II faza i.....do celu ;-))))) !!!

07.04.08, 20:32
No ta, dzisiaj Iszy dzień na II fazie i porażka, ale troche dla tego, ze rano
bylo mi strasznie slabo.
Zjadłam:
Sn: omlet z 3 plasterkami szynki
II sn: bulka musli
OB: gotowany drob,pol kilka gotowanych warzyw i surowka
kolacja: duzzzo surowki z pora i ananasa
No i kurcze teraz wszamalam 3 koreczki sledziowe z cebula.
Musze chyba zyc zdrowiej i jesc wiecej owocow. Glownie grejpfrutow....
    • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 07.04.08, 21:11
      ananas nie jest czasem zabroniony na 2 fazie?sad
      ja zjadłam duuużo więcej od Ciebie, czyli:
      2 jajka z połową puszki tuńczyka na śniadanie
      jabłko
      kalafior
      chudy ser biały ze słodzikiem i orzeszkami
      maslanka
      winogrona (dośc sporo ich;p )
      i na kolację jakieś taco (cholera wie co to jest, pierwszy raz jadłam;d ) z
      warzywami i odrobiną mięsa.
      w ciągu dnia przewaliło się parę kostek czekolady, no porażka po prostu;p
      i jeszcze na fitness nie zdążyłam i nie poszłamsad
      • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 07.04.08, 22:24
        Widac, ze wszystkie przegielysmy bo ja zjadlam zwyczajny jogurt
        wisniowy a na obiad jem wlasnie kielbaski co sa chyba nie spejalnie
        SB.
        Potraktujmy to jako zaprawe przed II faza ha ha ha ktora na dobre
        zaczniemy jutro.
        Ja jutro sprawdze dokladnie swoja wage i zobacze co mi dala ta I faza
        smile)
        • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 08.04.08, 13:17
          i jak z tą wagą?;P
          ja dzisiaj:
          jajko z serkiem wiejskim 200kcal
          warzywa podsmazone 150 kcal
          orzeszki z ciecierzycy 200kcal
          no i jak narazie tyle;p
          dodam, że ja 1200 dziennie sobie ustaliłam zamiast 1000smile
          • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 08.04.08, 16:57
            A ja schudłam niestety tylko nieco ponad 2 kg. No, ale cóż, katowałam się
            różnymi dietami od dawna, jadłam, głodowałam itd., więc i organizm się
            uodpornił. Ale w rurkach już chodzę wink))) No i powoli dojdę do celu wink
            • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 08.04.08, 19:40
              no to gratulacjesmile
              ja się boję wejśc na wagęsad
              i jem właśnie zupkę chińską, czy to bardzo źle? niechcący ją znalazłam a nie
              miałam pomysłu na kolację, wiem że sama chemia ale nie jest bogata w węglowodany
              itp...
              • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 08.04.08, 19:51
                Właśnie nie wiem co z takimi zupkami, tzn. czy można schudnąć jedząc je. Bardzo
                je lubię, ale z wiadomych względów nie jem .
                Sama zupka w postaci uwodnionej nie ma za dużo kcal i węglowodanów, ale ten
                makaron....no chyba, że jesz bez niego ;-P A z zup w papierku lubię też te z
                Winiar z błonnikiem ( szczególnie jarzynową ). Wydają się być zdrowsze od
                chińskich - przynajmniej nie tak chemiczne wink)))
                • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 08.04.08, 23:48
                  Ja bym o zupkach chinskich zapomniala, tez je lubie ale nie warto :-
                  (
                  Sprawdzilam wage ubylo mi 3kg- przyznaje mialam nadzieje, ze bedzie
                  lepiej ale dobre i to (tylko mam wrazenie ze ubylo w ciagu
                  pierwszego tygodnia a w drugim juz nic).
                  Od dzisiaj mam mocne postanowienie i wg zasad SB stopniowo mam
                  zamiar wprowadzac nowe produkty tzn. zaczynam przez ten tydzien od
                  porcji owocow poznym popoludniem. Zasadniczo takie wprowadzanie ma
                  trwac jakies 6 tyg ale nie wiem czy dam rade.
                  Ogolnie wczoraj sie tyle o tym naczytalam, ze na koniec mialam
                  metlik w glowie.
                  Kalorii nie policzylam, moze jutro ale zapowiada sie duzo rzeczy
                  wiec bede jadla w locie sad
                  Kipilam tez ksiazke z przepisami z mala zawartoscia wegli, dokladnie
                  ja obadam wieczorem moze znajde cos smacznego.
                  • saba78 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 00:09
                    od dawna już podczytuje waszę wątki. Oficjalnie sie przyłączam do II
                    fazowego. Od soboty II faza i jk na razie ok. Oczywiście grzeszę,
                    głównie winem wytrawnym, pistacjami - tzn. zbyt duzymi ilościami ;-
                    ). Trochę za bardzo przyzwyczaiłam sie do I fazy (3 tygodnie) mam
                    problem z produktami II fazowymi albo zapominam o nich albo po
                    prostu się obawiam je jeść. Jem owoce po południu. Takie talarki z
                    pieczywa pełnoziarnistego i tyle. Czy są jakies zasady wprowadzania
                    nowych produktów - typu co trzy dni jeden?
                    • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 02:23
                      Witam
                      Zastanawialam sie nad przedluzeniem I fazy ale z tego co poczytalam
                      to nie ma to sensu. Natomiast II faza to stopniowe wprowadzanie
                      wegli i najlepiej zaczac od jednego typu przez tydzien np. owoce,
                      nastepny tydzien np. porcja pieczywa z pelnoziarnistej maki. Trzeba
                      przy tym obserwowac organizm jaki to ma wplyw itd. Zaczelam od
                      owocow i jak polecaja najleiej po poludniu/ wieczorem. Zobacze czy
                      wytrwam tak tzn. w zasadzie nadal jak na I fazie (z malymi
                      grzeszkami typu nadmiar orzechow, kawa itd) plus porcja owocow. Za
                      tydzien mam zamiar dodac jakas owsianke na zmiane z pieczywkiem.
                      Tylko cos sama sobie nie ufam, ze mi wyjdzie.
    • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 10:26
      dziewczyny na forum, kilka wątków niżej jest wątek drugofazowy do
      którego zapraszam ( w ramach porządków wink

      no ale głównie nie o tym chciałam wink

      chciałam powiedzieć że wino wytrawne nie jest grzechem smile
      kokietujecie koleżanko smile
      • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 11:16
        Ale my tu jesteśmy skorelowane jeśli chodzi o czas rozpoczęcia II fazy wink)A w
        owym wątku niekoniecznie ;-P Dlatego, ja tu chyba zostanę.
        Ale co to ja chciałam....Przez dwa dni wszamałam po jednej razowej bułce i 1
        jabłku, ale teraz na razie chyba z tego zrezygnuję ( o dziwo nie czerpałam z
        nich przyjemności ;-P)i wzbogacę dietę o grejpfrutki, li i jedynie, które
        właśnie zajadam. Jakoś nie ciągnie mnie do innych owoców, natomiast odkryłam w
        sobie umiłowanie warzywwink Czy można zrezygnować z owoców na rzecz warzyw, czy
        te pierwsze także należałoby jeść?
        Wiecie,co? Czytałam o dietach gwiazd, w tym aktorów polskich i wiekszość z nich
        stosuje dietę nisko/bezwęglowodanową i to przez dłuższy okres czasu, np. 4
        miesiące. To trochę tak jakby byli na I fazie, przez ten czas. Więc może nie
        jest zbyt inwazyjne takie postępowanie żywieniowe, zwłaszcza, że taki sposób
        zrzucania kilogramów ( wszyscy mówią o spektakularnych efektach:
        Figura,Żak,Karolak,Sekielski) zalecili im dietetycy.
      • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 16:36
        oj nie wiem jak to z tym drugim wątkiem, tak trudno odejśc od tegowink
        czyli zupka chińska wczorajsza była grzechem, no, niejeden jeszcze przede mną
        więc martwic się nie będę;p
        dzisiaj bardzo ładna pogoda, macie jakieś plany? ja chyba będę siedziec w domu
        cały dzieńsad
        chyba że pojadę na rower, bo muszę sprawdzic ile czasu zajmuje pewna trasa;p
      • saba78 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 20:14
        Eh to wino... grzechem moim zdaniem (tak też napisałam) nie jest ono
        samo w sobie lecz jego ilości no i pora picia, wieczorna. U mnie
        zawsze jest tak około trzech lampek. Mogłabym wino żłopać do każdego
        posiłku - uwielbiam po prostu. W lecie piję z lodem lub czaem z
        wodą, pewnie niejeden francuz lub włoch by się za głowę złapał ale
        dla nie nawet woda o smaku wina jest boska.
        mam jeszcze takie przemyślenie odnosnie węgli. Autor diety pisze że
        mają w sobie cos takiego e można je jeśc i jeść, mam wrażenie że
        szybko niweluja uczucie głodu ale mało sycą no i sa na maksa
        stworzone do podjadania. Dzisiaj na sobie sprawdziłam, siedziałam w
        pracy i miałam takie pełnoziarniste małe ogrągłe pieczywo -
        postawiłam na biurku i ani się obejrzałam wszamałam pół paczki.
        Przez całą dietę nie jadlam dla jedzenia a tu straciłam kontrolę
        mimo tego że wcześniej zjadłam jogurt i ser chydy, ten chleb miał
        byc dopełnieniem - poszedła za szybko. Chyba wolę jednk trzymać się
        z dala od węgli, obawiam sie że się zapomnę wink.
        • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 20:26
          co do wina to się nie znam bo i tak bardzo rzadko je piłam (ostatnio w wakacje
          na weselu;p ), ale jeśli chodzi o węgle- w sumie nie czuję potrzeby jedzenia
          jakiegokolwiek pieczywa. stwierdziłam, że go nie włączę, gdy ostatnio skusiłam
          się na małego kebaba. zawsze jem najpierw wszystko w środku a na końcu bułkę,
          teraz zjadłam wszystko w środku i fajnie, najadłam się, a jak skończyłam jeśc
          bułkę to poczułam ochotę na następnego kebaba- pobudziła we mnie apetyt chyba, w
          każdym razie lepiej pieczywo zostawic ;p
        • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 21:37
          Saba, nie mów mi nawet o pieczywie. Dzisiaj wszamałam 2 bułki razowe i chyba ze
          4 kromki ( na szczęście nie duże, ale co z tego ) razowca, a do tego Princessę
          max i Twixa. Nawet nie byłam głodna, po prostu się odblokowałam po Iszej
          słodszej rzeczy i już nie mogłam się opanować. Więc chyba w moim przypadku- albo
          węgle w dużej ilości, albo ich brak, bo nie dam rady wypośrodkować ;-((((
          • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 21:50
            uu gorszy dzień miałaś.
            ale nie martw siękiss
            u mnie codziennie jest coś przesadzonego albo zakazanego, kompletny brak silnej
            woli.
            dokładnie to samo, nie czuję głodu ale po prostu widzę coś i biorę i jem...
            musimy się postarac, ok? damy radęsmile
            • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 09.04.08, 23:05
              Ooooj Elph, pewnie, że damy! Te cholerne 5kg ma iść precz! Nie jest mile
              widziane, a na domiar złego dzisiaj na pewno coś się do nich dołączy wink Ale od
              jutra już wszystko będzie w normie żywieniowej wink Tylko dlaczego te kilogramy
              tak wolno spadają ;-( ? To mnie lekko deprymuje. Wprawdzie w tym momencie
              mniejsze prawdopodobieństwo jojo, ale jednak chciałabym to przyspieszyć, a
              wówczas jedynym wyjściem z sytuacji jest drastyczne ograniczenie ilości kcal ( a
              to się może źle skończyć )! Ach, mam dziś jakiś głupi kryzys. Idę jutro na rolki ;-P
    • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 13:06
      A ja mam to samo co ostatnim razem przy odchudzanu boli mnie
      niesamowicie glowa drugi dzien z rzedu i tabletki nie pomagaja buuuuuu
      ostatnim razem po trzech dniach mialam dosc i po wprowadzeniu wegli
      wszystko minelo. Wydaje mi sie, ze to od zoladka bo jak sie przytrulam
      to mialam ten sam bol.
      Problem w tym, ze jak zjem jedna bulke to juz diabli wzieli nie
      potrafie sie ograniczyc i jem duzo wgli.

      • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 14:35
        ooj może lepiej odwiedź lekarza? bo coś jest może nie taksad lepiej się upewnic.
        Sonia ja przez ten kryzys teraz utylam 3kgsad normalnie porażka, ale będzie
        lepiej, bo będę się starac miec bilans dzienny kalorii -1000, czyli kg tygodniowo.
        wiecie co? mam takie glupie myśli, na początku mojej przygody z odchudzaniem
        bylam na diecie pszenicznej, przez 2tyg 4 kg a potem 2 miesiące róznych diet i
        nic, a teraz nawet i przytylam i czasem pojawia się w mojej glowie pomysl żeby
        znowu na pszeniczna pójśc... wiem, że te 4kg to byla pewnie sama woda i nie dam
        się mojej psychice, ale kurde jeszcze jakieś 4kg tej pszenicy mi zostalo i
        kusi;p wrr nie dam się.
        • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 18:28
          No nie...znowu to samo. Jem, jem i jem. I to totalnie nieodpowiednie rzeczy.
          Koniec, od jutra sie oczyszczam, przez 2 dni grejpfruty i sałatki oraz czyste zupy.
          Elph, co to za dieta, pszenna?
          • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 18:56
            oo, ciekawa jestem jakie będą efekty oczyszczania, napisz o nich jak skończyszsmile
            a pszeniczna to zła dieta, przez max 2 tyg zamiast każdego posiłku jesz gotowaną
            pszenicę, ja dodawałam jogurtu owocowego 0%, parę razy zgrzeszyłam.
            ale skoro ma się jeśc glównie pszenicę, to nie dostarcza wszystkich potrzebnych
            skladników odżywczych, więc jest niezdrowa.
            no ale schudłam wtedysad
    • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 19:14
      o jezu...
      zjadłam wielki talerz bigosu i po prostu jestem GLODNA! nie najadlam siesad może
      dlatego, że 2h fitness mialam? w każdym razie nie chcę jeśc nic więcej bo
      przekroczę 1000kcalsad
      • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 22:34
        Może będzie trąciło infantylizmem to co teraz powiem, ale.....do końca kwietnia
        chcę zrzucić te 4 /5 kg. Może to zbyt szybko, może niezdrowo, ale mam dość
        czekania wciąż i wciąż na wymarzoną wagę, która nie może zostać osiągnięta.
        Jeśli odchudzam się z głową to idzie to bardzo wolno i wówczas szybko się
        zniechęcam. Teraz przeprowadzę to chyba bardziej intensywnie ( tzn. trochę się
        pogłodzę -być może rezygnując z kolacji), aby zobaczyć efekty, i wreszcie poczuć
        tę euforię, którą osiągnęłam rok temu w maju, widząc na wadze: 50,5 kg wink)) To
        było bezcenne;-P A o ewentualnym jojo pomyślę później.
        • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 10.04.08, 22:38
          A poza tym dzisiaj kupiłam sobie boską kurteczkę i jestem przeszczęśliwa ( jak
          to mało potrzeba do szczęścia ).
          • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 11.04.08, 20:06
            noo zakupy zawsze poprawiają nastrójsmile
            hmm no wiesz z rozsądnego punktu widzenia nie ma sensu odchudzac się, wiedząc,
            że nadejdzie jojo, może rób tak jak zaplanowałyśmy 1000kcal plus south beach?
            jak dołożysz jakieś cwiczenia codziennie spalające min 400kcal to bilans dzienny
            będzie -1000kcal, tygodniowy -7000kcal czyli minus kg, a zgubione kg nie wrócą
            tak szybkosmile
            • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 11.04.08, 22:52
              Przyznaje sie do zlamania wiekszosci zasad tzn. wlasnie pije kawe +
              paluszki slone i sama jestem na siebie zla.
              Moze tez powinnam sie wybrac na jakies zakupy bo to poprawia humor
              plus wtedy jest wiekszy zapal i chec do wszystkiego tak wiec i do
              odchudzania.
              • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 11.04.08, 23:04
                Dobra przyznaję się, że miałam lekki kryzys, ale nawet jak się objadłam to
                zdrowo: tylko ( i aż ) pieczywo razowe, batoniki musli
                (no dobra i 3 czekoladowe) ;-P
                Dziś zakupów ciąg dalszy, tym razem kilka fajnych, krótkich(!) sukienek wink))
                Wiecie, co? Jak nie odwiedzam zbyt często Lidla i nie kupuje słodyczy, to
                właśnie tam wczoraj znalazłam takie fajne batoniki. Nie oszukujmy sie, nawet
                słodycze light są kaloryczne, ale nie o to mi tu chodzi. Te które odkryłam są
                strasznie dziwne i pyszne! Batoniki mają rożne smaki, nie są to typowe batony
                muesli, to tak jakby zmielone owoce, zawinięte w coś jakby opłatek, ale cieńsze.
                Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Z resztą w tymże Lidlu ( chyba niemiecka
                sieć?) jest dużo produktów light . Choć prawdę mówiąc do każdego takiego
                produktu podchodzę dosyć nieufnie. A Wy co sądzicie o produktach light ( cola,
                pieczywo chrupkie, batoniki, czekolada, serki, jogurty itp.)?
                • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 11.04.08, 23:07
                  A ja sobie właśnie piję herbatkę zieloną Tetley z imbirem i ginko. Mnniiiaam.
    • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 10:59
      Ursulaa- nie jest tak źle, wybierz się na zakupy i przymierz jakąś fajną bluzkę
      albo fajne spodnie w których widac, że schudłaś, to bardzo mobilizuje (jak ja
      założyłam rozmiar 36 i wszystkie inne były za duże to byłam zachwycona^ ).
      Sonia- ważne, że już po kryzysie, chyba każdy takie miewa. trzeba się wziąc w
      garśc i dietkowac dalejwink
      właśnie mam niedaleko lidla i myślałam, żeby tam pojechac na zakupy bo jest dużo
      rzeczy light, ale nie wszystkim powinno się ufac. np czekolada bez dodatku cukru
      (np 'lekka' albo 'dietto' )ma kalorii prawie tyle samo co zwykła, tylko że
      diabetycy mogą ją jeśc bo jest słodzona bodajże fruktozą. odchudzającym się nie
      jest polecany jogurt jogobella light bo podobno strasznie dużo chemii w nim,
      serki wiejskie zazwyczaj mają tylko 2g więcej tłuszczu od tych 'lekkich 3%'
      (moja mama kupiła mojej siostrze ostatnio- o zgrozo! 10% tłuszczu ) itp. myślę,
      że aby w tym wszystkim się nie pogubic trzeba po prostu czytac etykietysmile

      co do mojego przytycia 3kg po 2 dniach na wadze już 1kg mniej, myślę że dzięki
      4h fitness w ciągu tych 2 dni i jedzenia nie więcej niż 1000kcal. bez south
      beach chyba jednak nie uciekłby ten 1kg tak szybkowink poza tym tak się
      przyzwyczaiłam do jedzenia sb, że faktycznie mogłabym tak się odżywiac cały
      czas. wczoraj kupiłam sobie ciemną bułkę na kolację i fajnie było ją zjeśc, ale
      nic szczególnego, na codzień obejdę się bez niejwink

      btw nie do tematu diety, ale tak ogólnie. kupujecie coś w lumpeksach?
      idę za 2 miesiące na wesele i myślę, że kupię sukienkę w second handzie. nie
      chciałabym zobaczyc kogoś w takiej samej sukience jak moja, a w 'porządniejszym'
      lumpeksie są ładne sukienki (przynajmniej w takim jednym w okolicywink ), może
      znajdę coś dla siebie;p
      poza tym gdy nie mam więcej kasy a potrzebuję jakiegoś ubrania, wybieram się do
      lumpeksu i za parę złotych mogę kupic bluzki z taily weil, h&m, nike itp.
      chodzicie czasem tam?;p

      • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 13:15
        nałogowo smile

        i tez miałam taki pomysł z sukienką weselną ale u mnie nie ma takich
        porządnych SH ;-/
      • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 20:07
        o, to widzę że w sprawie lumpeksów nie jestem sama;P
        kupiłam dzisiaj bluzę z gapa i 2 bluzki na fitness fajne, i jestem zadowolona.
        mieszkam w większym mieście, więc takich sklepów jest sporo, ale i tak tylko
        jeden znam, gdzie bym właśnie sukienkę dostała.

        i jeszcze wracając do tematu lidla, znalazłam serek wiejski 0,4% tłuszczu i bez
        namysłu go kupiłam, nie pomyślałam żeby patrzeć na węgle, lecę sprawdzić^

        uff, węglowodany 4,7g, miałam szczęście;d
        • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 13:52
          chyba właśnie w nabiale jest mniejsze ryzyko zastępowania tłuszczów
          węglami, dlatego na diecie zaleca się niskotłuszczowy nabiał, gorzej
          z innego typu produktami
    • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 13:21
      a i jak poszperacie na forum to gdzieś ten pROBLEM BYŁ SZERZEJ
      PORUSZANY (sorki z caps) często te progukty light mają obniżoną
      zawartość tłuszczów na rzecz węgli, warto to sobie porównać. Na
      pewno majonez light ma dużo węgli a mniej tłuszczu a w diecie SB ( i
      wszystkich innych atkinsopodobnych czyli niskowęglowodanowych)
      chodzi właśnie o zawartość węglowodanów. Tłuszcz nie jest zły,
      powoduje uczucie sytości i spowalnia rozkładanie węgli i przy jego
      udziale ni edochodzi do huśtawki glikogemicznej, czyli nie ma
      nappadów apetytu na kolejne węgle.
      Ponieważ twórca SB jest kardiologiem zaleca się by jeść zdrowe dla
      serca tłuszcze czyli oliwę przede wszystkim, ale już dieta atkinsa
      nie zabrania tłuszczów zwierzęcych
      • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 19:11
        Lumpeksy? A gdzie ja to wszystko kupiłam? ;-P
        • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 22:57
          Dziewczyny, co sądzicie o owsiance na chudym mleku? Kiedyś ją spożywałam, ale
          potem odstawiłam mleko na rzecz jogutów, bo ubzdurałam sobie, że jest tuczące.
          Zastanawiam się czasem, czy nie wrócić do takich śniadań, przynajmniej na długo
          zapełniały mi żołądek.
          • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 12.04.08, 23:14
            owsiankę jak najbardziej można pod warunkiem że nie jest z płatków
            błyskawicznych, tylko z takich które trzeba dłużej gotować.
            • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 00:27
              No, właśnie ja jadłam z błyskawicznych....A czym różnią się one od zwykłych,
              wymagających gotowania?
              • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 11:04
                nie wiem, czym, ale na pewno mają więcej chemii;p

                a ja mam pytania:
                czy trzeba na 2 fazie ograniczać nabiał dalej do 2 porcji dziennie?
                i czy trzeba ograniczać owoce, bo jem straaasznie dużo jabłek na dzień, ale i
                tak chudnę;p
                • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 11:27
                  skoro dalej chudniesz to super i możesz je jeść smile ograniczyć
                  należy produkty jeżeli zaobserwuje się zatrzymanie spadku wagi
              • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 11:08
                o, znalazłam coś, że błyskawiczne mają wyższe IG;p
                • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 11:25
                  tak właśnie o to chodzi, błyskawiczne są pozbawione błonnika, są
                  bardziej przetworzone, dzięki temu się szybciej gotują ale i
                  szybciej trawią powodująć że rośnie posiom glukozy o ochota na
                  następne węgle. Zwykłe płatki to po prostu zwalcowane ziarno ( no,
                  może pozbawione tej wierzchniej łuski) dłużej trzeba je gotować ale
                  i żołądek musi nad nim więcej popracować smile dzięki temu organizm
                  nie dostaje od razu tak dużej dawki węgli, poziom insuliny rośnie
                  wolno
                • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 21:11
                  Jak tam dziewczyny dzisiejszy dzień?
                  U mnie porażka w sensie jedzenia, tłumaczę to sobie że przez okres, zjadłam
                  sporo gorzkiej czekolady i parę ptasich mleczek, no i ze słodyczy to tyle;/
                  a ze zwykłego jedzenia to byłam nad wodą, zgłodniałam i jedyne co było do wyboru
                  to jakieś kiełbaski z grilla itp i wybrałam stek z sałatką i pieczywem, pieczywo
                  było białe ale zjadłam bo mi smakowało, stek jako mięso nie zakazane tylko że
                  sałatka z marchewką, ale i tak zjadłam wszystkosad no nic, dobre było.
                  za to pod innymi względami dzień udany, bo pierwszy raz wsiadłam za kierownicę
                  samochodu i całkiem nieźle mi szło, a potem (właśnie przed chwilą wróciłam)
                  poszłam się uczyć jeździć na rolkach. cały czas zajęty, ciekawie było, mimo
                  grzechów cieszę się;P
                  a co u Was?
                  • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 22:35
                    A ja mam big problem ;-(( Nie mogę przestać się opychać - tak jest jak się
                    odblokuję w trakcie diety. Wprawdzie przytyłam na razie kg, ale wiem, że jak się
                    nie opamiętam będzie gorzej ;-((( Boże, dziewczyny, co mam zrobić ?! Już nie raz
                    tak miałam dlatego wielokrotnie rezultaty diet szły na marne. Chyba mam słabą
                    psychikę i nijaką siłę woli .
                    Pocieszam się myślą, że jutro wracam do zajęć na uczelni. To atmosfera domu,w
                    którym spędzałam ostatnie dni, obfitującego w smakołyki tak na mnie chyba
                    wpłynęła. W każdym badź razie biorę ze sobą wagę i yyyyy.....muszę się opamiętać!
                    • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 22:57
                      Waż się i zobacz, że przytyłaś. Pomyśl sobie, że nie po to się męczyłaś tyle
                      czasu żeby teraz odzyskać te kg. Mnie opamiętało gdy zobaczyłam 3kg więcej na
                      wadze, postaraj się określić dokładnie swój plan działania i go realizować. I
                      wpadaj tu częściej, to więcej osób Cię wesprze przy załamaniach, jak masz np coś
                      zjeść to wejdź na forum, może akurat ktoś tu będzie i Cię pocieszy. Najlepszy
                      (tak mi się wydaje) w tych momentach jest kontakt z drugim człowiekiem na
                      diecie, który zrozumie i nie pozwoli na zjedzenie zakazanych rzeczy. Trzymaj się
                      jakoś, dasz radękiss
                      • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 13.04.08, 23:57
                        Dzięki Elph, spróbuję tak zrobić wink))
                        • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 02:13
                          Ja jak zwykle wracam do dietowania od poniedzialku bo dzisiaj upieklam
                          chleb no i pochlonelismy z rodzinka caly na sniadanie, poza tym moze
                          nie obiadam sie straszliwie ale lamie wiekszosc zasad i tak. Jedyny
                          plus jest taki, ze wczoraj i dzisiaj chodzilam biegac do parku.
                          Najciekawsze jest to, ze po bieganiu bola mnie ... boki ha ha ha.
                          Moze za jakis czas sprobuje ponownie I faze a na razie po prostu
                          ogranicze biala make, cukier itd.
                          Pozdrowienia i oby jutro lepiej nam poszlo z tym dietowaniem.
                          • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 09:23
                            Właśnie dziewczyny, a jak sądzicie mogłabym przejść znowu na I fazę? Kurcze
                            fajnie mi na niej, nie głoduję, jem praktycznie to co lubię, a rezygnacja z
                            innych lubianych przeze mnie produktów, wychodzi mi tylko na dobre, bo powodują
                            tylko przypływ apetytuwink Nie ciągnie mnie do zakazanego i może momentami miewam
                            spadki energii, ale coś za coś. Poza tym mogę wówczas poratować się jogurtem
                            owocowym wink
                            • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 13:50
                              soniu jasne że możesz, jeżeli tylko czujesz się na siłach ...
                              chociaż z drugiej strony nie wiem czy dieta jedynkowa nie jest zbyt
                              uboga...
                              musisz sobie zdawać sprawę że wyrzekając się wielu rzeczy jest
                              większe ryzyko utraty kontroli i nagłego rzucenia się na rzeczy
                              niedozwolone
                              • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 17:35
                                A ja się właśnie rzucam, wówczas gdy mogę je jeść, ale w rozsądnych ilościach.
                                Wówczas nie ma dla mnie granicy. Niestety muszę całkowicie wyeliminować pewne
                                produkty, bo nie ma na to innej rady. Od jutra kroczę znowu drogą I fazy z dużą
                                ilośćią ryb,warzyw i kefirów. Ale będę tu z Wami wink))))
                                • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 14.04.08, 21:18
                                  ok zostań z namismile szczerze powiedziawszy ja odżywiam się cały czas Ifazowo,
                                  tylko owoce włączyłam i dobrze jestsmile
                                  a jak dzisiejszy dzień? ja zjadłam nie wiem ile kalorii ale raczej malutko, bo
                                  głownie warzywasmile ogólnie dużo warzyw postanowiłam jeść bo można spore porcje, a
                                  tak żeby się napchać;p
                                  • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 19:28
                                    no co z Wami dziewczyny?
                                    ja miałam zły dzień dzisiaj. echh życie;p
                                    • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:29
                                      Ano dobrze. Dzisiaj cały dzień na mieście i w związku z tym lecę na sałatkach.
                                      Jeszcze trochę ryb i tyle wink Czy zjedzenie surówki ( kilka dużych łyżek ) ok.20
                                      jest złe? W zasadzie staram sie jeść przed 18 ostatni posiłek, ale czasami się
                                      to nie udaje.
                                      • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:32
                                        chyba nie jest złe, bo często o tej porze jem, ważne żeby był lekki posiłek;p
                                        u mnie się kończą koncepcje na jedzonkosad
                                        • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:43
                                          Ja nie mam zbyt wiele fantazji w przyrządzaniu posiłków. Bez problemu mogę jeść
                                          przez dłuższy czas pewne typy produktów np. przez kilka dni na śniadania rybę
                                          opiekaną z sałatką, po kilku dniach zmieniam ja na twaróg z rzodkiewką i
                                          szczypiorkiem, potem przez kilka dni maślanka owocowa i potemwszystko od nowa.
                                          Na obiady moge jeść bez przerwy gotowany drób/rybę z surówką wink
                                          To kolacje zawsze sprawiały mi kłopot.Zgubne jest to, że tak naprawdę jest to
                                          jedyny posiłek w ciągu dnia, który mogę zjeść na spokojnie, delektować się nim i
                                          wówczas sięgam po cos niedozowlonego.
                                      • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:36
                                        Kurcze, szkoda, że nie można schudnąć tylko w tym miejscach, w których pragniemy
                                        wink Zawsze moim marzeniem bylo posiadanie pulchniejszej twarzy i udało mi się to
                                        zamierzenie osiągnąć ( ale nie celowo ;-P). Oczywiście w ślad za nia poszły inne
                                        części ciała, niestety. A teraz, gdy chudnę, moja twarz również to robi - to
                                        jedyna rzecz, która mi się nie podoba.
                                        • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:43
                                          ooj to na to już chyba nie ma rady. tak samo jak z biustem, też musi maleć przy
                                          chudnięciu;p
                                          • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:47
                                            Mój biust i bez chudnięcia jest niewielki ( co bynajmniej mnie nie deprymuje ;-p
                                            ), dlatego zależy mi bardziej na wyrównaniu proporcji pomiędzy nim właśnie, a
                                            całą resztą poniżej. Przynajmniej wówczas jego rozmiar nie będzie się tak rzucał
                                            w oczy wink))) ALe kurcze ta twarz wink))
                                            • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 15.04.08, 20:49
                                              a po co Ci zaokrąglona twarz?;p
                                              może jakoś dzięki odpowiedniemu makijażowi da się ją optycznie zaokrąglić?
                                              jakieś drobinki rozświetlające w odpowiednich miejscach twarzy itp?
                                              • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 16.04.08, 23:43
                                                Czy mogę sobie zrobić warzywa na patelnie, które posiadają ziemniaki? Zwykle
                                                skrzętnie je wybierałam, ale znowuż pokorojone w talarki, nie stanowią głównego
                                                elementu tej mieszanki i patrzac na proporcje w jedej miseczce miałabym pewnie
                                                jednego małego ziemniaczka. Co o tym sądzicie?
                                                • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 17.04.08, 11:36
                                                  Eee tam, skoro niektórzy czasem w ramach grzechu potrafią zjeść talerz
                                                  ziemniaków, to jeden mały ziemniak na pewno nie zaszkodzi;p oczywiście nie
                                                  codziennie;p
                                                • anhes Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 18.04.08, 10:27
                                                  tak sobie wczoraj myślałam właśnie o tych mieszankach ( robiąc
                                                  takową na obiad ) że one raczej wogóle niezbyt poprawne są bo albo
                                                  ziemniaki, albo marchew ( a przecież na II przetworzona też nie jest
                                                  wskazana) albo kukurydza ( chociaż na II to chyba już można tyle że
                                                  nie każdą..)

                                                  nie wiem gdzie kupujesz mieszankę ale ja często kupowałam w
                                                  biedronce i ta ich mieszanka np ma w sobie dużo ziemniaków...
    • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 17.04.08, 21:39
      Coś widzę że wątek umiera.
      Nie pozwólmy na to;P
      piszcie, jak z Wami, bo inaczej temat zginie;p
    • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 21.04.08, 02:31
      Diety nie trzymam ale biegalam przez ostatnie 3 dni smile) Mam zamaiar
      zaczac od poczatku jak otrzymam nowe wydanie ksiazki SB, zamowialam
      wczoraj, w statusie maja wysylke na jutro a w sprzedazy bedzie 28 wiec
      sama nie wiem czy wysla jutro czy dopiero 28. Tak czy inaczej jak juz
      ja bede miala to przypomne wszystko od poczatku i zaczne raz jeszcze
      smile) A jak wam idzie??
    • ursulaa Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 22.04.08, 03:53
      Ksiazke bede miala 1 maja tak wiec daje sobie kilka dni na jej
      pochloniecie i ponownie zaczynam od 5 maja - nie moglabym inaczej niz
      w poniedzialek smile) A na razie starma sie ograniczac- raz mi wychodzi
      ale czesciej nie ...
      • elph06 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 22.04.08, 20:15
        a no to ja ostatnio bezgrzesznie prowadzę 2 fazę smile oczywiście podzielisz się
        nowościami wink
        • saba78 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 24.04.08, 09:02
          ja też w zasadzie bez grzechów....ale, no właśnie jest ale,
          strasznie dużo jem niby wszystkie dozwolone produkty, ale dużo.
          Chudne bardzo wolno. Czy jest jakaś porcja owoców której nie mozna
          przekroczyć, bo juz sama nie wiem czy nie popełniam błędów. Czytałam
          książkę i tam raczej nie ma ochraniczeń ilościowych no ale jednak
          coś mi ciężko tak się objadać - w końcu jestem na diecie.
          Zastanawiam się nad powrotem do I fazy. Chciałabym troche
          przyśpieszyc utratę ciałka, mam komunię w połowie maja i chcę się
          wbić w fajną kieckę - a w takim tempie to zdąże na ślub siostrzenicy
          a nie na komunię wink)). Myslicie że mogę tak bez w zasadzie powodu
          powrócic do I fazy? Bez powodu bo jem dobrze II fazowo, chudnę -
          tylko wolno mi to idzie.
          • sonia2008 Re: II faza i.....do celu ;-))))) !!! 24.04.08, 13:10
            Saba78 ja też w zeszłym roku zmotywowałam się komunią siostrzenicy i specjalnie
            na nią schudłam 8 kg wink Chciałabym powtórzyć ten wyczyn i teraz, ale nie ma już
            takiej motywacji winkChociaż ostatnio postawiłam sobie za cel,( to infantylne,
            ale...) zrobić na złość rodzinie i pokazać im na co mnie stać w kwestii
            odchudzania ;-PPPPP, aby wreszcie uwierzyli w moje zapewnienia.
            Ja myslę, że można wrócić do I fazy bez problemu. Także zależy mi na szybszym
            chudnięciu, a tylko w taki sposób można to osiągnąć.
    • ursulaa Ksiazka 30.04.08, 00:52
      Wlasnie dostalam najnowsza ksiazke, przekartkowalam ja troche i
      wyglada fajnie. Sa nowe przepisy i cwiczenia na kazdy dzien do
      poszczegolnych faz. Teraz musze tylko wygospodarowac troche czasu na
      przyswojenie jej smile))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja