Dodaj do ulubionych

20.10 (poniedziałek)-zaczynam!

19.10.08, 12:06
Kto dołącza do mojej krucjaty przeciw zbędnym kilogramom? Ich nadmiar w moim
przypadku to ok.6 kg. Rozpasałam się ostatnio: nuda i stres robią swoje i
nakazują sięgać po coraz to nowe przysmaki. Ale basta! Do końca listopada mam
mieć idealną sylwetkę wink Dziewczyny przyłączcie się, bo sama nie dam rady.
Muszę mieć kogość kto podtrzyma mnie na duchu, zrozumie w 100% bo także będzie
przez to przechodził i komu będę mogła się wyżalić kiedy nastąpi kryzys. Ale
jest jeden warunek - piszemy regularnie, bez zastojów, bo one powodują upadek
mej (i tak już słabej) woli!
Do dzieła!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • afrykanska.krolowa86 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 20.10.08, 22:29
      A u mnie za przeproszeniem DUPA. Zdenerwowałam się, załamałam i zjadłam to co
      nie trzeba. Dlaczego ja wszystkie stresy muszę tak odreagowywać? To jest
      silniejsze ode mnie i nie potrafię tego opanować ;-( A widok mojego ciała w
      lustrze jest dostatecznym powodem do następnego załamania. Może jutro............
      • arugifa Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 21.10.08, 09:24
        afrykanska.krolowo86!! co to znaczy moze od jutra co? tot y nas zebralas do wspolnego odchduzania i juz wymiekasz po pierwszym dniu, wstyd poprostu wstyd ! chcesz byc chuda?? to co ty najlepszegho robisz?? jesli chcesz byc chuda musisz byc tez silna w swoim postanowieniu. i co lepiej ci sie zrobilo jak to zjad\las? nie sadze... jak masz stesz to idz pobeigac, zrob brzuszki, wskocz na rowerek - to napewno lepiej ci wyjdziesmile
        powodzenia i nie zalamuj si ekiss
        • jej_torebka Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 21.10.08, 10:02
          dokładnie. kiedy tylko coś Ci nie wyjdzie nie myśl sobie 'od jutra zaczynam
          znowu', tylko zacznij już teraz. niech będzie, że pół dnia zawaliłaś, ale drugie
          pół może już być ok smile

          najgorzej jest gdy sobie człowiek odpuści i zacznie się obżerac tongue_out
    • michellem Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 21.10.08, 10:04
      hej, chętnie się dołaczę. Ja zaczełam dsb w piątek 17.10. Pierwsze 2 dni ok ale
      w niedziele bylam na obiedzie u brata i wszstko byloby ok, bo dania byly
      dietetyczne tyle że wciągnęłam szarlotkę z lodami... sad( ale wczoraj i dziś
      dalej dietka.
      jakieś może 3 lata temu byłam już na tej diecie i przez 2 tyg schudłam 4,5 kg a
      mój chłopak 8,5! Wiem że najważniejsze to konsekwencja i dodatkowo ruch bez tego
      nie ma dobrych efektów. Ale zacznę ćwiczyć po pierwszych 2 tygodniach.
      3mam kciuki za Was, no i za siebie smile))
    • jej_torebka Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 21.10.08, 10:25
      tak w ogóle to ja tez chciałabym się przyłaczyć. zaczęłam od niedzieli
      (20.10.08). Jestem na SB drugi raz, bom się zapuściła troszkę smile

      dziś na śniadanie zjadłam jajecznicę na 2 plasterkach polędwicy sopockiej, kawę
      z mlekiem 0%tł. i serniczek kakaowy przyrządzony 'własnymi ręcyma' wink

      na obiadek planuję falafle.. pierwszy raz w życiu to robię i moze nie wyjśc.. no
      ale trudno smile

      miłego dnia!
      • afrykanska.krolowa86 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 09:50
        U mnie całkiem nieźle.Wczoraj: Gotowane mięso z warzywami, sałatka grecka,
        drobiowa galaretka itp. chociaż wczoraj byłam na imprezie - ale trzymałam się
        dzielnie wink Wiecie co, uwielbiam ten etap na SB kiedy odechciewa mi się
        jakichkolwiek węgli i patrząc na słodycze/pieczywo (moje zmory) jestem wyprana z
        uczuć wink Mam nadzieję, że wkrótce wejdę w ten stan czasowego odrętwienia!
      • jej_torebka Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 11:01
        no ja zaczęłam od tego, ze zaspałam smile
        ale już jestem ogarnięta. jem sobie śniadanko składające się z sałatki z kapusty
        pekińskiej, zielonego ogórka i wędzonej piersi indyka. wszystko zalałam
        naturalnym jogurtem i przyprawiłam. do tego mam kawę z mlekiem i trochę
        kakaowego serniczka smile

        miłego dnia smile
        • michellem Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 11:19
          hej dziewczyny, ja z utęsknieniem czekam na etap kiedy bułki i chałeczka będą mi
          obojętne. Na razie cierpię ale trzymam się. Dziś na sniadanie wciągnęłam
          jajecznicę z szynką a teraz delektuję sie sałatką (tunczyk, czerwona fasola,
          papryka, por, przyprawy)

          Wczoraj miałam cięzki wieczór... mąż jęczał że jest głodny dodam że zaraz po
          kolacji. Tez jest na diecie. Tylko wprowadziliśmy jeden wyjątek u niego. Zamiast
          obiadu który ja gotuję on je w pracy i wybiera sobie jakieś danie dieta.
          A do kawy nadal brakuje mi drożdzówek.... spoko wytrzymam, muszę smile))
    • jej_torebka Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 15:10
      ja już zjadłam obiadek, na który przygotowałam sobie przepyszne leczo z
      kabaczkiem, papryką, cebulką i pomidorkiem, a kiełbaskę zastąpiłam piersią
      kurczaka smile
      wyszło baardzo dobre, tylko się trochę gotowało, bo papryka musiała choć trochę
      zmięknąć.

      na deser wciągnęłam serek homogenizowany(3%tł. z Lidla) z odrobiną wiśniowego
      syropu (jego skład to sama chemia: aromat i słodzik winkon też jestz Lidla-litr za
      złotówkę), orzeszkami ziemnymi i kakao.
      strasznie dobre wyszło. jakby dodać do tego żelatynę i poczekać parę godzin
      byłby fajny serniczek smile

      • arugifa Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 17:30
        Pomocy Dziewczyny !!
        Jestem na sobote zaproszona do wujka, fakt alkoholu nie bedzie bo jest abstynentem, ale co zrobic, jedzenie napewno bedzie jakies inne niz na Sb i ciasta ! sadsad
        Kochane prosze podzielcie sie wiadomosciami jak wy sobie radzicie w takiej sytuacji...
        a moze nie stanie sie nic zlego jak zjem kawalek cista... pewnie bedzie bardzo kusic sad
        • jej_torebka Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 17:47
          ja na chrzcinach u kuzyna zjadłam im połowę warzyw ze stołu smile piłam mnóstwo
          wody i dałam radę.

          jak nie możesz się oprzeć słodyczom, to weź ze sobą gumę do żucia lub bezcukrowe
          cukierki, np. karmelki Alpenliebe z czekoladą. są pyszne i odciągną Cię od
          grzeszenia wink
        • skarabeusz_81 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 19:26
          o ile ograniczysz sie do jednego kawaleczka ciasta na caly wieczor, to tragedii
          nie bedzie, zawsze najbardziej kusi to, co zabronione;
          mozesz jesc warzywa, surowki, wedline, jajka bez pieczywa; jezeli to obiad ma
          byc, uzupelnij talerz warzywami i mieskiem, bez ziemniakow/makaronu/ryzu, pij
          wode albo herbate;
          glowa do gory- dasz rade!
              • 27agnes72 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 22.10.08, 21:35
                Witam-podczytuję trochę chociaż jestem na przedłużonej I fazie
                (przez dwa tygodnie schudłam 3 kg ale bez ćwiczeń).Ja przetrwałam
                dużą imprezę ale każdy zamawiał to co chciał.Zjadłam sałatkę grecką
                (było do niej pieczywo czosnkowe, którego nie tknęłam).Za torcik
                podziękowałam.
                W Lidlu z promocji kupiłam serki wiejskie firmy "Linessa" 0,4% i to
                200g za 1,49.Są pyszne.Polecam!
                • pucor Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 23.10.08, 07:47
                  ja tez nie cwicze za leniwa jestem tongue_out
                  jem objetosciowo duuuzo, tzn sporo salaty warzyw itp
                  dzis zaczynam 4 dzien zwazylam sie bo nie umialam wytrzymac z ciekawosci ale
                  dopiero 1 kilo mniej no coz dobre i to tongue_out
                  wiec dalej do ataku na sadelko wlasnie pije kawke chcetne zapraszam smile
                  • michellem Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 23.10.08, 08:31
                    ja właśnie nakarmiłam małą i też biorę się za kawkę smile

                    przyda się bo noc zarwana, córka wyspała się o 1 w nocy i godzinę miałam z
                    głowy... i do tego pusty żołądek. Normalnie to bym jakieś biszkopty wsunęła, a
                    na diecie cienko
                      • afrykanska.krolowa86 SB a ćwiczenia. 23.10.08, 08:59
                        Ja Wam powiem z autopsji, że z ćwiczeniami (nawet umiarkowanymi) ta dieta daje
                        najlepsze efekty. Ja zwykle ćwiczyłam rano 100 brzuszków, potem wymachy odnóżami
                        i fajnie wszystko leciało. Teraz niestety mam małą przerwę po zabiegu
                        chirurgicznym i nie mogę się intensywnie ruszać, ale jak tylko wydobrzeję wracam
                        do tego.
                        A poza tym znalazłam sobie motywację - mega impreza w połowie listopada powinna
                        zmusić mnie do wyrzeźbienia sylwetki wink
                        Ja spożyłam właśnie szybkie śniadanie - jajecznica i kakao naturalne z chudym
                        mlekiem.
                        • michellem Re: SB a ćwiczenia. 23.10.08, 09:15
                          na pewno cwiczenia przyspieszaja efekty. 100 brzuszków? Toż ja po 20 ledwo żyję!!!
                          Ale robie nie systemetycznie coś mi to wychodzi ale robię. Za tydzień zaczynam
                          aqua-aerobic, mam nadzieje ze bedą efekty.

                          ja jestem na dsb od zeszłego piątku czyli 7 dzień i zrzuciłam 1,5 kg a mój mąż 2
                          kg, myslałam że bedzie lepiej...
                          • pucor Re: SB a ćwiczenia. 23.10.08, 09:41
                            michelemm a jakiego duzego masz dzieciaczka?
                            moj maly ma teraz 5 miesiac smile
                            tez sie musze do cwiczen zmobilizowac no pürzynajmniej te brzuszki
                            narazie wciagam "leczo" na sniadanko ( piers
                            kurczaka+papryka+cebula+pieczarki+pimidor+ogorek zielony bo cukini nie bylo smile
                            nawet dobre to wyszlo
                          • dietadieta Re: SB a ćwiczenia. 23.10.08, 09:44
                            a z ćwiczeń to polecam:

                            wizaz.pl/callanetics/index.php
                            Jak się któraś zaweżmie i będzie ćwiczyć codziennie to gwarantuję na
                            100% porażającą zmianę sylwetki smile. Sama muszę zacząć, bo
                            sprawdzilam na sobie ze dziala!
                        • dietadieta Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaa 23.10.08, 09:41
                          Czyli chyba mogę wink?
                          Ja jeszcze pol roku temu byłam chudsza o 7kg... ale ja zawsze pełna
                          ruchu i energii, a po operacji nei moglam urawiac sportu, pozatym
                          hormony, no i jak mialam zazwyczaj rozmiar jeansów 28 tak wczoraj
                          musialam kupic 31... ma sa kra!

                          Za dwa tygodnie mam urodziny, do tego czasu muszę się pozbyć co
                          nieco wink...

                          POLECAM ----> Rosół chiński

                          -pierś z kuraka wink
                          -trochę pekinki
                          -trochę selera (naciowy lepszy)
                          -kiełki soi (moją byc z puszki)
                          -imbir w proszku lub trochę tartego korzenia
                          -sos sojowy
                          -ciut wegety

                          Pierś z kurczaka plukamy moczymy, następnie zalwamy wodą, wsypujemy
                          ciut wegety i gotujemy. Pod koneic gotowania dodajemy poszatkowaną
                          pekinkę (w ilości na oko wink), selera i kiełki, doprawiamy sosem
                          sojpowym i imbirem. Kuraka wyjmujemy, kroim w paski i wrzucamy
                          ponownie

                          Rosół stawia na nogach w stanach grypowych (imbir rozgrzewa) i
                          wogole jest pyszny, jak ugotuje to mam na 2-3dni smile)

                                  • arugifa Re: Aaaaaaaaaaaaaaaaa 23.10.08, 14:21
                                    Witam Kochane w ten mokry ale jakze sliczny jesienny dzien smile ja wlasnie jestem po szkole iz araz zaczne robic sobie i mamie obaidek : placki z cukini, a pozniej przygotuje leczo na jutro smile
                                    ja cwicze codziennie ( poza niedziela kiedy mam dzien wolny) kazdego dnia mam cwiczenia na inna partie ciala. dzis na brzuch i nogi, jutro nogi i biust i tak sie to przeplata. cwiczenia fajne i zajmuja ok 20 min smile

                                    No dietadieta faktycznie widac roznicesmile a jakie konkretnie cwiczenia robilas?
                                    Michellenm ni eprzejmuj sie ze 1,5 kg, wedlog mnie to sukces, kazdy spadek wagi powinien cieszyc i napedzac do dalszego odchudzaniasmile
                                    wszystko zalezy od organizmu smile

                                    milego dnia zycze smile
                                    • pucor Re: wow dietadieta 23.10.08, 19:37
                                      jestem pod wrazeniem poltorej tyg i takie efekty?? kurcze ja tez chce!! to chyba
                                      zasluga callaneticsu? wiele pozytywnych opini slyszalam i chyba sie skusze
                                      napisz cos wiecej cop robisz i ile czasu itd
                                      • dietadieta Re: wow dietadieta 24.10.08, 09:22
                                        Wiesz co wtedy mialam pełną mobilizację przed urlopem i nei liczyło
                                        się nic tylko na wakacjach mialam wygladac "lepiej"... no więc przez
                                        ten czas14 dni dieta 1000 kcal + przez 10 dni codziennie 60 min.
                                        callaneticsu, orpcz tego czesto dodatkowo rower od 30-60 w
                                        zaleznosci od sil i czasu i czasem silowe ale to tylko na ręce...
                                        jestem jednak pewna ze za uksztaltowanie boczkow i talii i nogp
                                        rzede wszystkim odpowiedzialny jest callanetics, ladnei rzeźbi...
                                        musze wrocic do neigo... a SB nie iwem ile pociągne sad... po
                                        wczorajszym dni ma,m problemy z zołądkiem sad, jestem niestety
                                        wrzodowcem.... brrrr
    • michellem spowiedz piątkowa 24.10.08, 22:58
      dziś zjadłam
      śniadanie: twarożek 0% z rzodkiewką, szczypiorkiem i pomidorem+kawa
      obiad: dietetyczny bigosik (pyyyychaaa)
      kolacja: pstrąg z piekarnika
      przegryzki: garść orzechów nerkowca i kawałek gorzkiej czekolady bez cukru. Dziś nadmiarowi warzywek powiedziałam dość. Ale jutro znów sałata, kapusta, ogórki....

      dzień minął fajnie, nie byłam głodna, ale jestem tak padnięta jak nigdy. moja córa wymaga coraz więcej uwagi a i dania na dietę trochę czasochłonne.
      Padam na twarz wiec idę spać.
      • michellem 11 dni za mną 28.10.08, 07:30
        i w rezultacie tylko 1 kg a było juz prawie 2!! Echhh szkoda gadać ale jestem na
        dsb nadal i przedłużam I fazę jeszcze o tydzień

        wydaje mi się że pofolgowałam z migdałami i orzechami. I tak porównując to co
        jadłam przed.... jest nieźle.

        A co u Was drogie towarzyszki?
        • pucor Re: 11 dni za mną 28.10.08, 07:35
          u mnie waga siadla wiec nie wiem, musze nowa zakupic
          a ogolnie jakos idzie tez przedluzam faze bo nie wydaje mi sie ze mam jakies
          powalajace efekty sad zreszta pare grzeszkow na kacie tez mam sad ale nie
          poddaje sie trzymam sie dalej bez weglowodanow w koncu musi isc waga na dol po
          tych salatkach , czasami czuje sie jak krolik tyle tej zieleniny zjadam ale w
          sumie smakuje mi i glodna nie chodze smile
          na sniadanie zrobie sobie jajecznica ze szczypiorkiem i szynka a na obiad
          pieczony kurczak z piekarnika i masa salaty lodowej
          • michellem Re: 11 dni za mną 28.10.08, 07:47
            ja juz wymyslam najrózniejsze kombinacje, raz sałata zwykła, raz lodowa raz
            pekińska... do obiadu czesto robie sobie puree z kalafiora wizualnie zastepuje
            mi ziemnaki.

            dziś na śniadanie była jajecznica z szynką i kawa, na II śniadanie bedzie
            sałatka z tuńczyka, na obiad mam trochę kurczaka z fasolką szparagową
      • rybka.marcowa Re: spowiedz piątkowa 28.10.08, 10:47
        Ja na pierwszej fazie od 7 pażdziernika...Owszem,wszystko sporo
        luzniejsze.Kilogramowo nie wiem,ale wchodzę w ubrania sprzed ciąży.
        Tak myślę ze jeszcze 2-3 kg i będzie mniej niż przed ciąża a córcia ma dopiero
        3,5 miesiąca.
        Z grzeszków-na początku sporo orzechów bo ciagle głodna chodziłam.
        Jutro kończe 3 tygodnie jedynki i powinnam wejść na dwójke...ale przyzwyczaiłam
        sie do tego zarcia i pojade na jedynce z tydzień.
        Zupełnie straciłam apetyt na cukier i o to chodziło.Ponadto skończyło sie
        podżeranie,troche zjem i brzuch pełny.

        Dziewczyny,nie dawac się-do przodu!!
        Niech żyje SB!wink
        • pucor Re: spowiedz piątkowa 28.10.08, 11:29
          no rybka i to chcialam uslyszec smile
          fajnie ze tak dobrze ci idzie
          ja tez mam malego brzdaca , urodzilam 10.06 i wagowo to jestem teraz jak i przed
          ciaza ale ccialabym jeszcze w dol
          wlasnie wrocilam ze spacerku kupilam wielkiego brokula i zapieke go z serem (
          light) w piekarniku i sie bede obzerac smile
          • arugifa Re: spowiedz piątkowa 28.10.08, 13:25
            Kochane gratuluje rezlultatow, kazdych, bo z kazdych powinnysm,y sie cieszyc smile Mi waga za wiele w dol nie pokazuje... ale tez mam grzeszne dni na kjoncie w ciagu tych 7 dni. ale czuje sie smuklejsza it o sporosmile ja I faze chce przejsc tak przez 3 tyg.smile
            powodzeniakiss
          • michellem Re: spowiedz piątkowa 28.10.08, 14:47
            a moja córcia jest z 11.06 hehe same świeżo upieczone mamuśki smile))

            to ja mam z was cholercia największą robotę do wykonania bo muszę jeszcze
            przynajmniej 8 kg zrzucić.... łeeeee smutno mi. Chociaż wyczytałam gdzieś na
            forum że dziewczyna chciała schudnąć w okolicach 8 kg a będąc na diecie 2 m-ce
            schudła 15! Super co? Ale jakoś aż w takie wyniki trudno mi sie wierzy.

            No nic pozostaje mi tylko wziąć się w garść i do przodu.
            • pucor Re: spowiedz piątkowa 28.10.08, 15:45
              ja tez mam sporo do zrzucenia
              z 10 by sie przydalo ale to nie przez ciaze tylko ja azwsze ylam za duza hehe
              pieke kurczaka w piekarniku do tego sporo salaty i jakos dam rade
            • rybka.marcowa Słuchajcie mamuski 28.10.08, 15:46
              U jednej szybciej,u drugiej wolniej ALE LECI.
              Jak będziemy sie pilnowac to waga będzie spadac-chocby i 15 kilo!wink
              Nie ma bata!
              A ja jeszcze aerobik dwa razy w tyg,polecam serdecznie-samopoczucie rewelka.

              Wivat SB!
              • michellem Re: Słuchajcie mamuski 28.10.08, 18:50
                mam nadzieję, że w końcu coś ruszy. Musi!!! A ja właśnie po późnej
                obiado-kolacji. Kawałek mięska wołowego+kalafior+sałata Najadłam się, mniam. I
                na dzis już lodówka zamknięta. Tylko jeszcze herbatka na deser.
                No, ćwiczenia zaczynam od następnego tygodnia.

                Wivat SB! A co tam smile))))
    • michellem środa 29.10.08, 07:24
      dziewczyny, wczoraj wieczorem się zawzięłam i ćwiczyłam, co prawda tylko pół
      godziny ale przerobiłam wszystkie ćwiczenia z callaneticsu! Tylko nie mogłam
      pozniej zasnąc ale co tam dziś rano stanęłam na wagę i już ponad 2kg.
      Od dziś ćwiczę i na wagę stanę dopiero po weekendziesmile a teraz idę na omlet z
      pieczarkami i kawusię.

      Miłego dnia i wytrwałości.
        • pucor Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 31.10.08, 07:35
          a ja weszlan na wage i raz kilo mniej raz wiecej a jak jak glupia waze co co
          dzien a potem doluje, jak sie rano obudzilam jakos mi tak plasko bylo na brzuchu
          a na wadze jednak nie jest mniej
          no nic nie bede na nia wchodzic a diete trzymam dalej i przez moje grzeszki tez
          faze 1 przedluzam smile
          • paseo3 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 03.11.08, 09:51
            Witam Was Dziewczęta!
            Od paru dni podglądałam troszkę co piszecie i w końcu postanowiłam
            do was dołączyć! Mam nadzieję, że wytrwam w swym postanowieniu... uncertain
            Właśnie piję kawkę ze słodzikiem i mlekiem 0% ale już jestem głodna
            i chyba pójdę zaraz zrobić sobie jajecznicę. I już myślę co na
            obiad smile
            • isis00 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 03.11.08, 11:28
              rany swietnie wam idzie z tego co piszecie .ja jestem dopeiro na 5
              dniu i juz wiem ze przedluze do 3 tyg na f1 bo narazie to nie
              ubywa....troche dolujace ale to dopiero 5 dzien.
              GRATULUJE KONSEKWENCJI nawet z malymi grzeszkamismile
              • paseo3 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 03.11.08, 13:47
                Właśnie jestem po sałatce. Wyszła mi wyśmienita! Zrobiłam ją z tego
                co miałam akurat w lodówce. Najważniejsze to chyba zrobić dobry "sos"
                Oliwa z oliwek, woda, troszkę octu (cukier można zastąpić odrobiną
                słodzika zeby nadać winkowaty smak), dużo ziółek -jak kto lubi, ja
                dałam sporo FIT UP, do tego koperek, troszkę wegety i sporo czosnku
                (może być granulowany.
                Kapustę pekinską siekamy, do tego pokrojony pomidorek, ogórek,
                drobno posiekana cebulka czerwona, pokrojone w plasterki czarne
                oliwki i jajka. wszystko wymieczac z "sosikiem" i gotowe! Polecam.
                Moim zdaniem jak dodamy np. ugotowaną pierś z kurczaka to można
                zjeść jako obiadek. Nawet spokojnie zabrać ze sobą np. do pracy.
                • paseo3 Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 05.11.08, 10:01
                  No i nadszedł trzeci dzień..
                  Jestem dopiero po kawie, zaraz zjem sobie wędzoną makrelę.
                  Trochę się boję wieczoru bo mają przyjść znajomi i nie wiem co
                  zrobić do jedzenia, żeby mnie nie kusiło, bo baaaardzo lubie jeść i
                  to te kaloryczne, niezdrowe posiłki smile
                  Może poratujecie jakimiś dobrymi radami i przepisami które mogą być
                  i dla gości i dla mnie? No i najlepiej by było żeby nie były zbyt
                  pracochłonne bo moje dziecko jest coraz bardziej absorbujące i nie
                  zawsze mogę się zająć tym, czym chcę.
                  Pozdrawiam wszystkie plażowiczki i życze wytrwałości smile
                  • michellem Re: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam! 05.11.08, 10:10
                    może przygotuj słatkę grecką? ja robię taką z:
                    -kapusta pekińska
                    -pomidory
                    -ogórki
                    -feta light
                    -mogą być oliwki lub oliwa z oliwek
                    -czosnek, sól, pieprz, sok z cytryny
                    A na ciepło można zrobić szszłyki z piersi kurczaka z papryką, czerwoną cebulką.
                    Jako przekąskę można też podać pomidory z mocarellą i zrobić do tego sos vinegret
    • michellem jak tam postępy w plażowaniu? 05.11.08, 10:15
      ja pomieszałam jednak fazę I z II, nie mam ostatnio siły na przygotowywanie
      posiłków, to niestety jest czasochłonne. I teraz zamiast jakiejś sałatki do
      pracy dla męża i dla siebie na II sniadanie robię po kanapce z pełnoziarnistego
      chleba z pieczonym indykiem i ogórkiem. rano ponad 40 min zajmuje mi szykowanie
      I i II śniadania a tak jest szybciej. Zwłaszcza jak moja córcia śpi to i ja
      szybko wracam na parę minut do wyrka.
      Ale staramy sie z mężem nadal uważać na to co jemy, czyli tylko to co w SB smile)
      To chyba jakiś jesienne przesilenie bo na nic nie mam siły....
      • paseo3 Re: jak tam postępy w plażowaniu? 05.11.08, 22:46
        Dziękuję za rady smile Znajomi i tak nie przyszli bo dzidziuś im się
        rozchorował.

        Mój trzeci dzień dobiega końca. Zjadłam:
        9.00 kawa z mlekiem 0,0% i słodzikiem
        11.00 pól wędzonej makreli
        13.00 2 smażone jajka z peczarkami i cebulką
        16.00 plasterek serka hohland fitt
        19.00 kieszonka z piersi kurczaka nadziewana fetą i oliwkami, do
        tego kawałek gotowanego kalafiora i świeży ogórek
        20.00 pół porcji niby serniczka z serka 0% tluszczu i cukru
        21.00 ogórek kiszony
        oooojjjjj! Chyba dużo tego! Co wy na to?
            • skarabeusz_81 Re: jak tam postępy w plażowaniu? 06.11.08, 11:36
              " Miałam trochę wyrzuty sumienia. Bo po co
              > ta cała dieta jak ja się tak objadam"
              nie chodzi o to by sie glodzic, mozesz sie objadac o ile sa to produkty dozwolone smile
              nie liczymy kalorii ani nie minimalizujemy porcji jedzenie- jemy tyle aby sie najesc smile
              • paseo3 Re: jak tam postępy w plażowaniu? 07.11.08, 10:34
                Tak, wiem ale tak jakoś obficie to wyglądało po podsumowaniu smile
                Boję się najbliższych dni bo w sobotę jadę do teściowej i bedę tam
                prawdopodobnie do wtorku! nie wiem jak te kilka dni przetrwam?!! Jak
                uda mi się nie skusić na coś pysznego i to pachnące świeżo upieczone
                ciasto?! W domu to robię wszytsko pod siebie. Mężowi tylko jakąś
                sałatkę inną i ziemniaczki pieczona a sobie np. kalafiora i córcia
                je to co ja... No nic, mam nadzieję, że się nie poddam!
                Amoje wczorajsze menu wyglądało następująco:

                9.00 kawa z mlekiem 0,5% i słodzikiem
                11.00 ogórek kiszony
                12.00 jajecznica z 3 jaj z pieczarkami i cebulką i czerwona herbata
                17.00 rybka pieczona z kalafiorem i ogórkiem kiszonym
                18.00 słabiutka kawka z mlekiem 0.5% słodzikiem i odrobiną cynamonu
                19.00 trójkącik setka fitt z ziołami
                20.00 kilka bezików zrobionych własnoręcznie ze słodzikiem
                21.00 garstka pestek z dyni

                Zobaczymy jak pójdzie mi dzisiejszy dzień? narazie piję sobie
                kawusię

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka