Dodaj do ulubionych

zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB

08.07.09, 19:33
witam,
jak wiadomo okres wyprzedazy letniej to calkiem niezla okazja na
wyrwanie niezlego ciuszka za rozsadna cene, ale to co ja widzialam w
poniedzialkowy poranek w lustrze mnie przerazilo i dzien pozniej
wyladowalam na forum w pelni zmobilizowana.
Tak wiec teraz mam dietke oczyszczajaca i przygotowawcza a od 20
planuje solidna SB ! ! !
w mysl ze w grupie razniej... poszukuje chetny na wspolne
dietkowanie.
przez kolejne dni poszperam w necie w poszukiwaniu jadlospisow, bo
codzienne myslenie co do garnaka wlozyc to niekoniecznie najlepszy
pomysl w pierwszym okresie diety

tak wiec czekam i zachecam do wspolnego wysilku
pozdrawiam
bergamotka
Obserwuj wątek
        • bergamotkak Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 10.07.09, 10:18
          witam, co to znaczy silnej woli wink
          ile masz do zrucenia ja 174cm i waga poczatkowa 82 wink
          czyli dlluga droga! sprobuj razem nam bedie lzej, poza tym mozezs
          jest ile chcesz tylko trzeba unikac kilku produktow. sprobuje przez
          nastepne dnio zredukowac kawe do 1 na dzien (ja juz to robie-
          pierwsze 3 dni ciezko bylo), zamiec jasne pieczywo na ciemne i
          wykluczyc slodycze, a zobaczysz ze dietka pojdzie juz gladko.
          ja zeby sie zdolowac zrobilam sobie zdjecia w dosc przyjegajacych
          rzeczac przod tyl itp . dzien pozniej je obejrzalam i bylam juz w
          pelni zmotywowana. Glowa do gory i do dziela
      • zuziawaj Re: 13.07 ziuzia zaczelas SB 13.07.09, 19:20
        Hej, przygotowuje sie. pewnie zaczene razem z Tobą. dzis już prawie
        nic słodkiego ani chleba. Chce tak powoli żeby nie wszystko naraz. I
        coraz bardziej się motywuje do tej diety. Tak więc biore się do
        dzieła
            • bergamotkak Re: 13.07 ziuzia zaczelas SB 14.07.09, 19:22
              witam i zapraszam
              oj wcale nie jest malo.... mozna niezle cudka wycudowac z tego co mamy do
              dyspozycji
              www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/cukinia/przepisy.html
              tu jest masa przepisow tematycznych i mozna cosik wyszperac, oczywiscie
              analizujac sklad, ewentualnie zastepujac "naszymi" skladnikami wink
              • zuziawaj Re: 13.07 ziuzia zaczelas SB 14.07.09, 19:59
                Wszystko fajnie tylko że ja juz nie mam kiedy gotowac dla siebie.
                Muszę gotowac normalne obiady dla męża i jedzienie dla dziecka.
                Mieszkamy sami a mąż do późna pracuje więc ja sie zajmuje brzdącem.
                Chodze z nim na rehabilitacje i w domu musze ćwiczyć a teraz buszuje
                w domu i musze ciągle przy nim być. Ma dopiero pół roku ale bardzo
                buszuje. Co do przepisów to w wielu jest papryka a ja jestem na nia
                uczulona
    • mama.polka witam 19.07.09, 14:44
      cześć dziewczyny,także dołączam się od jutra..będzie to mój 2-gi raz
      na sb.Za 1-ym razem zrzuciłam6 kg w kilka dni ale potem złapałam
      grypę i nic z tego...(leki,herbatki z sokiem..itp) Tym razem mam
      zamiar dokończyć dzieła.Mam 28 lat,2-kę fajowych dzieci oraz męża
      (którym będę w tym czasie gotować normalne obiady..) wzrost 168cm a
      waga...hmm...nie ważyłam się długo ale myślę że będzie gdzieś około
      67kg.mój cel to 58kg jak było przed dziećmi smile ostatnio na sb
      zjechałam do 61kg i czułam się cudnie,o niebo lżejsza!!! pozdrawiam
      i trzymam kciuki!!!
      • aniak31 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 19.07.09, 19:28
        Witam koleżankiwink))
        Nawet nie wiecie jak mnie ucieszył ten wątek !!!
        Właśnie przeglądam strony w internecie i kopiuję wszystko co dotyczy
        SB - moja kuzynka ochodzała się według niej i była bardzo zadowolona.

        Mnie do odchudzania skłoniło kilka rzeczy:
        1. Obejrzenie zdjęć i filmów z ostatnich wczasów po obejrzeniu
        których została mi przed oczami ogromna d... która niestety należała
        do mnie.
        2. 3/4 szafy zapełnionej ubraniami które są już na mnie za małe
        (nawet dzisiaj chciałam włożyć do Kościoła kostium który kupiłam w
        maju na komunię syna i był na mnie za ciasny,)
        3. Tesknota za rozmiarem 36/38 który miałam 3 lata temu a teraz
        posiadam 42, przedtem cokolwiek ubrałam wyglądałam w tym fajnie a
        teraz jest zupełnie odwrotniecrying(.

        Dziewczyny dołaczam do Was i od jutra zaczynamy wspólne odchudzanie.
        Mój wzrost 168 cm a waga 66 kg, na koniec diety chciałabym ważyć 57
        kg.
        Bardzo proszę o jeśli macie jakieś konkretne przepisy to proszę o
        przesłanie aniak31@gazeta.pl bo te materiały do których dotarłam są
        dosyć ogólne.
        A co jutro planujecie na śniadanko?
      • bergamotkak dzien 1 19.07.09, 23:21
        witam
        174 cm
        77.7 kg
        pas 90
        biodra 107
        uda 57
        jutro na sniadanko serek wiejski wink i lece po zakupy
        na obiadzil salata i miesiwo z patelni grillowej a pozniej bede sie zastanawiac wink

              • joasia401 Re: dzien 1 20.07.09, 11:15
                To i ja się nieśmiało przyłączam. Mam nadzieję, że to nie będzie pierwszy i ostatni dzień mojej diety, bo do zrzucenia mam duuużo. Wzrost 162, waga 86. Jeśli mogę to proszę o przepisy na maila gazetowego. Dzięki.
                • bergamotkak Re: dzien 1 20.07.09, 13:12
                  ja wlasnie zjadlam piers z kurczaka z cukinia
                  2 -3 cukinie
                  1 cebula dymka
                  2 ząbki czosnku
                  przyprawy: pieprz, sól, ziola, uzylam przyprawy meksykanskiej
                  piers z kurczaka

                  Piers z kurczaka kroimy w paski lub kostke (jak kto woli). Podsmazamy na oliwie
                  z oliwek, doprawiamy przyprawami. W miedzyczasie kroimy cebule i cukinie,
                  dorzucamy do mieska, wciskamy czosnek i wszystko razem dusimy na malym ogniu ok
                  15min.
                  wyszlo super
                  do tego salatka z zielonej salaty plus rukola z oliwa

                  pelna jestem (moj mezczyzna sie przylaczyl hihi )
                  do wieczorka
        • bergamotkak Re: dzien 1 perzpisy desere 20.07.09, 16:21
          zobaczcie co znalazlam mniam
          DESEREK KAWOWY
          Składniki:
          -230ml mleka 0,5%
          -2 białka jajek
          -2 łyzeczki kawy rozpuszczalnej
          -2 łyzeczki zelatyny
          -3 łyzeczki slodzika

          Wykonanie: mleko przegotowac, dodac kawe. Zelatyne wymieszac z 4 łyzkami zimnej wody, podgrzac do rozpuszczenia.Wystudzic, połaczyc z kawa, wstawic do lodowki. Z białek i slodzika ubic sztywna pian
          Dodac doi tężejacej kawy i delikatnie wymieszac. Pozostawic w lodowce do całkowitego stężenia

          Sernik na zimno
          Składniki:
          *serek Fidura 3% (duży)
          *jogurt naturalny 0% bez cukru
          *słodzik
          *aromat waniliowy
          *2 łyżki żelatyny
          Przygotowanie:
          Żelatyne rozpuścić w 200 ml wody (gorącej), ostudzoną zmieszać z resztą składników.
          Przełozyć do salaterek. Można też zrobić kakaowy( dodac kakao) lub straciatella (dodać startą gorzka czekoladę)
          Smacznego!!!

          Deserek A'la Tiramisu
          Utrzeć jedno żółtko z odrobiną słodziku w proszku, dodać aromat migdałowy, a
          następnie powoli dodawać serek naturalny homogenizowany (0% tłuszczu i cukru,
          43 kcal w 100 gr, kupiony w Carrefour). Białko ubić na sztywno i delikatnie
          wymieszać z masą twarożkową. Nałożyć do pucharków, posypać gorzkim, czarnym
          kakaem i płatkami migdałowymi.

          Kremowy deserek z dodatkami
          *Kubeczek jogurtu naturalnego 0%
          *serek Ricotta
          *i różne dodatki które Wam smakują ,możecie dodać
          cynamon ,słodzik ,cacao ,aromaty ,orzeszki...na co macie ochotę

          Przepis jest bardzo prosty wystarczy wrzucić do miski lub miksera kubeczek jogurtu ,łyżkę serka Ricotta ,Wasze ulubione dodatki i zmiksować wszystko na gładką masę (orzeszki polecam dodawać po zmiksowaniu -taki mały bonus w kremowej masie

          jogurt kawowy z cynamonem
          składniki:
          jogurt naturalny 0%
          cynamon
          odrobina mleka odtłuszczonego
          kawa rozpuszczalna
          cynamon

          łyżeczkę kawy rozpuszczamy w 2 łyżeczkach mleka ze słodzikiem i mieszamy z jogurtem. potem dodajemy cynamon i też mieszamy.

          PTASIE MLECZKO
          1 galaretka bez cukru
          1 mały jogurt
          słodzik
          zrobić galaretkę wg. przepisu na opakowaniu ,posłodzić słodzikiem
          do zimnej dodać jgurt ,dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki

          Serniczek Sb
          Kostkę zwykłego białego sera 0%(chudy, ok 35 dag) ucieram z 3 żółtkami na gładką masę, dodaję słodzik w płynie oraz wybrane dodatki( np kakao, kawa rozpuszczalna-pycha, wiórki kokosowe, aromat do ciasta..) Z trzech białek z odrobiną soli ubijam sztywną pianę i delikatnie łączę z serem.i delikatnie do małych foremek - tych do muffinów, lub np do blaszki, takiej na keks czy na podłuzna babke.Mozna posypac wiórkami, albo no kawa rozpuszczalna.W piecu w temp. ok 180 trzymac przez jakies 25 minut

          CIASTO ORZECHOWE (1)
          16 dag mielonych orzechów włoskich
          10 dag fruktozy (wg uznania)
          5 jajek
          1 łyżka bułki tartej ( można zastąpić 2-3 łyżkami wiórków kokosowych)
          1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
          szczypta soli

          Żółtka utrzeć ze słodzikiem na kogiel mogel, białka posolić i ubić na pianę. Do masy żółtkowej dodawać po trochu pianę, proszek zmieszany z orzechami i wiórkami.
          Ciasto wlać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy, piec w nagrzanym do 200 stopni piekarniku 45 minut lub rozłożyć płasko na dużej blasze i piec około 20 minut.

          CIASTO KOKOSOWE
          5 białek
          12 dag cukru ( ja oczywiście daję mniej)
          12-15 dag kokosu
          Uwaga mojej mamy ( kokos można z powodzeniem zastąpić w ž mielonymi migdałami i ź płatkami migdałowymi)
          szczypta proszku do pieczenia
          szczypta soli

          Białka posolić i ubić pianę, do sztywnej piany porcjami dodawać słodzik, ubijać do czasu aż słodzik się rozpuści i piana będzie sztywna. Proszek wymieszać z mielonymi migdałami, dodawać bardzo powoli mieszając z pianą. Piec ( suszyć) w piekarniku nagrzanym do 120 ? 130 stopni, ciasto jest gotowe kiedy odstaje od boków i nakłute przestaje się nie kleić do patyczka.

          CIASTO ORZECHOWE (2)
          jajka,
          mial z orzechow (mozna samemu zmiksowac orzechy w mlynku do kawy),
          troche aromatu
          slodzik w proszku
          z bialek ubic sztywna piane, zoltka zmiksowac ze slodzikiem i aromatem, polaczyc z mialem z orzechow a nastepnie np.lyzka delikatnie wszytsko wymieszac z piana z bialek, wlac do formy lub foremki
          wstawic do pieca na 200°C doczasu az wierzch bedzie lekko brazowy
          niepodaje proporcji poniewaz mozna to robic na roznych formach ale wazne jest aby ciasto mialo konsystencje ciasta biszkoptowego...
          ( np. 2 jajka, 2 lyczki slodzika, 3 lyzki mialu z orzechow laskowych i pare kropel aromatu- w nieduzej foremce pieklo sie okolo 15-20min)
          wazne tez aby sprawdzic slodzik i dodac jego odpowiednia ilosc poniewaz ciasto moze wyjsc niewystarczajaco slodkie no i czy mozna go uzywac do pieczenia

          LODY JOGURTOWE
          Składniki:
          6 żółtek
          3 szklanki jogurtu naturalnego
          100 g cukru/słodziku
          orzechy, kakao, czy jaki kto ma pomysł

          Sposób wykonania:
          Żółtka ubić na parze z cukrem/słodzikiem na puszysty krem.
          Następnie ostudzić i wymieszać z jogurtem.
          Dodatki połączyć z masą jogurtową.
          Przełożyć do specjalnej formy do lodów lub miski metalowej, przykryć i zamrażać 12 godzin.

          LODY CYNAMONOWO-POMARAŃCZOWE
          Składniki:
          - serek Figura light
          - aromat pomarańczowy
          - cynamon
          - kakao
          - słodzik

          Przygotowanie:
          Bierzemy 2 miseczki i do każej wkładamy po pół opakowania serka i minimalną ilość słodzika. Do pierwszej miseczki dodajemy cynamon i kakao, do drugiej kilka kropel aromatu pomarańczowego. Dobrze mieszamy, żeby powstała jednolita masa.
          Teraz bierzemy umyte opakowanie od serka i na zmianę wkładamy raz warstwę jasnego serka, raz ciemnego.
          Opakowanie "zamykamy" folią spożywczą i wkładamy do zamrażalnika do czasu jak się zamrozi. Po zamrożeniu polewamy pojemniczek z wierzu gorącą wodą, wykładamy nasze lody na talerzyk i posypujemy delikatnie kakao.

          KREM CZEKOLADOWY
          a wiec w malym garnuskzu nalezy rozpuscic 3 kostki gorzkiej czekolady , lyzke slodizku w proskzu i pol skzlanki mleckza 0%
          jezlei ktos chce mozna dodatkowo dodac kakao albo aromat waniliowy lub ewentulanie wrzucic orzeszki i wtedy wyjdzie krmeik nugatowy

          KREM MIGDAŁOWY
          Miskę wstaw do gorącej wody. Wlej do niej łyżkę rozpuszczonej żelatyny (przygotowanej według przepisu na opakowaniu), dodaj jajko ubite ze słodzikiem. Mieszaj aż masa zgęstnieje, dodaj 3 łyżki bitej śmietany light, posyp płatkami migdałowymi

          KREM KAWOWY
          serek figura 3%
          - 1/4 łyżeczki olejku waniliowego
          - szczypta bezkofeinowej kawy rozpuszczalnej
          - orobina słodziku
          - kostka gorzkiej czekolady najlepiej 90% kakao
          Wszystko ładnie wymieszać. Schłodzić i przed podaniem posypać startą kostką czekolady.

          CIASTECZKA ORZECHOWE
          10 dag orzechow wloskich
          - 10 dag orzechow laskowych
          - sok z cytryny
          - 4 bialka

          Bialka ubic na parze az masa zgestnieje (mozna dodac slodzik). Zdjac z ognia i stale ubijajac dodac sok z cytryny oraz posiekane orzechy. Piec w 160 st.C ok 20 min
          Dodane:
          Ostatnio zakupiłam formę na mufiny i zrobiłam ciasteczka w wersji mufinkowej - delikatna pychota
          • agacior89 Re: dzien 1 perzpisy desere 21.07.09, 10:29
            Bergamotko- mam małe zastrzeżenie do Twoich przepisów- ten serek o% z Carrefoura
            zawiera bodajże skrobię, czyż nie? (chyba ze coś się zmieniło, próbowałam go
            kilka lat temu i coś było w składzie że go zamieniłam na inny serek).
            No i jak ubić żółtka na krem??? Ze słodzikiem mi się to nie udało tongue_out
      • bergamotkak dzien 3 22.07.09, 07:59
        nie bylo wcale ciezko przez te dwa dni ale dzisiaj zrobie jakis krem jajeczny
        albo budyn bo moj narzeczony zaczyna miec kryzys hihihih
      • les_r Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 20.07.09, 11:57
        A więc tak... Pierwszy dzień wzrost 156 cm waga 58 kg (o osiem
        stanowczo za duzo) więc dzisiaj na śniadanie serek wiejski light 3%,
        a na przekąskę mam zawijasy z sałaty chudej wędliny i odtluszczonego
        sera żółtego. W środek wepchnęłam marynowanego grzybka (nie wiem czy
        wolno, ale chyba ta odrobina szaleństwa mnie nie zabije bo grzybek
        maciupki). smile Trzymam kciuki za resztę.
        • aniak31 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 20.07.09, 16:39
          Hej
          Fajna ta dieta bo nie czuję głodu a jestem na dieciewink Jak na razie
          nieczego mi nie brakuje a do tego przepisy na nowe dania takie fajne
          że mniam...
          Na śniadanko zjadłam jajko, paprykę i plaster polędwicy, na obiad
          (około 13) kawałek (nie maływink gotowanej wołowiny i popijałam
          rosołem. A na kolację planuję usmażyć sobie cukinię z przyprawami i
          zjeść śledzie w oleju (chyba można)
          Do kuchni przyniosłam z sypialni wagę i ważę się co kilka godzin.
    • izulka710 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 20.07.09, 17:55
      Witam serdeczniewink
      Ja też dzisiaj zaczęłam SB po raz drugi.Za pierwszym razem,a było to pół roku
      temu,schudłam 5 kg.Teraz chciałabym kolejne 5,chociaż moim marzeniem jest 10
      kg!!!Mam 166 cm. wzrostu i ważę 75 kg.Nie wiem czy to możliwe?Podobno po 30-stce
      trudniej schudnąć,a rok temu urodziłam dziecko...Ale co tam,próbuje znowu z wami
      będzie mi na pewno raźniejwink)Pozdrawiam
      p.s.Proszę o przepisy na izulka7-72@o2.pl
    • bergamotkak dzien 2 21.07.09, 09:19
      witam
      dzisiaj rano zrobilam omlecika (ubic bialaka dodac zoltka piec na malym ogni) z
      serkiem z dodatkiem odrobiny kakao i cukry
      niezle nawet
      obiadzik bedzie rybka z piekarnika a co pozniej zobaczymy
      a jak wam idzie
      • agacior89 Re: dzien 2 21.07.09, 10:40
        ja startuję z wagi 70 przy wzroście 167.
        Jadłospis z wczoraj:
        Śniadanie: omlet z dwóch jaj, z cebulką i pieczarkami oraz pokrojonym pomidorkiem.
        Przekąska: dwie łyżki masła orzechowego light (felix) z twarożkiem, sok pomidorowy
        Obiad: sałatka: z pół opakowania fety light mlekovity (ok. 135g), garść pestek
        słonecznika, sałata lodowa. Polać sosem z oliwy, octu jabłkowego i wody w
        proporcji 1:1:3, zmieszanego z sosem energetycznym kamis "Fit Up" i trzema
        pastylkami słodzika. Świetnie się nadaje "na wynos", zapakowałam sobie sałatę do
        pojemnika a sos do słoiczka i miałam obiad w pracy smile
        Kolacyjka: pół puszki pomidorów z czosnkiem Dawtona+ puszka tuńczyka w sosie
        własnym (duże kawałki, Graal)+ pokrojony ogórek kiszony i pół czerwonej cebulki.
        Zagryzane czerwoną papryką.
        Kurcze, ciągle się zastanawiam nad tą czekoladą... Ktoś mi powie, czy czekolada
        bez cukru Wawel się nadaje?
      • aniak31 Re: dzien 2 21.07.09, 10:41
        Moje dzisiejsze śniadanko to sałatka z pomidora, ogórków i papryki +
        plaster szynki (zamiast chleba). Na obiad planuję pierś z kurczaka -
        pewnie według Twojego wczorajszego przepisu a na kolację jajka.
        A chyba stał się cud albo moja stara waga szwankuje: w niedzielę
        ważyłam 66 kg a dzisiaj ważę 65 kgwink))))
    • les_r Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 21.07.09, 12:58
      Mam pytanie: czy na pierwszej fazie można zjeśc choć kostkę gorzkiej
      czekolady. Pytam bo mam problemy z cukrem czasem i nie bardzo mogę
      się tak totalnie odcukrzyć.

      I 2 pytanie: na czym smażycie, oprócz oliwy z oliwek. Można jakiś
      smażyk, albo ramę w płynie?
    • olga85 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 21.07.09, 20:08
      czesc
      ciekawa sprawa, bo wlasnie wczoraj zaczelam ta diete.
      Mam 158 cm wzrostu i wazylam okolo 57,5 kg.
      Razem z mężem ;-D jemu tez przyda sie dieta.
      Jak na razie nie widzę większych zmian, chyba brzuch mam trochę
      mniejszy ;-D
      Wczoraj:
      *na sniadanie zjadlam dwa jajka gotowane i dwa pomidory, plus
      przyprawy
      *w pracy: jogurt naturalny danona (duży, nie było innego w sklepie)
      na raty, i surówka kupiona w bufecie, zdaje się, że była to
      poszatkowana kapusta pekinska, kukurydza, pokrojona w kostkę czerwona
      papryka, sok z cytryny i oliwa, plus przyprawy. No i dwie kawy,
      niestety z cukrem.
      *na obiad mintaj smazony w przyprawach (bez panierki) posypany serem,
      plus surówka, podobna do tej z pracy, ale zamiast kapusty mieszanka
      sałat.
      *no i w miedzy czasie- mały kefir bakomy chłodnik, dwa plasterki sera
      topionego plus 4 plasterki wedliny, plus kilka orzechów pisatcjowych.
      najgorsze we wczorajszym dniu było wieczne uczucie głodu. Dlatego
      jadlam te kefiry.
      Dzisiaj:
      *na sniadanie: kawa z ekspresy z cukrem trzcinowym, sałatka z
      mieszanki sałat, kukurydzy z puszki, zielonych oliwek, cebuli,
      kukurydzy, serka topionego, oliwy z oliwek, cytryny. I co ciekawe-
      nasyciła mnie na ponad 3 godziny
      *w pracy: serek wiejski, i surówka z bialej kapusty z marechewką,
      cytryną i oliwą plus dużo ziól, dwie kawy.
      *obiad: to moge polecić bo bardzo smaczne bylo i sycące: kawalki
      piersi indyka przyprawic wedle uznania, usmażyć na patelni (nie mam
      grilowej, ale gdybym miala to bym na niej usmazyla), na to polozyc
      podgotowane brokuly, a to posypac troche serem.
      Do tego dwie szklanki wody i niestety kawa z cukrem trzcinowym.
      dzisiaj nie planuje juz nic jeść. no moze kilka orzechów
      pistacjowych.
      no cóż, mam nadzieję że schudnę chociaż kilogram.
      Znalazlam niedawno swoje zdjecie sprzed 1,5 roku. Nosiłam rozmiar 36,
      teraz 38 i juz powoli zaczyna sie ciasnota.
      To przykre gdy nie miescisz sie w ciuchy, ktore kupilas bo nie
      miescilas sie w ciuchy.
      powodzenia.
      • bergamotkak Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 21.07.09, 20:52
        olga NIE MOZNA JESC KUKURYDZY, a cukier trzcinowy zamien na SLODZIK DLA
        DIABETYKOW.
        pamietaj ze masz najadac tylko w trakcie posilkow plus dwie przekaski.
        nie martw sie waga efekt bedzie na 100% po kilku dniach, codzienne wazenie moze
        dolowac, tym bardziej ze nie masz gigantycznej nadwagi
        • olga85 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 22.07.09, 11:54
          Spoko
          pierwszy raz jestem na diecie jakiejkolwiek. Blędy się zdarzają.
          Słodzika nie wezmę do ust- po pierwsze smakuje okropnie, po drugie jest
          niezdrowy- wole miec kilka kilo więcej niż truć się tym świństwem.
          Z resztą powoli rezygnuje z cukru. do wszystkiego trzeba sie przyzwyczaić.
        • olga85 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 22.07.09, 12:18
          no tak, zapomniałam, ze zeby zacząc się odchudząć trzeba najpierw przytyć 20 kilo.
          Zle się czuję sama ze sobą i nie mówię tylko o aspekcie estetycznym- mówie
          również o braku energii, rozlazłości, złej samoocenie, a może przede wszystkim o
          tym mówię.
          Z resztą- jestem niska i u mnie kazdy kilogram wygladą na dwa razy więcej w
          prównaniu z osobami o np 20 cm wyższymi (mam koleżankę, która ma prawie 180 cm
          i przybrała w takim samym okresie czasu tyle samo. Po niej tego nie widać, po
          mnie? tak)
          ale czy ja sie mam komukolwiek tłumaczyć dlaczego przeszlam na dietę? dlaczego
          chce zmienić zle nawyki żywieniowe? wprowadzić ryby do diety? spróbować nowych
          smaków? chyba nie.
          co mam powiedzieć osobom które mają do zrzucenia 20 kilo? mogę im życzyć
          powodzenia i wytrwałości.
          i nie martwie się tym że nie mam rozmiaru 36, ale jeżeli 38 juz na mnie powoli
          jest za ciasne, to chyba czas coś z tym zrobić? zanim osiągnę rozmiar 50 i
          wejście na 1 piętro będzie osiągnięciem na miarę mont everestu.
    • birmania Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 21.07.09, 21:18
      Hej Dziewczyny! Ja zaczęłam SB dziś. Myślę, że jeden dzień poślizgu
      to niewiele, więc się przyłączam. W sumie dziś miałam taki, nazwijmy
      to rozruch, bo jeszcze bez wyznaczonego rytmu posiłków. Ale ogólnie
      to trochę się boję, bo po pierwsze, jestem najedzona, po drugie, w
      ogóle mnie nie ciągnęło do chleba czy ziemniaków czy innych
      zabronionych rzeczy. Szczególnie że smażyłam Narzeczącemu placki
      ziemniaczane i nie miałam nawet chęci spróbować. Aż się zdziwiłam. A
      po drugie odstawiłam kawę drastycznie, bo jeszcze wczoraj wypiłam ze
      4 i była to dla mnie norma dzienna. A dziś tylko zielona herbata i
      napar z mięty z własnego balkonu i woda prawie że wiadrami. I o
      dziwo, nie mam chęci na kawę.

      Jak się jeszcze okaże, że to przynosi efekty to chyba naprawdę mi
      szczęka opadnie.

      Dla motywacji wpisuję swoje wymiary (a kosztuje mnie to wiele)
      Przy wzroście 173 cm staruję z wagą 79 kilogramów. Mój cel to tak na
      oko 63-65, może troszkę mniej, to zależy od tego jak będę się czuła i
      jak będę wyglądać.

      Mam ambitny zamiar jeszcze dorzucić ruch, od jutra wink. Swego czasu
      ćwiczyłam w domu godzinę dziennie i bez żadnej diety zjechałam kilka
      kilogramów, toteż mam dodatkową motywację. Oby tak dalej. Trzymajmy
      się, w kupie raźniej.

          • agacior89 Re: kawa 22.07.09, 10:28
            Ale wszystkie są zbożowe, zboża są zakazane, czyż nie..?
            Bo naprawdę nie mogę wytrzymać.. A może cykorię instant można?
                • lenka-27 Re: kawa 22.07.09, 11:25
                  Z kawą (innymi napojami kofeinowymi)to jest tak, że one podobnie jak produkty o
                  wysokim IG powodują wzrost poziomu insuliny, dlatego zwłaszcza na I fazie
                  należny jej unikać, a bezkofeinowa chyba jest ok
                  • elkarh Re: kawa 22.07.09, 12:05
                    hejsmile też jestem na tej diecie i mam pytanie do osób które pisały że już któryś
                    raz zaczynają ją. Czy przytyłyście po zakończeniu diety, czy waga się
                    utrzymywała? Dzięki za odpowiedźsmile
                    • aniak31 3 dzień 22.07.09, 12:12
                      Hej dziewczynki!
                      dzisiaj po 3 dniach dopiero napiłam się kawy z mlekim przy śniadaniu
                      i wcale mnie do niej nie ciągnie
                      ta dieta jest na prawdę skuteczna po 3 dniach na niej ważę już 64 kg
                      czyli o dwa mniej niż w niedzielę
                      jedyny jej mankament to to że spijam litrami wodę (wymagane 8
                      szklanek) i budzę się w nocy bo chce mi się sikuwink
                      Pozdrawiam
                      Ania
                    • izulka710 Re: kawa 22.07.09, 12:54
                      Witaj!
                      Jak wcześniej pisałam,zgubiłam w 1 fazie 5 kg,a później waga stanęła!Jakiś
                      czas,nie pamiętam dokładnie,byłam na 2 fazie,a potem już jadłam byle jak i nie
                      przytyłam na szczęście wink
              • agacior89 Re: kawa 22.07.09, 12:18
                ech.. po mojemu kawa to z duża ilością melka.. to 0% można?
                Aaale pyszne cisteczka zrobiłam.. Ubite białko z słodzikiem w pudrze+ płatki
                migdałów. Mniam!
            • bergamotkak Re: kawa 22.07.09, 13:38
              oj bez przesady
              chyba niekomu sie nic nie stanie od filizanki czy dwoch
              nie mowie o tych wielgachnych kubkach co niektorzy uzywaja hihihi
              dzisiaj na obiadzik
              gotowana fasolka
              mix salatkowy z dressingiem z oliwy
              cielencinka z cytryna
              mniam
              na deser zrobilam SB sernik wink
              Kostkę zwykłego białego sera 0%(chudy, ok 35 dag) ucieram z 3 żółtkami na gładką
              masę, dodaję słodzik w płynie oraz wybrane dodatki( np kakao, kawa
              rozpuszczalna-pycha, , aromat do ciasta..)- ja dalam troche zmielonuch orzechow.
              Z trzech białek z odrobiną soli ubijam sztywną pianę i delikatnie łączę z
              serem.i delikatnie do małych foremek - tych do muffinów, lub np do blaszki,
              takiej na keks czy na podłuzna babke.Mozna posypac wiórkami, albo no kawa
              rozpuszczalna.W piecu w temp. ok 180 trzymac przez jakies 25 minut

              moja uwaga , ciasto opada - wiadomo jest bez maki i powiedzialabym ze lepsze
              jest schlodzone niz upieczone wink
              ale jest ok
              • agacior89 Re: kawa 22.07.09, 14:40
                No właśnie.. Wielgachny, 400-militrowy kubek latte.. Mmmm..
                Brakuje mi tego... Chyba poszukam dzisiaj cykorii instant, bo lepiej już
                zgrzeszyć kawa czy mlekiem niż podjadaniem tongue_out
    • bergamotkak dzien 4 23.07.09, 07:36
      dzisija w nocy mialam taki skurcz lydki - myslalam ze sie poplacze z bolu... na
      dodatek waga stoi?
      po moim narzeczonym widac rezultat po mnie tak sobie.
      poczekam do niedzieli
            • bergamotkak Re: dzien 4 23.07.09, 14:58
              a prosze
              i jak postepy ? na DK cosik spadlo?
              daj maila to ci przepisy wysle
              a czy o kraju to chodzi o wlochy..... zmienilabys zdanie gdybys tu teraz byla o
              11 mielismy 38 w cieniu - samobojstwo
              • red_mug Re: dzien 4 23.07.09, 15:24
                Powiem Ci, że w PL też nie lepiej teraz, zaraz muszę iść i chyba w samej
                bieliźnie wyjdę wink

                Na DK spadło mi 2,5 kg, jak na 6 dni nie jest źle, ale SB wydaje mi się jakaś
                taka normalniejsza wink)

                mail może być gazetowy: red_mug@gazeta.pl
                dzięki z góry smile

                PS Włochy to moja miłość, mam bzika na punkcie tego kraju, w tym roku pierwszy
                raz nie będzie mnie tam sad
      • izulka710 Re: dzien 4 23.07.09, 13:55
        Współczuje ci,akurat wiem co to znaczy!Przy takim skurczu najlepiej stanąć na
        tej nodze,choć to nie jest proste...Moja waga również stoi!!!Zaczęłam w drugim
        dniu okresu i miałam ciągoty do słodyczy,oczywiście skubnęłam co nieco crying
        • bergamotkak Re: dzien 4 23.07.09, 14:55
          mnie do slodkiego nie ciagnie, tylko pierwszego dnia cyklu wsunelam dwie kostki
          czekolady, ale czekam do niedzieli zeby sie zwazyc wink bo w trakcie okresu to
          takie zmiany mam w organizmie ze glowa mala
          piersi mi o jeden rozmiar sie powiekszaja, co przy miseczce ktora mam teraz jest
          juz horrorem wink nawet moj narzeczony nie moze sie nacieszyc bo na dodatek bola
          przy dotyku
          tez mi los
          wink
          ale nic juz z gorki
    • birmania dzien 3 23.07.09, 12:50
      U mnie dziś 3 dzień. W ogóle nie ciągnie mnie do kawy, jem
      zdecydowanie mniej, bo nie chce mi się zrobić zakupów i mam tylko
      część dozwolonych. Zresztą przy takiej temperaturze w ogóle nie mam
      apetytu. Tylko zieloną herbatę i wodę piję litrami. Okaże się w
      końcu, że zamiast SB zrobi mi się głodówkasmile Postanowiłam nie ważyć
      się częściej niż raz w tygodniu. Nie czuję specjalnie żebym cokolwiek
      schudła po tych dwóch dniach, ale zdecydowanie poprawiła mi się
      przemiana materii i w ogóle nie czuję głodu wieczorami, co wcześniej
      było normą. A wczoraj w ogóle mnie nie ciągnęło do piwa, mimo iż
      siedzieliśmy u znajomych i cała trójka (oni plus Narzeczący) sobie
      piwka nie żałowali. A ja wodęsmile Moja silna wola mnie przeraża, nigdy
      dotąd tak nie było.
      • bergamotkak Re: dzien 3 23.07.09, 14:52
        ja tez widze znaczna poprawe przemiany materi i fakt zero burczenia wieczorek w
        brzusiu
        nawet wysypiam sie lepiej choc upaly 38 stopniowe nie ulatwiaja mi zycia
        • lenka-27 Re: dzien 3 24.07.09, 08:03
          U mnie dziś już, albo dopiero wink 7 dzionek I fazy.
          Najbardziej brakuje mi wyraźnych smaków i wczoraj poratowałam sie ogórkami
          kiszonymi smile
          Też mam @ więc waga tylko lekko drgnęła w ciągu 3 dni, a następne ważenie pewnie
          w poniedziałek
          Miłego piątku! smile
      • bergamotkak .....................dzien 5...................... 24.07.09, 08:32
        witam
        a tu juz goraczka od samego rana
        kawka skonczona
        zrobilam na niadanko "mojemu" pomidorka z mozzarella ... jak sie na mnie
        spojrzal to myslalam ze pekne ze smiechu wink nie przyzwyczajony do takich
        dziwactw na sniadanie wink
        no nic.... na obiadzik mam dzisiaj owoce morza wiec bedzie wyzerka, chociaz nie
        jem duzo prawie nigdy nie czuje glodu i sie zmuszam hmmm dziwne rzeczy
        kolacja pewnie jakas gigantyczna salatka z tunczykiem mniam wink
        a co u was

        pamietajcie o bilansie niedzielnym wink
        • izulka710 Re: .....................dzien 5................. 24.07.09, 13:44
          Witam!Ja niestety czuje ssanie szczególnie wieczorem crying( Wczoraj np.zrobiłam
          sobie michę sałatki,jak dla dwojga co najmniej!!!Gdy to zjadłam,nic nie
          poczułam!!Na dodatek myślę o stałych porach posiłków,żeby tylko nie poczuć głodu
          crying A to wszystko mi utrudnia gotowanie dla męża,córki i małej córeczki.Ogólnie
          jest gorzej niż za pierwszym razem....
        • birmania Re: .....................dzien 5................. 24.07.09, 17:06
          U mnie dziś dzień 4. Nadal jest nawet ok, choć gorzej niż wczoraj.
          Kawa mi przestała smakować. Po 3 dniach bez kropli upiłam dziś łyk
          Narzeczącemu z kubka i taki niesmak mi w dziobie został, że w szok
          wpadłam. Nadal omijam wagę, choć mnie korci, żeby sprawdzić, czy
          cokolwiek ze mnie zlazło. Do niedzieli się powstrzymam. Jutro tylko
          czeka mnie znów wieczór pokus, bo spotykamy się z Przyjacielem, i na
          pewno będzie piwo. DUŻO piwa. Ale co tam, dam radęsmile Tylko do ćwiczeń
          nie mogę się zmotywować. Nawet do najzwyklejszych brzuszków.
          • aniak31 Re: .....................dzien 5................. 24.07.09, 19:07
            A ja mam dzisiaj kryzys: tak mnie ciągnie do słodyczy jak alkoholika
            do wódki. Obwąchałam dzisiaj ptasie mleczo i lody truskawkowe mojego
            syna z wszystkich stron ale się nie dałam pokusie. Zamiast słodyczy
            zagryzam surowego ogórka na przemian z papryką ...

            Oprócz diety staram się codziennie przejechać 10 km na rowerze ale
            niestety na wagę wchodzę 5 razy dzienniewink
            Idę na rowerek,
            do jutra dziewczyny.
            • bergamotkak Re: .....................dzien 5................. 24.07.09, 20:36
              ja dwa dni temu wzielam rower mojego narzeczonego i tak mnie teraz tylek boli ze nie moge patrzec na to siodelko hihi
              dzisiaj mam lenia nie cwicze na zewnatrz 41 stopni bylo i zdycham.... jak ryba bez wody... czemu nie przeprowadzilam sie do norwegi tam chlodniej ufffffff
              zaraz zafunduje sobie zielona herbatke, a rano jak sie zwleke wczesniej z wyrka to moze maly jogging ... ?... zobaczymy
              tymczasem niedzielny obiad u tesciow sie zbliza hihi dostana zawalu, albo ataku zlosci jak zobacza ile jemy hihih tutaj malo jesc u tesciow to prawie obraza
              ale co tam , jak im sie nie podoba.... mam kryzys ale psychiczny
              a na dodatek w telewizji tylko te chude..... bez komentarza

              i ta reklama kellogsa .. jedz platki a bedziesz w formie - do d...
              moja SB nie przewiduje takie pozywienia

              tak zeby zbytnio nie narzekac
              witam nowych uczestnikow i sluze pomoca wink

              pozdrawiam plazowiczow
      • bergamotkak dzien 6 25.07.09, 08:15
        witam
        dzisiaj juz mi lepiej, ale kiepsko spalam w nocy i z lekka glowka mnie boli
        zamiast biegania zaplanowalam generalne porzadki auta, musi jakos wygladac przed
        wyjazdem wink 31 wyruszamy do Polski "on the road" hihihi
        moze znacie jakies fajne miejsce w Polsce na wypoczynek ? nie musi to byc
        lezenie brzucem do gory wrecz odwrotni
        dziekuje za pomoc
        • aniak31 Re: dzien 6 25.07.09, 18:40
          Hej
          Dostałam już dzisiaj prezent na jutrzejsze imieniny - wagę
          elektroniczną która zapamiętuje ostatnie ważenie wink))
          Jeśli chodzi o fajne miejsca w Polsce to my w tym roku
          zrezygnowaliśmy z morza i pojechaliśmy do Szklaskiej Poręby - super
          okolice szczerze polecam.
          Jutro do naszego bilansu po tygodniu zgłoszę się dopiero późnym
          wieczorem bo wyjeżdżamy na cała niedzielę
          Pa
          • izulka710 Re: bilans dzien 7 26.07.09, 10:49
            Witam.
            Ja niestety nie pamietam swojej wagi wyjsciowej,mialam okres,ale mysle ze jest
            to tylko pol kilograma crying Ale co tam nie poddaje sie i walcze dalej!!Moze
            nastepny tydzien bedzie lepszy??Milego dnia wink
            • lenka-27 U mnie - dzień nr 9 26.07.09, 15:14
              Dziś jest chłodno i deszczowo i można odsapnąć od upału.
              Jutro chyba się zważę po 9 dniach I fazy (wcześniej ważyłam się już po 3 i 6
              dniach), a następny raz dopiero w sobotę po skończonej "jedynce" smile
              Wczoraj miałam imprezę, ale chyba dobrze sobie poradziłam, bo zjadłam plaster
              szynki (niestety nie drobiowej), jajko, 2 ogórki małosolne i sałatkę grecką (co
              prawda z sosem, który ma w skł. cukier, ale takim w proszku Knorra więc chyba
              nic strasznego wink )
              Co myślicie, ok wybrnęłam z tej imprezy?
              Miłego popołudnia!
              • agacior89 Re: U mnie - dzień nr 9 26.07.09, 22:06
                Lenka, jak dla mnie bardzo, bardzo dobrze wybrnęłaś; jeśli stół zastawiony był
                chipsami i ciasteczkami to brawo dla Ciebie! A jak z alkoholem?
                Ech ja ajkoś walczę, najgorsze są wieczory; wracam z pracy po 21 i... jestem
                głodna. Codziennie wcinam galaretkę bez cukru, ale jakoś mi mało.. Idzie dużo
                sera w plastrach szynki... Bu sad Jak powstrzymać wieczorne napady głodu?
                • aniak31 Re: dzień nr 9 26.07.09, 22:43
                  Było przed dietą:
                  Waga: 66 kg
                  obwód pasa: 87 cm
                  Obwód bioder: 100 cm
                  Obwód ud w najgrubszym miejscu: 59 cm

                  Jest dzisiaj:
                  Waga: 63 kg
                  obwód pasa: 84 cm
                  Obwód bioder: 100 cm
                  Obwód ud w najgrubszym miejscu: 54 cm

                  Najbardziej zależało mi na biodrach a tu one niestety ani drgnęły.
                  • lenka-27 Dzień 10 27.07.09, 07:41
                    Co do alkoholu to nic nie piłam, jedynie wodę mineralną smile
                    A stół był zastawiony po brzegi, ale nie chipsami, a daniami na gorąco,
                    sałatkami itp. Było moje ulubione danie gorące - indyk na dziko z suszonymi
                    śliwkami wink

                    Dziś mój 10 dzionek.
                    Menu w pracy:
                    - omlet z papryką, pomidor
                    - 2 plastry białego chudego twarogu, 10 migdałów, 3 orz.brazylijskie
                    - pieczona pierś z kurczaka, kapusta kiszona
                    • agacior89 Re: Dzień 10 27.07.09, 10:04
                      Po siedmiu dniach -1,3
                      Przyznaję, grzeszyłam żółtym serem wmawiając sobie, że można... :]
                      Od dziś zaczynam drugi etap I fazy, czyli lodówka zamknięta na przekąski między
                      posiłkami. Iiii dozwolona wyłącznie galaretka po 19.00!
              • agacior89 Re: dzien 8 czy mozna jesc ciecierzyce? 29.07.09, 08:32
                Aaa te rozsądne ilości- to miałam na myśli przekąski. Że dozwolone są w
                rozsądnej ilości, a ja jadałam.. Nierozsądne <wstydzi>.
                Ale jeśli mimo to zeszło mi 1,3 to łał kurcze niesamowite :o
                A mąka... To jest jednak mocno przetworzone, a tego właśnie powinniśmy unikać na
                Sb.. nie? Wydaje mi się, ze bezpieczniej jest poczekać do II fazy. Chyba że
                naprawdę tak Ci się chce tych naleśników, to dla zdrowia psychicznego lepiej je
                usmażyć.
                Bo samą cieciorkę można, ja dopiero dzięki SB ją odkryłam... Fantastyczna jest!
        • bergamotkak dzien 9 28.07.09, 07:53
          witam
          dzisiaj mamy nawet troszke wiaterku wink uff co za ulga
          a dietka, powoli ale do przodu to znaczy w dol wink
          chyba wciaz jem za duzo ze tak wolniutko spada... ale na spokojnie dobije do
          celu wink czyli jeszcze 7 kg do zgubienia, mysle ze przed koncem wrzesnia na
          spokojnie je zgubie i wykresle z zyciorysu bo jedzonko na sb mi odpowiada i przy
          nim zostane do konca mych dni wink o ile bedzie dzialalo wink czasami nawet zgrzesze,
          ogolnie jestem zadowolona
          pozdrawiam i czekam na wasze nowosci
          • izulka710 Re: dzien 9 28.07.09, 15:28
            Hej!
            Moja waga jeszcze wolniej spada,ale staram sie-naprawdewink
            Nie wiem czy mowilam,ale od poczatku sb,troche cwicze.
            Nic wielkiego,ale brzuszkow robie tyle ile dam rade ;/
            Ktos jeszcze sie poci???
    • birmania To jeszcze mój bilans 27.07.09, 11:09
      Ja jestem w szoku. Nie wchodziłam na wagę w ogóle i nie czułam, żebym jakoś szczególnie schudła a tu proszę. Dziś jest siódmy dzień mojej diety i:

      waga: 75 kg (minus 4)
      biust: 92 cm (minus 7 - mój największy ból, ale wiadomo, zawsze chudnie się nie tam gdzie chcemy)
      talia: 69 cm (minus 5 cm)
      biodra: 95 cm (minus 4cm)

      Bardziej dziwią mnie te obwody, niż waga. I ciekawa jestem czy to woda ze mnie spada. Choć skoro to aż 4 kilo to chyba choć trochę zbędnego tłuszczu tam jest.

      Mnie się udało praktycznie nie grzeszyć, choć nie odmawiałam sobie spróbowania czegoś, gdy miałam straszną chęć. Na przykład wciągnęłam porcję twarożku do obiadu, parę chrupek zwinęłam z miski Narzeczącemu i parę innych takich grzeszków. Ale nie tknęłam kawy i alkoholu i o dziwo jakoś mi ich nie brakuje.

      Nawet na imprezie ostatnio, gdy wszyscy byli już miło podchmieleni a ja raczyłam się wodą na zmianę z zieloną herbatą i tak było super. Więc można. Dużym plusem jest to, że nie mamy w planach wizyty u teściów w najbliższym czasie. Tam tez TRZEBA jeśćsmile

      Teraz pewnie waga się zatrzyma albo zwolni ale i tak jestem bardzo zadowolonasmile
      • les_r Ja też jestem zaskoczona 27.07.09, 16:21
        Wyjściowa waga była 58, a obecnie mamy 55,5 kg. Mam nadzieję, że
        następny tydzień będzie równie owocny... Ale nie mówmy o owocach bo
        ślinka mi cienkie. I własnie wrąbałam kostkę gorzkiej czekolady.

        Co do grzechów. Mam jeden. Dwa chipsy o smaku pieczonej karkówki na
        degustacji w carrefour. wink
      • bergamotkak dzien 10 29.07.09, 07:50
        i jak tam plazowiczki... jakie postepy
        moj chlop wink chudnie w oczach , ja jakos wolniej .... chyba trza z lekka
        ograniczyc jedzenie bo wydaje mi sie to niemozliwe.
        sniadanie twarozek plus kawa
        obiad krewetki czosnkowe plus 100g salaty z oliwa
        kolacja zwijaniec z szyneczki salaty i twarozku philadelfia

        nie wydaje mi sie ze to duzo, a waga stoi....

        no nic zobaczymy jutro
        • agacior89 Re: dzien 10 29.07.09, 08:29
          Uuu to już dziesiąty dzień! Jeszcze cztery i... A może pociągnąć do trzech tygodni?
          Trzymam się nieźle, jem mniej żółtego sera, a największy challenge: kupiłam
          sobie czekoladkę bez cukru i... jadam ją po troszeczku, po rządku, codziennie.
          Wcześniej znikało an raz pół, albo nawet cała smile

          No dzisiejsze śniadanie (jako, ze odkryłam, ze w REAlu źle przechowują produkty
          mleczne- drugi raz kupiłam twaróg który okazał się.. kwaśny uncertain):
          Z dwóch jajek oddzielamy żółtka od białek, białka ubijamy dosypując pod koniec
          słodzik w pudrze, żółtka ubijamy widelcem z kakao i odrobinką wody (tak, żeby
          była jednolita masa).
          Łyżkę oliwy podgrzewamy na patelni, wrzucamy rozdrobiony chudy ser twarogowy
          (ale mając już ubita pianę- ser na patelni osiąga ciągnąca się konsystencję w
          parę minutek!), dobrze jest odlać trochę powstałej w ten sposób wody.
          Białka mieszamy z kakaowym żółtkiem, pianę wylewamy na patelnię z twarożkiem.
          Trudno powiedzieć ile należy grzać z jednej strony, mi to zajmuje po prostu
          umycie wszystkich naczyń i miksera wink Duża łopatką dzielimy omleta na ćwiartki
          (w całości nie da się przekręcić na druga stronę) i przewracamy, by pianką
          trochę się podpiekła i z drugiej strony (ale ze dwa razy krócej niż pierwsza
          strona).
          Mówię wam, wersja z twarogiem jest pycha, wychodzi taki 'gumiasty'...
          Pod warunkiem, ze ktoś lubi takie jedzonko wink
          • bergamotkak Re: dzien 10 29.07.09, 14:11
            ja robie podobnie omlecika, tylko ze zamiast twarogu daje troche pomielonych
            orzechow wloskich
            a nalesniki to dla mojego grubaska ktory i tak chudnie zawrotowo
            0.5 kg na dzien
            ale jestem zazdrosna hihi
      • bergamotkak dzien 11 30.07.09, 08:36
        jutro z ranca wyjazd - wreszcie urlop
        zobaczymy jak uda nam sie pogodzic SB z pobytem u mamy w Polsce hihih
        na szczescie rodzinka po polskej stronie tez sie odchudza wiec mam nadzieje ze
        bedzie latwiej niz zwykle
        zazwyczaj wracalismy bogatsi o nowe doswiadczenia i kragle 2 kg
        smiac mi sie chce teraz
        ale posanowilam ze do konca sierpnia wytrzymam a we wrzesniu ide na pizze
        (polowe na maxa)
        • agacior89 Re: dzien 11 30.07.09, 09:04
          Tym szybciej się chudnie, im więcej ma się do zrzucenia i im bardziej dieta jest
          różną od codziennego jadłospisu.. SB będzie lepiej działała dla tych, którzy na
          co dzień pochłaniają duże ilości węglowodanów. Dlatego pewnie Twój mąż tak
          szybko chudnie. U mnie to max 1,5kg/tydzień. Wyrzeczenie były jedynie słodycze
          (choć dziś, dzień 11 bez cukru, nie ciągnie mnie już). Ziemniaków nie cierpię,
          wolę ciemny chleb od białego, makaron przeżyję, zamiast ryżu wolę kaszę.
          Dobre z tą pizzą smile Ja w chwili obecnej jedynie tęsknię za jabłkami. Czuję się
          silna, chyba jeszcze pociągnę I fazę do trzech tygodni.
          • bergamotkak Re: dzien 11 30.07.09, 10:19
            moze i masz racje, dla mnie makaron czy pieczywo to nie ma roznicy i tak unikam
            no moze podjadanie czy slodycze mnie gubily i dlatego tak wolno mi waga schodzi,
            aczkolwiek nie rosnie i to jest wielgachny plus
            bo juz nie moglam na siebie patrzec
            ja tez ciagne jeszcze tydzien I faze, nie wiem co na to moj chudnacy grubasek
            ale ja sie pisze
            a mam taka ochote na melona albo arbuza ze padam ....
            • agacior89 Re: dzien 11 30.07.09, 19:50
              ja jabłka.. oooch...
              albo winogrona- tata kupił tydzień temu wraz z paroma innymi smakołykami
              nieświadom, że plażuję. Trochę szkoda, że się marnują...
              • aniak31 dzien 12 31.07.09, 11:11
                Hej
                Witam ponownie - miałam przerwie w kompie więc nie było mnie kilka
                dni.
                Ale oczywiście przerwy w diecie nie było - jestem zachwycona:
                codziennie jest mnie mniej o prawie 0,5kg - wagę dostałam ostatnio
                na imieniny więc waże się średnio co godzinęwink. Do diety dołaczyłam
                od razu ćwiczenia 50 brzuszków rano, 50 wieczorem + 10 km na rowerku
                dziennie i widzę efekty nie tylko na wadze - ogólnie czuję się
                lżejsza, nie mam żadnych wyprysków na buzi, cera jest
                delikatniejsza. Wczoraj była u mnie znajoma i od razu zauważyła że
                mnie ubyło - wzięła ode mnie wszystkie materiały i postanowiła że od
                jutro zaczyna SB.
                Pozdrawiam
    • lenka-27 Re: zbieram chetny - 20/07 poczatek dietki SB 31.07.09, 12:36
      Witajcie!

      Ja dziś mam 14 dzień I fazy = ostatni big_grin
      Jestem z siebie zadowolona pod tym względem, że w ogóle nie grzeszyłam, nic a
      nic, no chyba, że za grzech można uznać sałatkę grecką z sosem Knorr mającym w
      składzie cukier i plaster chudej szynki niedrobiowej wink
      Jutro przedstawię rezultaty zakończonej I fazy. Mam nadzieję, że będą bardzo
      zadowalające smile
      Pozdrawiam!
    • lenka-27 EFEKTY I fazy 01.08.09, 08:40
      Dzień Dobry!

      Bilans I fazy:
      18.07 sobota:
      63,5 kg (z czego ok.2 kg to nowy nabytek, więc to chyba łatwiej spada)
      % tk tłuszczowej 25,2
      % wody 51,9
      mięśnie - 32,3
      talia - 67
      biodra - 96,5
      uda - 55,5

      Dziś - 01.08 sobota:
      58,7 kg
      % tk tłuszczowej 23,2
      % wody 53,5
      mięśnie - 33,3
      talia - 64
      biodra - 93
      uda - 53

      Mój wzrost - 168 cm

      Jestem bardzo zadowolona, jeszcze 2-3 kg i będzie idealnie A tak naprawdę to
      najbardziej zależy mi na -2 cm w udach. I pomyśleć, że kiedyś ważyłam 53 kg i
      miałam niecałe 49 cm w udzie, ale ważyłam też ponad 60 kg

      Miłego dnia
      • lenka-27 Re: EFEKTY I fazy 01.08.09, 08:43
        Aha, chciałam jeszcze dodać, że najwięcej kg spadło mi po pierwszych 3 dniach
        diety, bo aż 3,1 kg
        Wyglądało to tak:
        18.07 - 63,5 kg
        21.07 - 60,4
        24.07 - 60,0
        27.07 - 59,8
        01.08 - 58,7 kg

        Na tym kończę swój nudnawy "wywód" wink
    • agacior89 Dzień 13. 01.08.09, 08:48
      Lenka- ja też grzesze własciwie tylko tym sosem Knoraa. Grrr, przeczytałam
      wszystkie sklady w sklepach, żadnych gotowych sosów BEZ CUKRU oprócz fit-up
      kamis, ale te się do greckiej nie nadają sad
      No i żółtym serem, ale to inna bajka... Przeciagnę jeszcze na trzeci tydzień
      faze I, nie idzie mi źle, dla mnie to jak codzienne żywienie tyle że bez
      słodyczy i owoców.
      A Twoja waga.. Ech, ja dążę do takiej jaka była Twoja początkowa sad
      • aniak31 Re: Dzień 13. 01.08.09, 09:41
        zgadzam się z lenką że w pierszych dniach chudnie się najbardziej, a
        teraz pod koniec I fazy moja wga zatrzymała się na 61,9 kg od 2 dni

        też zastanawiałam się jak Ty agacior żeby przedłużyć I fazę ale czy
        tak można ?
    • agacior89 Dzień 14 02.08.09, 08:19
      Stanęłam na wagę i.. Trochę się podłamałam.
      Zdecydowanie muszę przedłużyć I fazę. Czy można? Można, ale nie więcej, niż
      tydzień. Ewentualnie przeznaczyć ten tydzień na bardzo powolne wprowadzanie
      nowych produktów.
      Jakoś muszę się zmobilizować i nareszcie zacząć biegać.