f.seydlitz
01.01.10, 22:08
Jak w temacie. Jeden z artykułów na gazeta.pl skłonił mnie do podliczenia
wszystkich przeczytanych ksiązek. W przybliżeniu łof kors. I gdzieś tak 1.500
pozycji myślę, że w życiu zaliczyłem. Plus jeszcze z 1.000 mógłbym sobie
doliczyć za te książki, które czytałem po raz kolejny - jestem typem
człowieka, który lubi to co już zna, stąd też ulubione książki czytam wieeeele
razy ;-) Czasami, jak mi się jakaś bardzo spodoba, kończę i zaczynam od nowa ;-
) Dodatkowo zauważam, że im jestem starszy (27 rok żywota wybił mi jakiś czas
temu) tym mniej czytam. Inne obowiązki/przyjemności skutecznie ograniczają
listę mych lektur. Już na studiach było z tym coraz gorzej, a odkąd skończyły
się nie tylko dziecięce, ale i młodzieńcze lata to już całkiem cięzko
wygospodarować chwilę na czytanie...
A Wy ile książek przeczytaliście? Ciekaw jestem bardzo :)
PS stwierdzam, też że moje lektury z upływem lat stają się coraz
bardziej "popularne", dawniej zdarzało mi się czytać "ambitne" (bądź pseudo
ambitne) pozycje, dziś jest to niemal wyłącznie literatura popularna.