Dodaj do ulubionych

Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;)

05.11.07, 09:21
Witam, to moja 3 próba w ciągu ostatnich 3 tyg. na SB..tym razem mam
nadzieję ze wytrwam! Zakupy na SB zrobione, mniej wiecej przemyślane
co jem.. no to do dzieła smile
mam nadzieję, ze tym razem wytrwam, jeśli nie, to dam sobie spokój z
tą dietą.. moja bolączka - słodycze.. uncertain
kto ze mną?
pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • awa09 poniedziałek-dzień 1 06.11.07, 14:24
      Wczoraj:
      serek wiejski light 3%
      gorący kubek
      chuda kiełbaska 120g
      chudy bigosik
      2 kawy z mleczkiem 0,5%

      jak na razie jest ok, dobrze się czuję, trochę brakuje mi
      czekolady ;> ale daję radę.

      trzymam za wszystkie Plażowiczki kciuki.
      • mela42 Re: poniedziałek-dzień 1 06.11.07, 21:48
        A Ty tutaj taka samiutka? Dołączam z przyjemnością! Ja też zaczynam enty razsmile
        Tylko z innego powodu. Niedawno urodziłam córę (stąd nadwaga)i do tej pory
        przyjmuję gości. A po gościach zawsze coś zostaje i tak słodko woła: zjedz mnie,
        zjedz mnie. No, przecież nie może sie zmarnować. Mieszkam w tej chwili sama z
        Małą, mąż pływa.
        Ale od czwartku zamykam dom przed gośćmi, wyrzucam wszystko z lodówki i plażuję.
        Razem z Tobą, mam nadzieję. Może ktoś jeszcze?
        Pozdrawiam. Mela.
    • awa09 OPIS DIETY SOUTH BEACH 07.11.07, 08:16
      OPIS DIETY SOUTH BEACH

      Najważniejsze: dieta ma 3 etapy, podstawy opracowane przez lekarzy,
      jest bezpieczna pod warunkiem "mądrego" jej stosowania, dla każdego
      inne jej składowe są trudne.
      Od dawna było wiadomo, że biała mąka, cukier i konserwanty są
      niekorzystne dla zdrowia, brakowało natomiast badań klinicznych na
      reprezentatywnej grupie osób i pewnego uporządkowania wiedzy
      dietetyków i lekarzy, które dałyby odpowiedź na pytanie co jeść, a
      czego się wystrzegać?
      Dieta powstała w wyniku najnowszych danych, które mogą się okazać po
      jakimś czasie częściowo nieaktualne. Dieta to nie religia, to tylko
      sposób na dobre samopoczucie i zdrowie.

      Trochę informacji z książki..
      Dieta South Beach nie jest diet. Nie jest tez dieta
      niskoweglowodanowa. Nie jest tez dieta niskotluszczowa.
      Uczy natomiast, jak oprzec odzywianie na wlasciwych tluszczach i
      weglwodanach- ktore bedziemy nazywac dobrymi- i bez specjalnego
      trudu obchodzic sie bez zlych. W rezultacie bedziesz zdrowy i
      schudniesz - od 4 do ponad 6 kilogramow w ciagu najblizszych 2
      tygodni.
      Oto jak tego dokonasz:
      Bedziesz jest normalne porcje wolowiny,kurczaka,indyka,ryb i owocow
      morza.
      Bedziesz jesc mnostwo wazryw. Jajka. Ser Orzechy.
      Bedziesz jesc salatki z sosami na prawdziwej oliwie.
      Bedziesz zjadac trzy dobrze zbilansowane posilki dziennie, a twoim
      zadaniem bedzie jes ctak, by sie nasycic. Nic bardziej nie zniecheca
      do diety niz ciagle uczucie glodu. Zaden rozsadny program zywienia
      nie moze od ciebie wymagac, zebys przez cale zycie czul sie zle.
      Bedziesz zatem zachecany do zjadania przekasek przed poludniem i
      wczescnycm popoludniem, nawet jesli uwazasz ze to niepotrzebne. Po
      obiedzie bedziesz mogl zjesc deser.
      Oczywiscie, bedziesz pic wode oraz kawe i herbate, jesli zechcesz.

      Natomiast przez nastepnie 14 dni nie bedzie ci wolno jesc chleba,
      ryzu, ziemniakow, makaronu ani pieczywa. Owocow takze nie. Zanim
      wpadniesz w panike: zaczniesz znowu dodawac te produkty do swojej
      diety po 2 tygodniach. jednak teraz sa niedozwolone.
      Przez 2 tygodnie zadnych cukierkow, ciast, ciastek czy lodow.
      Zadnego piwa ani alkoholu jakiegokolwiek rodzaju. PO zakonczeniu tej
      fazy bedziesz mogl pic wino, ktore jest korzystne z roznych powodow.
      jednak ani kropli przez pierwsze 2 tygodnie.
      Jesli jestes osoba , ktora nie wyobraza sobie zycia bez makaronu,
      chleba lub ziemniakow, lub nawet przez jeden dzien nie potrafi sie
      obyc bez czegos slodkiego, pragne cie zapewnic, ze bedziesz
      zdumiony, ja bezbolesnie mina dwa tygodnie bez tych artykulow.
      Pierwsze dwa dni moga byc trudne, lecz kiedy juz wciagniesz sie w
      diete, nie bedziesz zbyt mocno odczuwac ich braku. Nie oznacza to
      wcale, ze przez caly czas bedziesz walczyc z pokusami- w ciagu
      pierwszego tygodnia apetyt na te produkty praktycznie zniknie.
      Stwierdzam toz takim przekonaniem, poniewaz tak mi mowilo bardzo
      wiele osob z nadwaga, ktore z powodzeniem stosowaly te diete. Byc
      moze po ra zpierwszy slyszysz o diecie South Beach, ale istnieje ona
      juz od kilku lat- a wtym czasie pomogla setkom ludzie schudnac i
      utrzymac prawidlowa mase ciala.
      Tak zatem wyglada Faza 1- okres najscislejszej diety.
      Po 2 tygodniach stosowania bedziesz o 4-6 kg lzejszy niz dzisiaj.
      Wiekszosc zbednego tluszczu zniknie z okolic pasa, tak ze
      natychmiast zauwazysz roznice po swoich ubraniach. latwiej ci bedzie
      zasunac zamek w dzinsach, a sweter po zapieciu nie bedzie sie
      rozchylal miedzy guzikami.
      Tak wygladaja zauwazalne dla ciebieskutki diety. jednak w twoim
      organizmie dokonaja sie rowniez zmianywewnetrzne, ktorych nie
      potrafisz dostrzec. Poprawi sie sposob reagowania organizmu na
      pokarny , ktore powodowaly nadwage.Mozesz sobei wyobrazic, ze masz w
      srodu wlacznik, ktory kiedys tak zostal wlaczony. Teraz,tylko dzieki
      modyfikacji diety, uda ci sie go wylaczyc. laknienie rzadzace
      dotychczas twoimi nwykami zywieniowymi zniknie i nie wroci, dopoki
      bedzie przestrzegac tej diety. Utrata masy ciala nie bedzie
      nastepstem tego ze mniej zjesz . Spowoduje ja to, ze bedziesz jesc
      mniej pokarmow wywolujacych te niedobre pragnienia, mniej porduktow,
      ktore umozliwiaja organizmowi odkladanie zapasow tluszczu"

      A więc:
      I etap ma na celu "uspokojenie" organizmu i uwolnienie go
      od "insulinozależności" - trwa 2 tygodnie i z reguły w tym czasie
      następuje gwałtowny spadek co najmniej kilku kilogramów masy ciała.
      II etap jest etapem przejściowym, w którym wprowadza się dobre
      węglowodany
      III etap to w zasadzie dieta na całe życie.
      WAŻNE! dla wszystkich osób, które chcą schudnąć! Nie należy
      głodować, liczyć kalorii i wielkości porcji. Produkty, które należy
      spożywać w określonych, ograniczonych ilościach są wyszczególnione.


      FAZA I
      - Trwa 2 tygodnie. Można przez ten czas schudnąć 5 - 6,5 kg (w
      zależności od wagi wyjściowej)!
      - W jadłospisie powinno się znaleść 6 posiłków. Powinny one
      zaspokajać głód, muszą więc być normalnej wielkości.
      - Produktów nie wazymy, a takze liczenie kalorii jest zbędne.

      Produkty zalecane w fazie I:
      - Chuda wołowina
      - Drób bez skóry (bekon z kurczaka i indyka 2 plastry dziennie),
      pierś kurczaka i indyka
      - Owoce morza: wszystkie rodzaje ryb i skorupiaków
      - Wieprzowina: chudy bekon, szynka gotowana, polędwica
      - Cielęcina
      - Mielonka śniadaniowa tylko beztłuszczowa albo niskotłuszczowa
      - Sery (beztłuszczowe lub niskotłuszczowe) cheddar, feta,
      mozzarella, parmezan, provolone, ricotta, serek wiejski 2% lub
      beztłuszczowy, string
      - Orzechy: masło orzechowe 1 łyżeczka, połówki orzechów pekan 15
      szt., o. arachidowe 20 małych, o. pistacjowe 30
      - Jajka
      - Tofu-odmiany miękkie, niskotłuszczowe
      - Rośliny strączkowe i warzywa: bakłażan, brokuł, cebula, cukinia,
      fasola (czarna, "Jaś", ciecierzyca, szparagowa, różne odmiany
      strączkowej, czerwona kidney, soczewica, limejska, bób, soja, groch
      łuskany, groszek bezłykowy, grzyby, jarmuż, kalafior, kalarepa,
      kapusta różne odmiany, karczochy, kiełki lucerny, ogórki,
      pietruszka, rukiew wodna, rzepa, rzodkiewka, sałata (wszystkie
      odmiany), seler, szparagi, szpinak, por
      - Tłuszcze: olej z rzepaku typu canola ("Kujawski"), oliwa z
      oliwek "extra virgin"
      - Przyprawy i dodatki: bulion, Smażyk Knorra, Rama, olejki zapachowe
      do ciast, pieprz ( czarny, cayenne, czerwony, biały), sos chrzanowy,
      wszystkie przyprawy bez dodatku cukru
      - Słodkie przysmaki (należy ograniczyć do 75 kalorii dziennie)
      czekolada bez cukru, galaretki bez cukru, kakao do pieczenia, lody
      beztłuszczowe, z mrożonego soku, bez cukru, słodzik, twarde cukierki
      bez cukru
      Produkty zakazane w fazie I:
      - Wołowina tłuste części: mostek, wątroba, żeberka
      - Drób: gęś, kaczka, przetworzone produkty z drobiu, skrzydła i nogi
      z kurczaka
      - Szynka pieczona w miodzie
      - Cielęcina: mostek
      - Sery: brie, edamski, pełnotłuste
      - Warzywa: buraki, kukurydza, marchew, pomidory (ogranicz do 1
      normalnego lub 10 winogronowych na posiłek), ziemniaki białe i
      słodkie
      - Owoce - w fazie I należy unikać wszystkich owoców i soków
      owocowych
      - Skrobie i węglowodany: W fazie I należy unikać wszystkich
      produktów skrobiowych. Wyklucz m.in.: maca, makaron, owsianka,
      pieczywo, płatki zbożowe, produkty mączne i wyroby cukiernicze, ryż
      - Nabiał - W fazie I unikaj wszystkich produktów nabiałowych.
      Wyklucz m.in.: jogurty, lody, mleko niskotłuszczowe, 0%,
      pełnotłuste, mleko sojowe
      - Inne: wszelkie alkohole w tym wino i piwo


      FAZA II
      W tej fazie diety chudnie się nieco wolniej. Należy jednak stosować
      się do zaleceń. Jak długo? Aż do osiągnięcia pożądanej wagi.
      Zaczynając trzeci tydzień diety, można już pozwolić sobie na trochę
      niektórych węglowodanów: jakiś owoc, nieco płatków, kromkę chleba.
      Trzeba jednak zwracać baczną uwagę na to, jak wpływają one na
      organizm. Celem tego etapu jest stopniowy powrót do zwiększonego
      spożycia węglowodanów przy dalszej utracie wagi.
      • awa09 cd OPIS DIETY SOUTH BEACH 07.11.07, 08:17
        Jeśli zatem uda ci się dorzucać to i owo do jadłospisu i wciąż
        chudnąć, cel zostanie osiągnięty.

        W fazie II do produktów fazy I można dołączyć:
        - Owoce: brzoskwinie, czarne jagody, grejpfruty, gruszki, jabłka,
        kantalupa, kiwi, mango, morele, pomarańcze, śliwki, truskawki,
        winogrona, wiśnie
        - Nabiał: jogurty owocowe light, naturalne, niskotłuszczowe, lub 0%,
        mleko sojowe light odtłuszczone lub 1%
        - Skrobie (rzadko): kuskus, angielskie muffiny z otrębami bez cukru
        i rodzynek, bułki małe z pełnego ziarna, makarony z pełnego ziarna,
        pieczywo wielozbożowe z owsa i otrębów owsianych, ryżowe, z pełnej
        pszenicy, pita pieczona ze śruty mąki pszennej pełnego ziarna,
        płatki o wysokiej zawartości błonnika, płatki owsiane (nie
        błyskawiczne), płatki zbożowe, prażona kukurydza, ryż: brązowy i
        dziki, zielony groszek, ziemniaki małe, słodkie
        - Warzywa i rośliny strączkowe: fasola "Czarne oczko", fasola pinto,
        jęczmień
        - Inne: czekolada (rzadko) gorzka, pudding beztłuszczowy, wino
        czerwone
        W fazie II należy unikać (lub jeść bardzo rzadko):
        - Skrobie i pieczywo: bułki z oczyszczonej mąki pszennej, pieczywo z
        białej mąki, ciasteczka, ciasteczka ryżowe, maca, makarony z białej
        mąki, płatki kukurydziane, ryż biały, ziemniaki pieczone białe
        - Warzywa: buraki kukurydza, marchew, ziemniaki
        - Owoce: ananas, arbuz, banany, owoce z puszki w soku, rodzynki,
        soki owocowe
        - Inne: dżemy, lody, miód


        FAZA III
        Jest to etap dopuszczający największą swobodę. Ile powinien trwać?
        Tak naprawdę, jeśli nie chcesz przytyć, a zależy ci na zdrowym
        odżywianiu, stosuj się do tych zaleceń już do końca życia!
        Spokojnie, to wcale nie jest takie trudne. Jak wynika z
        dotychczasowych doświadczeń, okazuje się, że już na początku
        trzeciej fazy diety większość osób wcale nie czuje głodu, niedosytu
        ani nieposkromionego apetytu na coś tłustego, słodkiego i bardzo
        niezdrowego. Doskonale obywa się także bez drugiego śniadania i
        podwieczorku. Oczywiście zdarza się, i to wcale nierzadko, że ktoś,
        nawet po wielu latach stosowania podobnej diety przez dłuższy czas,
        drastycznie narusza jej zalecenia i zaczyna tyć. Co wtedy robić? To
        proste. Wystarczy wrócić na tydzień, dwa do jadłospisu z etapu
        pierwszego, a po odzyskaniu dawnej wagi - znów łagodnie przejść do
        etapu trzeciego.
        A oto dwie praktyczne wskazówki:
        - Staraj się możliwie precyzyjnie dopasować codzienny jadłospis do
        swoich indywidualnych potrzeb i upodobań, a także do reakcji
        organizmu. Każdy, kto ma problemy z sylwetką, musi sam ułożyć
        optymalne dla siebie menu!
        - Dodawaj do jadłospisu różne produkty i uważnie obserwuj, które
        znich zwiększają twój apetyt (i wagę!). Jeżeli zauważysz, że np. po
        bananach, ziemniakach lub makaronie masz ochotę na kolejną porcję i
        zaczynasz tyć, zrezygnuj z nich lub jedz tylko od święta. Na co
        dzień zastąp je innymi produktami węglowodanowymi.


        Rady na co dzień:
        - Codziennie pij co najmniej osiem szklanek wody lub napojów (może
        być bezkofeinowa kawa) bez cukru.
        - Ogranicz napoje zawierające kofeinę do 1 filiżanki dziennie.
        - Zażywaj preparaty mineralne i multiwitaminowe.
        - Regularnie sięgaj po produkty zawierające wapń (mężczyźni w każdym
        wieku i kobiety młodsze - po 500 mg, kobiety powyżej 50. roku
        życia1000 mg).
        • awa09 cd OPIS DIETY SOUTH BEACH - modyfikacje diety 07.11.07, 08:18
          MODYFIKACJA DIETKI:
          w I fazie można:
          mleko (0 - 1%)
          chude mleko sojowe (do 4 gramów tłuszczu na porcję)
          maślankę (0 - 1%)
          jogurt naturalny 0% (więc może być ten Danone...)

          ale trzeba się ograniczyć do 2 porcji dziennie (hmmm ciekawa miara -
          porcja ; )
          W miarę rozwoju badań nad żywieniem pojawiaja się coraz to nowe
          informacje i
          zachodzą zmiany w SBD. W rezultacie niektóre z zabronionych pokarmów
          okazują
          sie nie tak złe jak początkowo uważano. Przykładem takich
          pasjonujących (hmmm?)
          badań mogą być te nad rolą wapnia w odchudzaniu. Koniec końców
          najważniejsze
          jest to, że możemy się cieszyć nowymi dozwolonymi pokarmami
          Najważniejsze zmiany

          Mleko:
          Stara wersja:
          Unikaj wszelkich produktów mlecznych w I fazie, z wyjątkiem max. 2
          łyżeczek
          mleka 0 - 1% lub sojowego, które możesz dodać do kawy
          Nowa wersja:
          Faza 1:
          dozwolone są:
          0 - 1% mleko
          chude naturalne mleko sojowe (max. 4 gr tłuszczu na porcję)
          0 - 1% maślanka
          jogurt naturalny 0%
          Należy ograniczyć spożycie do 2 porcji dziennie
          Uwaga! Można używać jogurtu zamiast ricotty do robienia deserów : )
          Faza 2:
          MOżna wprowadzić sztucznie słodzony jogurt 0% (max 4 uncje dziennie)
          Uwaga! Mleko tłuste pełne pozostaje na liście zabronionych produktów
          w każdej
          fazie

          Pomidory:
          Stara wersja:
          Ogranicz się do 1 całego pomidora lub 10 małych (czereśniowych???
          nie wiem jak
          one sie u nas nazywają)w każdym posiłku w każdej fazie
          Nowa wersja:
          Pomidory bez ograniczeń w każdej fazie!!!

          Cebula:
          Stara wersja:
          Ograniczenie do 1/2 cebuli dziennie w każdej fazie
          Nowa wersja:
          Bez ograniczeń w każdej fazie

          Marchew:
          Stara wersja:
          Unikaj marchwi w 1 i 2 fazie, umiarkowane porcje w fazie
          Nowa wersja:
          Marchew dozwolona od fazy 2.

          Jicama nie wiem co to ale jest dozwolone w każdej fazie

          Chayote nie wiem co to ale jest dozwolone w każdej fazie

          Lean Pastrami - to jakaś suszona wedzona wołowina - jak ktoś ma
          ochotę to
          prosze bardzo - w każdej fazie

          Banany wracają na Plażę
          Dobra wiadomość - od 2 fazy można jeść jednego średniego babana
          dziennie
          Nie chce mi się tłumaczyć czemu tak jest - w każdym razie
          udowodniono to
          naukowo więc smacznego...

          Jogurty
          Zastanawiałaś się czemu nie możesz znaleźć jogurtu bez cukru w
          sklepie?
          Ponieważ takie nie istnieją (u nas jak widać przemysł spożywczy jest
          lepiej
          rozwinięty i mamy Danone bez cukru ; ) Każdy jogurt zawiera
          naturalny cukier o
          niskim IG - laktozę. A skoro tak jest to czy można jeśc jogurt na
          SBD? Dzięki
          badaniom dotyczącym roli wapnia w odchudzaniu Dr. Agatson wprowadził
          zmiany
          dopuszczające jugurt do diety już od 1 fazy. Nie każdy rodzaj
          oczywiście -
          zasady poniżej:
          1 faza - ogranicz się do jogurtu naturalnego 0%. Unikaj jogurtów
          słodzonych,
          nawet sztucznie. Nie ma natomiast przeszkód aby używac jogurtu do
          deserów
          zamiast ricotty.
          W fazie 2 i 3 można wprowadzić jogurty 0% sztucznie słodzone ale w
          ograniczeniu
          do max. 4 uncji dziennie.
    • awa09 wtorek - dzień 2 07.11.07, 08:25
      Witam,
      wczorajszy dzień:

      jajecznica z 2 jaj i kawałkiem kiełbaski
      jogurt naturalny
      leczo z kiełbaską
      chuda wędlina 100g
      spora garść orzeszków ziemnych
      2 kawy z mlekiem

      Na razie jest ok, dobrze się na tej dietce czuję i jakoś słodkie nie
      kusi. wink
      Znalazłam fajne informacje o diecie, moze się komuś przydadzą -
      wkleiłam je więc powyżej.
      Dzis zaczynam 3 dzień pozytywnie nastawiona! smile

      Mela - fajnie ze bęzdiemy razem plażować smile trzymam za Ciebie
      kciuki.
      Co do gorącego kubka to tak, dowiedziałam się ze nie można hehe, a z
      kawy nie zrezygnuję za nic w świecie wink ale piję z chudziutkim
      mleczkiem smile
      Nie zamierzam też wygrzebywać marchewski z warzyw na patelnię czy
      itp. Jakoś tak normalnie chcę do tej diety podejść, a małe
      odstępstwa od razu jej nie zawalą.. mam nadzieję wink
      pozdrawiam! big_grin

      Czarna - trzymam mocno za Ciebie kciuki smile dasz radę! big_grin pozdrawiam

      miłego dnia smile
      • czarnaksc Re: wtorek - dzień 2 07.11.07, 15:37
        nie moge zaczac od dzis diety, bo jutro ide na badania i dzis musze prawie nie
        jesc a to juz nie dieta . wiec zaczynam od jutra po badaniach .
        czwartek!!!!!!!!!!!!! pozdrowienia . awa 09 dzieki i trzym sie ,
        • mela42 Re: wtorek - dzień 2 07.11.07, 18:33
          Dzięki Czarnaksc,jest mi raźniej. Awa i mnie wybaczy. Jest dwa kroki przed nami,
          więc dzięki Jej relacjom zobaczymy co nas czekasmile
          Ja oczywiście ten dzień też nie mogłam zaliczyć do plażowych. Znajomi jechali
          przez pół Polski żeby zobaczyć Małą. No musiał być szampan i dobry obiadek. Nie
          chciałam się tłumaczyć.
          Ale od jutra to już "na mur beton"!
          Mam zakupione produkty. Na razie to co najbardziej lubię, czyli: 4 serki lekkie
          piątnicy, jajka, 1kg owoców morza, chudziutką szynkę z indyka, tuńczyka w
          puszce, seler naciowy, kapustę pekińską, paprykę, cebulę, pomidory, ogórki,
          czosnek, cieciorkę, kiełki soi,seler w puszce, brukselkę i kalafiora. Przyprawy
          wszelakie są na stałe. Takie duże zakupy wynikają z tego, że nie wiem czy jutro
          lub za dwa dni będę miała okazję wyjechać na zakupy.Pogoda u nas paskudna.
          Mieszkam na obrzeżach miasta, a opiekę do dziecka mam raz lub dwa w tygodniu.
          Z tym co już mam da się chyba przeżyć na plaży przez parę dni. Jestem
          przygotowana, zwarta i gotowa. Lista gości skończona, a do przyjazdu męża
          pozostały 2 miesiące. Chcę Go zaskoczyć. Jak wyjeżdżał byłam kluchą tuż po
          porodzie.
          Mam 63 kg przy moim nikczemnym wzroście 158. Chcę zrzucić 6 kg. Z wagą 57 czuję
          się najlepiej.
          A Szanowne Koleżanki z jakiej wagi startuję i do jakiej dążą? smile
          • mela42 Re: wtorek - dzień 2 07.11.07, 21:05
            Weronica!!!!!! Jesteś już?!! A może Awa, też ekspert w moich oczach. Poradźcie.
            Bo ja mam już pytanko. Jak to jest z tym majonezem. Wolno czy nie? A jeżeli to
            light czy normalny? Tak mi on pasi do paru sałatek, które lubię i mogę jeść na
            okrągło. To by mi znacznie umiliło tę dietę.
            • weronica82 Hey 07.11.07, 23:26
              Cześć dopiero teraz usiadłam bo musiałam przygotować jedzonko jutro przyjeżdża
              do mnie brat z narzeczoną i musiałam coś ugotować,zrobiłam zupkę i kotlety
              mielone zgodnie z naszymi zasadami.

              Słuchajcie co do kawy ja wiem że można pić kawę bezkofeinową ale ja też nie
              zrezygnuję z kawy więc pijam jedną dziennie ze słodzikeim.
              Co do majonezu to słyszałam różne opinie jedni mówią że można używać light a
              inni nie używają ja na fazie 1 nie używam.

              Mela wiem jak to jest po ciąży ja mam dwójkę dzieci synek 2 latka i córeczka 8
              miesięcy i niestety dużo więcej kg do zgubienia,także głowa do góry!!!! dasz
              rade!!!Pisz do mnie jak ci idzie
    • awa09 środa - dzień 3 08.11.07, 09:55
      Witajcie smile

      zacznę od spowiedzi wink
      2 jajka na twardo
      2 plastry żółtego sera
      100g wędliny
      serek naturalny 150g
      leczo (duuuzo wink ) z chudą kiełbaską
      2 kawy z mlekiem

      Wrażenia - bardzo pozytywne smile
      Chyba w końcu załapałam wiatr w żagle i dobrze znoszę dietę, nie
      chodzę głodna i jakoś mnie nie ciągnie do węglowodanów. Boję się
      weekendu trochę.. zostalismy zaproszeni do rodziców na obiad - ale
      juz zapowiedziałam mamie, zeby dla mnie zrobiła kotleta z piersi bez
      panierki i do tego fasolka szparagowa bez bułki tartej.. smile chyba
      dam radę smile choć tam zawsze dobre ciacho jest.. ;> no nic, na razie
      jest czwartek i widzę Dziewczyny ze dziś dołączacie smile super!!
      trzymam za Was kciuki smile

      Czarnaks - trzymaj się! smile

      Mela - zakupy imponujące wink trzymaj się dzielnie!! na pewno
      zaskoczysz męza za 2 m-ce ;>
      co do majonezu to tez słyszałam rózne opinie - odrobina light nie
      zaszkodzi na pewno wink ja go dodaję wraz z jog. naturalnym do
      sałatek, ale w małych ilościach.
      Trzymaj się.

      a co do wagi.. ech.. no ja mam ponad 20 kg nadwagi uncertain
      dziś waga 91,1 kg, w sumie po 3 dniach mam 1,5 kg mniej, bo na
      starcie diety miałam 92,6 kg. A jestem wysoka na 174 cm wink

      pozdrawiam!

      Weronika - trzymaj sie! przy gosciach nie jest łatwo... ale na pewno
      dasz radę smile pozdrawiam

      miłego dnia Wam zycze - plazowego wink

      • weronica82 Re: środa - dzień 3 08.11.07, 10:59
        Witajcie smile

        Wiem że przy gościach nie jest łatwo ale mają przyjść na obiad wiec ugotowałam
        zupkę i zrobiłam kotlety mielone z tym że dla siebie zamiast bułki tartej użyłam
        płatków owsianych wczoraj próbowałam pycha!! ziemniaki położę na stół i warzywa
        gotowane więc spoko,no i podam na deser ciasto i kawę, co do ciasta to na mnie
        już nie dzaiła wcale nie mam ochoty na słodycze.Wiec myślę że będzie ok

        ja też wam powiem jak zaplanowałm mój dzień:
        8:00 kawa + słodzik (kawa z kofeiną z tego nie zrezygnuję nigdy)
        10:00 jajko na twardo
        12:00 serek wiejski lekki
        14:00 mała miseczka zupy
        16:00 kotlecik mielony + warzywa
        18:00 pomidor
        20:00 herbatka ziłowa
        do tego woda z plasterkiem cytryny

        tak mniej więcej wygląda mój jadłospis ale nigdy nie jem dwóch obiadów zwykle to
        o 16:00 jadam sałatkidziś wyjątek (goście) i co ważne staram się trzymc tego by
        jeśc o wyznaczonych porach.

        buźka miłego dnia dla wszystkich!
        • mela42 Re: środa - dzień 3 08.11.07, 15:54
          Do 12 o kawie i jajku?! Ja bym padła.
          U mnie śniadanko musi być. Dzisiaj jajecznica i plaster szynki z indyka
          zawinięty w sałatę i udający kanapkę. Na obiad pstrąg gotowany i brukselka. Na
          kolację serek lekki i finito. Ja na szczęście nie mam problemów z kawą. Już
          dawno stwierdziłam, że bez niej lepiej się czuję. Opijam się za to czerwoną herbatą.
          No i wywaliłam do śmieci kawał ciasta toffi co został po gościach i kusił.
          Ehhhh, to nie było łatwe.
          Zastanawiam się po ilu dniach wleźć na wagę żeby się nie załamać, a zdopingować.
          Kiedyś byłam na diecie cambridge. Tam codziennie ubywało mnie po pół kilograma.
          Rewelka, tylko strasznie ciężka jak dla mnie ta dieta. Tylko picie mikstur.
          Gryzienia mi brakowało. No i słabiutka byłam. Teraz muszę swoją 4-miesięczną
          Kluchę dźwigać, więc odpada.
          Pozdrawiam.
    • awa09 dzień 4 - czwartek 08.11.07, 23:02
      dzisiejszy dzień u mnie tak sobie ale raczej ok, tzn. sb, choć
      przegięłam z orzeszkami wink
      przyszła kolezanka z ciastem i zeby po nie nie sięgnąć to wcinałam
      orzeszki i się rozpędziłam wink

      jajecznica z 2 jajek z chudą kiełbaską 80g
      serek wiejski 3%
      ok 100 g orzeszków
      2 kawy z mlekiem

      nie za dobrze, brak warzyw. A jak się ok 17stej najadłam tymi
      orzeszkami (nie zdązyłam zjesc obiadu bo przyszła kolezanka i juz
      nie chciałam przy niej jesc) to juz potem na nic ochoty nie miałam.

      Jutro będzie lepiej smile

      mówię Wam dobranoc i zycze jutro udanego dnia! pozdrawiam
    • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 10.11.07, 21:17
      Witajcie!
      Miałam małą przerwę bo ciagle goście!

      Awa pytałaś z jakiej wagi startowałam i do jakiej chcę dojść.

      A wiec wstyd się przyznać zaczynałam od 94kg sad( od 24.08.07 do 03.11.07
      schudłam 15kg obecnie ważę 79kg jestem z siebie dumna ale jeszcze długa droga do
      wymarzonej wagi czyli 60kg kiedyś tyle ważyłam i byłam szcześliwa więc sporo
      pracy przede mną ale mam nadzieję że kiedyś do tej wagi dojdę i najważniejsze
      aby utracone kilogramy nie wróciły!!!

      A jak tam u was? trzymacie dietę?
      Pozdrawiam i mocno całuję,pa
      • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 10.11.07, 23:09
        Nosz zamotałam się pisząc z niejaką Weronicąsmile))) I tu i tam smile)) Ale teraz
        doczytałam. 15 kg w ciągu dwóch miesięcy (z kawałeczkiem)!!!!
        Łaaaał!!! Powiedz jeszcze, że na SB i jesteś mają Boginią! Nie odczepisz się od
        Meli! I nie mów, że nie ostrzegałam!
        • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 11.11.07, 11:16
          Witajcie!
          Ja też niewiem gdzie was szukać,możemy się umówic że tu się spotykamy!

          Mela co do posiłków to ja wiem że powinno być 5-6 posiłków dziennie normalnej
          wielkości ale nie zbyt obfite i generalnie powinno się nie przejmować
          kaloriami.Tak piszą w książce.

          Jeśli chodzi o mnie to tak schudłam 15 kg na tej diecie.
          Ale ja to sobie założyłam 5 posiłków dziennie co 2h i wszystkie posiłki w sumie
          nie przekraczały 1000 kal,do tego codziennie piłam herbatki wspomagające
          odchudzanie no i ćwiczenia 30-45 min dziennie (choć wiadomo nie zawsze się udaje)
          Narazie waga stoi w miejcu mimo to że przeszłam na fazę 1 w ciągu 5 dni nic nie
          spadło no ale cóż wiadomo że teraz będzie spadać wolniej.
          Więc dalej jestem na 1 chciałabym wytrzymac 4 tyg i postanowiłam że nie będę
          ważyć się codziennie tylko po tygodniu,bo wpadłam w nałóg codziennie rano jak
          wstałam pierwsze co robiłam to ważyłam się a potem przed snem to samo i ciągle
          myślałam o wadze.Więc koniec z tym,i ważyć się będę raz na tydzień.

          PLAN NA DZISIEJSZY DZIEŃ
          8;00 kawa + sł
          10;00 3 pl wędliny drobiowej
          12;00 1/2 makreli (waga całej 250g)
          14;00 zupka
          16;00 1/2 makreli
          18;00 jajko
          20;00 herbatka

          na ćwiczenia dziś nie mam szans bo cały dzień jestem sama z dziećmi,ale od jutra
          wracam do ćwiczeni : założenie 60 mni dziennie czy się uda zobaczymy!
          • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 12.11.07, 19:24
            Wpadła na chwilę, zamąciła, wzbudziła zazdrość i już Jej nie ma!
            A jak to się robi Kochana Koleżanko! 15 kg w niecałe 2 miesiące??!!
            Jestem pod wrażeniem. Dziewczyny co Wy robicie, że chudniecie??
            Jestem 4 dzień na 1 i d.... Rano 64, wieczorem 65, rano 64, wieczorem 65.... i
            naprawdę przestrzegam tego co się naczytałam. Jem to co trzeba. No, może tylko
            trochę za dużo. Ale to mi tak smakuje. Weronica pisała, że można, ale sama
            jajeczko przez pół dnia. Hmmmm.. coś jest nie tak.
            Buziaki!
            • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 12.11.07, 22:19
              hey Mela
              Wiesz co ja też tak miałam i mam z wagą wahania że czasem rano ważyłam wiecej
              niż wieczorem albo po jednym dniu kg więcej ale nie przejmowałam się i dalej się
              odchudzałam teraz też po tygodniu fazy 1 waga stoi w miejscu jestem podłamana
              ale nie poddaje się i też się zastanawiam czemu tak jest?
              Więc wagę schowałam aby się nie stersować,najważniejsze to przestrzegać zasad.Ja
              patrzę po ciuhcach że chudnę a to najważniejsze.
              Mam takie spodnie w których chodziłam kiedyś i bardzo je lubiłam więc mam plan
              wcisnąć się w nie na święta,może mi się uda! smile))
              Dziwisz się kochana że ja o jajku jak pisałaś że to dziwne, wiesz co ja nigdy
              rano nie jestem głoodna jak wypije kawkę to mam spokój najgorsze to u mnie są
              wieczory o 18 staram się jesć kolację ale jak siedzę długo i np oglądam tv to
              mam ochotę coś zjeść.Ogólnie wieczorem jestem bardziej głodna niż przez dzień!
              nie myśl że nie mam słabości mam i jest to CZEKOLADA!!!Uwielbiam !!
              Więc muszę walczyć ze sobą!
              Teraz też siedzę sama dzieci śpią mąż w pracy i tak mnie nosi by coś zjeść ale
              mam nadzieję że wytrwam idę zrobić sobie herbatkę wspomagającą odchudzanie!!
              Buźka i pisz do mnie!!!
            • czarnaksc Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 13.11.07, 13:59
              hej! ja w 1 , 2, fazie nie pop[oelnilam zadnego najmniejszego grzeszku . 3
              faze tez stosowalam przez 1 dwa tygodnie wprowadzajac stopniowo pewne rzeczy .
              waga mi sie utrzymuje do tej pory , a zaczelam jakos w marcu . teraz weszlam
              na 1 faze znowu bo chce splaszczyc jesdnie brzuch bo mam tak minimalnie . ja
              przez caly miesiac pilam tabletki z zieloneh herbaty 3 razy dziennie 1000mg z
              cla. i pilam po dwie zielone mocne herbaty 2 czerwone i ze 4 inne rozne ziolowe
              . zreszta pije je nadal bo lubie, do tego 1,5 litra wody niegazowanej
              codziennie. ostatni posilem mialam miedzy 19 a 20 godz. mysle ze to wszystko mi
              pomoglo dodatkowo.
        • panna_turkus mela 16.11.07, 14:44
          przestań się ważyć! ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że im mniej
          myślisz o diecie tym bardziej ona działa. bądź cierpliwa. może jesz za mało
          białka? przy diecie nisko węglowodanowej zawsze się chudnie, ale może to trochę
          potrwać. rano i wieczorem więcej białka niż warzyw i powinno ruszyć.
    • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 14.11.07, 15:10
      Witajcie !
      Gdzie się podziałyście!
      Jak dietka!

      Dziś udało mi się powiczyć rano 36 mni! HUra! Może wieczorkiem znów coś poćwicze
      może się uda!

      Plan dnia
      kawa+słodzik
      jajecznica z dwóch jajek z cebulką i czosnkiem na oliwie
      2 pomidorki
      średnia makrelka wędzona
      dwie herbatki zielone i woda

      narazie tyle!
      Buziaki dla wszystkich!
      Mela i Awa co u Was? smile) Trzymam za nas kciuki!!!!!!!!
        • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 14.11.07, 22:23
          Jestem! Tylko nie mam się czy chwalić. Nie, nie, żadnych grzeszków. Ale ta
          wredna waga ... chyba jej podziękuję za współpracę. Przyspawała sobie ten
          wskaźnik, czy co?!
          Chyba posłucham Weroniki i odstawię ją na tydzień. W sumie wydaje mi się, że
          jest mi luźniej i jakoś lekko. Ale głodna nie chodzę i to mi się kłóci z
          dotychczasowymi dietami. Mam nawet z tego powodu jakieś wyrzuty sumienia. Do tej
          pory dieta i odchudzanie kojarzyły mi się z uczuciem głodu. A teraz jestem
          najedzona, zadowolona i nie ciągnie mnie do innych potraw. A może moja waga też
          nie kuma o co chodzi i zgłupiała!? Jedno jest pewne, życzliwa to ona nie jest.
          Weroniko, jak znajdujesz, przy dwójce dzieci, czas na ćwiczenia???!
          Mija Majka ma 4 m-ce i wyciąga ze mnie wszystkie siły! Nogą mi się nie chce
          machnąć jak ona już śpi, a jak nie śpi to tym bardziej. A może ja za stara
          jestem!? Sama już nie wiem.
          Ale nie martw się, jestem i będę. Nawet jak się załamię to wpadnę zapytać jak
          Tobie i Wam idzie.
          Pozdrawiam. Mela.
            • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 14.11.07, 22:48
              Hey Mela !

              Fajnie że jesteś!

              Wiesz u mnie z tymi ćwiczeniami jest tak że chęci są duże ale wiadomo dwójka
              dzieci obowiązki.Ale jak tylko mąż ma czas a ja ochotę to staram się
              przynajmniej 35 min dziennie poćwiczyć,różnie to bywa sad
              To jest tak jak rano wstanę i mąż jeszcze nie wyszedł do pracy to mam czas aby
              poćwiczyć bo on zajmuje się dziećmi,a jak rano nie poćwicze to potem ciężko po
              pierwsze że nie mam kiedy a po drugie jak u Ciebie że po całym dniu nie mam na
              to sił choć ochota jest!

              Słuchaj mówię Ci wagą się zbyt nie ma co stresować przynajmniej ja wyszłam z
              takiego założenia,też tak mam z tą wskazówką smile)
              Najważniejsze to przestrzegać diety!
              Moja waga schowana!

              Apropo ćwiczeń miałam wieczorkiem poćwiczyć ale cóż mąż w pracy dzieci dopiero
              niedawno zasnęły i już nie mma sił na ćwiczenia!

              buziaki!!!!!!!!!! Nie poddawajmy się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              widzę po ciuchach że chudnę więc jest ok!
              • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 14.11.07, 23:34
                No to czuję się usprawiedliwiona! Mój mąż sobie pływa i wróci dopiero w połowie
                stycznia. Gdyby był i zajął się córcią to pewnie bym poćwiczyła. No, od razu mi
                lepiej. Każde usprawiedliwienie jest dobre. Ale tak na serio, po całym dniu
                spędzonym z Małą NIC mi się nie chce. Wymodlona, upragniona i wywalczona, mimo
                że jest cudnym, grzecznym i pogodnym dzieckiem, jest w wieku kiedy wymaga uwagi
                i nie lubi jak mnie nie widzi i kiedy się Nią nie zajmuję. To męczy. Męczy tym
                bardziej chyba, że przez parę poprzednich lat żyłam praktycznie bez żadnych
                obowiązków i reżimów: tylko dla siebie i własnych przyjemności. No i jak
                nadmieniłam, nie mam 20-stu latsmile
                Ale nie o tym na tym forum. Zanudzam, wiem.
                Do temat. Meldunek: śniadanko - jajecznica + pomidorek (mały), obiad - krem z
                kalafiorka, kolacja - sałatka z kiełków, selera, czerwonej fasoli, ogórków
                kiszonych i tuńczyka. W tzw. międzyczasie: herbatka czerwona, 1 litr wody i ciut
                serka pleśniowego (można?).
                Dzielna byłam?
                Buziaki! Mela.
    • awa09 no i dałam ciała :( 15.11.07, 11:31
      Hej dziewczyny, wstyd mi było sie tu pokazywac, bo dałam ciała.. juz
      w niedzielę mały grzeszek sie pojawił, a od poniedziałku klapa.. co
      schudłam to przytyłam, dziś waga 92,2 kg (a było juz 90,5), z dnia
      na dzień wieksza.
      SB to dieta dla mnie bo czuje sie tak dobrze na niej, ale gubią mnie
      słodycze, którymi zajadam stresy sad
      No i nie wiem czy się poddać czy znów spróbować.. dziś zjadłam na
      sniadanie rogala to i tak nic z tego, zobaczę, moze spróbuję od
      jutra na nowo wrócić do zasad I fazy... sad najgorsze ze w środe mamy
      uroczystosć i pewnie nie dam rady SB trzymać a w czwartek całodniowy
      wyjazd.. no nic, zobacze, muszę sama to przemyslec.
      Generalnie mam doła na siebie.. tak chcę schudnąć, tak nie mogę na
      siebie patrzeć, a tak dałam ciała.
      Sorki za te smutki, ale musiałam sie wygadac..

      pozdrawiam i trzymam za Was kciuki!! Mela, Weronika bądźcie
      mądrzejsze ode mnie ;> i dzielne big_grin moze wezmę z Was przykład.
      • madziuus Re: no i dałam ciała :( 15.11.07, 16:13
        najwazniejsze to sie nie poddawac i próbować dalej dalej..wink poza tym ja sobie
        ciagle powtarzam że lepsza dieta z grzeszkami niż żadna dieta.. no a jeżeli
        zajadasz stresy to najgorsze co może być niestety.. poczytaj sobie trochę
        artykułów psychologicznych, może akurat coś ciekawego Ci wpadnie d o uchawink
        pozdrawiam i powodzenia
      • panna_turkus Re: no i dałam ciała :( 15.11.07, 16:35
        głowa do góry, próbuj dalej. ja ostatnio też miałam kilka uroczystości
        rodzinnych. jadłam więcej niż zwykle, ale same dozwolone rzeczy smile wędlinę,
        jajka, śledzie, paprykę, ogórki, sałatę, pomidory itp...
      • mela42 Re: no i dałam ciała :( 15.11.07, 18:02
        Awuniu! Z tym zajadaniem stresów, to chyba Ci nie pomogę. No, chyba że dobrymi
        myślami. Nie życzę Ci żebyś nie zajadała stresów, tylko żebyś ich nie miała.
        U mnie jest odwrotnie w stresie nie jem prawie nic. Jak mi się małżeństwo sypało
        to schudłam do 47 kg! Teraz ważę 63 (jestem niska), jestem baaaardzo szczęśliwa
        i mam problem ze schudnięciem. Czasem głupio żartuję mówiąc do obecnego męża
        żeby mnie rzucił na chwilę to może schudnę. No i rzuca mnie na 4 miesiące jak
        wypływa, ale i to nie pomaga.
        Trzymaj się dzielnie i walcz. Skoro tak reagujesz uważaj żeby się nie zapętlić.
        Mam nadwagę - stres z tego powodu - jem - itd. Ciesz się każdym zrzuconym
        gramem. Róbmy to razem.
        Pozdrawiam. Mela.
      • weronica82 Re: no i dałam ciała :( 16.11.07, 12:36
        Witajcie!
        Awa moje zdanie jest takie zawsze warto zaczynać od nowa! I próbój dalej w końcu
        się uda! Wierzę w Ciebie!!
        U mnie też tak było jak zaczynałam,codziennie powtarzałam od jutra zaczynam,a
        jak zaczęłam to wytrzymywałam jeden dwa dni i potem znów wracałam do poprzednich
        nawyków i dalej obiecywałam sobie że od jutra zacznę i w końcu zaczynęłam na
        dobre udało się wytrzymać!Nie poddawaj się po którejś próbie naprawdę uda
        sie!!!!!!!!!!! Uwierz!!!!
        Trzymam kciuki!!! Buźka!!!!
    • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 13:12
      Ja dziś zapanowałam tak mój dzień:
      8;00 kawa+sł
      10;00 jajecznica 2 jajka,pieczarki,cebula,czosne,oliwa,przyprawy
      12;00 pomidor
      14;00 fasolka po bretońsku
      16;00 pomidor
      18;00 sałata lodowa,feta,vinegrett,słonecznik,
      do tego dwie herbatty zielone,jedna wspomagająca odchudzanie,woda
      z ćwiczeniami dziś gorzej mąż wraca ok 23 wiec dziś chyba nie poćwicze
      Miłego dnia wszystkim!Buźka!
      Obym wytrwała!
        • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 16:46
          Hey Mela!
          Teraz mi idzie dobrze ale jak byłam wcześniej na fazie 2 też czasem zdarzały się
          grzeszki jakiś lodzik,czekoladka lub czipsy to moje słabości ale najważniejsze
          to nie poddawać się!!!!
          Co do mojej kolacji to zamiast sałaty lodowej zjem sałatkę z soczewicy zielonej.
          Wczoraj jak byłam na zakupach kupiłam zieloną soczewicę nigdy jej nie jadłam i
          pomyślałam że spróbóję.Znalazłam przepis w internecie na sałatkę i
          zrobiłam,rzeczywiście soczewica jest pycha!!
          Jutro spróbuję pewnie ugotować zupkę z soczewicy!!
          Buźka!!

          • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 16:53
            Jak już na sobie przetestujesz, to machnij nam ten przepis. Brzmi nieźle. A może
            masz jakieś ciekawe dania? Ja korzystam z tym na górze strony. Jest parę
            fajnych. Chociaż wczoraj zrobiłam sałatkę z twarożku i wędzonego łososia i mi
            nie szło jakoś. Uwielbiam owoce morza, a na to jakoś nie mogę nic nowego wyszukać.
            Cmoki!
            • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 17:21
              Mela przepis na sałatkę mogę już podać bo próbowałam PYCHA
              Niewiedziałam że soczewica jet tak dobra.

              sałatka
              1 szklanka soczewicy zielonej
              liść laurowy
              1 cebula (w przepisie jest czerwona ja dodałam biała bo taką miałam)
              1/2 słoika papryki konserwowej
              1/2 kostki fety light
              SOS:
              1 ząbek czosnku (ja dałam 3 duże bo lubię)
              po łyżce = mięty świeżej,tymianku,oregano,natki (ja bez mięty!)
              4 łyżki soku z cytryny
              3 łyżki oliwy
              chili,sól

              Wykonanie:
              Soczewicę zalewa się 3 szklankami wody dodaje liść laurowy i gotuje 25 min,potem
              odcedza się soczewicę i ostudza.
              Kroimy paprykę w kosteczkę,tak samo cebulkę i dodajemy do soczewicy.
              Miesza się wszystkie składniki na sos.
              polewa sałatkę.
              30 minut przed podaniem posypuje się fetą pokrojoną w kosteczkę.

              SMACZNEGO!!!

              Przepisu na zupkę narazie nie podam,bo sama jeszcze go nie wypróbowałam jak
              spróbuje i będzie dobra to podam.

              Ja głównie jadam:
              sałatkę grecką,
              sałatę lodową z fetą słonecznikiem,sosem vinegrett
              fasolkę po bretońsku
              bigos
              zupkę
              oczywiście jajka pod każdą postacią lubię jajka
              rybki,pomidorki,serki wiejskie

              To przeważnie choć staram się teraz urozmaiciać swoje menu.
              A ty co najbardziej lubisz???
              Pozdrowionka
              • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 17:34
                Tak jak pisałam, lubię owoce morza,tzn. wszystkie robale: krewetki,
                ośmiorniczki, małże, kalmarki. Sałatki muszą być ostre i kwaśne. A ostatnio
                pokochałam krem z kalafiora. Mniamniusi!
                Rano troszkę jest problem, bo nigdy nie przepadałam za jajecznicą, jajkami, a
                serek lekki już mi uszami wychodzi. Lubiłam mleko z płatkami, bułeczki z
                dżemikiem lub miodzikiem.... Jejku nie piszę więcej o tym , bo mi się smutno robi..
                No właśnie, Weronica, jak jest z mlekiem 0 lub 0,5%. Można?
                • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 17:43
                  Mela z mlekiem jest tak z tego co wiem można używać 0%,to samo z jogurtami 0%
                  majonez lihgt,tak samo ser pleśniowy.
                  Ja osobiście jak jestem na 1 to nie używam tych produktów.

                  ostatnio miałam ochotę na coś słodkiego więc zjadłam serek wiejski light z jedną
                  łyżeczką miodu pycha (wiem że miód można uzywać w fazie 2 ale cóż mały grzeszek wink

                  Co do pieczywa i chrupiących bułeczek to mi też tego brakuje!!
                  Ostatnio mój synek jest na etapie jedzenia bułeczek z kremem czekoladowym
                  nutellą,i jak mu przygotowuję bułeczkę lub kanapkę aż mi ślinka cieknie ale
                  jeszcze ani razu nie złamałam się!!!!I oby tak dalej wink)
                  • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 17:53
                    Moja Mała na szczęście jest na etapie mleka, kaszki i pierwszych dań
                    słoiczkowych, które są wstrętnie mdłe. Jesteśmy same, więc nie jestem narażona
                    na pokusy. W lodówce plażowo oczywiście.
                    A zapomniałam się pochwalić, że moja waga podlizucha, po tym jak ją odstawiłam
                    na 4 dni do ciemnego kąta, dzisiaj pokazała 1 kg mniej! Zmądrzała uparciucha!
    • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 16.11.07, 18:19
      No niestety ja ciągle jestem narażona na pokusy synek ma 2 latka i z mężem różne
      specjały jadają,na szczęście co do słodyczy to synka tak uczymy że jeden dzień w
      tygodniu może zjeść coś słodkiego (jest to przeważnie niedziela) choć teraz
      poznał krem nutella jak pisałam i jest ciężo bo go polubił.A moja córeczka ma 8
      miesięcy więc też jest na etapie mleka i słoiczków okropnych zresztą jak
      pisałaś!Co do męża to on jada wszystko i dużo a wagę trzyma stała od lat,czasem
      chodzi minie czymś kusi np.czipsami ale zrobię groźna minkę i już przestaje wink))
      No widzisz wystarczy odstawić wagę na kilka dni i widać różnicę u mnie było tak
      samo dziś sie zważyłam i już 1 kg mniej!Oby tak dajej!
        • awa09 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 17.11.07, 10:09
          mela42 napisała:

          > A gdzie nasza Grzesznica? Coś chyba nie za bardzo podnosimy Ją na duchu skoro
          > się nie odzywa. Awa do raportu!

          Hej, jestem.
          Niestety wydarzyło się coś bardzo trudnego w moim życiu i Rodzinie.. Coś
          najgorszego co moze się stać.. smierc bliskiej Osoby.
          Wrócę do diety jak tylko sie z tym uporam, postaram sie w tej sytuacji nie
          zajeść tego.. wczoraj zajadłam i było mi źle.. do 16 nic nie zjadłam a potem
          marcepana, pół czekolady, sałatkę śledziową i obiad (ziemniaki i kotlet mielony)
          w przeciągu godziny.. sad Do smutku dołozyłam uczucie wyrzutów sumienia.. bez
          sensu..
          to nic nie da, nie pomoże.. nie ukoi bólu..
          wrócę za kilka dni, tak przymierzam sie ze od piątku 23 spróbuję SB ponownie, a
          na razie nie mam do tego głowy. pozdrawiam
            • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 17.11.07, 21:44
              Awa, współczuję! Nie daj się mimo wszystko!
              Weronico, wiem chyba gdzie tkwi u mnie problem. Za mało piję wody. Jeszcze mi
              się chyba nigdy nie udało wypić tych zalecanych 2 litrów. Poza okresem ciąży,
              odkąd pamiętam jakoś rzadko odczuwałam pragnienie. Piję jak mi się przypomni, że
              powinnam. Tak jakoś dziwnie skonstruowana jestem. Muszę sobie karteczki z
              napisem "WODA" porozwieszać i jeszcze namazać na czole.
              Pozdrawiam. Mela.
              • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 18.11.07, 11:11
                Hey Mela!
                Słuchaj ja niestety obecnie mam ten sam problem!Szczerze mówiąc nigdy nie
                przepadałam za wodą jak zaczynałam tę dietę w sierpniu były upały chciało sie
                pić więc wlewałam w siebie wodę i powiem że udawało mi sie wypijać 1,5 do 2
                litrów wody dziennie,czasem do wody dodaje sok z cytryny to wtedy jest
                smaczniejsza wink.Teraz zauważyłam że jak wypiję 0,5 litra wody to cód,jest zimno
                więc piję więcej herbat zielone,ziołowe,itd.a wodę niestety nie!I jak tu zmusić
                się do picia wody?
                Pozdrawiam,buźka
                Weronica
                • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 18.11.07, 22:33
                  Heloł Weronica!
                  Mamy ten sam ból. Ja też się oszukuję pijąc dużo czerwonej herbaty. Ale
                  dietetycy są nieubłagalni. 2 litry wody (na dodatek niegazowanej) dziennie.
                  Myślę, że dla mojej baaaardzo powolnej przemiany materii to jest ratunek. Tylko
                  jak się zmusić?
                  Weronico, jak zauważyłaś zostałyśmy same i wątpię żeby ktoś się dołączył. Awa
                  nas znajdzie w razie co i może się przenieśmy. Czekam na gazetowym
                  mela42@gazeta.pl lub gg 3749047. No chyba, że masz jakiś pomysł i potrzebę żeby
                  zwabić inne plażowiczki lub się przenieść w większe grono.
                  Pozdrawiam. Mela.
                  • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 19.11.07, 12:54
                    Hey Mela!
                    Właśnie zauważyłam że tylko my same rozmawiamy.
                    Więc równie dobrze możemy pogadać na gg podaję Ci mój nr 1244562 a mój gzaetowy
                    meil to weronica82@gazeta.pl
                    Wiesz ja na gg to raczej wieczorami jestem bo za dnia nie mam za bardzo jak a
                    wieczorkiem jak dziecieki uśpię to siadam przy kompie.
                    Do usłyszenia!!!Pa
                    Pozdrawiam Weronica
                    • weronica82 ps do Meli 19.11.07, 21:20
                      Mela słuchaj podałam ci już nieaktualny nr gg mam już nowy to jest nr 10411597
                      pod tym numerem mnie znajdziesz,dziś będę na gg po 22 jak uśpie dziecieki więc
                      jak co zapraszam,pa buźka
    • awa09 KOLEJNA PRÓBA dzień 1 piątek 23.11.07, 09:08
      Hej Dziewczyny.
      Powoli zbieram się w sobie i do diety.. to ze przytyję nic mi nie da
      dobrego i nie ukoi smutku czy bólu.. a wręcz odwrotnie, będzie
      jeszcze gorzej...
      stąd dziś juz za mną sniadanko SB i kolejna próba by dać rade i
      schudnać.. choć kilka kg na dobry początek. startuje znów z 92 kg..
      ech..

      pozdrawiam wszystkie Współdietkowiczki! miłego dnia
      • mela42 Re: KOLEJNA PRÓBA dzień 1 piątek 23.11.07, 21:39
        Cześć Awuś!

        Tak jak może poczytałaś, zostałyśmy z Weronicą same. Przeszłyśmy na gg. Numery
        znajdziesz. Co nie przeszkadza w udzielaniu się na forum. Czekamy. Polecam,
        Weronica jest mądrą, ciepłą dziewczyną w twoim wieku, z którą znajdziesz z całą
        pewnością wspólny język. Możesz się od Niej dużo nauczyć. Ja też jestem ze swoim
        bagażem smile Buziaczki!
        • weronica82 Re: KOLEJNA PRÓBA dzień 1 piątek 25.11.07, 19:09
          Czesć Awa!
          Ja ostatnio byłam okropnie zakręcona wczoraj robiliśmy imprezę przyjechała też
          do nas rodzina na wekeend więc same wiecie jak to
          jest,porządki,przygotowania...itd.Właśnie wszyscy pojechali my zostaliśmy z
          bałaganem ;-(
          Jesteśmy padnięci więc spróbujemy uspać dzieci i sami się położymy.A niech tam
          jutro się posprząta wink
          Więc kochane narazie papa

          A propo diety wstyd mi się przyznać ale trochę poszalałam przez ten wekeend ale
          od jutro wracam skruszona na jedynkę,co mnie do tego popchnęło już wam piszę.

          Pisałam ostatnio Meli (kochana pozdrawiam buźka) że nie warto ważyć się zbyt
          często bo człowiek przejmuje się wagą a czasem jest tak że waga stoi w miejscu a
          centymetry ubywają to jest racja sam asię o tym przekonałam.
          Więc właśnie w sobotę rano tak byłam ciekawa ile schudłam że wyciągnęłam wagę
          zważyłam się i przeżyłam szok,tyle czasu jestem na jedynce a waga od jakiegoś
          czasu stoi w miejscu i to mnie złamało!
          Pomyślałam "o nie dziś impreza ja też poświetuję,fakt że nie rzuciłam sie na
          jedzenie ale troszkę pojadłam"
          Jutro nie staję na wagę i startuję z jedynką,postanowiłam też że wyniosę wagę do
          koleżanki i odbiorę ją w wigilię wtedy to się zważę.
          Ale koniec przynudzania
          Buziaki dziewczyny idę spać pa
          smile)))))))
      • awa09 4 dzień SB 30.11.07, 11:16
        Witajcie Mela i Weroniko! smile
        dzieki ze o mnie pamiętacie smile
        dietka się jakoś toczy, dziś mam 4 dzień SB, ciut mniej na wadze (91
        kg). Wczoraj o mało co rzuciłabym się na wafelki wink ale jakoś się
        oparłam. Muszę schudnąć bo bardzo mi źle z tą wagą... boję się już
        (moze na wyrost) Bożego Narodzenia bo wtedy puszczają mi
        hamulce..ale moze jak schudnę do Świąt kilka kg to mnie to jakoś
        przyhamuje ;> tak więc dietka jakoś się toczy..
        trzymajcie za mnie kciuki! smile

        a Wam jak idzie? ile schudłyscie smile pochwalcie się i mnie
        zmotywujcie!! smile
        w którym dniu jesteście? smile bo się pogubiłam, sorki

        pozdrawiam gorąco! no i trzymam za Was kciuki smile
        awa
        • weronica82 Re: 4 dzień SB 02.12.07, 19:36
          Cześc Awa!
          Ja wytrzymałam oststnio tydzień na fazie 1 ale po tygodniu waga ani drgnęłą i
          zniechęciłam się ten tydzień maiłam przerwę zaczynając od poprzedniego wekeendu
          - od imprezy,miałam zacząć wczoraj ale wytrwałam do 18 potem były czipsy i
          orzeszki...;-(( niestety.
          Ale od dziś zaczynam na nowo dzień 1 - fazy 1 i mam zamiar wytrzymać napewno do
          świąt a może i całe 4 tygodnie jak kiedyś.
          W sierpniu byłam 4 tygodnie na fazie 1 schudłam 15kg i wagę utrzymuję ale mam
          jeszcze sporo do zgubienia więc trzeba brać się do roboty.
          Dziś wytrzymałam do tej pory teraz pomarzyłam o racuszkach z jabuszkami ale
          zrobiłam sobie zieloną herbatkę i nie złamię sie dam radę !!!
          Oby tak dalej!!!!!!!!!!!!!
          A jak Tobie kochna idzie????????????????
          Pozdrawiam,buźka
          Weronica
          • awa09 Re: 4 dzień SB 03.12.07, 11:55
            Hej Weronika smile
            no to trzymaj się dzielnie i nie daj pokusom smile

            a ja w weekend troszkę miałam odstępstw od diety ale się trzymam smile
            waga 90,3 kg, czyli tendencja spadkowa jest.
            OGólnie dobrze mi się nawet dietę prowadzi, staram sie jeść wg I
            fazy, ale w weekend mam sporą imprezę i wyjazd to będzie cięzko, ale
            wazne, zebym zachowała umiar i na to sie nastawiam smile
            tak wiec to takie i sb i nie, ale ogólnie jest dobrze.

            Trzymam za Was kciuki!! pozdrawiam
            • mela42 Re: 4 dzień SB 03.12.07, 15:47
              Cześć!!
              Jestem i ja. Po 7 - dniowej zdradzie, którą poświęciłam na dietę cambridge, z
              przyjemnością wracam plażować. Osiągnęłam to co zamierzałam, ruszyłam wagę (-4
              kg). Przyznaję, troszkę mnie to osłabiło, więc nie brnę dalej, tym bardziej, że
              już niedużo mi zostało do zrzucenia, a dietka SB bardzo mi odpowiada.
              Prośba do Szanownych Koleżanek: poproszę o przepis na bigosik sb.
              Weronica, jutro działam z soczewicą. Już się nie mogę doczekać. Po DC wszystko
              jest takie pyszniutkie!
              Buziaki. Mela.
              • weronica82 Re: 4 dzień SB 04.12.07, 10:32
                Kochana Melu!!!!
                Gratulacje!!!!!!!!!!!
                U mnie waga niestety stoi w miejscu ale mam nadzieję że do świąt trochę
                spadnie!!!!!!!
                Muszę się wziąźć w garść!! Dam radę!!
                Pozdrawiam i Miełego dnia
                Wieczorem jak uśpie dzieciaki może będę na gg
                Buźka
                • awa09 coś mi to SB nie wychodzi :( 04.12.07, 13:41
                  Hej Dziewczyny,
                  Mela gratulacje!! 4kg super smile

                  Weronika - trzymaj sie to do świąt na pewno zgubisz kilka kg smile

                  a ja wczoraj kolejny raz poszłam w tany ze słodyczami uncertain
                  zaćmienie umysłu miałam czy co.. a tak serio to chyba zajadłam stres
                  i doła.. no ale to mnie nie tłumaczy..
                  czasem to się zastanawiam czy ja juz zawsze będę gruba czy jednak w
                  końcu kiedyś schudnę sad tracę nadzieję.
                  Za łatwo daję się ponosić emocjom i wtedy mi wisi wszystko i jem uncertain

                  no nic, nie smęcę.. dziś na razie się trzymam jakoś diety.

                  ale za Ws mocno trzymam kciuki!!! smile

                  pozdrawiam smile
                  • weronica82 Re: coś mi to SB nie wychodzi :( 04.12.07, 14:23
                    Kochana nie poddawaj się!!!!!!!!!
                    Ja też oststnio chyba z pięć razy zaczynałam jedynkę i zniechęcałam się jak waga
                    stała w miejscu.
                    Moje motto "zawsze trzeba zaczynać od nowa,codziennie trzeba próbować a może
                    akurat się tym razem uda,głowa do góry"
                    Mój mąż się śmieje ze mnie bo jak nie uda mi sie wytrzymać dnia na sb powtarzam
                    -"zaczynam od nowa jutro"
                    a on na to
                    -"najważniejsze to dobre podejście zawsze można mówić że zaczyna się od jutra"
                    wink)))
                    Ale ja wierzę że pewnego dnia naprawdę się zacznie!!
                    Jestem tego przykładem w sierpniu schudłam 15kg

                    Ale niestety wtedy było mi łatwiej było lato upały,nie chciało się tak jeść no i
                    spragniona piłam dużo wody.Teraz mam z tym problem bo jest zimno i czasem na
                    poprawę nastroju coś słodkiego by się zjadło,do tego nie piję wcale wody a to
                    błąd nie lubię wody,a jak jest zimno to nie chce mi się pić wodę.
                    Dziś się zmusiłam i już 0,5l wody mam za sobą!!!!

                    Słuchaj Awa pisałam dziś na innym wątku o lodówce przeczytaj:
                    "Ten pomysł z lodówką jest dobry.
                    Ja też wczoraj nakleiłam kalendarzyk własnej roboty i napisałam Faza 1 a obok
                    meni co mogę zjeść.Różne potrawy i przekąski.
                    To mi pomaga gdy mam ochotę na coś niedozwolonego zaraz patrzę na drzwi lodówki
                    czytam "FAZA 1 i wybieram coś innego z mojego meni" wink))))
                    Trzeba sobie radzić "

                    I jeszcze jedno pozbądź się z domu wszystkich słodyczy!!!!!!!!!

                    Powodzenia,trzymaj się Awa !!!!!!!


                    Mela buziaki wink)))))
    • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 04.12.07, 14:46
      Heloł! smile
      Weronica ma rację. Dokładnie tak trzeba zrobić. Pozbyć się z domu wszystkiego co
      kusi. Ja zanim zacznę dietę czyszczę lodówkę i szafki z wszystkiego co
      niedozwolone. Tylko, że mnie łatwiej bo przeważnie wtedy jestem sama w domu,
      tzn. z Małą ale ona ma swoje słoiczki i mleko.
      Pozdrawiam!
      • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 05.12.07, 13:51
        Kochana Melu!!

        Ja znalazłam taki przepis i robię według niego
        BIGOSIK
        1 kg kapusty kiszonej, ok. 0,5 kg chudego mięsa - pierś z kurczaka
        30 dag wędliny (szynki) z drobiu,
        2 duże cebule,
        25 dag pieczarek,
        przyprawy, przecier pomidorowy, kilka suszonych grzybów.

        - W dużym garnku gotujemy kapustę kiszoną-( dodaj 2 liście laurowe, 3-4 kulki
        ziela angielskiego, 7- 8 kulek pieprzu, połamane grzyby suszone, soli)-
        gotujemy ok. 1,5 godz.
        - Mięso kroimy w kostkę, dzielimy na 2 części, jedną z nich gotujemy w osolonej
        wodzie, druga później usmażymy na patelni.
        - Na patelni smażymy pokrojoną w kostkę cebulę- na oliwie ( małą ilość),
        dodajemy „druga „ część mięsa- chwilę smażymy, po 5 minutach dodajemy kiełbasę
        (szynkę) pokrojoną w kostkę i obrane i pokrojone pieczarki- (dodaj trochę wody,
        żeby nie przywierało, pamiętaj, pieczarki maja w sobie dużo wody).
        - Wszystko dusimy do miękkości mięsa- około 20 minut
        - Następnie wrzucamy do kapusty- usmażone dodatki + ugotowane mięso.
        Gotujemy aż woda niemal w pełni odparuje, następnie dodajemy przecier
        pomidorowy, doprawiamy do smaku( papryka sypka, pieprz mielony, sól, wegeta)
        Pamiętajcie- Bigos im starszy, tym smaczniejszy J))) Można go tez zamrozić,
        zapewniam, starczy na długo, jest PYSZNY. SMACZNEGO


        Mam jeszcze przepis na

        FASOLKĘ PO BRETOŃSKU
        fasolę białą z puszki,(ja daję 2 puszki z zalewą)
        na patelni rozgrzać oliwę i usmażyć pieczarki (25dkg) cebulkę (2 sztuki) i chudą
        wędlinę drobiowa tak ok 25dkg albo ja używam piersi z kurczaka (jedna pierś) ale
        jak kto woli
        dodajemy przecier pomidorowy, pomiodora świeżego bez skórki,albo puszkę
        pomidorów bez skórki
        Ja dodaję przecier pomidorowy z kartonika lubię go daję całość.
        zioła jakie kto lubi ( ja dałam prowansalskie) i natkę pietruszki posolić,
        popieprzyć i polać sosem fasolę.
        Można na to położyć jeszcze plastry mozzaralli
        Ja tego nie próbowałam

        SPRÓBUJ ZUPĘ Z ZIELONEJ SOCZEWICY
        1 szkl zielonej soczewicy
        liść laurowy
        3 cebule
        3 z czosnku
        1 litr bulionu z kostek drobiowych (niektórzy mówią że to niedozwolone ja używam)
        1 puszka pomidorów w puszce
        koper,natka,papryka,pierprz,sól,.....
        Jeśli ktoś chce można zabielić zupę na końcu jogurtem naturalnym 0%

        Soczewicę zalewa się 3 szkl wody dodaje listek laurowy i gotuje ok 20min odcedza
        W garnku do 1l bulionu wsypuje się soczewicę
        Na patelni z oliwą dusi się cebulkę pokrojoną w kosteczkę z czosnkiem i ziołami
        a potem dodaje do bulionu,dodajemy puszkę pomidorów,koper/natkę,wszystko razem
        jeszcze dusimy.
        Na końcu jak ktoś lubi dodaje jogurt (ja jadała z jogurtem i bez obie były smaczne)
        Na talerzyku tez można posypać odrobiną kopru lub natki


        I SAŁATKĘ Z ZIELONEJ SOCZEWICY
        składniki:
        1 szklanka soczewicy zielonej
        liść laurowy
        1 cebula (w przepisie jest czerwona ja dodałam biała bo taką miałam)
        1/2 słoika papryki konserwowej
        1/2 kostki fety light
        SOS:
        1 ząbek czosnku przecisnąć przez praskę (ja dałam 3 duże bo lubię)
        po łyżce = mięty świeżej,tymianku,oregano,natki (ja bez mięty!)
        4 łyżki soku z cytryny
        3 łyżki oliwy
        chili,sól

        Wykonanie:
        Soczewicę zalewa się 3 szklankami wody dodaje liść laurowy i gotuje 25 min,potem
        odcedza się soczewicę i ostudza.
        Kroimy paprykę w kosteczkę,tak samo cebulkę i dodajemy do soczewicy.
        Miesza się wszystkie składniki na sos.
        polewa sałatkę.
        30 minut przed podaniem posypuje się fetą pokrojoną w kosteczkę.


        I SAŁATĘ LODOWĄ PYCHA
        Produkty:
        -sałata lodowa
        -feta light
        -sos vinegret
        -prażone pestki słonecznika

        Wykonanie:
        Sałatę myję i rozrywam na kawałki układam na dużym talerzu,potem kroję fetę w
        kosteczki i układam na sałacie,następnie zalewam to sosem vinegret i na końcu
        prażę pestki słonecznika na suchej patelni i posypuję sałatkę i mniam gotowe
        szybkie i samczne a proporcje według uznania.

        Z góry przepraszam za pomyłki spieszę sie bo usypiam dzieciaki.
        Melu to są moje ulubione dania.
        Polecam a ilości to ja czasem na oko zależy czy chce zrobić wiecej czy
        nie,czasem bigosiku i fasolki robię więcej potem w pojemniczkach mroże i gdy nie
        chce mi się nic robić na wieczór wyjmuję z zamrażalki pojemniczek wkładam do
        lodówki i następnego dnia mam jak znalazł.Polecam

        Buziaki dla Was Melu i Awo buźka!!!!!!
        Miłego dnia
        • mela42 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 05.12.07, 15:02
          No, zrehabilitowałaś się. smile
          Pędzę pichcić bigosik. Gdzie się kupuje zieloną soczewicę?
          Czy to jest w puszce, suszone czy jakoś inaczej?
          Jak ciekawią Cię orientalne dania z robalami (tzn. z owocami morza) to mogę się
          podzielić przepisami. Ale do tych dań trzeba smakosza. Oczy prawie się skośne
          robiąsmile)) Wszystkie składniki plażowe. Ale chyba z tajskich plaż.
          Całusy!]
          Awa odezwij się!
              • weronica82 Re: Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;) 06.12.07, 13:23
                Hey wpadłam na chwilkę dzieciaki śpią
                Mela znalazłam przepis dla Ciebie

                ŁÓDECZKI Z CYKORI
                Pyszna, szybka i łatwa do wykonania przekąska smile

                Składniki:

                * 2 cykorie
                * 1 serek śmietankowy typu Almette, Twój Smak czy Turek-Figura
                * tatar z łososia, ok. 100g (jeśli nie ma tatara może być bardzo drobno
                * posiekany kawałek, nie ma znaczenia)
                * pieprz

                Serek mieszamy z łosiem i dodajemy pieprz do smaku. Tak przygotowaną pastę
                nakładamy na oberwane listki cykorii.
                smacznego smile

                nie próbowałam ale mam zamiar

                I JESZCZE COŚ TAKIEGO:
                DESER
                serek ricotta light lub serek homogenizowany, naturalny bez cukru mieszamy z
                dwoma lyzkami gorzkiego kakao, dodajemy do smaku slodzik i kilka kropel aromatu
                waniliowego, migdalowego lub pomaranczowego. Mozna rozrzedzic to jogurtem
                naturalnym. Chlodzimy w lodowce i delektujemy sie smakiem czekolady w pierwszej
                fazie wink Mozna tez dodac odrobine kawy rozpuszczalnej
                też nie próbowałam ale może

                Mnie naszło coś znów na cukinię mam ochotę zrobić
                PIERŚ Z KURCZAKA Z CUKINIĄ
                cukinia

                cebula dymka

                2 ząbki czosnku

                chudy zolty ser

                przyprawy: pieprz, sól, ziola

                Piers z kurczaka kroimy w paski lub kostke (jak kto woli). Podsmazamy na oliwie
                z oliwek, doprawiamy przyprawami. W miedzyczasie kroimy cebule i cukinie,
                dorzucamy do mieska, wciskamy czosnek i wszystko razem dusimy na malym ogniu ok
                15min. Posypujemy startym serem .

                Smacznegosmile

                P.S. Zapomniałam dodać ze mozna chilli posypać, jest lepsze bo ostrzejszesmile

                Znalazłam taki przepis wypróbuję.Tak sobie myślę że może dodam jeszcze
                pieczarki,paprykę i nie koniecznie z serem żółtym


                Awa gdzie jesteś???????
                Mela buźka!!!!!!!!
                Dziewczyny miłego dnia
    • awa09 Tydzień I fazy przed świętami.. 17.12.07, 11:08
      Witam smile
      Melu, Weroniko jak Wam idzie? smile chudniecie big_grin niedługo Was nie
      poznam ;>

      U mnie z dietą raczej kiepsko.. waga znów trochę w górę..
      trochę się próbuję dziś zebrać do kupy, co by w tym tyg. przed
      świętami nie fologować juz sobie za dużo próbuję dziś zacznąc na
      nowo tydzień I fazy a na święta w głowie cały czas ustawiam zeby
      jeśc z umiarem.. moze się uda..? dobrze by było..

      tak wiec wracam na plażę, tzn. mam nadzieję ze mi się to uda..

      miłego dnia Wam życzę smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka