zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:-))

27.12.07, 16:26
juz sie przygotowuje...
    • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 27.12.07, 17:15
      To ja również..tysięczny raz!!
      Ale to noworoczne postanowienie..już się zmotywowałam...
      • tiliam może i ja?:) 27.12.07, 20:07
        tak czytam i czytam, może i ja zacznę z Wami - boje sie ze nie wytrwam, ale
        warto sprobowac, nie?
        ps. nie wiem za bardzo co jesc - jakie dania na poszczegolne posilki.
        • nin4 Re: może i ja?:) 27.12.07, 20:31
          Ja też, zaplanowałam to już na poczatku grudnia. Wiedziałam, że w święta się nie
          oprę pysznościom, toteż 2 stycznia to najlepsza z możliwych dat.
          "Do zobaczenia" w środę smile
          • agus122 te co 2 stycznia łaczmy się;-)) 27.12.07, 21:40
            która ma ochote podawajcie gg bedziemy sie wppierały i razem wymyslały
            potrawy..razem wytrwamy
    • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 28.12.07, 12:54
      oki, przekonałaś mnie smile 19 ide na imprezę firmową więc troszkę
      bardziej płaski brzuchol miłe widziany!!
      polecam przepisy gosiaczka278, ma ich dużo i są fajnesmile
    • czarnaksc Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 28.12.07, 21:14
      no to powodzenia zycze i wytrwalosci.
    • adanko77 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 29.12.07, 12:07
      to ja się dolączam. Wlasciwie juz staram sie jesc SBcko ale pelna
      para ruszam od srody. Trzymajmy za siebie kciuki-musi sie udac.
    • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 29.12.07, 12:37
      To napiszcie z jakiej wagi startujecie i ile do zrzuceniasmilesmile

      Ja-73 kg
      Szczyt marzen;p-63
      Czyli -10 kgsmile
      • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 29.12.07, 15:30
        ja mam o wiele więcej sad
        teraz 80
        schudnąć 15 czyli do 65 kg
        jestem pewna, że mi sie uda... choć z doświadczenia wiem, że
        najlepszą porą jest wiosna na odchudzania, ale DAMY DZIEWCZYNY
        RADĘ!!!!!!!
        • adanko77 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 29.12.07, 19:02
          ja tez 80, ale dietetyczka, do ktorej chodze obliczyla ze mam az 13
          litrow zbednych plynow w organizmie. Dostalam suplementy zeby ta
          wode wyplukac, mam nadzieje ze pojdzie gladko. Ja juz wlasciwie
          diete zaczelam od wczoraj w poludnie. Dzisiaj strasznie boli mnie
          glowa-efekt spadku glukozy. Oby do jutra
    • mmaaggaa Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 30.12.07, 21:10
      ja tezsmile
      • raszelika Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 31.12.07, 13:13
        Hej dziewczyny!
        Ja też chcę od nowego roku schudnąć i oczywiście być bardziej
        zdyscyplinowana..wszystkie te blablabla-noworoczne postanowienia
        poprawysmile Nie wiem czy z SB czy z pseudo SB, ale chcę coś zmienić i
        wsparcia potrzebujesmile Do zobaczenia - przeczytania w środę.

        Nin4 dobrze, że jesteśsmile Dyszka, gdzie się podziewasz???
        • agus122 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 31.12.07, 14:17
          dziś zegnam się ze słodkościami, ziemniakami..białym chlebem..owocami..a witam
          wode mineralną...gotowany drób...herbatki ziołowe..i bieganie hii, mam kort pod
          blokiem tzreba z niego skorzystac.Piszecie ze najlpeije wiosna wam idzie a mi
          zawsze najlpeiej zima, bo jak sie zapre to sie ciesze ze wszystko ukryte pod
          kurtka, a przychodzi ciepełko i rozbierasz sie a tu angle szok..zgrabna..

          ja mam 63kg
          chce 55kg:-0))
          I już sie nie moge doczekac jutra..
    • betty69 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 01.01.08, 20:59
      ja tez sie dolaczam. bylam juz kiedys na tej diecie i schudlam 5 kg.
      teraz mam 63 kg
      chce schudnac do 53 kg czyli 10 kg
      • raszelika Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 01.01.08, 23:56
        jutro wielki STARTsmile

        Dzis bylo wciąż grzesznie...ale mysle, ze zjadlam juz wszystkie
        mozliwe slodycze w domu i wszystkie niedozwolone produkty...
        troszkę balam sie wejsc dzis na wagę, ale jutro rano zważę się
        obowiązkowo!
        Od jutra mam też ambitny plan spisywać dokładnie co jem, i ładnie
        przed Wami się rozliczać i jadłospis dnia raportowaćsmileCzy tak
        wzorowo będzie, zobaczymy...

        Powodzenia wszystkim i naprawdę liczę na wsparcie!!! smile
        • zielony_motylek Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 10:00
          trzymam kciuki bo wiem że to niełatwesmile) sama grzesze od czasu do
          czasu i co ciekawe zeby mi slodycze byly tak obojetne jak np
          pieczywosmile))) ale coż tzreba jakos z tym zyc ..pozdrawiam motylek
    • nazile Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 08:22
      Witam, Czy mogę się przyłączyć?
      • ceres9 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 10:51
        łojacie ale fajne haslo PIEKNA NA WIOSNE^___^ takie motywujacebig_grin
        nie ma co,tez sie dolaczam;]
        • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 11:22
          Dietkę czas zacząć!! hehe
          Ja już po śniadnaku po dużum pomidorku i 2 malusieńkich
          sledzikachsmilesmilesmilei oczywiście herbatce smukła talia vitaxsmilesmilesmile
          Pozdrawiam was kochane!!i piszmy jak najwięcej!!
          Ja już sobie załozyłam od dzisiaj taki mały dzienniczek tego co
          jem;p a a daty są w nim aż o majasmile:smilea ważenie co tydzień!!będe
          notowała wszystko bardzo dokładnie!!
    • ja.nka Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 11:35
      hej dziewczyny
      to i ja sie chetnie przylacze
      juz po raz drugi z dieta zaczynam, wtedy schudlam 10kg z czego
      powrocilo 5kg... teraz chcialabym co najmniej ta piatke zgubic, a
      docelowo jeszcze wiecej, czyli
      obecnie 75kg
      cel 1: 70kg , -5kg
      cel 2: 65, - 10kg

      zaczelam dzisiaj zle, bo bez sniadania... w zimie tak trudno wstac
      rano i cos przygotowac....
      dla mnie kluczem jest trzymanie sie tych 5 (w czym dwie przekaski)
      posilkow dziennie... to powoduje, ze organizm wie, ze ma zapewniony
      doplyw pokarmu i nie chomikuje....
      pozdrawiam Was i trzymajmy sie razem
      • nin4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 13:16
        Witojcie!!

        Melduje sie i ja!

        waga:55
        cel:50

        I am nadzije ze w koncu sie uda. Jestem mocno zdeterminowana, bo te
        nadprogramowe kilogramy mocno mi sie daja we znaki sad

        Disiejsze menu:
        S - marchewa surowa, serek bialy 0%, kawa z biala woda
        O - cyc kurzy z fasolka zielona i pieczarami, ogory kiszone (uff...
        ledwo dycham, tyle tego wsunelam)
        K - cieciorka z surowa marchewka

        W miedzyczasie woda i herbata, na razie zwykla, ale musze tez jakies
        cudo kupic, bo jak pic to swinstwo to przynajmniej w konkretnym celu
        (dodam tylko ze nie lubie herbaty).
        No i jak zwykle po obiedzie zaczyna cos za mna chodzic, ale bede
        twarda i sie nie dam, mimo ze ten kawalek 3bita bezczelnie do mnie
        macha z szuflady!!!
        Ale gumy do zucia musze chyba kupic, zawsze pomagaly smile
        Do jutra, pa!
        • ja.nka Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 13:35
          z tego co kojarze...wedlug ortodoksyjnej wersji, marchewki podobno
          nie wolno w pierwszej fazie...
          czy cos sie zmienilo?
          • agus122 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 14:30
            trzymam sie..........a wy..
            • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 14:59
              Ja teżsmilesmilesmilesmilew łaśnie zjadłam jogurcik naturalnysmile
              • ceres9 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 15:48
                ja sie dolacze jutro dzis jeszcze wyzeram pozostalosci;]
          • elmeka Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 16:48
            no ja wlasnie tez jak przeczytalam o marchewce to sie zdziwilam... ale ostatni
            raz nowinki czytalam o tej diecie w lipcu... moze jestesmy do tylu z
            informacjami...?
            • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 17:48
              hej!
              jak na razie u mnie oki
              s - kiełbasa na ciepło
              2s - biały serek 3%
              o-jajecznica z cebulką na oliwie z oliwek
              k.- będzie za pół godz.-zielony ogórek
              w między czasie kawa z mlekiem, woda, sok pomidorowy

              na jutro właśnie gotuje się pirś z kurczaka. mam już zaplanowane
              nawet na jutro menu smile
              s-sałata z białym serkiem i szynką
              2s-papryka czerwona
              o-pierś z kefirem 2%
              p-biały serek z ogórkiem
              k-sok pomidorowy

              ale i tak dla mnie najgorszy będzie czw i piątek, bo będe niestety
              miała kryzyssad ale dam rade!!! wy tez dacie rade smile
            • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 17:49
              acha co do marchewki, nadal nie można, nic się nie zmieniło
              • nazile Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 18:11
                aisha0002 napisała:

                > acha co do marchewki, nadal nie można, nic się nie zmieniło
                nie można gotowanej, ale surową chyba można?
              • raszelika MOJE MENU: Dzień 1szy. 02.01.08, 18:12
                moj jadłospis:
                śniadanie: omplet z jednego jaja + kilka wiórków serka pleśniowego +
                3 orzechy włoskie.

                kawa z mlekiem

                przekaska: 3 orzechy włoskie.

                lunch: pstrąg pieczony (filet 120gram) z odrbiną oliwy i cytryną +
                sól i estragon, troszkę roszponki, dwa plastry pomidora i 2 orzechy
                włoskie

                kawa czarna

                przekąska: seler naciowy nadziewany serkiem łososiowym
                przekąska: drugi raz to samo

                kolacja: plaster salami z pieprzem, 2 plastry szynki, 3 małe
                korniszonki i pół pomidora

                zielona herbata...mam nadzieję, że już nic więcej nie zjem.

                Ps. Marchewki nie mozna, zjogurtami w pierwszej fazie tez bym
                uwazala - wegle!
                • saphira4 Re: MOJE MENU: Dzień 1szy. 02.01.08, 20:59
                  i Tak mija nam 1 dzieńsmilesmilesmilesmilesmile

                  Rano:2 śledziki , pomidorek
                  2 śniadanie :jogurt naturalny
                  Obiadek:jajko na twardo , 2 śledziki<uwielbiam je> a właśnie czy one
                  są dozwolone?????

        • czarnaksc Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 04.01.08, 17:53
          marchew jest zakazana w 1 fazie.
          • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 04.01.08, 18:04
            dzisiejsza relacja
            s-6plasterków żółtego sera z kawą
            2s-kefir
            o-surówka z kiszonej kapusty z 4 paluszkami rybnymi
            p- kiełbasa z leczo
            jak na razie koniec, choć dziś wszystko kusi
    • adanko77 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 02.01.08, 22:28
      ja tez sie trzymam
      s-serek z pomidorem
      2s jogurt
      o warzywa gotowane z indykiem
      k sok pomidorowy, ogorek
      w miedzyczasie kawa, herbata, woda
      • julca2 1 dzień 03.01.08, 10:23
        ja też zaczynam, po raz drugi, pierwszy raz skonczyl sie ok. 13-14
        kg mniej, teraz mam zamiar zejsc 6 kg.
        1dzien:serek wejski,jogurt owocowy(musze zjesc co w lodowce
        pozostało z 2007smile,sałatka (1/2 puszki czerownej fasoli,2jajka,1/2
        puszki groszku(jadlam wczesniej w I fazie i nie
        zaszkodziłsmile,majonez,puszka szprota w pomidorach
        • saphira4 Re: 1 dzień 03.01.08, 11:12
          Wow!!dużo schudłaś!!!a można wiedzieć jak długo bylaś na tej dietce
          i z jakiej wagi ci leciało?
          a i ściśle dietki się trzymałas?
          • julca2 Re: 1 dzień 03.01.08, 12:24
            wazylam 69/70 kg, a zeszłam do 56/57 kg (waga ikea wiec nie
            dokladna) przytylam po ciazy i musialam zrzucic bo fatalnie
            wygladalam i sie czulam. Co do diety, to staralam sie trzymac
            dozwolonych produktów w I fazie, ale grzeszki byly, np. codzienna
            kawa, kisiel, cytryna, groszek zielony...wiecej nie pamietam, ale
            byly wystepki. Na I fazie bylam ok.3 tygodni, czyli przedłużyłam o
            ok. tydzien, pozniej po malu wprowadzalam produkty z II i III fazy.
            Uboczne skutki diety to fatalne pogorszenie cery, wypadajace wlosy,
            paznokcie tez slabiuskie. Ale fakt, ze wracam na diete mowi sam za
            siebie, ze warto, bo jak sie schudnie to samopoczucie i wyglad i tak
            jest lepszy.
            Minusem jest ciagle myslenie co tu by zjesc zeby sie najesc i nie
            mozna zjesc byle czego, a trzeba wslozyc wysilek zeby
            przygotowac....jesc w miare regularnie, to metabolizm sie zmienia,
            nie jesc po 18-tej.
            polecam i pozdrawiam julia
          • basia-bma Re: przyłączam się :) 03.01.08, 12:27
            zaczęłam od wczoraj - niestety wieczorem nie wytrzmałam i zjadłam 1
            jabłko sad, mogę nie jeść innych zakazanych rzeczy, ale te jabłka ...
            jestem od nich uzależniona
            kiepsko mi idzie, mam wrażenie że za dużo jem, próbuję zapić głód
            zieloną herbatą z mlekiem (dodaję 2%, bo nie cierpię 0,5% - ciekawe,
            czy to duży grzech) i sokiem pomidorowym
            nie mam czasu szykować dań wg wymyślnych przepisów, więc idę po
            najmniejszej linii oporu - groszek z puszki, mrożonka warzywna,
            pomidor, ogórek, papryka, gotowane mięso z rosołu
            nie lubię jajek i nabiału (zwłaszcza chudego), wędlin, mięso też
            niekoniecznie, ale dzisiaj ugotuję chyba rosoł
            podgryzam migdały (pewnie też za dużo) - jaki powinien być dzienny
            limit ?
        • julca2 Re: 2 dzień 04.01.08, 08:22
          serek wejski, sałatka (fasola,jajka,majo,groszek),jajecznica,ogórki
          kiszone,koncentrat pomidor. i kilka pastrów wedliny z
          drobiu,kawa,dropsy.Tyle
          • julca2 Re: 3,4,5,6 dzień 07.01.08, 11:57
            dieta trwa, nieraz dopada mnie głód ale dam radę z małymi
            grzeszkami,ale damsmile np. moim grzeszkiem są rodzynki, ciekawe czy
            mozna garstkę?
    • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 03.01.08, 13:17
      A ja dzisiaj kupiłam taką sałatkę z lidla w puszce,jest to salatka z
      tuńczyka meksykanska ..z papryczka i fasolą czerwoną..czy można??
    • krasavitza Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 03.01.08, 14:22
      jestem z Wami, wprawdzie starałam się być niebanalna i zaczęłam po
      świętach, ale trzymajmy się razem
      • julca2 link o diecie, wszystkie wiadomości 03.01.08, 15:04
        dietaplazpoludnia.ilonka.org/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
        • saphira4 Re: link o diecie, wszystkie wiadomości 03.01.08, 21:59
          Jutro 3 dzieńsmilesmilesmilesmilesmilesmile
          Pozdrawiam waskiss
          I dodam , ze dzieki wam sie trzyma!!dzisiaj mialam pokusy, ale
          pomyslalam co ja wam wtedy powiem;p
      • aisha0002 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 03.01.08, 21:54
        nadal trwam smile
        s-serek biały z ogórkiem kiszonym
        2s-papryka czerwona
        o.- pireś gotowana z rosołem chudziutkim
        przekąska namieście w pizza hut - BAR SAŁATKOWY I PIECZARKI smilesmile
        teraz sok pomodorowy, bo zjadłoby się coś... ale dam radę

        a jak u Was??
        • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 04.01.08, 14:17
          Ja nie bede pisala do niedzielki , bo wyjaz malutki;p
          ale oczywiscie dieta!!!juz nakupiłasm wieśniaki 3% , jogurty
          naturalnesmile:smile
          Trzymajcie sie cieplutko!!jutro juz 4 dziensmile
          • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 12:13
            I 6 dzienbig_grinbig_grin
            Idealnie..smilesmile
            Było ciężko ale wytrwałam , choć już o włos bym się skusiła!!
            Dziewczynki coś nic nie piszecie?czyżby koniec dietki?
            • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 12:32
              ja trwam smile najgorsze są początki, potem jest już łatwiej
              dzisiaj mój 6 dzień, niestety nie zważyłam się i nie zmierzyłam na
              początku, ale widzę że powoli jakby smukleję smile
              pierwszego dnia MUSIAŁAM zjeść jabłko, ale teraz już mogą sobie stać
              i nic, nawet jak dziecku kroję na ćwiartki ogryzek oddaję naszym
              świnkom morkim (kiedyś podgryzałam sama)
              zamiast jabłek gryzę surową paprykę
              jeśli chodzi o grzeszki, to piję rano kawę z mlekiem 2% (0,5% nie
              znoszę), poza tym się trzymam, nie jem nic smażonego, a z serów
              pozwalam sobie tylko na topiony light w plasterkach (max 3 dziennie)


              widzę, że jem więcej niż większość z was, ale podobno ta dieta nie
              polega na głodzeniu się

              dzisiejsze menu:
              śniadanie: 3 zawijaski - sałata, plasterek serka topionego light, 3
              oliwki
              II śniadanie: sałatka z krewetek - krewetki, 2 jajka, ogórek,
              sałata, czarne oliwki, jogurt 0%, sok z cytryny (pycha)
              lunch: duszony udziec indyka (bez skóry i wszystko tłuste wycięte),
              pomidor z cebulką i łyżką jogurtu 0%
              przegryzka: papryka surowa
              kolacja: planuję grillowane warzywa - bakłżan, papryka, cebula

              w ciągu dnia piję duuużo zielonej herbaty, do której też niestety
              dolewam trochę mleka 2% (od herbaty bez mleka jest mi niedobrze,
              pewnie ze szklanaka tego mleka dziennie wyjdzie)

              myślicie, że moje menu jest ok - czy za dużo jem ?


              • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 12:59
                uważam , zę jesz ok!!!
                W końcu lepiej schudnąc w ciut dłuższym czasei niż nagle i
                drastcznie!!!Ważne by nie było przecież nawrotu!!są dnio , w których
                ja jem wiecej niż ty podajesz!!ale jest ok!!
                • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 13:26
                  hej uwazam ze jesz bardzo dobrze...nie ma co ograniczac ilosci
                  jedzenia...na dluzsza mete to nie wychodzi na dobre...ja tez dietuje
                  od pierwszego dnia po swietach...ale niestety nie pierwszofazowo...i
                  poki co sie do jedynki nawet nie przymierzam.
                  Moje menu podaja na innym watku (chociaz moze podlacze sie tutaj smile)

                  Zalezy mi na tym aby zdrowiej jesc...ostatnio sporo przytyłam i
                  bardzo bylabym zadowolona gdyby w dwa miesiace udało sie zgubic
                  jakies 8 kg, bo jade na wakacje...a pozniej po malutku...ale nawet
                  to ze juz sie lepiej czuje niz na tych slodyczach jest super!!

                  Pozdrawiam i zycze wytrwałości
                  • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 13:42
                    Dodam ze w okolicach swiat wazyłam jakies 67 kg (Wzrost 169) i to
                    dla mnie bardzo duzo...jak mnie rodzina zobaczyła to sie
                    przeraziła...co ja ze sobą zrobiłam...Jak sie nie odchudzam to taka
                    moja normalna waga jakies 62 kg....Dobrze sie czuje przy 58 kg....a
                    jak jest 55 kg - to juz jestem super laska smile

                    Tak wiec walczę smile
                    Nie mam tutaj wagi! ani nawet miary! ale bede bacznie obserwowac po
                    jeansach - a w co niektore nie wchodze, z innych wszystko sie
                    wylewa...itd
                  • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 07.01.08, 13:55
                    ja utuczyłam się na owocach (paradoksalnie gł na jabłkach, ale
                    potrafiłam ich zjeść naprawdę dużo + inne - też dużo), orzechach z
                    rodzynkami (podsunęłam córce zdrowe słodycze, zamiast paskudztw, o
                    które żebrała i sama zaczęłam je podjadać), serach pleśniowych,
                    które uwielbiam ..., jedzeniu późnym wieczorem do książki
                    i co z tego że nie jadłam wielu innych typowo tuczących rzeczy
                    (smażeniny, ciast, lodów, batonów itp)

                    na razie dieta mi służy (a myślałam, że nie dam rady, bo nie lubię
                    wielu produktów zalecanych przy SB - dalej lekko mdli mnie od mięsa -
                    wcześniej prawie w ogóle go nie jadłam), nie jestem głodna, ale
                    zazdrośnie patrzę na te z was, co dziubią jak wróbelki (na śniadanie
                    1 jogurt np - byłabym glodna po godzinie)

                    ciekawa jestem efektów - muszę schudnąć jakieś 7 kg, ale bardziej
                    zależy mi na ubytku w cm i ogólnym wyglądzie, nie na wadze
            • agus122 .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 07.01.08, 14:25
              No kochane widzę ze dzielnie idziecie ...to juz 6 dzien wiec coraz łatwiej idzie
              mi już niemyslenie o słodkim..a jak mam ochote to pije pepsi lightsmile))
              oby tak dalej...
              • justynagar Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 07.01.08, 18:20
                Witajcie

                Ja juz podaje swoje menu, bo wlasnie zjadlam kolacje (czeka mnie w
                sumie jeszcze dlugi dzien...ale licze przetrwac na wodzie i
                herbatkach)...

                sniadanie: platki z jogurtem sliwkowym ligt i 3 suszone sliwki
                II sniadanie: dwa pomidory z mozarella light
                kawka
                obiad: jakies dziwne danie wykombinowalam: fasola z puszki, z
                pomidorami z puszki i odrobinka fety ligt dla zgestnienia (calkiem
                jadliwe bylo, tylko fajniej byloby jakis makaron albo cos dorzucic)
                kolacja: twarozek homogenizowany naturalny z 2 lyzeczkami dzemiku
                slodzonego fruktuza ( z tym twarozkiem to sie troszke pomylilam, bo
                on całkiem tłusty - jakos zle przeczytalam, ale w kaloriach jedynie
                90 na 100 gram..wiec zjadlam)

                Tak wiec widzicie...ani to I faza..i weglowodanow całkiem sporo! ale
                to ogromna różnica w odżywianiu w porównaniu do tego co robiłam
                przez ostatnie 4 miesiące...Tak wiec próbuje schudnąć na czyms
                takim...może sie uda...smilewyczekam jeszcze jakies 2 tygodnie i
                stwierdze...najwyzej potem zaszaleję z "jedynką"

                Pozdrawiam
                • saphira4 Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 07.01.08, 21:52
                  Poleglamsadsadposzlam do baru ze znajomymi i wypilam piwo i zjadlam
                  pizzesadsadwstyd!!
                  Ale jutro zaczynam od nowa!!wiec bede pisala!!
                  • justynagar Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 08.01.08, 09:58
                    saphira- wracaj, wracaj smile

                    ja wczoraj odwiedziłam koleżanke z Litwy, która właśnie wróciła z
                    domciu i przywiozla pelno smakołyków, ktore bardzo smakowicie
                    wygladaly w szczegolnosci takie cos jakby nasze paczki tyle ze z
                    makiem i w innym kształcie...ech a jak pachniały...ale
                    podziękowałam... spróbowałam tylko kilka plasterówka tamtejszego
                    sera i tyle...Tak wiec jestem z siebie zadowolona

                    Dzis poki co jestem po moim tradycyjnym sniadanku - platkach...
                    • basia-bma Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 08.01.08, 10:29
                      ja się trzymam, trochę za późno jem wieczorem, ale późno wracam do
                      domu, wieczorem już same lighty - warzywa, ew. mały kawałek chudego
                      mięsa jak mnie bardzo ssie

                      jaka firma produkuje mozzarellę light ? szukam jakiegoś chudego sera
                      do zapiekanek warzywnych

                      słodycze w ogóle mnie nie ciągną, już szybciej chleb wasa czy
                      jabłko, a pokusy mam - mąż i córka wcinają szarlotkę, ciasteczka
                      zbożowe itp

                      • justynagar Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 08.01.08, 10:44
                        Basia - nie widziałam nigdy w Polsce mozarelli light. Ja przez jakis
                        czas mieszkam w niemczech i tutaj wszystko maja rowniez w wersji z
                        ograniczona iloscia tluszczu (Mozarellka jedyne 8 %, feta 6 %, inne
                        sery...dosłownie wszystko). Natomiast problem jest by dostac jogurt
                        bez cukru...a jak dobrze wiemy na SB lepiej zjesc cos bardziej
                        tluszczowego ale bez cukru niz na odwrot...
                        Ja tez czasem jem pozno, ale tez siedze dlugo...i chce miec jeszcze
                        sile cos robic i tak wczoraj przed spaniem juz strasznie ssalo mi w
                        zoladku...
                        Pozdr
                        • saphira4 Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 08.01.08, 10:58
                          Ja juz po śniadankusmilesmilecala miseczka żodkiewek;p i zawijasek z serka
                          light z ogóreczkiem konserwowym!!i oczywiście kawka, ktorej nie moge
                          soie minimum 2 razy dziennie odmówić.
                          • basia-bma Re: .piękna na wiosnę...cdn..:-)) 08.01.08, 12:31
                            i jak tu się nie stresować takim skąpym śniadankiem safir smile)
                            ja jestem po 3 zawijaskach na śniadanie (sałata, pasek papryki i
                            plasterek serka topionego light) i sporej misce sałatki na lunch (2
                            jajka, 1/2 puszki groszku zielonego, brokuły, 2 pomidory, jogurt
                            1%), 1 kawie (muszę z rana koniecznie) i 4 zielonych herbatach (kawa
                            i herbata niestety z mlekiem 2%)
                            straszny ze mnie obżarciuch, ale jestem tak najedzona, że nie wiem
                            czy bedę miała ochotę na obiad o 16.00 (chude mięso + pomidor z
                            cebulką i jogurtem 1%)

                            tak się boję napadu wilczego głodu, że zabieram do pracy więcej
                            jedzenia, żeby w razie czego schrupać paprykę czy zrobić sałatkę z
                            pomidorów, a nie ruszyć nic niedozwolonego

                            najważniejsze, ze nie tykam cukru i owoców smile)
                            dieta dużo lepiej idzie mi w weekend - jestem bardziej w ruchu i
                            więcej poza domem, a w pracy siedzę 9 godzin przed kompem i łatwo
                            pomyśleć o jedzeniu, zwłaszcza gdy koleżanki objadają się ciastkami,
                            czekoladkami i innymi łakociami
                        • basia-bma Re: do justynagar 08.01.08, 12:19
                          fajnie ci z tymi nietłustymi serami ... uwielbiam sery
                          nasza feta light ma 12 g/r tłuszczu (nie mam pojęcia ile to % 12 ?) -
                          176 kcal, serek wiejski light 3% tł 81 kcal, jogurt 1% tłuszczu 49
                          kcal
                          z serami twardymi jest trudniej, a mieszkam w dobrze "usklepionej"
                          warszawskiej dzielnicy, ale twarde sery są z reguły bardziej tłuste

                          postanowiłam zacząć ćwiczyć wieczorem - choćby 15 minut - nie tyle
                          mobilizuje mnie dieta i chudnięcie co ... przygotowanie nóg pod
                          narty smile) - jedziemy za 3 tygodnie smile)
                          • justynagar Re: do justynagar 08.01.08, 15:24
                            basiu: ja tez jestem z Warszawy ( do Niemiec wyjechałam tylko na
                            jakis rok na stypendium) i za dawnych czasów dietowałam na polskich
                            produktach ...tez ubolewałam zawsze nad tymi serami, które kocham.
                            Tutaj brakuje mi jedynie jogobellek ligt.

                            Co do ilosci jedzenia to nic sie nie przejmuj ...jedz ile
                            potrzebujesz...to jest dla mnie klucz do sukcesu...nie byc
                            glodna...bo jak zglodnieje...albo co gorsza ciagle nie czuje uczucia
                            sytosci to pojawia sie u mnie coraz wiecej pokus i odechciewa mi sie
                            dietowania!!
                            O fajnie Ci z nartami smileja spedzalam sylwestra w gorach w Garmisch
                            i tylko zazdosnie patrzylam jak inni jezdza.
                            Ja z kolei w marcu wyjezdzam na ponad trzy tygodnie do Indii...gdzie
                            super pogoda, trzeba wskoczyc w krotkie spodenki wiec tez jest jakas
                            mobilizacja!
                            U mnie dzis doslownie wiosenna pogoda! Az chce sie zyc..nie trzeba
                            kortki zakladac...Dlatego zmobilizowałam sie do joggingu i bylo
                            super...teraz koncze jesc obiadek! Moj dzisiejszy jadłospis -
                            wieczorkiem!€
                            Pozdrawiam
                            • basia-bma Re: do justynagar 08.01.08, 15:47
                              to ty dopiero masz fajnie - wyjazd do indii - super smile)
                              a gdzie jesteś w niemczech, że masz taką wiosenną pogodę ?
                              w warszawie paskudna plucha i odwilż - nie znoszę takiej zimy - dla
                              mnie musi być śnieg i lekki mróz - pod tym względem mogłabym
                              mieszkać w górach
                              w taką pogodę jak dziś nawet nie myślę o joggingu - już szybciej dam
                              się córce wyciągnąć na łyżwy, choć w tygodniu bardzo kiepsko u mnie
                              z czasem i dodatkowo ciężko mi się zebrać wieczorem
                              jak trochę schudnę zacznę z nią pływać (ma basen 2 x w tyg), na
                              razie wstydzę się rozebrać sad i pokazywac znajomym w kostiumie
                              na wiosnę będzie łatwiej - można na rower, rolki
                              na razie pozostają ćwiczenia w domu
                              • justynagar Re: do justynagar 08.01.08, 17:32
                                no dokładnie - Indie to moje marzenie od lat...ale sie w koncu
                                zisci wink

                                Mam wiesci od męzusia z Warszawy ze pogoda nieciekawa sad

                                Ja w sylwestra tez bylam w hoteliku gdzie byl basen i nie bylam na
                                nim...bo troszke glupio bylo mi sie pokazac...

                                Ale to nie prawdopodobne mijaja jakies 2 tygodnie dietki...a ja juz
                                czuje sie lepiej i atrakcyjniej
                                • justynagar Re: do justynagar 08.01.08, 17:49
                                  aha...pytalas jeszcze gdzie jestem smile W Stuttgarcie, a wiec bardzo
                                  blisko do Francji i Szwajcarii...jest tutaj pieknie smile ale
                                  jogging...z gorki i pod górke...bo bardzo pagórkowato....
    • mikaa00-5 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 08.01.08, 17:50
      hej dziewczyny smile
      ja nowa wink

      dzis jestem na 6 dniu SB i powiem wam ze do dzis wszytko szlo jak po
      masle tylko od paru dni strasznie mi slabo (najprawdopodniej spadek
      cukru we krwi) i mama mi poradzila zjesc czekolade i tu sie zaczelo..
      kupilam lindt lindor 60% kakao bo stwierdzilam ze skoro tak sie
      mecze dobra czekolada sie nalezy i byla tak dobra ze zjadlam 75 gram
      (prawie normalna tabliczka) i jestem zalamana chodze po domu i mam
      wrazenie ze cale 6 dni na nic sad
      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 08.01.08, 20:01
        Mika: nie przejmuj sie! Nic straconego...nie waz sie i walcz
        dalej...pewnie bez diety codziennie jadlas wiecej niz ta jedna
        czekolada...wiec i tak wychodzisz na plus...Nastepnym razem lepiej
        zjedz jablko smile

        Moje dzisiejsze menu:
        sniadanie: platki z jogurtem plus trzy suszone sliwki
        II sniadanie: jajecznica (2 jajka) + dwa plasterki sera light
        obiad: makaron razowy (niewiele) z tunczykiem
        kolacja: salatka (salata, pomidor, ogorek, dwa plasterki szynki 3 %,
        oliwa)

        Zaliczylam tez jogging! Planuje jeszcze kawke...wode, herbate..smile
        jesli bedzie bardzo ssało to jabłko...ale lepiej nie!

        Do jutra!
        • mamahuhu Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 08.01.08, 20:11
          płatki, suszone sliwki i makaron w 1 fazie??? to przecież
          niedozwolone
          • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 08.01.08, 20:18
            nie jestem na pierwszej fazie! Pisałam wyżej!!
    • mikaa00-5 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 08.01.08, 22:26
      Podniosłam sie z depresji po zjedzeniu tabliczki czekolady i walczę
      dalej smile
      2 stycznia weszlam na wage i zobaczylam 68,7 nigdy tyle nie wazylam
      i przez pol dnia uzalalam sie nad soba jak moglam doprowadzic sie do
      takiego stanu, ale stwierdzilam ze ten fakt musi mnie zmotywowac i
      zaczelam SB nastepnego dnia.
      1 lutego mam studniowke moim marzeniem jest wazyc mniej juz 60
      (niech nawet 59,9) byle ta 6 zniknela smile mysliscie ze sa szanse ?
      dodam ze codziennie silownia po godzinke i staram sie malo jesc
      (pomijam dzisiejsza czekolade o ktorej chce jak najszybciej
      zapomniec wink)
      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 09.01.08, 09:14
        Mikaa...to dobrze ze dalej walczysz!! No widze ze doszlysmy do
        podobnej rekordowej wagi sad (ile masz wzrostu??)...ech tez marze o
        tej piatce na piewszym miejscu smile

        Trudno mi powiedziec czy az tyle uda Ci sie zgubic do lutego...ale
        jestem pewna ze nie patrzac na wage kazdego dnia bedziesz sie czula
        coraz lepiej i smuklej! Nie przesadzaj, lepiej po malutku na i na
        stale niz szybko i pozniej popasc w jakies chorobsko lub obzarstwo.

        Agus: to co, nasze menu piszemy na nowym watku?? a tutaj ewentualnie
        jakies pogadanki??

        Ja juz po sniadanku, ale cos mi sie wydaje ze nie zdabede sie dzis
        na zaden jogging...jakos obudzilam sie bez sil!
        Pozdr
        • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 09.01.08, 09:27
          a ja wogóle czuję się jakoś słabo.+kolejna zaryta nocka do sesjiuncertain
          Na śniadanko maiłam wiejski + pomidora a i taktego nie
          zjadłam....mam dzisiaj chyba dzien kryzysowy, nie moge patrzec na te
          sbeckie jedzonka..:::sad
          ale dam rade!!!
          najgorzej jest wieczorami..masakra!!!
          Miłego dnia!!!I trzymnajcie się cieplutko i dzielnie!!!
          • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 09.01.08, 10:51
            a ja czuję się coraz lepiej i jakby więcej energii, może dopinguje
            mnie to, że robię coś dla siebie, a może dlatego, że całkiem sporo
            jem i nie jestem w ogóle głodna
            mam nadzieję, że nie jem za dużo i będę chudnąć, trzeba tylko
            cierpliwości, bo pewnie nie będzie to od razu 4-5 kg w I fazie,
            tylko co najwyżej 2-3 kg, a i z tego będę się cieszyła
            mój cel to 58 kg, czyli muszę zrzucić 7 kg (wzrost 166), no i nie
            jestem już nastolatką sad
            w zasadzie sb nie jest aż takim szokiem dla mojego organizmu, bo od
            zawsze pilnuję tego co jem, mam po prostu genetyczne skłonności do
            tycia (rodzina otyła), gł zmiana to odstawienie owoców i włączenie
            większej ilości białka, warzyw zawsze jadłam dużo
            • saphira4 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 09.01.08, 19:53
              Kobietki , kupiłam dzisiaj herbatke Bio-Active "4xJa"
              Oczywiście wspomagajaca odchudzanie i pomagajaca wyrownac poziom
              wody w organizmie, ale jest ona o smaku grejpfruta.Czyli owocowa;p
              mogę ją pić?
    • l.drob Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 10.01.08, 11:17
      witam,

      z chęcią się przyłączę... zaczynam od dzisiajsmilenie wiem czy dam rade
      bez słodyczy ale postaram się
      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 10.01.08, 14:05
        witajcie

        l.drob pewnie pewnie dasz rade...jesli tylko rzeczywiscie chcesz smile)

        Ja mam maly kryzysik...duzo pracy i jakos przedzedzona lodowka i
        brak pomyslow...dlatego jakos nudno jem...ale na kolacje koniecznie
        bede robic salatke!!! no i tak sie zbieram czy by pobiegac nie
        isc..ale wowczas juz zupelnie bede bez silna i nie popracuje sad...
        może lepiej piechotką na zakupy smile

        Ja zauwazylam pewna pozytywna zmiane...nie smakuje mi slodki smak :-
        ) jak np wczoraj jadlam waze z dzemikiem i nalozylam go troszke duzo
        to nie smakowalo mi to...a kiedys moglam jesc to lyzkami smile

        widze u siebie jakas zmiane w sylwetce...ale wczoraj mialam okazje
        zobaczyc sie w wiekszym lustrze wieczorkiem...jeszcze jakis nadety
        brzuch miałam...i stwierdzam ze przede mna jeszcze dluga droga!! tak
        szybko to sie nie uda smile) poza tym liczylam ze wbije sie dzis
        bezproblemowa w jeansy ktore nosilam z poczatkiem grudnia i tez bylo
        ciezko...ale mam je na sobie smile

        Pozdrawiam
        • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 10.01.08, 14:25
          ja też wczoraj miałam kryzys - zjadłam za dużo, w dodatku wieczorem,
          w dodatku nie poćwiczyłam sad
          niby nadprogramowe jedzonko było zgodne z SB, ale nie powinnam go
          jeść w takiej ilości i o takiej porze (kilka plasterków schabu i
          serka light, rosół bez klusek)
          wszystko przez to, że się nie wyrabiam i siedzę po nocy, na
          ćwiczenia też mam czas dopiero około północy sad, ale z wcześniejszym
          wstaniem rano jeszcze większy problem

          do słodkiego w ogóle mnie nie ciągnie, choć dzisiaj ślinka mi
          leciała jak w pracy koleżanki objadały się świeżym ananasem, tak -
          owoce nadal na mnie działają

          przede mną też jeszcze długa droga, ale przymiarkę spodni zrobię
          dopiero po 2-3 tygodniach, żeby się nie demobilizować jakbym w nie
          nie weszła wink
          w lustrze ciągle się nie akceptuję, no ale najważniejsze, że wzięłam
          się za siebie i walczę smile
          • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 11.01.08, 06:24
            Witam

            ja juz przy sniadanku i czeka mnie ciezki dzien w drodze...dlatego
            musze cos ze soba zabrac...a potem moze jeszcze jakas slatke albo
            cos grillowanego zjesc w knajpce..

            Wczoraj bylam na tych zakupach i znow odkylam super produkty: np
            takie jakby kompociki owocowe dietetyczne bezcukrowe smile maja ok 20
            do 30 kcal smile (kupilam jeden jagodowy i jeden malinowy) zjem sobie
            kiedys na deser lub zastapie tym jogurcik smile

            Basia ile ci zostało I fazy?? kiedy owocki??
            Milego dnia
            Pozdr
            • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 11.01.08, 11:36
              zaczęłam dietę 2.01 (choć 1 dnia zjadłam 1 jabłko), chce pociągnąć I
              fazę do 20.01 (choć jak za mało schudnę, to może przedłużę do
              25.01), potem wyjeżdżam w góry więc przejdę ostrożnie na II fazę tj.
              włączę jabłka i pieczywo wasa - w małych ilościach, boję się że jak
              zacznę jeść owoce to znowu wrócę do 10 jabłek dziennie, no i nie
              wiadomo jak na wyjeździe bedzie z jedzeniem - mam kwaterę z
              wyżywieniem, a jeżdżąc cały dzień na nartach muszę jeść coś ciepłego

              narazie najsłodsze co jem to papryka i pomidor smile, nie używam
              słodzików i nie próbuję sobie robić deserków, nawet nie mam na nie
              ochoty

              • justyna9986 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 11.01.08, 13:20
                witajcie plażowiczki.Jestem nowa od 2 stycznia na diecie.Na razie idzie dobrze,ale grzeszki też mi się zdarzają.
                Po przeczytaniu waszych wątków dochodze do wniosku,że jem wiecej niż wysad(((.No,ale waga leci w dół.
                Dużo wytrwałosc życze sobie i wam
    • adanko77 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 11.01.08, 13:54
      wrr dzisiaj ja mam kryzys-wlasnie podjadlam pare sztuk popkornu i
      dwa paluszki. Naszczescie w pore sie opamietalam i chyba nie
      narobilam nic strasznego. No coz, zaciskam garscie i walcze dlaej
      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 12.01.08, 08:33
        Witajcie

        oj ciezki mialam wczoraj dzien. Caly dzien poza domem...pelno stresu
        i jeszcze bylam zmuszona isc z szefem do Kantyny - ze wszystkiego
        zlego wybralam tortille ( 2 sztuki, ktore poprosilam bez sosu i
        gotowane brokuly. Potem i tak wrocilam straszliwie gloda i zjadlam
        pozna konkretna kolacje...ale wyszlam jeszcze na spotkanko,....wiec
        ok 1 poszłam spac! Brzusio troszke wzdęty...nawet dzis jakis takis :-
        (

        Ech ciesze sie ze juz weekend! Zjadlam juz sniadanie i zabieram sie
        za robotke, czytanie i takie tam ...Potem bede pewnie biegac!!

        Martwie sie bo w czwartek mam kilku dniowy wyjazd sluzbowy...bedzie
        ciezko!!

        • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 14.01.08, 10:35
          po 1,5 tygodnia mam zaledwie 1 kg mniej - mało ... ale pocieszam
          się, że wizualnie jest różnica (choć mogłaby być większa)
          chyba jednak za dużo jem i za późno wieczorem - muszę to zmienić,
          ale ciężko mi idzie, przesadzam też z ilością migdałów ...
          w dodatku się przeziębiłam i strasznie boli mnie gardło, a wszystkie
          ohydne tabletki do ssania zawierają cukier (poza tym jest mi po nich
          niedobrze)
          na razie ratuję się gripexem i tantum verde w sprayu (też zawiera
          sacharynę, ale chyba mniej, no i nie musze tego ssać)
          macie może jakieś skuteczne sposoby na ból gardła ? - nienawidze
          tego (zdecydowanie wolę katar), nie mogę przełykać, ale może dzięki
          temu bede mniej jeść
          • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 14.01.08, 16:40
            basia: u mnie pewnie tez nie za wiele spadło...ale wizualnie widze
            roznice...tez wiele jem...tyle ze Ty to przynajmniej pierwszofazowo
            a ja smile no plusem jest to ze jeszcze biegam i duzo ruchu mam!!
            Jestem teraz bardzo glodna. ale marynowany losos juz w piekarniku
            do tego szpinak!
            Ja mam zamiar na koniec stycznia pozyczyc wage, jestem ciekawa co
            zobacze...no i wtedy podejme decyzje co dalej
            Wracaj do zdrowia!! i walczymy dalej
            • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 15.01.08, 20:04
              Kobitki co tam slychac?? nic nie piszecie...

              Basiu jak chorobsko?? przechodzi??
              Agus -zalozycielko naszego wątku, jak idzie??

              Piszcie cos smile
              • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 15.01.08, 20:54
                no ja mam kolejny kg w dół, nie tyle dzięki diecie, co dzięki
                grypie - wyjątkowo paskudnej z gorączką 39,5 st
                mam jadłowstręt i cały czas mnie mdli - gł od leków - już na sam ich
                widok robi mi się niedobrze, leżę w łóżku - nie pamiętam kiedy
                czułam się tak paskudnie
                wczoraj wypiłam trochę rozcieńczonego soku i pół jabłka - myślałam
                że przejdą mi mdłości, ale było jeszcze gorzej - nie wspomnę jakie
                to słodkie było smile)
    • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 16.01.08, 08:56
      Witajcie

      ja juz po wczesnym sniadanku - zjadlam szpinak z jajkiem...i wcale
      mi to nie smakowalo - przyzwyczailam sie ostatnio do bardziej
      weglowodanowych sniadan...albo chociazby troszke slodkawych...Danie
      moze i pyszne, ale jak dla mnie nie na sniadanie sad

      No i tak jak wczoraj pisalam cos mi nie sluza ostatnio salatki - mam
      po nich ogromne wzdecia sad i nie wiem dlaczego, zawsze bylo po
      salatkach ok! Tak wiec dzis bez salatki - musze wymyslec cos innego
      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 21.01.08, 08:29
        Witajcie!

        Jest tu ktos jeszcze??

        Ja sie dzis zwazylam i jestem w szoku, raczej negatywnym. Wedlug tej
        pozyczonej wagi...przez prawie miesiac takie jedzenia, biegania,
        ograniczania sie nie schudlam ani grama! Cos mi tu nie
        pasuje...czuje sie inaczej...czuje ze cos jednak ubylo... a wagowo
        nic??
        Moze moj organizm wody nabral...moze przez to ze sie teraz
        rozchorowałam...Nie wiem co powiedziec
        Przeczekam jeszcze do poczatku lutego! Jak bedzie bez zmian -
        zaczynam I faze...ale nie mam za bardzo na to ochoty sad
        • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 21.01.08, 08:50
          hej smile
          ja dalej trwam, wagowo też mi niewiele ubyło - 1,5 - 2 kg od 2.01,
          ale widzę że jestem szczuplejsza po ubraniach i wizualnie, zwłaszcza
          w pasie, biodrach
          może taka jest specyfika tej diety, choć są dziewczyny, które
          schudły po 10 - 15 kg w ciągu 2 miesięcy
          może to też zależy od wagi wyjściowej - nie wiem
          ja zawsze chudnę powoli - nie potrafię się głodzić, jedyna dobra dla
          mnie dieta, to dieta eliminacyjna
          tak czy siak - chcę podtrzymać obecny sposób odżywiania (wprowadzę
          trochę owoców - np. 1 jabłko dziennie, może sporadycznie jakąś
          chrupkę wasa) - zobaczę jakie zmiany będą za miesiąc - czy w ogóle
          będę chudnąć - jak nie może wrócę do stosowanej kiedyś diety owocowo-
          warzywnej, na której miałam kiedyś dobre efekty
          • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 21.01.08, 16:00
            witam

            no ja tez po ciuchach troszke widze...ale i tak sie zdolowalam
            troszke te cyfra...bo jest caly czas wielka...jak dla mnie rekordowo
            duza!!
            jakos troszke zapalu mi zabrakło...i najchetniej to bym jakas
            czekolade przez to wszystko zjadla...chociaz wcale nie mam na to
            wiekszego apetytu
            Poza tym jestem przeziebiona i nie mam specjalnie na nic sily sad

            Pozdr
            • agus122 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 21.01.08, 20:22
              dziewczynki byłam wyjechana u tesciowej....troszke nagrzeszyłam ale lece
              dalej...chyba tez za duzo migdałów wcinam.Jusynko co do pozyczonej wagi...to
              powinnas miec swoją bo każdą się inaczej waży..dlatego byc moze sie nie
              ruszyła..kup zwykła ale swoja bedziesz miała i ona bedzie wazyc adekwatnie.
              Ja postanowiłam jeszcze chodzic na siłkownie, tylko ze u nas tylko 1 w małym
              miasteczku...ale w połaczeniu z dietką powinna dac wieksze efekty...
              trzymajcie sie nie załamujcie, mi tez waga spada wolniej bo juz kiedys byłam na
              tej diecie, a podobno co nastepny raz to trudniej
              • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 21.01.08, 20:28
                dzieki za słowa otuchy! W Polsce mam super wage ze wszystkimi
                pomiarami...wiec juz na te kilka miesiecy nie bede kupowac
                drugiej...tylko pozyczac ciagle juz te sama i sie okaze smile

                kurcze ale mnie choróbsko wzieło....zasmarkana jestem....biegac nie
                mogę! nawet pracuje sie ciezej...nie wspomne o nauce sad

                nagroda jest chociazby to ze czuje sie lepiej....zdrowiej...czuje ze
                dbam o siebie, ze robie cos dla siebie, dla zdrowia! To juz cos!
                • basia-bma Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 22.01.08, 08:50
                  Justynka,

                  mogę Cię trochę pocieszyć, że przy wszystkich minusach infekcji,
                  plusem jest to, że nie chce się jeść i trochę ubywa na wadze
                  przynajmniej u mnie tak jest
                  ja włączyłam już jabłka - max 1 dziennie i tylko zielone granny
                  smith, które są mało słodkie
                  ależ się wczoraj tym jabłkiem najadłam - bardzo mi tego brakowało
                  tego smaku, soczystości, uwielbiam jabłka
                  mam nadzieję że nie przeszkodzi mi to w dalszym chudnięciu
                  koleżanka nie jadła owoców i produktów węglowodanowych przez ok 4
                  miesiące (nie wiedząc w ogóle, że dieta którą stosuje to sb),
                  schudła 10 kg, ale myślę że wykluczenie owoców na tak długo nie jest
                  wskazane ani zdrowe
                  ja przynajmniej potrzebuję naturalnego błonnika, no i ta soczystość,
                  której nie ma ani w pomidorach, ani w papryce (btw doczytałam gdzieś
                  w necie ostatnio, że przy sb pomidory i słodką paprykę trzeba
                  ograniczyć - wiecie coś na ten temat ?)

                  trzymajcie się dziewczyny, a Tobie Justynko życzę szybkiego powrotu
                  do zdrowia
                  • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 22.01.08, 09:28
                    Basia: dzieki za otuche.
                    Dzis czuje juz sie calkiem niezle! Ja z reguly choruje 2-3 dni...i
                    jest juz dobrze smile

                    Ech ja tak sobie mysle, ze bede musiala chyba w lutym rozpoczac taka
                    prawdziwa jedynke...bo tak na prawde to to moje menu jest bardziej
                    na podtrzymanie wagi! ale wyglada na to ze nie schudne przy tym,
                    pomimo tego ze duzo sie ruszam i jest to i tak rewolucja w
                    porownaniu do tego co jadlam w ostatnim czasie! a nie mam
                    cierpliwosci aby czekac na efekty pol roku!

                    Tutaj dzis jakos smutno i deszczowo...mam duzo pracy i stresow...
                    generalnie nie ciagnie mnie do slodyczy, ani nie mam wielkiego
                    apetytu! najgorzej jest wieczorem koło godziny 22, poniewaz jem
                    mniej wiecej co 3-4 godziny i kiedy zjadam kolacje ok 18-19, to juz
                    o 22 jestem bardzo głodna...a siedze jeszcze do 1-2 i to siedzenie
                    staje sie mało efektywne...dostaje wzdęcia brzucha i robi sie to
                    malo przyjemne!

                    Pozdr
                    • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 24.01.08, 20:39
                      Hallo??

                      Jak idzie?? Mi ostatnio calkiem niezle...jakis nawet mniejszy apetyt
                      mam... Wczoraj zaaksperymentowałam ze zdecydowanie wiekszym
                      sniadaniem i sie sprawdzilo...od razu inaczej wygladal caly
                      dzien...dzis tak samo smile

                      Wczoraj troszke zabiegana bylam w rezultacie zjadlam tylko ogromne
                      sniadanie, potem ponad godzina intensywnego joggingu, obiad...i
                      zapomnialam o kolacji po czym umowilam sie z dziewczynami do klubu i
                      wypilam trzy lampki czerwonego wina i strasznie sie tym upilam smile
                      pewnie dlatego ze malo jedzenia itd smile

                      Generalnie mam mocne postanowienia co do mojego biegania -
                      przygotowuje sie do półmaratonu - tylko musze jeszcze wybrac
                      konkretne miejsce i date, gdzie wystartuje smile ale tak mysle ze pod
                      koniec kwietnia smile Mam nawet kompanke, wiec jest super!!
                      • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 28.01.08, 17:56
                        Halllo......

                        Jak idzie??

                        Mi całkiem niezle...tzn stosuje to co sobie postanowilam i nie
                        grzesze przy tym ani troszke smile w weekendy pojawia sie czasem
                        czerwone wino, i jak jem w knajpkach to zamawiam salatki, lososia,
                        warzywka...mam nadzieje ze nie sa tam przemycone zadne niedozwolone
                        produkty...

                        Jem troszke duzo wegli, owocow, makaronow razowy, i obowiazkowo na
                        sniadanie platki....
                        Ale tez biegam, na basenie ostatnio bylam...bardzo duzo sie ruszam...

                        No i czuje ze wygladam lepiej...chociaz chce jeszcze smile Za kilka
                        dnia bedzie czas stanac ponownie na wage i nie wiem czego sie
                        spodziewac...niby powinno byc mniej....ale kto to wie smile

                        W kazdym razie czuje sie zdrowiej, lepiej smile

                        Napiszcie coś!!!!
                        • agus122 Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 28.01.08, 20:14
                          u mnie tez coraz lepiej ale kurde jestem zła bo byłoby lepiej gdybym dołaczyła
                          cwiczenia wolałabym na rowerku albo na siłowni ale u ans tylko jedna szkolna
                          siłownia i do tego licza sobie 4 zł za h choć prawie wszystko rozwalone..sad(a
                          ze mam małe dziecko w domu to ciezka sprawa z wyjsciami...mąż długo
                          pracuje..chciałam sobie kupić rowerek ale..kurde na 200/300 zł mnie nie stać
                          żeby mi sie za miesiąc znudził.........a jak widzialam takie na alegro po 150 to
                          troche się boje..kiedyś dietowałam i do tego był rowerek an siłowni i waga
                          leciałaaaaała;-00
                          • justynagar Re: zaczynam od 2 stycznia..piękna na wiosnę...:- 28.01.08, 21:38
                            witam

                            no nie wiem co Ci poradzic, bo ja nie naleze do tych ludzi, ktorzy
                            potrafia sie zmobilizowac i cwiczyc w domu, potrzebuje zmiany
                            otoczenia i wtedy jest super...

                            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja