Czytelnictwo w warunkach ekstremalnych

07.02.10, 11:24
"150 kg wraz z wyposażeniem może ważyć żołnierz wsiadający na pokład samolotu
do Afganistanu. Pakować trzeba rozważnie. Odbija się to na poziomie
czytelnictwa. Książki są ciężkie. Andrzej, celowniczy armato-haubicy Dana,
zabrał ponad 500-stronicową instrukcję obsługi działa. Magda, pracownik
cywilny, wzięła „W poszukiwaniu utraconego czasu” i „Wojnę i pokój”. Książki
za ciężkie były również dla zaopatrujących bazy. W polskiej bazie w Ghazni
bibliotekę zapełniają książki od Amerykanów. W Warriorze były polskie. Z lat
70. Wycofane z jakiejś biblioteki. Wymiękali przy nich nawet najbardziej
potrzebujący słowa pisanego."

Strach pomyslec co to bylo to ostatnie, ale ten Proust....

www.polityka.pl/kraj/analizy/1502789,1,afganski-alfabet-mundurowych.read
    • vaud Re: Czytelnictwo w warunkach ekstremalnych 09.02.10, 14:56
      Czy on nie powinien tej obslugi dziala wczesniej przestudiowac?
      • brezly Re: Czytelnictwo w warunkach ekstremalnych 09.02.10, 15:09
        Pani Wutko, dzien dobry. Jako zasluzony obslugiwacz urzadzen technicznych, to
        pani powiem ze to sie robi tak:

        1. Dostaje sie Urzadzenie Techniczne
        2. JE Serwisant pokazuje co i jak te Najprostsze Funkcje.
        2a. JE Serwisant pokazuje Probke Tego Co Jeszcze Mozna Poza Najprostszym.

        2b. Przy prezentacji Piatego Przykladu Co Jeszcze Mozna, nie pamieta juz pani
        jak sie robi Najprostsze. Prosi sie wiec JE o pokazanie tego jeszcze raz.

        3. Zegnany frenetycznymi owacjami JE Eminencja oddala sie, zostawiajac
        Instrukcje Obslugi, w ktorej Wszystkie Mozliwosci Wytlumaczono Detalicznie

        4. I teraz: albo pani mani Maniakalnego Mlodziaka Rozpracowywacza co nie ma Nic
        Innego do Roboty. Wtedy pani mu daje Instrukcje.
        I niech sie Dziecina przebija przez to cos, tlumaczone z Zargonowego
        Oryginalnego. Co zawsze odnosi sie do Nie Tej Wersji Maszyny co pani Ma, a nawet
        jak sie odnosi, to Software wlasnie udoskonalono i tej Opcji Juz Nie Ma. Albo
        jest, ale w innej Zakladce.

        A jezeli Dzieciny takiej Nie Ma, to tylko wyslanie w nudna i beznadziejna
        Delegacje, bez Sieci, Knajp, Sklepow i Terenow Sportowo-Spacerowych daje pani
        szanse na przestudiowanie Instrukcji.

        Jest taka koncepcja ze tak naprawde to wszystko co najwazniejsze da sie o naszej
        Egzystencji wyczytac, ale Instrukcja jest jak powyzej, a poza tym nigdy nie ma
        na to czasu.


        No:-)
        • vaud Re: Czytelnictwo w warunkach ekstremalnych 09.02.10, 15:51
          Yhyhy, Dziecinou dysponujeu, nawet dwiema, jednakowoz nie
          powierzalabym im instrukcji Dziala, zeby zobaczyc czy dziala oraz
          jak dziala, nawet bez Dziala. Osobnik z ksiazka byl zreszta
          prawdopodobnie zblizony wiekowo do mojej starszej Dzieciny, a wjenc
          z definicji jeszcze chlonnej, swiezej umyslowo i nie-majacej-nic-do-
          roboty. Rowniez, albo szczegolnie przed wyjazdem. Ja to moze mam
          uproszczone widzenie dzalania Dziala. Nabic. Namierzyc. Wystrzelic.
          Co zapewne bylo prawda w czasach napoleonskich albo jeszcze za
          Potopu na Jasnej Gorze, gdzie =jak wiadomo= Arka Noego osiadla,
          kiedy wody i emocje zaczely opadac, czy wrecz pod drzewam wiadomosci
          Zlego i Dobrego, z ktorego filuterny Adas z filutka Ewka
          zastrzeliwai sobie jabluszka jak Wilhelm z kuszy ( a waz tez kuszy,
          istny Niemiec sztuka kusa). Patrza, zestrzelili mlodego Tella; to go
          sobie oprawili, (w ramki,)upiekli i zjedli. Pieczone jabluszka jak
          znalazl w chlodne wieczory przy ognisku.

          To tyle o Dzialach z Nawarony oraz dzialach czytelniczych.
          • brezly Re: Czytelnictwo w warunkach ekstremalnych 10.02.10, 08:55
            Tak prosze pania, a jeszcze do tego dzialacze dochodza, co malo wspolnego z Art
            Tuilerie majo. Pani wie ze nad gorna Odra to "dzialac" ongi "maslo robic"
            znaczylo. I okreslenie "dzialacz partyjny/terenowy" niejaka konfuzje tam powodowalo.
Pełna wersja