raszelika
22.08.07, 14:24
juz wrocilam...Dyszka Twoje obliczenia są dobre, tylko ja jestem
nieobliczalna...i wyjechalam pozniej, wrocilam jeszcze pozniej, w
weekend goscie...no i jutro znow wyjezdzam...
U mnie ogolnie dietetyczna masakra wiec sie nie wychylam, z
przerazenim mysle o realnej plazy nie tej SB-eckiej

waze 3 kilo
wiecej niz w najlepeszym momencie SB przed wyjazdem, kiedy to z
radoscią kupilam kilka ciuszkow bo teraz przed kolejnym wyjazdem
stwierdzam, ze grubo w nich wygladam i sa na mnie ciasne

((((
ogolnie zle sie z tym czuje, waga wrocila...a samopoczuvie jeszcze
gorsze, w dodatku fatlnie pogorszyla mi sie cera, nie mam pojecia
czemu, bo pogarsza sie przecukrzona a ja przeciez ten cukier na SB
ograniczam !moze z czyms przegielam ale dermatolog sam zglupial...
2 faza mi nie wychodzi, wiec ostatnie dni to parodia diety, nie
jestem glodna ale jem (opycham sie) chyba zeby zrobic sobie na
zlosc...przymierzylam stroj kapielowy i na pocieszenie popilam
truskawkowe lody truskawkowym INEOV...

smiac mi sie z siebie troche chce jak sobie wspominam te napady nie
wiem czego...ale czasami nie jest wesolo...chyba powinnam jesc
zdtrowo i nornmalnie ale zaczac cwiczyc bo pobyt na diecie lub nie
na diecie przynosi te same efekjty.
no to sie wyspowiadalam...
BUziaki