I co pan na to, doktorze Freud

27.11.09, 18:54
Jade sobie pociagiem do dom. Obok grupa obywateli USA, na oko 16-21 lat, plec
meska. Pija alkohole wysokoprocentowe z flaszek i czuja sie cool. Rozmowy jak
w klasycznej wysokoprocentowej rowiesniczej grupie mlodziezy meskiej. I naraz
pada zdanie takie:

"W moich fantazjach seksualnych, to ja, you know, to ja.. mam kuuuupe forsy...
Niewyobrazalnie duzo forsy..."

No i co teraz Herr Freud, ehem? :-))
    • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 28.11.09, 10:42
      Pan pozwoli,że się wtrancam ;-}....
      Gdzie uleciała Pana fantazyjność jako byłego chłopca?
      Ci młodzieniaszkowie znają zapewne sentencję :"Nietrudno o fantazję gdy się ma
      pieniądze,trudniej o pieniądze gdy się ma fantazję"
      W tym przypadku klinicznym mamy do czynienia z ADHD z deficytem uwagi,bardzo
      zresztą popularnym u płci męskiej.Zespół ten sprawia,że osobnik rozprasza się
      zewnętrznymi bodźcami,ma przerzutność uwagi,zapomina co ma zrobić w danym dniu,a
      co najważniejsze nie jest w stanie dokończyć rozpoczętej czynności.A to boli....
      Już sama świadomość posiadania pieniędzy niweluje ból,bardzo zresztą częsty przy
      realizowaniu fantazji seksualnych.Pan dopyta Zbyfa.On się na tym zna ;-}
      Tok rozumowania owego młodzieńca nie pozbawiony logiki,choć zapewne nie zbadał
      zjawiska empirycznie.
      No i co teraz Herr Brez,ehem? :-}}
      • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 28.11.09, 19:10
        > Gdzie uleciała Pana fantazyjność jako byłego chłopca?

        Prosze pania, ja bylem chlopcem rownie prostym jak jestem dzis prostym chlopem.
        Jak mialem miec fantazje seksualne to ja to traktowalem doslownie a nie w
        przenosni. Inna sprawa ze pieniadze nie odgrywaly wtedy takiej roli, a nie
        mialem fantazji seksualnych o posiadaniu duzej ilosci bonow PKO.

        > Ci młodzieniaszkowie znają zapewne sentencję :"Nietrudno o fantazję gdy się ma
        > pieniądze,trudniej o pieniądze gdy się ma fantazję"

        Znaczy pani twierdzi ze u nich to jest pietrowe takie? Fantazjujmy o tym jakie
        bysmy mieli fantazje seksualne jakbysmy mieli duzo pieniedzy i poki co niech nas
        to podnieca?

        > W tym przypadku klinicznym mamy do czynienia z ADHD z deficytem uwagi,bardzo
        > zresztą popularnym u płci męskiej (..)
        > a
        > co najważniejsze nie jest w stanie dokończyć rozpoczętej czynności.A to boli...

        Aha, ejaculatio praecox jako jeden z objawow ADHD?:-) Ale to dalej nie tlmuaczy
        sublimacji (resumblimacji) w strone finansow. Jak w ogole nie wiem czy tu mozna
        mowic o sublimacji, czy to aby kondensacja z fazy gazowej do stalej nie jest.
        Freudu sie nie nie snilo, sie mi zda.


        > .
        > Już sama świadomość posiadania pieniędzy niweluje ból,bardzo zresztą częsty prz
        > y
        > realizowaniu fantazji seksualnych.Pan dopyta Zbyfa.On się na tym zna ;-}

        Nie bede Zbyfu wchodzil w jego bolesnosci okolofantazyjne. Jego sprawa, jakby.
        Dorosly jest :-))


        > No i co teraz Herr Brez,ehem? :-}}

        Sobota :-)
        • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 28.11.09, 22:36
          brezly napisał:
          Fantazjujmy o tym jakie
          > bysmy mieli fantazje seksualne jakbysmy mieli duzo pieniedzy i poki co niech na
          > s
          > to podnieca?
          >
          Panie Brezu,to jest porządny zakład.Mnie proszę nie zachęcać do publicznych
          wypowiedzi na tak chwiejny temat,ponieważ cierpię na dużą niezależność
          intelektualną.To nie miejsce na spekulacje i nadużycia.Mogę jedynie dyskretnie
          zalecić eksperyment w systemie samorozwoju typu zrób to sam .;-}
          Tu zaglądają osoby nieco subtelniawejsze ;-}}}}}
          • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 09:34
            modliszka61 napisała:

            > wypowiedzi na tak chwiejny temat,ponieważ cierpię na dużą niezależność
            > intelektualną.

            Zaiste, ale tych us_mlodzianow podejrzewalbym o cos wrecz przeciwnego :-)
        • trzecikot Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 00:10
          Bleblanie jakieś. Walizka studolarówek zwyczajnie uwalnia od fantazjowania -
          fantazjuje się w obliczu niemożności realizacji tu i teraz. Z walizką banknotów
          wybiera się "memory fajf, Siara mówi".
          I fszysko.
          • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 09:35
            Tiaaa, jasne czemu amerykanskie fantasy takie o grafomanie sie ociera.
            Jeden leguin wiosny nie czyni.
            • trzecikot Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 09:46
              www.youtube.com/watch?v=mjxdmsXzwmQ&feature=related
              • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 10:36
                Jak rzadko, wole polskie wykonanie:

                www.youtube.com/watch?v=3tz8k5QkUWI
                • trzecikot Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 10:39
                  A żeś pojechał! Łobaszewska to najbardziej niedoceniony rodzimy diament IMHO.
                  • trzecikot Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 10:43
                    Aże mię się łezka kręci...
                    www.youtube.com/watch?v=QHXS6LVe0yM
                    • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 11:01
                      I tak dobrze ze z niej nie strzelali.
            • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 10:13
              brezly napisał:
              > Jeden leguin wiosny nie czyni.
              Jeden leguin kwestię nawieśnia.Bardzo. :-}}
              Pan pozwoli,że fundamentalne hasełko rzucę?
              Lewa ręka (w) ciemności....i wszystko jasne! :-}}}}}}}}}
              • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 10:38
                Czarnoksieznika z Archipelagu?
                Genialna kobieta.
                Kocham ja miedzy innymi za zdanie: "Byl teraz na biegunie polnocnym. Kazdy
                nastepny krok musial prowadzic na poludnie" (jakos tak).
                • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 29.11.09, 16:01
                  brezly napisał:
                  "Byl teraz na biegunie polnocnym. Kazdy
                  > nastepny krok musiał prowadzic na poludnie" (jakos tak).
                  Panie majstrze,nawet Pan nie wie jaką cenną strzałkę mi dał!
                  Właśnie się czuję jak na biegunie,który przebiegunowania doświadcza.
                  Przez ten chaos magnetyczny moje pole traci dipolowy charakter.
                  Zapewne to pora by na dalekie południe do mamy po wskazania się udać w materii
                  jak zachować rozszczep.
                  Fajnie tak coś wyłuskać nieraz. :-]
                  • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 12.01.10, 19:24
                    Doktor Freud byłby dumny
                    www.youtube.com/watch?v=aZBhyPiyeOs
                    ...a mi trochę głupio...ale tylko trochę...
                    • brezly Re: I co pan na to, doktorze Freud 12.01.10, 20:16
                      Yhyhyhyhy, no fajne to. Ale osiagnieciem jest "pudelko nicosci" :-))
                      • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 12.01.10, 21:08
                        brezly napisał:
                        Ale osiagnieciem jest "pudelko nicosci" :-))
                        To Wy jednak naprawdę macie takie cuś !!! :-O
                        A jakby tam ścianek działowych nastawiać i labiryncik taki z nich zmajstrować ?
                        Można by się radośnie pobawić tym ziarenkiem grochu co się tam
                        przypadkiem znajdzie.:-]
                      • zbyfauch Pudełko Nicości 12.01.10, 21:11
                        Moje ulubione pudełko.
                        I naprawdę w tym pudełku leczę stres.
                        • drzejms-buond Re: Pudełko Nicości 13.01.10, 10:33
                          to jak jesteś już w tym pudełku , to o czym wtedy myślisz?
                          ;]
                          • modliszka61 Re: Pudełko Nicości 13.01.10, 15:07
                            drzejms-buond napisał:

                            > to jak jesteś już w tym pudełku , to o czym wtedy myślisz?
                            > ;]
                            A jednak !
                            Miss.An drzej...;-}
    • szubad Re: I co pan na to, doktorze Freud 18.01.10, 09:35
      byc może wszytko tkwi dzieńdobry w niedopowiedzeniach i mamy do czynienia z nieśmiałym realistą (typ nieco hamletyzujący) o kosztownych fantazjach erotycznych. Możliwe, że miłośnik francuskiego baroku. Albo Rosji carskiej. Musi mieć stosowną oprawę znaczy.
      • modliszka61 Re: I co pan na to, doktorze Freud 18.01.10, 09:53
        Matko kochana,Pani Chu Chu !!!!!:-}}}}}}}}}}}}}
        Co za dzień!!!!!
        Czekalim tyle...
        Ach1
Pełna wersja