12 godzin na miescie - co jesc???

27.03.08, 00:35
dziewczyny, zaczynam trzecie podejscie do SB, dwa poprzednie pomogly, dopoki nie zaczelam znow zrec wegli - potem juz bylo z gorki... moj problem polega na tym, ze pracuje od 7 do 19 poza domem i nie mam nigdy wiecej niz 15-30 minut zeby cos zjesc, moja torba wazy 8 kilo wiec ODPADA noszenie obiadkow w pudeleczku, nie mam czasu usiasc i zjesc omlet czy cos tam w knajpie, a ze wstaje o 6 to na sniadanie pije tylko kawe z mlekiem bez cukru - potem kolo 10 trafia mnie szlag, dostaje bolu glowy i zaczynam szukac czegos do zjedzenia, czym z reguly jest bulka, sucha lub jakas kupna kanapka, bo (powtorze do znudzenia) nie mam czasu na nic innego, co godzine jade w inne miejsce w miescie! Co mozna zjesc w miescie na szybcika oprocz serka grani? blagam pomocy bo juz 10 kilo mam na plusie i patrzec na siebie nie moge
    • madziuus Re: 12 godzin na miescie - co jesc??? 27.03.08, 17:30
      serek wiejski, jogurt naturalny, orzechy, pistacje, sok pomidorowy,
    • tata.zbiggy Re: 12 godzin na miescie - co jesc??? 28.03.08, 09:02
      przede wszystkim więcej wrzucaj na śniadanie bo to jeden z dwóch
      najważniejszych posiłków. chociażby jajecznicę czy jajka gotowane,
      to nie trwa długo.

      a potem w pracy ja np. idę do sklepu i kupuję sobie ok. 15 dag
      tłustej wędliny (! - nie jestem na regularnej south beach diet, ale
      można zamienić na coś chudszego) i podobną ilość sera żółtego albo
      pleśniowego albo mały kubeczek śmietanki 30% i do tego jakąś
      paprykę, pomidora czy cykorię.
      Jako przekąska bułka raczej nie wypada smile, kup sobie raczej kabanosy
      czy ugotuj jajka na twardo.
Pełna wersja