Na obrone

29.12.09, 09:30
whorfianizmu podam, ze pewna grupa Aborygenow z polnocnej Australii
(Kuuk Thaayorre) nie zna slow “w lewo” lub “ w prawo” i uzywa w to
miejsce okreslen bezwzglednych jak “polnoc” czy “poludniowy wschod”.
Np. jak w zdaniu : “Mrowka ci siedzi na poludniowo-zachodniej
stronie nogi”.
Profesor Lera Boroditsky z Uniwersytetu Stanforda twierdzi, ze kazde
dziecko wsrod Kuuk Thaayorre wie w kazdym momencie,gdzie lezy
poludniowy-wschod,podczas gdy zgromadzeni naukowcy z tej
uczelni ,na prosbe o okreslenie kierunku,uciekaja sie do zgadywania..

Na zachodzie duze zmiany ,a wschod jest ..zloty.

Wszelkiej pomyslnosci ,Dziewiarze,w roku 2010 !
    • zbyfauch Re: Na obrone 29.12.09, 09:41
      A jeżeli takiem Kuukowi zrobi się brzydkie kuuku na nodze pónocno-
      wschodniej a pan Szaman, na podstawie karty chorego,południowo-
      zachodnią mu upierdoli, hę? ;)

      Odżyczając, dożyczam się.
    • vaud Re: Na obrone 29.12.09, 19:36
      kanuk napisał:

      > whorfianizmu podam, ze pewna grupa Aborygenow z polnocnej
      Australii
      > (Kuuk Thaayorre) nie zna slow “w lewo” lub “ w prawo” i
      > uzywa w to
      > miejsce okreslen bezwzglednych jak “polnoc” czy “poludniowy w
      > schod”.
      > Np. jak w zdaniu : “Mrowka ci siedzi na poludniowo-zachodniej
      > stronie nogi”.

      ------> Yhyhy. Tak bede dzis mowic do dzieciarni przez reszte
      dnia,akurat musze je pozawozic w rozniste miejsca. Syno szczyci sie
      wyczuciem stron swiata. Zobaczymy. Mam kompas w lusterku auta.



      > Wszelkiej pomyslnosci ,Dziewiarze,w roku 2010 !

      ------> loncze sie w zyczeniach
Pełna wersja