"Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twierdz...

    • Gość: wasylm go na ko Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.220.120.183.dsl.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 15:17
      ma
    • Gość: wasyl Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.220.120.183.dsl.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 15:19
      mam go na koncu jezyka........
    • Gość: rano Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.net-partner.pl 09.01.10, 15:27
      Ja szukam dalej :P
    • Gość: G Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.range81-131.btcentralplus.com 09.01.10, 15:41
      czuje sie szczesciara,ze go mam i moge z niego korzystac:)
    • Gość: jabłko Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.range81-131.btcentralplus.com 09.01.10, 15:59
      kobieta ma 3 rodzaje orgazmu: łechtaczkowy,pochwowy i sutkowy a facet ma 1 i to w dodatku c*ujowy, to powinno wystarczyc :)
    • Gość: burro Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: 85.222.116.* 09.01.10, 16:01
      Brawo @Wasyl
    • malena-76 Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier 09.01.10, 16:06
      NO NO, DOMYSLAM SIE ILE SĄ WARCI W ŁÓŻKU CI PANOWIE BADACZE.ANGLICY ZAMIAST SEKSU MAJĄ TERMOFORY TO CO ONI MOGĄ WIEDZIEC O PUNKCIE G;)
    • Gość: albin Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.bos.east.verizon.net 09.01.10, 16:16
      Ja wam napisze co to znaczy ten "G".Stare powiedzenie"gold w kieszeni,stal w rosporku.
    • Gość: Jarek_z_Wieliczki Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.01.10, 17:19
      A czy pochwa kobiety jest w ogóle unerwiona.
      Orgazm kobiety też nie istnieje.
    • Gość: Lukas Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: 83.238.82.* 09.01.10, 17:20
      Moja żona ma punkt G, odnalazłem go, znajduje się na koncie w banku.
    • Gość: Gość Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.lanet.net.pl 09.01.10, 17:54
      a ja wiem gdzie jest punkt G. Pomogła mi go znaleść Krystyna z gazowni
      wizaz.pl/forum/blog.php?u=150616
    • Gość: naukowiec Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.dyn.optonline.net 09.01.10, 19:25
      chcialbym pracowac w takim research
    • Gość: Monarchista Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: 213.17.138.* 09.01.10, 19:46
      czuje sie szczesciara,ze go mam i moge z niego korzystac:)

      Co ty tam wiesz! Skoro "naukowo udowodniono, ze go nie ma, to nie ma. A swoją drogą bardzo podoba mi się zwrot-wytrych "naukowo udowodnione". Co to znaczy? Jakie badania (chłe, chłe, chłe,badania) byłt przeprowadzane w tej materii? Jeszcze w czasach słusznie minionych w pewnym czasopismie satyrycznym podawano najbardziej kuriozalne i zabawne tematy prac doktorskich. Np. na pewnej Akademii Medycznej doktorant bronił pracy pt.: "Wpływ stressów sesji egzaminacyjnej na stan biologii pochwy studentek środowiska wrocławskiego". Materiały do badań pewnie pobierał sam.
    • Gość: Zoltar Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: 82.177.12.* 09.01.10, 19:55
      Ciekawe co chłopaki z Załogi G mieliby do powiedzenia na ten temat ? ;)
    • Gość: g Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.lanet.net.pl 09.01.10, 21:13
      żal
      Oczywiste że G istnieje, wystarczy żeby facet umiał go znaleźć :P
    • Gość: Dominik Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.chello.pl 09.01.10, 22:08
      Dajcie mi pracę wreszcie,od 15 miesięcy jestem na bezrobociu.
    • Gość: śrubełek Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.146.242.203.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.01.10, 23:05
      szukajcie a znajdziecie.ważne,żeby zadowolić kobietę niekoniecznie poprzez SEX.
    • janatur Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier 09.01.10, 23:10
      Przyjemnie jest szukać punktu G,można szukać palcem penisem albo językiem,przyjemna zabawa na całe wieczory lub na całą niedzielę.
    • Gość: Ciekawy Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: 82.160.51.* 09.01.10, 23:14
      Mój Penetrator ( z napędem jądrowym ! ) potrafi znaleźć nawet najgłębiej ukryty punkt G . Skuteczność gwarantowana!!!
    • hedonista.oswiecony Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier 09.01.10, 23:40
      nieprawda, punkt G istnieje. Kiedyś namiętnie lizałem mojej Pani cipkę, najpierw wylizałem A, potem B, następnie C, D, E F G .... i w tym momencie doszła... całe plecy mi podrapała ;D
    • Gość: wenera Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 01:02
      @hedonista.oswiecony

      ot meska świadomość... żebyś mógł wylizać punkG musiałbyś półmetrowy język albo metrowego chu* Dlatego głównie jest to stary wymysł naukowców podłapany przez środowiska feministyczne
    • cus27 Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier 10.01.10, 02:36
      Mozna... pozazdrscic niektorym paniom "ulanskiej fantazji"! Do urologa... marsz(banalne)!
    • Gość: Zenobij2k Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 03:49
      Badania na poziomie mierzenia cisnienia we wnetrzu wyprozniajacego sie pingwina...

      Pozatym kazdy szanujacy sie naukowiec wie ze niema czegos takiego jak NIE ani TAK, jest tylko mniej lub bardziej prawdopodobne. A co powinien wiedziec kazdy naukowiec to, ze chociaz majac 99,99% pewnosci mozemy powiedziec tak/nie - to majac pewnosc na poziomie 75% nawet niepelno-sprytny wie ze niepowinnismy tego robic.

      Nikt niemowi ze istnienie i lokalizacja "punktu g"(tutaj poprosze o dokladna naukowo definicje - ktora jest potrzebna zeby moc postawic taka "teze" jak stwierdzenie nieistnienia) jest uwarunkowana tylko i wylaczenie biologicznie - ani nawet czy jest stala... ;p
    • Gość: Gość Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.broker.com.pl 10.01.10, 03:54
      Czy niema ważniejszych problemów w naszym kraju, chorzy na raka nie mają dostatecznie leków, a stacja TVN z Kingą Rusin i jej głupim śmiechem o punkcie G - zejdżmy wszyscy na ziemię czas myśleć realnie!
    • Gość: humidorek Re: "Punkt G prawdopodobnie nie istnieje" - twier IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 05:34
      Niesamowite, jakim kretynem jest autor tego tekstu... Już wiadomo, że nie chodziło o weryfikację istnienia punktu G. Badania odbywały się tylko wśród bliźniaczek i tylko jako deklaracje (czyli pytania, nie pieszczoty). Dociekano więc, czy obie siostry deklarowały u siebie istnienie punktu g. Wyniki więc były oparte tylko o ustne deklaracje, w dodatku z założenia obardzone błędem kompleksów wśród sióstr bliźniaczek.

      Powtarzam - autor tego tekstu to kretyn. Każdy myślący człowiek zauważy to już w połowie czytania...
Pełna wersja