Święta - jak utrzymać dietę?

20.03.08, 14:50
Mam poważne obawy że w święta wszystko runie, i to na długo bo będe
miała problemy z powrotem na dietę. Czy ktoś też ma takie obawy.
Jadę do teściów a tam niestety jedzą dużo, wszystko i nie ma że
jesteś na diecie. Wiem że próby tłumaczenia mojej teściowej
czegokolwiek skończą sie tylko jej próbami na wszelkie sposoby
przekonania mnie że nie mam racji, odzywiam się niezdrowo i
nieracjnalnie - ona jest zawsze w opozycji. Kobieta z
kategori "zawsze mam przeciwne zdanie".
Postaram sie po prostu udawać że nic się w zasadzie nie zmieniło i
jeśc jajka i wędlinkę - ale mam obawy. Podejrzewam, że jak czegoś
odmówie - bo jestem na diecie - to będzie to temat numer jeden przy
świątecznym stole, każdy coś powie, wygłosi nie znoszącym sprzeciwu
tonem swoje zdanie. A poza tym nie mam ochoty tłumaczyc dlaczego
przeszłam na dietę (zresztą to widać) i dlaczego na taka właśnie.
Rodzina męża to rodzina baaaardzo szczupłych i baaaardzo dużo
jędzących osób. Naczelnym zdaniem mojej teściowej jest "ja zawsze
wszystko jadłam i do tego na noc i kłopotów z wagą nie mam" -
szczera prawda. A ja wiecznie się odchudzam, ciągle coś cwiczę,
trenuję i wiecznie mam nadwagę. W święta w poprzednich latach to
jedząc tak klasychnie trzy posiłki dziennie tyłam 3-5 kg. dramat.
Mam 30 lat i chyba nie powinnam miec takich obaw.
Wiecie co aż mi słabo jak sobie o tym wszystkim myślę.
    • tata.zbiggy Re: Święta - jak utrzymać dietę? 20.03.08, 15:35
      trudno tu coś podpowiadać, bo każdy ma inny próg wrażliwości na
      naciski innych. Np. gdyby ktoś obraził się na mnie, że nie chcę
      zjeść czegoś tam, uznałbym że to dobrze, bo nie będę musiał tracić
      czasu dla kogoś tak płytkiego, że obraża się na innych za to że nie
      chcą zjeść czegoś tam.
      oczywiście nie powiem tego wprost smile)

      No chyba że to na wschodzie, stary rosyjski zwyczaj "prinuka" -
      gościom nie wypada sięgać po żarcie, więc gospodarz musi namawiać, a
      goście odmawiają i tak cały czas smile)

      jedna z propozycji:
      tylko powiedz: "zjem to i to i jeszcze to i już. (...) jak dla mnie
      to śniadanie było wyborne, a teraz chodźmy na spacer, nie będziemy
      siedzieć cały dzień przy stole w taką pogodę?". wcześniej uzgodnisz
      sobie z mężem że wychodzicie na spacer, nawet jak starzy zostaną
      przy stole, a wy hop na dwór. Wracacie na obiad, jesz co uważasz za
      słuszne, potem kładziesz sobie na talerzyk jakiś plasterek i przez
      kilka godzin odpowiadasz: "dzięki, ale jeszcze nie zjadłam tego".

      poza tym wydaje mi się, że z perspektywy takiej teściowej
      to "problem" związany z tym że nie zjesz jakichś tam ciasteczek
      będzie trwał tylko w czasie siedzenia przy stole, i jeżeli ma olej w
      głowie to nie będzie z tego robiła afery po "biesiadzie".
    • tata.zbiggy Re: Święta - jak utrzymać dietę? 20.03.08, 17:09
      propozycja #2 "w otwarte karty":
      mówimy teściowej tak:
      wiem że dużo się napracowałaś przy tym wszystkim i że to wszystko bardzo pyszne,
      ale mój organizm nie przetrawi tyle, po prostu nie zmieści mi się to wszystko.
      ale przecież wiesz, że szanuję cię i podziwiam nie za to, że umiesz gotować, w
      zasadzie mogłabyś nic nie przygotowywać, a ja bym tu przyszła z radością spędzić
      tutaj święta.
      a teraz zabierz to ode mnie bo się porzygam!!
      (oczywiście nie wszystkie zdania z powyższych trzeba wykorzystać smile)
      • saba78 Re: Święta - jak utrzymać dietę? 20.03.08, 17:33
        Dzięki tata.zbiggy!! Będę się tutaj spowiadać przez święta, to mam
        wrażeie też pomoże. Chyba zagram w otwarte karty, a poza tym to będę
        przyswajać jajka pod każda postacią, mięsko i wędlinki (chude
        ocywiście). Moja teściowa wymuszająco - ględząca jest w sprawie
        jedzenia ale też pysznie gotuje i piecze.
        To taki system jak pisałeś wszyscy strasznie honornie podchodza do
        tego aby do granic napchać gościa i to różnorodnnie a odmowę
        traktuja na początku jako żart, potem zachętę do dalszego namawiania
        (bo pewnie nieśmiała jestem i dlatego odmawiam) potem juz jako punk
        honoru, a na końcu sie obrażają że sie mao je i nie wszystkiego
        spróbowało. A jak mówię że dziękuje za słodkie to wjeżdza na stół z
        5 innych kategorii słodkiego - bo to pierwsze może źle wyglądało
        albo ja ie lubię. A jak nie słodkie to słone (9 rodzajów) albo
        sałateczka (12 rodzajów) i tak wkoło Macieju. Rodzina mojego męża to
        nawet jak herbatę proponuje to od razu w 6 gatunkach, a pnniewaz ja
        średnio za herbatą jestem więc zwiększyli repertuar do 12 - a nuż
        jakas mi podejdzie. Z jednej strony to cudowna troska i próba
        przychylenia nieba, ale z drugiej strony istna katorga. No i nnie
        rozumieją słowa "nie mam inną koncepcję".
        Mi i tak cięzko będzie bo uwielbiam makowce, mazurki - aaaaaaa!!!!!
        Będę się odzywać w święta.
        Dzięki raz jeszcze.
        • tata.zbiggy Re: Święta - jak utrzymać dietę? 21.03.08, 09:05
          możesz jeszcze poprosić męża, żeby na osobności pogadał z rodzicami
          żeby nie robili niepotrzebnej afery na temat tego co Ty jesz a czego
          nie jesz. Np. ja nie mam żadnego problemu z tym, żeby powiedzieć
          swojej mamie: "Mamo, ja Ci do talerza nie zaglądam" również w
          obronie swojej żony, i już od wielu lat nie spotkaliśmy się
          z "przymusem jedzeniowym".
          pamiętaj, że ludzie którzy lubią onieśmielać innych i wywierać na
          nich wpływ, więcej uznania mają dla tych którzy się nie poddają
          naciskom (byle z taktem!) niż dla tych uległych.
          • madziuus Re: Święta - jak utrzymać dietę? 22.03.08, 10:29
            ja sie wczoraj nie zmiescilam w spodnie wiec teraz napewno utrzymam diete ;/
    • anhes Re: Święta - jak utrzymać dietę? 22.03.08, 14:18
      no właśnie jak? jak na obiad teściowa zapodaje pierogi???
    • saba78 Re: Święta - jak utrzymać dietę? 25.03.08, 08:23
      Chyba sukces! Przeżyłam, tylko trochę grzeszyłam (kilka lampek wina -
      wytrawnego i trochę zbyt duzo orzechów - oszukiwałam trochę siebie
      i zajmowałam czymś umysł przy stole pełnym słodkości). Waga dzisiaj
      rano wskazała 0,3 kg mniej! Zawsze w świeta bardzo przybierałam na
      wadze od 3-5 kg - naprawdę. A teraz! Miałam nadzieje tylko nie
      przytyc, a tu nawet poszło delikatnie w dół. Uważam to za duży
      sukces!
      A ja u was po świętach.
      • tata.zbiggy Re: Święta - jak utrzymać dietę? 25.03.08, 13:23
        > trochę grzeszyłam (kilka lampek wina -
        > wytrawnego i trochę zbyt duzo orzechów

        no to są dość małe grzeszki bo te rzeczy zawierają antyoksydanty smile
        gratulacje z powodu utrzymania trendu!

        u mnie podobnie z wagą, tylko że nie było wina i orzechów crying
Pełna wersja