        Oj Balbinka, doskonale cie rozumiem, dla orzechów zabić bym się dała, jestem
        prawdziwym grzesznym orzechożercą!!! Co dziwne, wcześniej jakoś ich tyle nie
        jadłam, prawie w ogóle ich nie jadła, dopiero jak przeszłam na SB i tam jak
        wyczytałam że są jedną z nielicznych przyjemności, nauczyłam się je jeść w
        każdej ilości. Ale z tego co piszą dziewczyny, orzechy raczej nie powodują
        tycia, wstrzymują chudnięcie, ale nie tuczą. Toteż wierze im w 100% i szamam
        orzechowate w każdej postaci smile

        Martinha, ciężko w jednym poście straścić dietkę MM. Ogólnie polega na nie
        łączeniu węgli z tłuszczami, ale w grę wchodzi jeszcze IG, który już pewnie
        znasz z SB. Ja MM nauczyłam się z forum
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
        które działa dokładnie na takich samych zasadach jak MMowe - nie wiesz, pytasz.
        Choć ostatnio stwierdziłam że czas najwyższy zapoznać sie z zasadami diety u
        źródeł i zakupiłam książkę twórcy diety "Jeść aby schudnąć" Może uda mi sie coś
        jeszcze przydatnego odkryć.

        Oto jeszcze parę linków pomocnych przy MM:
        metodamontignac.republika.pl/index.html
        montignac.com.pl/CMS/index.php?option=com_content&task=view&id=17&Itemid=87
        Powodzeniasmile
        • balbina_alexandra Re: SB kontra MM 08.07.07, 23:37
          No ja też potrafię zjeść paczkę o północy i mimo wszystko nie tyję, więc coś w
          tym jest smile A mój egzemplarz "Jeść by schudnąć" ma już swoje latka i jest mocno
          zaczytany smile Ja zawsze zaczynam od książek, eSBckie mam 3 smile)
          • 1dycha Re: SB kontra MM 09.07.07, 08:44
            zgadzam się że SB jest o wiele prostsza.. MM jest nie do zastosowania dla kogoś, kto jest często
            zmuszony do jedzeniana mieście i na stacjach benz. smile
            poza tym - co by nie mówić - forum MM pełne jest postów typu "nic mi nie wychodzi" smile)
            ale poczytać zawsze warto.
Pełna wersja