11 sierpień - zaczynam I fazę!

10.08.08, 12:24
Hej dziwczyny! Nie przyłączycie się do dietkowania? Przechodzę ponownie na I
fazę, bowiem tylko ta dieta jest w stanie zwalczyć moje kompleksy wink Kilka
miesięcy temu udało mi się skończyć I fazę (dzięki obecności na tym forum i
wzajemnemu wsparciu), ale poległam na fazie II. Obecnie chcę rozprawić się z
uparcie powracającymi 6 kilogramami - Waże 58 kg przy wzroście 168 cm i czuję
się z tym potwornie. Mam jednak te świadomość, że na początku września czeka
mnie obrona pracy licencjackiej i nie chcę opaść z sił przez sierpień, dlatego
planuję rozsądną dietę, która nie zaburzy mych zdolności umysłowych.
    • beruskoni Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 10.08.08, 18:32
      dołączam. tyle, że u mnie to raczej kolejna próba wdrożenia konsekwencji w
      działaniu, bo raz przestrzegam zasad, by po chwili rzucać się na byle co i
      szukać usprawiedliwienia a to w owulacji, a to w stresie ;] i zaprzepaszczam
      kilka dni solidnej pracy, gdzie efekty na wadze były szybko widoczne, bo
      kilogramów do stracenia mam więcej niż dużo.
      życzę powodzenia autorce wątku.
    • minkipinki Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 10.08.08, 18:47
      Próbuję i ja, tylko tę dietę stosuję po swojemu, efekt jest taki, że zamiast
      obiecanych 4 - 6 kg tracę 2. Od jutra postaram się bardziej skrupulatnie do
      wszystkiego podejść. Dziś jeszcze kawałek ciasta i kieliszek wina, a jutro
      zaczynam zmagania.
      • sonia2008 Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 10.08.08, 20:46
        Ja także nie chudnę już zbyt dużo na I fazie. Mój organizm poturbowany dietami,
        odmawia mi już posłuszeństwa, zrzucenie nawet kg staje się drogą przez mękę. Na
        dodatek obserwuję u siebie objawy bulimii, z którymi borykam się już (samotnie)
        od 3 lat. Dieta-obżarstwo-przeczyszczanie przy pomocy 10 torebek senesu dziennie
        ;-(((( i tak w kółko. Pragnę schudnąć już na stałe i na stałe pozbyć się
        problemów z odżywianiem. Wiem, że będzie mi trudno, bo jedzenie stało się moim
        nałogiem. Szczególnie jest ono moim antidotum na nudę, ale też i stres. Dlatego
        teraz w wakacje jest mi najciężej, bo często dopada mnie inercja, podczas,
        której chcę po prostu poleniuchować, ale wówczas momentalnie sięgam po jedzenie.
        Z kolei teraz, kiedy czekają mnie już na dniach przygotowania do obrony, obawiam
        się, że pragnienie dobrego samopoczucia, które jakoby ułatwiać mi będzie
        naukę,stanie się kolejnym usprawiedliwieniem dla obżarstwa. No nic, muszę się
        wziąć w garść, mam ndzieję, że razem będzie nam łatwiej wink
        • minkipinki Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 10.08.08, 21:15
          Dla mnie wakacje to też straszny okres. Podobnie jak ty chudnę i tyję na
          przemian (ostatnio niestety tyję), mam nadzieję, że teraz coś się zmieni.
          Trzymam kciuki za wszystkie dietujące.
          Jeśli chodzi o nudę, trzeba znaleźć jakąś pasję. Ja zapycham wolny czas
          czytaniem książek, zabawami z siostrzeńcami, rowerowymi wycieczkami.
    • m_lena102 Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 10.08.08, 22:41
      zaczynam z wami. Miałam już kilka prób, ale nigdy nie dotrwałam do
      końca. Pewnie brakowało mi towarzystwa...
      • mikita10 Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 11.08.08, 08:27
        Się dołączamsad bo poległam na imprezie.

        P.S. 58kg przy 168 cm to BMI 18,42 , a BMI 18 to granica przy której
        są zamierzenia do zaprzestania przyjmowania modelek do pracy (tj.
        nie mogą mieć mniej niż 18). Nie chcę tu nikogo osądzać, bo wiem, że
        dla każdego kwestia kg to sprawa bardzo indywidualna, ale jakoś
        potrzeby dopingu wielkiego tu nie widzę,
        --
        • mikita10 Re: 11 sierpień - zaczynam I fazę! 11.08.08, 08:28
          Miało być 52kg
Pełna wersja