Stare rozpustnice znowu atakuja...

14.01.08, 10:38
Witam! Dzis zaczelam! big_grin Nie bede sie rozpisywala, jak to sie stalo, ze znowu
przytylam itp... Stalo sie i juz. Czas sie wziac w garsc i wrocic na wlasciwa
i jedyna sluszna sciezke.

Dziewczynki: ceres, dyszka, gosiula, ania, gapcia, balbina, nin... Czekam tu
na Was!!! Wychodzic z norek! Swieta sie juz skonczyly!

Buziaki!
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 10:44
      a tak dobrze mi bylo w tej norce z batonikami czipsami i innymi
      swinstwami buuuuu ;p
      no ale coz,jak mus to mus;p
      melduje sie!
    • ania838 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 10:46
      hihihihihihihi - ROZPUSTNICE!!!
      Nie wiem czemu ale jak przeczytałam temat wątku, odrazu wiedziałam,
      że ja do takich należe i ze tu wlasnie znajde kolezanki nie gorsze
      ode mnie o(",)o.
      Teraz nie mam zbyt wiele czasu dlatego później napisze menu. Powiem
      tylko ze zaczełam wink i ze bede na 1 z owockami. Siedze do 19 dzisiaj
      w pracy to jeszcze napisze dzisiaj nie raz smile

      Buziaczki i witam szanowne rozpustnice ;*
      Podpisała
      ROZPUSTNICA ANIA smile
      • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 11:09
        no prosze,jaka rozpustnica,jeszcze sie dobrze nie zaczelo a ona juz
        ze z owockami?! tongue_outP
    • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 11:14
      ceres, a Ty jako pierwsza odpowiedzialas na watek, to tez o czyms swiadczy tongue_outPP
      • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 11:25
        hehehe nie twierdze ze nietongue_outbig_grin
    • ania838 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 16:27
      no to wpisze to menu, ale ostrzegam ze daleko mi do ideału ;/. Chyba
      potrzebuje 2-3 dni na sbeckie rozkrecenie.
      6.30 - 3 łyki maslanki (kurde zaspałam dzisiaj i nie miałam czasu
      zrobić sobie śniadanka, a ze maslanka była w lodówce to 3 łyki
      zrobiłam)
      9 - serek wiejski
      11 - 2 mandarynki
      13 - gruszka
      15 - jabłko
      17 - jogurt naturalny 1,5 %
      19.30 - yyyyyyyyyyyyyyy jeszcze nie wiem co bo o tej godzinie wróce
      z roboty, to pewnie jakąś wedline sobie zjem.
      aaaaaaaaaaa no i zjadłam kilkanascie paluszków w pracy sad -
      oczywiscie to takie łapane w biegu
      ale i tak jestem z siebie dumna, bo podeszałam rano przed wyjsciem
      do pracy do choinki żeby ukraść cukierka, ale sie w ostatniej chwili
      powstrzymałam.
      Kalorycznie to u mnie dzisiaj nie było, ale za duzo owocków a za
      mało białka smile - powoli sie poprawie.
      Jutro i pojutrze bede miała kontrole w pracy to pewnie tez w biegu
      cos bede łapała, choć kupiłam sobie juz 2 jogurty pitne, żeby sobie
      popijac w biegu.
      Jak zwykle startuje z 50 kg smile - ta liczba chyba jest moim
      przeznaczeniem ;p
      W ćwiczeniach sie ostatnio tak opuściłam ze hej. W ubiegłym tygodniu
      tylko raz byłam na pilatesie. Ale od jutra poprawa - ide na rower.
      Dzisiaj tez chetnie bym poszła ale musze jeszcze zrobić na jutro do
      pracy zakupy i pewnie padne o tej 20 smile
      Nio to tyle u mnie.
      Prosze o wyrozumiałość na początku wink
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 14.01.08, 22:02
      jak na rozpustnice przystalo nagrzeszylamsad
      sihaja,kopnij mnie,jak za starych dobrych czasow;p
      obiecuje poprawe no k****,musze dac rade0_o
      • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 15.01.08, 09:31
        hehe, a ja wczoraj grzecznie smile tylko napompowana jakas jestem przez sprawy @..
        Ceres - wieeeelki kop! Ania - u mnie tez marnie z cwiczonkami, trzeba sie wziac
        w koncu za te 4 litery!!!
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 15.01.08, 22:59
      trzymam sie aaa dam rade dam rade...big_grin
      dzis bylo lekko malo i przyjemnie,oby tak dalej^_^
      • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 16.01.08, 08:59
        witam. u mnie wczoraj ok, tylko, ze samopoczucie nie najlepsze...
        od przyszlego miecha zaczynam cwiczenia! smile strasznie sie ciesze!
        ceres - dawaj dawaj!
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 17.01.08, 19:09
      halo halo jest tu kto?
      • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 09:39
        Ja jestem i od poniedzialku idzie mi calkiem niezle smile A jak u Was dziewczynki?
        • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 12:38
          Nio to witaj!!wskakuje do waszego wątkusmilesmile
          Ja jestem od poniedziałku , i idzie całkiem nieżle..czasem jak już
          nie mogę wytrzymać piję pepsi light..
          I teraz pytanku czy wypicie Red bulla to straszny grzech??Bo
          dzisiaj szykuje sie nauka całą noc ..i nie wiem jak dam radę:/a na
          kawę już patrzeć nie mogęsad
          • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 13:15
            hej!! fajnie, ze tu jestes smile red bull moze byc ostatecznie, tylko wez tego bez
            cukru. jak juz musisz to musisz smile
            jaka masz wage startowa i wzrost i ile chcesz zrzucic?
            ja wychodze z 74kg prz 178cm, wiec troche do zrzutu jest. niestety sad
            tez od poniedzialku jestem i tez idzie mi calkiem ok smile
            • ania838 Porażka 18.01.08, 14:16
              Dzień dobry smile
              Ja zaczynam od poniedziałku bo ten tydzień to porażka....
              Wczoraj urodził sie mój bratanek i tak popilismy ze od rana żygam
              jak kot - no mozna powiedziec ze teraz dochodze do siebie. Wraca
              kochane od poniedziałku na drogę cnoty wink
              Buziaczki
              • sihaja82 Re: Porażka 18.01.08, 16:53
                hehe, Ania, pijoczku! Wracaj tu do nas grzecznie! Gratuluje bratanka!!! smile))
            • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 14:48
              hehe mam tyle samo wzrostu a teraz tylko kg mniej od ciebie;p
              • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 14:49
                sihaja to do jakiej wagi powinnyśmy zejść;p
                i jak myślisz ile na to potrzeba czasu?
                Buziakikiss
                • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 18.01.08, 16:53
                  mysia, no niezle!! fajnie, bedziemy mogly sie wspierac smile
                  Ja bym chciala do 65kg, a potem sie zobaczy... Mysle, ze jakies 6-8 tygodni i
                  bedzie git smile Ale nie chce sie stresowac czasem.
                  Na razie od poniedzialku idzie mi b. dobrze i mam nadzieje, ze bede tak trwala
                  bardzo dlugo, oby jak najdluzej! smile
                  • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 11:37
                    sihaja jak idzie?kiss
                    I mnie całkiem oksmile:na śnaiadanko jajeczniczka pyszniutka ze
                    szczypiorkiem i plasterkiem serka light;p
                    Nic niue isałam bo miala starszny weekend w szkole 4 zaliczenia w 2
                    dnie , masakra..wczoraj nic nie jadlam tylko wypiłąm 3 red bulle sadsad
                    pozdrawiam!!i pisz jak tobie idziesmile
                    • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 12:43
                      hej!

                      mi idzie ok, chociaz na razie organizm chyba sie broni i nic nie chudne sad Dzis
                      rano byly zawijance z kurczakiem i serkiem light, potem salatka z tunczykiem.
                      Potem bedzie jogurt naturalny bez cukru i kawalek poledwicy. Dzis tez wracam na
                      silownie. Mam nadzieje, ze jakos to wszystko ruszy, bo mam strasznego dola sad((
                      Buziaki!
                      • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 14:15
                        Głowa do górysmileu mnie tylko minus -0.5 kg mniejuncertain
                        A ja już zwyczajnhie nie mogę na siebie patrzeć...
                        Nie mam sie w co ubierać..bo ja nagle tak przytyłąm..Tyle fajnych
                        ciuchów w szafie a ja..wrrrr...
                        Ale w tamtym tygodniu występowały minimalne grzeszki , ale od tego
                        zaczynam juz ściśle wg. zasad plażowaniasmile
                        • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 15:36
                          U Ciebie przynajmniej waga idzie w dol a u mnie do gory. Mam dosc sad Tez
                          przytylam nagle (rzucilam fajki). Szlag mnie juz trafia i chce mi sie ryczec jak
                          bobr!
                          • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 17:46
                            a u mnie jak zaczelam studia..teraz jestem na 2 roku .Zaczeło sie
                            przy sesji..i się już nie mogło skończyć moje objadanie się!!
                            Masakra!!nieda3wno tzn. w klasie maturalnej chodziłam w mini tylko a
                            teraz tłuszcz mi się bokami wylewa..i cellulit nie mówiąć o
                            rozstępach na tyłku..sadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsad
                            chętnie bym z domu wogóle nie wychodziła i się światu na oczy nie
                            pokazywała..

                            A właśnie..a można z kurczaka z rosołku troszke białego mięska
                            wybrać i np.podsmażyć na oliwie?
                            • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 19:28
                              no to mysia, obie nie mamy wyboru, co nie?
                              ja jestem zla, ale mam w sobie determinacje, a to jest bardzo potrzebne.
                              dam rade, musze. ciesze sie, ze jestes tu ze mna, we dwie razniej.

                              a to miesko to wydaje mi sie, ze piers mozna, wiec smacznego smile
                              • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 21.01.08, 21:59
                                pewnie , ze w dwójke rażniej!!!
                                A ja tym razem się nie poddam!!
                                I ty też nie!!Nie pozwalambig_grinbig_grin
    • sihaja82 Gdzie sa wszyscy? 22.01.08, 11:16
      Ja jestem. Trwam, tak jak zawsze. Waga pokazal dzisiaj ciut mniej, wiec mam
      nadzieje, ze moze cos "zaskoczylo" i juz powoli zaczne chudnac.
      No! Trzymajcie kciuki, zeby mi dobrze szlo smile

      A dzisiaj w menu:
      - serek wiejski light
      - surowka plus szynka
      - jogurt naturalny bez cukru maly
      - leczo warzywne z kurczakiem smile

      Mysia, jestes? Jak Ci idzie? Jak waga?
      • one.mysiaa Re: Gdzie sa wszyscy? 22.01.08, 12:14
        jestem jestemsmilesmilesmile
        coraz bardziej zmotywowana
        Sihaja obie jesteśmy wysokie..a kobieta wysoka jest atrakcyjna gdy
        jest pewna siebie, i jest zgrabnasmilesmilea jak to osiągnąć stosować
        sbsmilesmilesmile hihi

        Na śniadanko wiejski +pomidor+plasterek szyneczki zindyka
        Obiad:brokuł
        Kolacyjka warzywka +feta
        • sihaja82 Re: Gdzie sa wszyscy? 22.01.08, 12:28
          Mysia, musimy dac rade! Koniecznie!
          Do jakiej wagi chcialabys schudnac? Mi sie marzy 65kg.. ale do tego dluga droga
          jeszcze..
          • olenkal Re: Gdzie sa wszyscy? 22.01.08, 12:38
            Witam,

            Ja chcialabym 60, ale zobaczymy,

            Pozdrawiam
          • one.mysiaa Re: Gdzie sa wszyscy? 22.01.08, 12:48
            Marzenie to 64 kgsmile
    • olenkal Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 22.01.08, 12:36
      Witam,
      Chciałam zacząć od 16 ale nie udało się. Zaczęłam wczoraj i na razie jest spoko.
      Mam do zgubienia 9 kg po ciazy i dodatkowe 7 , ktore przytylam przed ciaza.
      Trzymajcie za mnie kciuki, nie bylam na diecie juz kilka lat.

      Pozdrawiam i Zycze Powodzenia
      • ania838 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 22.01.08, 18:36
        Dziewczynki, która chce mi dac kopa w du..??!!!!!
        Kurde cos sie nie moge ostatnio pozbierać!!!
        Wpisze moje dzisiejsze menu - jak mi bedzie wstyd to sie moze wkońcu
        zmoblizuje!!!!!!!!!!!
        6 - jajecznica (2 jajka, 4 plasterki polędwicy
        sopockiej,szczypiorek) + kawa z mlekiem
        7 - 1 ciastko HIT
        10 - mały jogurt naturalny 1,5 % + Bobo fruit
        13- grejpfrut
        W miedzy czasie w pracy: kilka Talarków (takie podobne do
        paluszków), kilka chipsów
        16.30 - talerz zalewajki z malutkim kawałkiem kiełbaski
        aaaaaaaaaaaaa i jeszcze 1 ciastko HIT

        No i jak nieźle sobie poczynam. Normalnie az sama nie
        wierze!!!!!!!!!!!!!
        Biere sie za siebie bo nic z tego nie bedzie, oprócz dodatkochy kg!!!
        Na 19.45 ide na basen to chociaz troszke zrzuce




    • sihaja82 sroda 23.01.08, 08:52
      hej dziewczyny! U mnie pierwsze drgania wagi i w koncu jakis spadek, strasznie
      mnie to cieszy i motywuje smile Nareszcie cos sie ruszylo.

      Ania, najgorzej nie jest, no cos Ty!
      Buziaczki!

      sihaja
      • one.mysiaa Re: sroda 23.01.08, 11:24
        A ja na wagę wejdę dopiero 2 lutego za 10 dnismilesmile:takie
        postanowionko!!Mam nadzieje ze drgnie!!Dzisiaj zaczynam ćwiczyc w
        domku a od poniedziałku dołącze aerobik!!!

        Sihaja super!!!zobaczysz juz niedlugo bedzie to upragnione 65kiss
        • sihaja82 Re: sroda 23.01.08, 12:25
          Ja bym nie wytrzymala tyle bez wazenia, takze szacuneczek! smile
          Koniecznie daj znac jakie rezultaty! Chociaz 2 luty juz nie tak znowu daleko. Ja musze codziennie wskakiwac, a jak widze, ze cos sie rusza, to mam wieksza motywacje.
          Buziaki i do przodu!! smile))
    • sihaja82 czwartek 24.01.08, 09:23
      Dzisiaj mija 10 dzien diety smile Jest ok, trzymam sie dzielnie smile
      Gdzie jestescie dziewczynki?
      • one.mysiaa Re: czwartek 24.01.08, 11:28
        A ile ci waga już w dół poleciała?
        Kurcze gdybym zjadla pol szklanki pławtków fit z mleczkiem to duży
        grzech?tak mi się chcesadsad
        • ania838 Re: czwartek 24.01.08, 15:06
          hej
          Ja jestem zagladam i przymierzam sie do dietki od poniedziałku, puki
          co bez rewelacji...
          Dzisiaj to mnie tak ssie ze szok. Wogóle chyba jekis biometr
          niekorzystny jest dzisiaj.
          Juz 3 dzien w tym tygodniu pracuje od 7.30 do 19 i jestem juz
          padnieta
          Buziaczki
          • gaapa Re: czwartek 25.01.08, 13:23
            Sihaja Ty juz 10 dzien na diecie?gratulacje!a ja juz 55 kgsad koszmar,no ale
            inaczej byc nie moze.muse jakos sie zaczac pilnowac bo od kilku dni mam spory
            apetytsad
            Ania,a jak u Ciebie?pozdrawiam
            • one.mysiaa Re: czwartek 26.01.08, 11:24
              Kure nie wytrzymałam i weszłąm na wage tylko -1 kguncertain
              załamałam nsię i wczoraj zjadłam kilka niedozwolonych rzeczy!!
              Alwe już dzisiaj jestem znowu wzorową plażowiczka!!I zaczne jeszcze
              sciślej trzymać dietke!A sihaja u cieie ile w dół?jakoś cieżko mi
              ostatnio trzymać się dietysad
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 27.01.08, 09:48
      przyjmieta mnie?;]
      • madziuus Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 27.01.08, 10:01
        ja zaczelam wczoraj po raz kolejny,zobaczymy ile wytrwam wink
        • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 27.01.08, 13:24
          Fajnie , ze jesteściesmilesmile
          • ania838 powrót córki marnotrawnej 27.01.08, 17:54
            Dziewczynki kochane tak sie zapusciłam ze patrzec juz na siebie nie
            moge sad. Wczoraj zjadłam 2 talerze kopytek dzisiaj 2 krokiety.....
            szkoda gadać. Wchodze od jutra na I smile nawet owocków sie wyrzekam.
            Mam nadzieje ze cos schudne bo patrzec na siebie nie moge. Szkoda
            tylko ze znów w tym tygodniu nie bede miała czasu na cwiczenia, no i
            boje sie tłustego czwartku i ostatkó, bo chyba sie szykuje imprezka,
            ale postaram sie byc twarda.
            To kto ze mna zaczyna??
    • ceres9 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 27.01.08, 18:27
      ehhh...no ja planuje od jutra wejsc na ta wlasciwa sciezke..wiosna
      sie zbliza a ja co;/
      sihaja i jak z waga?wroc mi wiare w sile tej diety...
      • 1dycha Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 28.01.08, 01:19

        witam kochane,
        chciałam się zameldować, że jestem - chociaż jakoś nie mogę się zebrać
        do startu wink obserwuję wątek i obiecuję przystąpić z impetem już
        niedługo smile))
        • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 28.01.08, 08:53
          witam! WOW, ale nas sie tutaj nazbieralo, no prosze! big_grin big_grin
          U mnie po weekendzie tak sobie, jedzeniowo ok, ale bylo alko i nie chodzi mi o
          lampke wina.. albo dwie... bylo duzo duzo wiecej.
          Suma sumarum po dwoch tygodniach -2kg. Dobre i to! big_grin
          Jade dalej.
          Ceres - stara rozpustnico, witaj!
          Gapcia - ktory to juz miesiac?
          Ania - wracaj tu do nas!
          Dyszka! No w koncu! Dlugo kazalas na siebie czekac, dobrze, ze juz jestes. Buziolki!

          Sihaja
    • sihaja82 do dyszki 28.01.08, 09:40
      Dyszka, jak udalo Ci sie w koncu zalatwic opieke nad forum? smile))
      • ania838 wróciłam na jedyna słuszną drogę o(",)o 28.01.08, 13:17
        Witam.
        Dziewczynki jestem od dzisiaj na I, ale boję się cholernie że nie
        wytrzymam crying. Od dzisiaj przez tydzien pracuje w innym miejscu
        (zastepstwo) a tu w szafkach tyle pyszności, że mi język do d...
        ucieka. Ale tfu tfu póki co radze sobie;
        Tradycyjnie wpiszę moje menu.
        6 - jajecznica (2 jajka + cebulka + cztery plasterki polędwicy
        sopockiej + łyżka oleju z pestek winogron + zioła prowansalskie)
        9.30 - serek wiejski light
        12.30 - szklanka soku pomidorowego
        15.30 - gotowana pierś z kurczaka + czerwona papryka
        18.30 - szklanka soku pomidorowego
        i oby na tym sie skonczyło......
        aha zjadłam 3 cukierki alpenlibe (bezcukrowe)

        Mam problem smile - uwielbiam pączki i jadam je zwykle tylko raz w
        roku - w "tłusty czwartek". Mam taki rytuał ze w tym dniu jadam
        tylko paczki, około 5-6 szt. :0. Tylko co ja zrobie w tym roku skoro
        jestem na diecie..... nie zjeść ani jednego sad, czy pozwolić sobie
        na jednego wink....... Mam jeszcze 3 dni do namysłu ale juz mnie to
        gnebi, hihihihiihihi
        Ciekawe czy dam rade isc dzisiaj na rower, bo pracuje od 7:30 do 19,
        a rowerki sa o 20 i zwykle padem na pysk jak wracam, no ale moze
        dzisiaj wieczorem bede wulkanem energii ;P

        Miłego dnia
        Buziaczki ;*

        Ps. Gaapci jak bym po takim okresie miała Ci napisać co umnie z
        facetami bo juz bys sie kompletnie pogłubiła hihihihihih. Ale jest
        dobrze. Jak maleństwo??
        • one.mysiaa Re: wróciłam na jedyna słuszną drogę o(",)o 28.01.08, 23:08
          A ja nadal trwam ..ale cięzko kolejne ważenie za 6 dni mam nadzieje
          ze coś wiecej ruszykiss
          • sihaja82 Re: wróciłam na jedyna słuszną drogę o(",)o 29.01.08, 08:26
            Witam, ja tez nadal trwam smile Chociaz jest ciezko, bo tylko -2kg sad
            No nic, jade dalej. Nastepne wazenie w piatek.

            Mysia - ile teraz wazysz?
            Ania - jak zjesz jednego paczka, to swiat sie nie zawali. Najwyzej pojdziesz na
            rowerki i juz nie bedziesz miala usprawiedliwienia, zeby nie pojsc, hihi
            • ania838 Re: wróciłam na jedyna słuszną drogę o(",)o 29.01.08, 10:17
              Witam.
              U mnie póki co jest ok, jedym odstepstwem jest kawa z mlekiem (1
              wczoraj i juz 2 dziesiaj)
              Kurde Sihaja, tylko boje sie ze na jedym sie nie skonczy smile. Dzisiaj
              mój kierownik ma urodziny. A ponieważ siedze przez ten tydzień w
              innym pokoju to tu, w nowe miejsce przyniósł mi 2 kawałki ciasta smile -
              normalnie tak mnie chce tłuczyć że szok. Wzięłam od niego bo głupio
              mi było, ale zawinęłam w torebeczkę, bo później mnie odwiedzi inny
              kolega z pracy i mu je dam ;p - hehehe ale jestem sprytna. No cóż u
              mnie w pracy ciagle sa okazje to jak sie da to musze pokombinować.
              Niestety w czwartek nie pójde jeszcze na rower, bo mam te
              zakonczenia kursów i bede w pracy od 7.30 tak do 20 crying.
              a menu dzisiaj:
              6- duzy jogurt naturalny
              9.30 - serek wiejski light
              12.30 - 3 plasterki poledwicy sopociej + kubek soku pomidorowego
              15.30 - miesko z indyka
              18.30 - troszke serka Tosca (kilka yże z dużego opakowania)
              o 19.45 mam basen wink - wkoncu jakis ruch.

              Miłego dnie kiss
              • gaapa Re: wróciłam na jedyna słuszną drogę o(",)o 29.01.08, 13:58
                kurcze,ja to sie jakos nie moge zabrac zeby sie ograniczac.co do paczkow to
                nawet nie mam w planach zeby ich nie jescsadstrasznie mi sie chce paczkow w
                ciazy,choc oczywiscie jem je b rzadko.ale w czwartek nie planuje sie
                ograniczac...ale i tak sie staram jakkolwiek zeby wybeirac rodukty
                sbeckie,ciezko mi to idzie,zwlaszcza ze wszyscy naokolo mnie rozpieszczaja
                roznymi smakolykami...
                Ania,ja tam chetnie poczytam o twoich podbojachsmile
    • ania838 zgrzeszyłam ;( 30.01.08, 06:03
      Dziewczynki nie udało sie crying juz zgrzeszylam. Wczoraj od rana był
      pieknie. Na obiad chude miesko z indyka, ale popołudniu przyjechała
      do mnie przyjaciółka i wypiłyśmy 2 szampany, czyli po szampanie na
      głowe, a potem zjadłam 4 cukierki czekoladowe buuuuuuuuuuuuuuuuuu.
      Co prawda stanełam dzisiaj na wage i ponad kg mniej, ale i tak mam
      wyrzuty. Tak myslałam ze ten tydzień bedzie cieżki....
      Dzisiaj i jutro mam zakonczenia kursów i tam również szampan bedzie.
      Na szczescie jesli mi grupy nie popuszcza to wypije dosłownie 2
      łyki, bo to tylko tak symbolicznie. Jutro tłusty czwartek i nie wiem
      czy dam rade odgonic sie od tych moich naterciuchów w pracy zebym
      nie zjadla. W sobote mam bal - no i co trzeba jakies winko kupić,
      ale postaram sie chociaz w miare sbecko jesc.
      No cóż chyba musze potraktować ten tydzień rozruchowo..... Chociaż
      nie sądziłam ze wytrzymam bez owocków.
      Jedno jest pewne ciagne I dalej, jeszcze tydzień lub 2
      Menu na dzisiaj:
      5.30 - kostka (200 g)chudego białego sera
      9.30 - serek wiejski light
      12.30 - kubek soku pomidorowego
      15.30 - kulka mozzarelli + pomidor
      około 18.30 - 2 plasterki jakiejs wedlinki
      Mam nadzieje ze uda mi sie do domku wrócić po 18, bo umówiłam sie
      dzisiaj na pilates z koleżanką o 19. Wczoraj oczywiście na basen nie
      poszłam, bo psiapsiólka siedziała od 16-21 smile

      Trzymajcie za mnie kciuki zebym nie ulegała słabościa
      Miłego dnia
      • gaapa Re: zgrzeszyłam ;( 30.01.08, 07:36
        Ania,slabosci moga byc jutro,dzis nie!
        dziewczynki,bede tez pisac jadlospis,waze juz ponad norme dla tygodnia ciazy w
        ktorym jestem.takze nie chce zaszkodzic ani sobie ani dzidzi jakims takim
        obzarstwem...poza tym czytalam na forum mm ze nawet lekarze zalecaja odpoweidnia
        diete swoim pacjentkom gdy te za duzo tyja.i jak najbardziej i mm i nasza 2ka sb
        sa dobre.oczywiscie nie zamierzam sie glodzic ale ograniczyc i owszem.np wczoraj
        zjadlam deser lodowy a wieczorem po pracy po 21 pierogi z miesemsad no dramat.
        trzymajcie sie!
    • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 30.01.08, 08:58
      U mnie 2 kg mniej, ale pocieszam sie, ze gdybym w ogole nic nie robila, to waga
      by nie spadala, a zawsze to dwa kg, co nie? Wcale nie glodowalam przez ten czas,
      wiec sie nie zamartwiam.

      Ania, ja tez mam problem z grzeszkami alkoholowymi... grrr... wiec nie czuj sie
      osamotniona! U mnie dziewczyny w pracy co chwila cos podzeraja, strasznie ciezko
      sie nie skusic na nic uncertain
      Gapcia - zabilas mnie tymi pierogami o 21, hihi, to Cie musial dopasc glodek. W
      ktorym jestes miesiacu? Pisz koniecznie!
      • one.mysiaa Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 30.01.08, 13:02
        sihaja ja 71uncertain
        powoli w dól ale marnie.a ty ile teraz ważysz skoro 2 w dół?też 71?
        • sihaja82 Re: Stare rozpustnice znowu atakuja... 30.01.08, 13:14
          ja 72, ale twardo walcze! chce do 15 marca 68 smile
    • ania838 "PĄCZKO-DZIEŃ" 31.01.08, 09:19
      Hej o(",)o
      I jak kochane - skusiłyscie sie juz na pączusia lub faworka?? - Ja
      jeszcze nie i nie kupiłam do pracy a pracuje dzisiaj do 20, ale nie
      wierze że ktoś nie przyjdzie i mi nie wetknie hoćby jednego.
      Przemyslałam, że sprawe i jesli ktoś juz mnie poczęstuje to zjem
      jednego smile
      Ale ogólnie dzisiaj zaplanowałam takie menu:
      6.30 - jajecznica (2 jajka, cebulka, 2 plasterki poledwicy z indyka,
      zioła prowansalskie)
      9.30 - serek wiejski
      12.30 - kubek soku pomidorowego
      15.30 - kulka mozzarelli + pomidor
      około 20 - 2 plasterki poledwicy z indyka.

      Znów mnie cieżki dzien czeka, ale to juz ostatni w tym tygodniu.

      Smacznego!!
      Buziaczki
      • gaapa Re: "PĄCZKO-DZIEŃ" 31.01.08, 14:38
        ja nawet nie bede pisac ile paczkow w pracy dzis bylo,ale tak w
        ogole nie wiem czy cokolwiek innego dzis zjem...
        od jutra koniec z obzarstewm!nie chce byc gruba mama..
        • ania838 Re: "PĄCZKO-DZIEŃ" 31.01.08, 15:23
          Gaapcia smile czy ja dobrze przecztałam?? Chcesz być grubą
          mama???!!!!! smile
          U mnie sie tez bez pączka nie obeszło crying. Wiedziałam ze mi nie
          popuszcza jesli nie zjem choć jadnego - ale dobrze ze tylko 1 a nie
          5 czy 6 smile
          • one.mysiaa Re: "PĄCZKO-DZIEŃ" 31.01.08, 19:04
            nie.......zjałam3 wielkie pąki!!Masakrasadsad
            Ale od jutra chyba wroce na 2 tygodnie na 1 ..ale taką ścisłą..bo
            moja 1 faza nie było idealnasmile
            Wię plan taki od jutra 1 faza na 2 tygodnie!!mam sile bo sie
            najadłam pakówsmile
            Dla mnie najwieszym problemem jest wieczór bo codziennie ucze sie do
            2-3 w nocsad i wtedy ciężko jest mi poskromic głód. A wy jak sobie z
            tym radzicie?
            • gaapa Re: "PĄCZKO-DZIEŃ" 31.01.08, 19:33
              mysia,jesli chodzisz spac tak pozno to nie ma sily zebys nie jadla
              kolacji.bedziesz po prostu glodna.ja chodze spac wczesniej a glodna jestem
              najbardziej tak juz ok 14.wtedy jem najwiecej,a potem to juz tylo wymyslam...
              dzis przesadzilam bardzo...wstyd mi jak nie wiem.fajnie ze jutro juz 01.02 nowy
              miesiac.bierzemy sie za siebie.
              buziaki
    • ania838 buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 01.02.08, 08:54
      No to sie wczoraj popisałam - piłam winko a potem sie delicji
      najadłam - porażka.
      Fatalnie sie dzisiaj czuje fizycznie i psychicznie....
      Dzisiaj ide ze znajomymi wieczorem do knajpy, wiec nie obejdzie sie
      bez piwka. Jutro ide na bal = grzechy!!! i koniec tego dobrego
      Biere sie juz tak porzadnie za siebie od poniedziałku. Znów bede na
      I i wkoncu bede miec czas na ćwiczenia.
      Nio to dzisiaj póki co 2 jajka z majonezem i 3 cukierki....hymmmm
      chyba na kaca potrzebowałam cukru
      Obiecuje poprawe
      • gaapa Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 01.02.08, 13:51
        dobra.bierzemy sie za siebie i pilnujemy nawzajem,ok???
        • ania838 Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 01.02.08, 14:59
          I promise
          i spowiadamy sie z kazdego najmniejszego grzeszku - choćby z 1
          cukiereczka, okruszka, kęska, ociupinki o(",)o
          ale ja obiecuje ta poprawe od poniedziałku bo nie chce teraz słów na
          wiatr rzucać
          ok??
          • madziuus Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 01.02.08, 15:30
            trzymam za słowo wink
            • gaapa od poniedzialku 02.02.08, 12:47
              od poniedzialku dziewczyny.dosc juz tego,nie moge nawet na siebie patrzec,nie
              wchodze tez na wage.ja oczywiscie nie bede tak scisle sie trzymac diety ale bede
              sie bardzo pilnowac i koniec ze slodyczami.absolutnie.juz od wczoraj
              przystopowalam z zarciem.
              Ania,udanego balu!
              maadzius jak tam Twoja waga teraz?
              • one.mysiaa Re: od poniedzialku 04.02.08, 21:33
                sihaja a jak tobie idzie?u mnie masakra ...grzesze i 1 kg w
                góre..wogóle mam doła sad
                Jutro znowu zaczynam..jak się nie uda..nie no musi się udac !!!!jak
                ja chce miec silniejsza wole..
                • gaapa post 06.02.08, 12:57
                  no dobra dziewczynki,to ja juz zaczynam.
                  S: jajka smazone
                  2s:serek wiejski
                  O: omlet z tunczykiem
                  dalej nie wiem
                  piszcie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja