co na sniadanko.pomóżcie nie mam wiele w lodówce.

06.08.07, 21:57
nieprzygotowałam sie a chce zaczac od jutra.wróciłam z pracy o 20 i
nie zrobiąłm zakupów.pomóżcie..
    • balbina_alexandra Re: co na sniadanko.pomóżcie nie mam wiele w lodó 06.08.07, 23:33
      A co masz w lodówce?

      Pewnie masz jajka? No to zrób omlecik albo fritattę jeśli dysponujesz nieco
      większą ilością czasu. Pewnie masz jakąś wędlinę, wrzuć razem z cebulką na
      odrobinę oliwy, dorzuć ulubione warzywa, zalej roztrzepanymi jajkami i już. Nie
      doradzę w kwestii omletów bo uznaję tylko takie biszkoptowe na słodko, ale lubię
      fritattę, to taki zapiekany omlet = dorzucam sporo warzyw, plasterki pomidora,
      ser i zapiekam w piekarniku.

      Ja na pierwszej fazie na śniadanie jadłam najczęsciej serek wiejski light z
      ogórkiem, rzodkiewką, szczypiorkiem, albo z pomidorami, papryką, selerem
      naciowym... generalnie bierzesz ulubione warzywa i wrzucasz do serka,
      przyprawiasz ulubionymi ziołami.

      Dziewczyny jedzą zawijańce - takie jakby kanapki, tylko na sałacie. Bierzesz
      plasterek wędliny, smarujesz serkiem albo kładziesz plasterek żółtego, zawijasz
      w to jakieś warzywo - paski papryki, ogórek świezy/kiszony, seler naciowy itd,
      wszystko owinięte sałatą.

      Zawsze możesz zrobić sobie sałatę. Dozwolone warzywa, i do tego tuńczyk, albo
      pierś z kury/chuda wędlina, albo jajko na twardo, skropione oliwą, albo sosem na
      bazie jogurtu, musztardy Dijon czy octu balsamicznego.
Pełna wersja