moja walka z kilogramami meza.....koszmar

23.10.07, 16:38
kolejna dieta i zadnych skutkow,waga stoi w miejscu(zrzucil 3kg w
trakcie ostatniej diety 1200kcl) od jakiegos czasu,zastanawiam sie
czy tym razem beda jakies efekty.Wszystko bylo by fajnie gdyby nie
to ze zawsze musze pamietac ze nie wszystko moze jesc ze wzgledu na
swoja watrobe(ktora ucierpiala w powaznym wypadku,powoli sie
regeneruje),a kolejnym problemem jest to ze w ciagu dnia od 8 do 21
moj maz jest poza domem,i jak zwykle suchy prowiant,ciezko jest
zastosowac diete u niego(nie ma za grosz silnej woli,co doprowadza
mnie do szalu)ze wzgledu ze nie moge go kontrolowac z
jedzeniem.Zaczelam go odchudzac od maja(w momencie gdy pojawil sie
zator zyl w nodze) ale nieregularne jedzenie nie jest dobre przy
dietach,i nie ma przez to rezultatu.Napiszcie mi czy ta dieta jest
tak dobra jak pisza?pozdrowionka
Pełna wersja