brezly 19.01.10, 14:23 jest. Owoz sw. Jerzy walczacy ze smoczkiem - wiemy. A jak sobie radzono w sytuacji Dawid-Goliat? Pilnie potrzebuje ktos w rodzinie cos wiedziec w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
millefiori Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 14:49 Bardzo prosto, ukazujac fakt dokonany. Poniewaz nie doszło - z przyczyn strategicznych - do bezposredniego zwarcia, tylko zdalnego ogluszenia kamieniem wystrzelonym przez Dawida z procy, a nastepnie Dawid Goliata jego wlasnym mieczem zabił i glowe odrezal (swoja droga trudno mi sobie wyobrazic oddzielenie glowy od korpusu - przy użyciu miecza z brązu - takiemu pudzianopodobnemu osobnikowi, jakim byl Goliat, no straszne to musialo byc). Kanonicznie (hist.-szt.) zwycięstwo Dawida nad Goliatem przedstawiane jest z reguly w 3 wersjach: - Dawid z proca, z glowa Goliata u stop (Donatello, np) - Dawid odcinajacy glowe Goliatowi (coby skale problemu unaocznic, chyba) - Dawid trzymajacy w garsci za wlosy ucieta glowe Goliata (takim gestem jak z Perseuszowego okazywania glowy Meduzy, ewidentne zaczerpniecie ikonograficzne ze sztuki greckiej i rzymskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 15:16 Aha:-) Dziekuje. Jak mowi slogan reklamowy pewnej niemieckiej firmy od narzedzi i uradzen domowych "genialnie proste - po prostu genialne" :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 16:14 Prosim piknie. Strzal, a wlasciwie w tym wypadku, wyrzut kamienia z procy, byl malo spektakularny w samym swym akcie (ale nie w skutku). Kompozycja, hm, dosc statyczna by byla, a przeciwnicy musieliby byc ustawieni w pewnej odleglosci, ktora nawet by kontrastu postur nie ukazala. Co innego machanie mieczami, szablami, strzelanie z lukow i kusz, lance do boju, przebijanie wloczniami, szpikowanie strzalami, szarze, bezposrednie zwarcia czy zapasy, caly ten tumult i gwar bitewny. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 18:23 Państwo pozwolą,że delikatnie i zgodnie z funkcją sprawowaną naprostuję letką herezję co tu się wdarła.Coby nikt nie pomyślał,że Dawid to taki wariat typu niedawny mit-z szabelką na czołgi. Ten nieobrzezany Filistyn Goliat urągał szeregom bojowym Boga żywego najpierw.Wtedy Bóg się wkurzył i przez króla Saula dał swoje błogosławieństwo Dawidowi,i ten temu Goliatu przed walką jeszcze mocne gadki rozjuszające nawtykał.Bo cwaniak wiedział,ze bitwa należy do Jahwe . I potem było tak jak Pani Milka opowiedziała. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 18:30 Aha, pani Modliszko, a zna pani historie o zdobyciu Jerycha wg Leszka Kolakowskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 19:26 Nie znam.Ja tylko z ortodoksyjnego źródła zaczerpuję. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 19:32 Pani tu zajrzy. Mysle ze pani to podejdzie :-) www.religia.yoyo.pl/kolakowski.html Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 19:56 Prześliczne.I jakieś takie bardziej przystępne dla mojej percepcji. :-}}}}}} A wie Pan,ze w tej opowieści jest wątek dziewiarski? Acha! O którym to pan Kołakowski na naszą stratę nie wspomniał.. Te chłopaki dali kobiecinie ....sznur ze szkarłatnych nici ! Dziewiarskich takich :-] Coby za oknem sobie wywiesiła do... powabiania kolejnych kandydatów. Tak to teraz widzę w nowym świetle co mi je Pan zapuścił. I ta wersja jakoś bardziej kupy się trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 20:03 Miałam zawsze niechęć do apokryfów,od kiedy moja kochana babcia mi opowiedziała historyjkę z życia dziecięco - jezusowego.Że pan Jezus jak był malutki to lubił lepić ptaszki z gliny i potem je błogosławił,i potem one sobie odlatywały .Już wtedy ,jako dziecko, coś mi się tu nie zgadzało i tak sobie wtedy myślałam,ze sobie ćwiczy późniejsze cuda . Bo niby po co takie głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 20:18 Pani nie jest jedyna co ma taka intuicje z tym wprawianiem sie: www.funpic.hu/files/pics/00006/00006966.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 19.01.10, 20:54 Teraz wiem,że nie idę tą drogą co Saba.:-} Bo nie akceptuję niczego tylko z tego powodu,że ktoś coś powiedział,co brzmi prawdopodobnie lub podpiera to swoim autorytetem.Mam zaufanie do tego co uznałam po dokładnym sprawdzaniu. Jak ilustracja ujawnia,są też mądrzy ludzie na świecie. :-} I cieszę się z tego,że nie jestem na nim sama ;-}}} Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Pani Fiorciu, problem naukowwo-historycznoszt 20.01.10, 10:06 Pani Modliszko, dziekuje za usupelnienie wstepem dalszego rozwoju wypadkow. Panie Brezly, jak mam dziac, gdy pan tu takie absorbujace czytanki zadaje...? Odpowiedz Link Zgłoś