kapitan.kirk
10.12.09, 09:08
Jest to ewidentnie widoczna z bocznej/tylnej półsfery rakieta, sądząc z zachowania przeciwlotnicza:
1.) Widać wyraźnie smugę gazów wylotowych, prowadzącą z ziemi do miejsca "wypadku". Skoro w momencie filmowania prędkość kątowa względem kamery jest bliska zeru, to znaczy że rakieta musiała dość ostro zakręcić w powietrzu, niejako "od" obserwatora z ziemi.
2.) Widać jak pocisk dostał kręcioła, najprawdopodobniej po uszkodzeniu układu sterowniczego (to ta "spirala" widoczna od tyłu).
3.) Widać, jak został następnie samolikwidowany (to ta ciemna plama/chmura rozszerzająca się w finale).
Do testowania rakiet przeciwlotniczych nie są potrzebne żadne międzynarodowe zgłoszenia czy pozwolenia, jeśli oczywiście rzecz odbywa się w przestrzeni zamkniętej dla żeglugi morskiej i powietrznej. A czasami pocisk i tak ucieka, i jest tragedia, tak jak m.in. w latach 60. we Włoszech czy kilka lat temu na Ukrainie...
Pzdr