NO I WRACAM POKORNIE DO WAS!!!!

27.07.07, 12:31
Cześć, skończyłam dietkę 2 m-ce temu i się zaczęło...na początku było si, ale
potem słodycze, chlebek i jeszcze raz słodycze /o zmoro ty moja!!!/..i
przytyło się 2,5kg. Nie jest jeszcze tragicznie ale czas przystopować bo
zanim się zorientuję będzie 2 razy tyle i kicha :o) Od dzisiaj 1 faza, rano
jajeczniczka, potem serek wiejski, pierś z kurczaka, szyneczki z 2 plasterki
i coś tam, jeszcze nie wiem, ale znając mojego lenia to znowu
jajka...Najgorsze jest to że naszło mnie ostatnio na śledzie w oleju i
pochłaniam je w dużych ilościach /na początku śmiałam się że jestem w ciąży,
bo tak naprawdę to ja nigdy śledzi nie lubiłam, ale to nie ten powód/. Z tego
co pamiętam, to śledzi nie wolno bo w zalewie jest cukier, ale gdyby tak
samemu je zrobić??? można czy nie??? Przesyłam pozdrowionka i walczę z
Wami ;o)
    • bikenbok Re: NO I WRACAM POKORNIE DO WAS!!!! 27.07.07, 13:07
      Ja tez wróciłam, stres spowodował, ze po Bożym Narodzeniu kompletnie sobie
      pofolgowałam - te głupie ilosci kompensujących słodyczy, bułeczki z żółtym
      serem... Najcudowniejsze, że na Suth Beach nauczyłam sie nie jeść ziemniaków,
      ryżu, i makaronów.
      Juz 2 tyg na takiej rozluźnonej 1 faze (na wakacjach trudno znależć produkty
      0%stąd "rzoluźniona") i ładnie wysmuklałam - efekty nie są tak drastyczne jak za
      pierwszysm razem , ale najgordze chyba jest to, ze naokoło wszystkie te owoce...
      Zastanawiam się i łamie - może pierwsza faza i jeden owoc dziennie?Ufff...

Pełna wersja