1 faza 10 grudnia. są chetni?

08.12.07, 14:52
zapraszam do plazowania razem ze mna od 10 grudnia czyli w poniedzialek. we
wigilie bedziemy juz ba 2 fazie ,wiec nie bedzie zle. zapraszam!!!!!!!!!!!!!
    • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 08.12.07, 15:39
      To dołaącz sie do mojego smile:ja zaczełam dzisiaj ale bedzie fajniesmile
      • lumidee23 Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 08.12.07, 18:29
        dolacz do mysi a na wigilie i tak nie wytrzymasz ;p wiec lepiej sobie zrobic dwa
        dni przerwy i potem detox;p hehehehe
      • lumidee23 Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 08.12.07, 18:31
        mysia zaczela dzisiaj ja jutro detoxik bo dzisiaj cos slaba bylam i zjadlam
        mandarynke czulam jak mi cukier leci w dol sad eh
        • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 08.12.07, 21:25
          dzis sie juz objadlam i jutro pewnie tez ,zrobilam gołąbki. mniam mniam . zaczne
          od poniedzialku jednak
    • kkkiniaaa85 Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 10.12.07, 00:20
      Ja jestem chetna! Zawsze razniej niz w pojedynkesmile pozdrawiam
      cieplutko i pozostajemy w kontakcie
      • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 10.12.07, 10:27
        Witajciesmile:to ja do was też się dołącze choć zaczełam swój wątek 2
        dni wczesniej..ale to chyba nie ma różnicysmilesmilesmile
        Już jestem po śniadanko:pełniutkim talerzyku warzywek i po kawce z
        chudym mleczkiemkisskissA dzisiaj aerobik
      • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 10.12.07, 12:34
        extra ze sie przylaczacie. razem razniej!. ja dzis zjadlam 2 jajka na miekko 3
        rzodkiewki i 2 plasterki chudej szynki z indyka. zaraz wypije sok pomidorowy i
        zjem kilka orzechow wloskich, a na obiad jeszcze nie wiem co.
        • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 10.12.07, 13:32
          hehe lepiej jedz jajkana twardo!!bo wiesz ptasia grypa;p
          • mamakini Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 11.12.07, 08:25
            Witajcie! Wczoraj rozpoczęliśmy z mężem I fazę diety. Oboje jesteśmy
            debiutantami jeśli chodzi o DSB. Mam za to niezliczone doświadczenia
            z innymi dietami. Nigdy nie byłam "szczypiorkiem", ale ostatnio
            przytyłam i nie jest mi z tym dobrze. I jeszcze perspektywa
            zbliżającego się świątecznego obżarstwa i dodatkowych kilogramów...W
            niedzielę wpadła mi w ręce książka o diecie, przeczytałam i
            postanowiliśmy spróbować. Waga wyjściowa: moja: 77 kg (buuuuuuuuuu),
            męża: 85 kg. Podkreślam, że zamierzam kontynuować dietę w Święta.
            Uznałam, że jest naprawdę dużo potraw, których będę mogła "legalnie"
            spróbować. Przecież i tak zwykle nie jada się wówczas ziemniaków,
            chleba czy ryżu (przynajmniej w mojej rodzinie tak to wygląda).
            Wiem, wiem: serniki, makowce i inne pyszności, ale postaram się
            obejść małą ilością czekolady i owoców (to już będzie II faza jeśli
            dobrze pójdzie!). Nie wiem jak to wyjdzie w praktyce, bo łasuchem
            jestem ogromnym. Słodycze to moja zguba. W każdym razie będę się
            starać. Przechodząc do konkretów: wczoraj zjedliśmy na śniadanie
            serek wiejski i kawkę z chudym mleczkiem, potem po 15 fistaszków,
            następnie tuńczyka z chudym twarogiem i wieczorkiem pieczoną pierś z
            kurczaka oraz surówkę z kapusty i kakao bez cukru (uwielbiam).
            Dzisiaj na śniadanie makrela z puszki (uwielbiam) i nieco surówki z
            kapusty oraz kawa z chudym mlekiem, potem będą ponownie fistaszki
            (15 szt.), następnie sałatka z tuńczyka, czerwonej fasoli,
            pomidorka, ogórka, cebuli, na kolejną przekąskę plasterek sera Feta
            light i wieczorkiem kapusta z grzybami (na dwa dni sobie zrobiłam),
            może surówka i nie słodkie kakao. Trochę zanadto się rozpisałam.
            Pozdrawiam wszystkich cieplutko, życzę wytrwałości i sukcesu.
            Piszcie o tym co jecie, jakie są efekty. Basia
            • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 11.12.07, 11:53
              O super , ze się dołączyliściekisskiss
              To super , że wzajemnie się motywujecie a nie namawiacie do
              grzeczków.niestety mnie jest duzo ciężej , bo mój facet ciągla mnie
              kusi...wrrrrrrrrrr ale wytrwam!!
              dzisiaj na śniadanko:kefirek 0% , kabanosek drobiowy;p
            • czarnaksc Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 12.12.07, 14:08
              hej. napislam cos jeszcze w tamtym poscie na temat glukozy.
              • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 13.12.07, 12:11
                dzis leci sobie 4 dzien , nie mam zbytniego apetytu a to pewnie przez herbatki
                vitaxu , przynajmniej nie chce mi sie jesc. a co u was dziewczyny.
            • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 12.12.07, 14:13
              super ze jestescie z nami. u mnie dzis sniadanko to jajecznica z 2 jajek na
              oliwie z oliwek. sok pomidorowy.4 plaserki chudj dotowanej szynki. 1 sniad. to
              kilka orzechow wloskich i parowka z plastrem zoltego sera light , a na obiad
              bezdie chyba piers z kurczaka z warzywami na parze. nawet nie mam cos smaku do
              jedzenia, i sa to mle ilosci. piszcie cos.
              • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 14.12.07, 14:10
                obudzcie sieplazowiczki. nic nie piszecie . leci dzis 5 dzien, jak minie 7 to
                juz z gorki poleci. na sniadanie jajecznica z 3 jajek z natka pietruchy,szklanka
                soku pomidorowego. potem jogurt naturalny i 2 sledzie tzn rolmopsy ze sloiczka,
                nie mam wogole ochoty do jedzenia, pije duzo herbat ziolowyvh, i mineralna,
                chyba 3 litry na dzien. juz schudlam 3 kg pzrez te dni. to na razie.
                • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 14.12.07, 16:04
                  Aż wstydsadale ja poległam wczoraj!!
                  Trudno!!!Od dzisiajzaczynam od nowa!!!
                  I teraz Bede pisala czesciej!!!
                  Zjadlam dzisiaj , wiejski z pomidorkiem na obiadek;p
                  Uwielbiamkisskisskisskisskisskisskiss
                  A malgosiu ćwiczsz?
                  • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 14.12.07, 18:01
                    jakis miesiac temu cwiczylam systematycznie. nawet po 400 do 600 brzuszkow
                    dziennie. teraz mam lenia i robie co 2 nieraz 3 dzien najwyzej 200. ale od
                    niedzieli zaczynam robic najmniej 300 dziennie. malo jem . teraz na kolacje
                    zjem tylko 2 serki topione light i ze 4 liscie salaty zielonej(zawijasy). i
                    moze kawalek gorzkiej bez cukru czekolady 70% kakao. najlepiej tu zagladac
                    czesciej to cie bardziej zmobilizuje, ja tu zagladam nieraz co 3 godziny. tak na
                    chwile. tzrymaj sie , damy rade!!!!!
                    • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 14.12.07, 18:36
                      damy!!!!
                      A ja w poniedziałki chodze na aerobik..a w ozostałe dni ćwiczę około
                      40 minut , na wszystkie partie ciała!!
                      Tak żle się czuje , zę dałam ciała..no cóż..teraz bedzie lepiej!!!
                      mozę piszmy często !!!
                      A jak powstrzymujesz sie od wszelkich pokus?np. wieczornych..
                      • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 15.12.07, 16:26
                        nie mam zadnych pokus. jakos mnie za bardzo nie ciagnie a jak masz ochote na
                        cos slodkiego to gozwolone sa landrynki bez cukru (75 kcal na dzien) oraz mozesz
                        zjesc lyzke masla ozrechowego naturalnego albo 75 kcal gorzkiej czekolady 70 %
                        kakao. ja jak zjem nieraz taka lyzke masla orzechowego to mnie tak zamuli ze juz
                        mi sie odechciewa slodkiego, albo taki pasek tej czekolady tez potem juz nie
                        mam na nic slodkiego smaku. damy rade ! jutro 7 dzien mi leci, a potem juz tylko
                        w dol. na razie.
                        • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 16.12.07, 10:34
                          7 dzien. fajnie. bez zadnych grzeszkow a nawet pokus. ta dieta jest rewelacyjna
                          • mamakini Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 17.12.07, 08:19
                            Witajcie. Nie miałam czsu pisać, ale nadal trwam na diecie. Ona jest
                            rewelacyjna! Pierwszy raz w życiu będąc na diecie nie chodzę
                            ustawicznie głodna. Jem naprawdę sporo jak na mnie. A tu proszę:
                            dziś na wadze 2.8 kg mniej! Czyli ważę już "tylko" 74.2 kg!
                            Zaznaczam, że zwykle jestem bardzo odporna na chudnięcie. Właśnie
                            zajadam serek wiejski. Myślę sobie o II fazie i o Świętach.
                            Wytrzymam? Mam nadzieję. Bo warto. Wczoraj miałam ogromną ochotę na
                            coś słodkiego, ale przeszło. Pozdrawiam. Basia
                            • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 17.12.07, 09:22
                              A ja weekendzik mwzorcowo..mawet chyba za mało jadlam tylko 1
                              posiłeksadsadale siedziałam w szkole od 8-19.30 i nie miałam czasu!!!I
                              z tego też powodu 2 dni nic nie pisałamsmilesmile:Ale się melduje!!i tym
                              razem wytrzymam..a cio więcej dużo schudne<jupi>hehe
                              Tylke , ze teraz nie mam za bardzio czasu ani chodzić na aerobik ,
                              ani ćwiczyc booooooo tyle mam nauki na sesjęsadsad
    • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 17.12.07, 17:20
      dzisiqaj na śniadanko:jogurt naturalny, trójkącik light
      Obiadek :pomidorek +wiejskismilemniammmmmm
      Kolacyjka:warzywka+feta
      Nio i oczywiście napoje!!woda , herbatki , i kawka <3 >malusie+chude
      mleczko
      Ale cały czas czuję głód....i ochotę ni4ee na słodycze tylko
      normalny obiadeksadsad
      • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 17.12.07, 21:04
        ja tez dzis prawie nie jadlam. a w tej diecie nie powinno tak byc. polega ona na
        tym ze jemy tyle zeby nir byc glodnym tyle ze okreslone produkty. wtedy lepiej
        sie chudnie. jezeli sie mniej je to nie znaczy ze ise chudnie wiecej. jutro
        musze zjesc juz wg diety soutch beach. jutro 9 dzien , jak szybko to mija......
        • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 18.12.07, 10:28
          a czy mogę np. wypić na śniadanie pół szklanki mleka 1,5% ?
          • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 18.12.07, 12:56
            chyba tak bo jest ponoc dozwolone
          • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 19.12.07, 10:56
            10 dzien leci i zleci jak z bicza. kurcze widac ze sie przez te 10 dni
            odzwyczailam od wegli,slodkosci,bo na nic nie mam ochoty. wczoraj mialam zjesc
            kawalek gorzkiej czekolady ale nie dalam rady. a co u was jal wam leci dietka>
            • one.mysiaa Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 19.12.07, 11:35
              a ile juz schudłaś?
              • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 19.12.07, 19:44
                prawie 5 kg.
            • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 20.12.07, 13:11
              11 dzien! jest wszystko dobrze bez zadnych grzeszkow. a u was?
              • czarnaksc Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 20.12.07, 19:38
                widze ze u was tez malo pisza. co sie dzieje z tym forum hmmmm
                • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 21.12.07, 11:56
                  12 dzien . i waga minus 7 . minus 6 cm w pasie i biodrach i minus 8cm w okoicy
                  brzucha (na wysokosci pepka) calkiem niezle. rewelacja. do zcaena. jak widzisz
                  nic nie pisza. moze polegly?
                • 2malgosia Re: 1 faza 10 grudnia. są chetni? 24.12.07, 13:59
                  tak wiec dzis mam 2 faze. a i tak na sniadanko tylko 2 jajka na twardo,kiszony
                  ogorek, i nie mam smaku na nic.
                  • mamakini Porażka... 27.12.07, 20:49
                    A już tak było pięknie...Święta mnie "załatwiły". Zbieram się w
                    sobie by od jutra wrócić na DSB. Trzymajcie kciuki. A co u Was?
                    • czarnaksc Re: Porażka... 28.12.07, 21:11
                      czesc. u mnie jest okey. siedze sobie na 2 afzie jak na razie. waga sie nie
                      zmienia. powodzenia ci zycze i wytrwalosci.
                      • czarnaksc Re: Porażka... 29.12.07, 10:20
                        mialo byc na 2 fazie.
                        • 2malgosia Re: Porażka... 30.12.07, 21:31
                          idzie mi wspanaile nie daje sie. ale malo tu ktos pisze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja