jestem wciaz glodna!!!!pomocy

22.01.08, 11:10
Witam wszystkich Uczestnikow Forum smile)
To moj drugi dzien na diecie i moim problemem jest, ze wciaz jestem
glodna. A jedzienia nie unikam (oczywiscie tego co nie wolno nie
tykam!!). Jem przekaski, dania glowne, a mimo to doskwiera mi glod.
Prosze o porady, tych ktorzy sa bardziej doswiadczeni w tej
kwestii. smile))
    • justynagar Re: jestem wciaz glodna!!!!pomocy 22.01.08, 14:15
      Witaj!
      Jesli rzeczywiscie jesz duzo (wystarczajaco) to jest to z pewnoscia
      kwestia psychiki i za duzo myslisz o jedzeniu.
      Dlatego najlepiej miec duzo zajec, ruszac sie. Ja kiedy jestem
      ciagle glodna ide biegac...i juz mi sie potem chce mniej jesc.

      Pozdrawiam
      • aura78 Re: jestem wciaz glodna!!!!pomocy 22.01.08, 17:49
        Czesc ,
        A jesz wystarczajaco warzyw - szczegolnie tych zielonych?
        Powinno sie jesc co najmniej 2,5 kubka warzyw dziennie.
        Moze sporbuj dolaczyc do swoich dan wiecej brokul, seler naciowy, taki do
        pochrupania.
        Salate, albo kapuste pekinska, ogorka itp.
        Mysle, ze jak dalej jestem glodna to zjedz jajko na twardo, bo ma mnostwo
        protein, a nie ma tluzczy czy cukrow.

        Zerknij na watek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=74398978
        moze jednak jesz za malo?

        Ja jadlam tyle zeby sie najadac.
        Ni e przejmuj sie za bardzo ze w ksiazce pisze np zjedz jajko, jak to za malo,
        to zjedz 2.
        Tylko staraj sie nei dojadac miedzy posilkami.
        Jedz tyle na sniadanie, obiad i kolacje zeby sie najesc, ale nei objesc.
        Jedz powoli ( to czasem najtrudniejsze).

        pozdrawiam i zycze powodzenia.
        Ula
        • ma-la Re: jestem wciaz glodna!!!!pomocy 22.01.08, 20:38
          dzieki za wsparcie i porady smile)
          • madziuus Re: jestem wciaz glodna!!!!pomocy 27.01.08, 10:03
            wydaje mi sie że to raczej w Twojej psychice jest te n głód niż rzeczywiście
            jest, pewnie ciągle myślisz o jedzeniu. pij dużo wody to też zapycha
Pełna wersja