Dodaj do ulubionych

Wyszywanie charakteru - dla Jagutki

03.03.04, 13:28
uwaga, link zawiera treści drastycze:

info.galerie.art.pl/galerie/hasior.html ;)
Obserwuj wątek
      • brezly Re: Wyszywanie charakteru - dla Jagutki 03.03.04, 14:31
        No, jako milosnik surrealizmu socjalistycznego nie moge wszak przemilczec dziela
        ktore zanjdowalo sie miedzy Kuznicami a kampingiem pod Krokwia, wiec ile razy
        trzy bylo na ranna kolejke coby o 9.00 z Kasprowego na Perc wlezc, to trzeba
        bylo minac.
        Najbardziej osobliwy pomnik poleglym w utrwalaniu Wladzy Ludowej jaki widzialem
        (a troche widzialem). Tu:
        www.muzeum.tatrynet.pl/oddzialy/g_sztukiwladyslaw.htm
        Na samym dole, drugie z lewej. Pewien zaprzyjazniony Rosjanin jak to zobaczyl i
        dowiedzial sie co to jest, to do Swinicy za brzuch sie ze smiechu trzymal. A
        Zabojad z kolei dopatrywal sie w tym antyamerykanizmu i potraktowal to serio
        smiertelnie. A teraz drogie dzieci, powiedzcie ktory z nich zrozumial o co szlo?
        :-)))

        • czarnajagoda Re: Wyszywanie charakteru - dla Jagutki 03.03.04, 15:32
          brezly napisał:

          > Na samym dole, drugie z lewej. Pewien zaprzyjazniony Rosjanin jak to zobaczyl
          i
          > dowiedzial sie co to jest, to do Swinicy za brzuch sie ze smiechu trzymal. A
          > Zabojad z kolei dopatrywal sie w tym antyamerykanizmu i potraktowal to serio
          > smiertelnie. A teraz drogie dzieci, powiedzcie ktory z nich zrozumial o co
          szlo ?
          może ja za goopia jestem, albo tylko za młoda, ale nic mi to nie mówi :((i
          nawet mam odwagę się do tego przyznać ;))
          • brezly Re: Wyszywanie charakteru - dla Jagutki 03.03.04, 17:10
            E, to bylo tak: mysmy fundamentalizm, ale nowoczesny i otwarty na nowe prady,
            fundamentalizm, w ktorym sztuka sie rozwija pod troskliwa opieka panstwa, takoz
            wspolczesna. I nam idzie o to tylko aby tresc byla, wicie, sluszna. Wiec
            przychodzi cwaniak artycha do ajatollacha lokalnego i mowi: a moze by tak,
            prosze waszej swiatobliwej fundamentalistycznosci, pierdyknac jaki we
            wspolczesnej konwencji utrzymany pomnik Chomeiniego, niech imie jego bedzie po
            wieczne czasy pamietane, w jakim reprezetacyjnym miejscu naszego koraniczengo
            kurortu, gdzie pod troskliwa opieka wypoczywaja masy ludu modlacego sie, a takoz
            bezbozni dolaryczni psioniewierni acz zasobni turysci? Tresc bedzie sluszna,
            pokazemy zesmy wielbladowi spod ogona nie wypadli, nowoczesnoscia formy w oczy
            nazarte wieprzowina poswiecimy. Ja bym sobie policzyl skromne 30,000 USD,
            paszporcik i dofinansowanie dwoch wystaw u niewiernych, profesurke w Akademii
            Postepowej Sztuki Konserwatywnej i nadzial na Cadillaca. Niewierni mnie cenia,
            wiec jak zobacza ze ja tu sluszne tresci sztuka swa przedstawiam to im te pyski
            wredne sie skwasza.
            Ajatollach lokalny brode poglaskal, listy sle do Rady Imamow z propozycja sle,
            jest OK. Artysta gromadzi znaczna ilosc srub, dech, elementow pierzastych,
            wloknistych i dzianiny importowanej, sklada to w jaka przystawke do dreblinek
            charakterystyczna dla swych produkcji, na wierzchu umiezscza wypchanego
            wielblada ze skrzydlami od Airbusa i tytuluje: Nasz Maz Swiatobliwy Przywodca
            wraca na Rodzinna Swieta Pustynie z Wygnania.
            Wszyscy zachwyceni brody skubia, wycieczki szkolne przyprowadzaja, a takoz
            zagraniczne, a artysta w kulak sie smieje ze tak wszystkich w capa zaklal.

            Caly problem w tym ze ja to musze ci w 20 zdaniach tlumaczyc a kolega z
            bratniego kraju pojal w pol zdania, he he. To sie nazywa Laska Poznego
            Urodzenia, CJ :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka