patrice7 20.05.08, 20:23 witam od jutra zaczynam ,mam pewne pytanie tylko. do grupy produktow zakazanych naleza"ziemniaki, makaron ,ryz. to co jesc na obiad? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anhes Re: prosba o wytlumaczenie 21.05.08, 00:04 o matko! zaraz walnę głową w mur... Patrice a co jadłaś do tej pory? tylko ryż ziemniaki makaron? możesz jeść samo mięso z surówką abo poszperać nieco na forum i poczytać co ludzie jedzą na obiad... są tysiące różnych rzeczy które można jeść na obiad nie da się tego tak prosto wytłumaczyć. Ja np uwielbiam gotowanego brokuła z fetą czosnkiem i prażonym słonecznikiem, surówkę z młodej kapusty, sałatkę z sałaty lodowej pomidorów ogórka papryki z octem balsamicznym, Odpowiedz Link
ania19771 Re: prosba o wytlumaczenie 21.05.08, 00:10 1)ryba pieczona. (Przyprawiamy ryb, wkladamy do folii i na ok 20min do piekarnika). Ogórek lub pomidor. 2)zupa warzywna z kurczakiem (szparagi, brokuły, kalafior, seler, groszek zielony, pokrojona pierś z kurczaka, bulion) 3)czosnkowa pierś z kurczaka ze szczypiorkiem i parmezanem na oliwie. Pierś kurczaka opanierowac w ziołach, wrzucic na rozgrzaną oliwe. kiedy juz pierś się zarumieni, ucieramy czosnek na tarce i smarujemy nim naszego fileta. danko układamy na talerzyk, dodajemy szczypiorek i 2 małe lyzeczki parmezanu. 4)kurczak z mozarellą ( Pierś dzielimy na pół i z każdej połówki robimy nożem sakiewkę, mieszamy w misce 2 łyżki oliwy, łyżkę octu i przyprawy piersi moczymy w tym co nam wyszło powyżej. Mozzarellę trzemy na tarce, kroimy drobno oliwki, mieszamy ser i oliwki z odrobiną przecieru pomidorowego, doprawiamy oregano. Piersi nadziewamy serem z oliwkami (można "zamknąć" sakiewkę za pomocą wykałaczki) i wkładamy na ruszt jakieś 15 minut i gotowe. ) + gotowany kalafior. 5)mintaj panierowany w ziółkach i parmezanie - doprawić mintaja ziołami, wrzucić na patelnię, kiedy juz się zarumieni podsypać go parmezanem. Wiecej przepisów znajdziesz tutaj na forum -w tych wątkach własnie z przepisami tylko trzeba zwracać uwagę na rodzaj fazy Produkty przyjazne diecie (zalecane): Wołowina: chude części, jak polędwica lub górna część udźca Drób (bez skóry): mięso z piersi kurczaka lub indyka, szynka z indyka. Ryby i owoce morza: wszystkie gatunki ryb oraz skorupiaków. Wieprzowina: tylko chuda - gotowana szynka, polędwica. Cielęcina: zraz, kotlet cielęcy z kością (np. z combra), górna część udźca. Sery: (bez tłuszczu lub z obniżoną jego zawartością) cheddar, twaróg (1-2 procentowy albo odtłuszczony), feta, mozzarella, parmezan. Warzywa: karczochy, szparagi, brokuły, kapusta, kalafior, seler, jarmuż, ogórki, oberżyna, cukinia, sałata, grzyby (wszystkie gatunki), szpinak, kiełki lucerny, papryka, cebula, pomidory Rośliny strączkowe: różne rodzaje fasoli (również szparagowa), groch, soczewica, soja. Tłuszcze: olej rzepakowy oraz oliwa z oliwek. Coś na pewno smacznego z tych produktów wymyślisz Cieżko jest tylko na początku---->póżniej bedziesz szła jak burza Powodzenia Odpowiedz Link
patrice7 anhes 21.05.08, 08:15 nie wal glowa szkoda glowy )) A co do Twojego pytania dokladnie tak praktyycznie zawsze jako dodatek jem ryz ,ziemniaki lub makaron ) Oprocz dan typu fasolka po bret. itd Odpowiedz Link
anhes Re: anhes 22.05.08, 13:03 no więc zjedz wiącej mięsa i surówki a nie jedz ziemniaków/ryżu Odpowiedz Link
patrice7 ania 21.05.08, 08:17 bardzo dziekuje za przepisy. wlasnie problem w tym ze nie znam zasad zdrowego odzywiania zawsze jadla to co chcialam a mialm rozmiar 36 wszystko sie zmienilo po ciazy gdzie mam 17+ )) Odpowiedz Link
ania19771 Re: ania 21.05.08, 09:54 oj skąd ja to znam )) Po pierwszej ciąży przybyło mi az 25kg Poradzisz sobie-ja też jadłam to co Ty -moja dieta była taka "normalna"--->ziemniaki mięsko surówka zupki chleb makarony.... Na początku było mi cięzko ale sie udało(jedną fazę przebrnąć) Patrice7 spróbuj -zobaczysz ile dasz rady -jeśli teraz sie nie uda to za jakis tam czas zaczniesz od nowa a przynajmniej spróbujesz wprowadzić ze tak powiem inne obiadki i śniadanka )) Trzymam za ciebie kciuki A kiedy urodziłaś dzieciatko ??? Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link
patrice7 Re: ania 21.05.08, 10:01 mam silne postanowienie poprawy ))) Wakacje za 2 mies A na ktorej fazie Ty teraz jestes? jakie wyniki? Dzieciatko urodzone 9 mies temu wiec uz czas najwyzszy Odpowiedz Link
ania19771 Re: ania 21.05.08, 13:25 bedzie dobrze.... Ja 2tyg temu startowałam z wagą 58(158cm) dzis juz mam 54kg i od poniedziałku jestem na II Fazie--->Pierwsze 3kg były w tamtym tyg a ten jeden to nawet nie wiem kiedy...ale to mniej wazne-fajnie widzieć efekty...lużniejsze spodnie mniejsze fałdki i o dziwo znika moje "koło ratunkowe" które od porodu mi towarzyszy... Powodzenia Odpowiedz Link
patrice7 Re: ania 21.05.08, 19:11 ojj moje kolo ratunkowe mogloby niejednego uratowac P Odpowiedz Link
springonline Re: prosba o wytlumaczenie 21.05.08, 12:01 Pocieszę Cię, że organizm szybko się przyzwyczaja. Po miesiącu stary sposób jedzenia (np. "klasyczny" obiad, który musi obok mięska i zielska zawierać coś trzeciego typu ryż, makaron, kasza czy ziemniaki) będzie Ci się wydawał jak z poprzedniego wcielenia. Na początku możesz mieć napady ochoty np. na ziemniaczka Zjedz wtedy cokolwiek innego. Mnie pomogło szczelne wypełnienie kalendarza na czas diety, żeby nie zostawał czas na myślenie, jak by tu sobie dogodzić kulinarnie. Powodzenia Odpowiedz Link
agaoki to prawda! 22.05.08, 18:07 rzeczywiście po jakimś czasie w ogóle nie chce się takiego normalnego obiadu z ziemniakami i sosem. dla mnie ta dieta czyni cuda, bo nie tylko daje szybkie efekty, ale też zmienia sposób myślenia o jedzeniu i przyzwyczajenia - oczywiście na lepsze i zdrowsze. ja nie tylko zmieniłam skład obiadów, ale też znacznie zmniejszyłam porcje. kiedyś jadłam prawie tyle co mój mąż, teraz nie wyobrażam sobie, jak mogłam wepchać w siebie takie ilości jedzenia. Odpowiedz Link
springonline Re: to prawda! 23.05.08, 12:03 > ja nie tylko zmieniłam skład obiadów, ale też znacznie zmniejszyłam porcje. > kiedyś jadłam prawie tyle co mój mąż, teraz nie wyobrażam sobie, jak mogłam > wepchać w siebie takie ilości jedzenia. Właśnie! To jest chyba najlepsze ze wszystkiego. Nie sądziłam, że tak szybko skurczy mi się żołądek, czy jak to nazwać Dotyczy to nie tylko normalnych posiłków zgodnych z dietą, ale też ulubionych grzechów, na które udzieliłam sobie dyspensy w zeszły weekend. Kiedyś pucharek tiramisu to było mało, teraz jeden na dwoje to wręcz za dużo, jeżeli chłop się ociąga! Odpowiedz Link