Gość: Nutter IP: *.static.virginmedia.net 17.04.11, 15:46 Gdzie w Polsce wybrac sie najlepiej na haluny? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tagoria Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? 19.04.11, 22:23 W lasy mazurskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janiektoś Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.compower.pl 13.11.11, 23:33 Kiedyś się jeździło w rejony Nowo Tarskiego lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krowa Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.plock.mm.pl 17.12.11, 09:46 Na gnojowisku takie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:09 prosze Ci kimkolwiek jestes - uwazaj bo te grzyby nie sa zartami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me&myself&I Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:14 to jak tak to czemu nie muchomory? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me&myself&I Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:37 nie chce Ci dawac wskazowek ale nie jedz muchomorow tez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:25 bo ku... nie są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jatojatojasnejak2x Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:32 nie jedz tych grzybow w z,zwlaszcza w zbyt mlosym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me&myself&I Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:05 najpierw sie powaznie zastanow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me&myself&I Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:18 idz do domu zapal sobie papierosa- jesli nie palisz papierosow tych zapal se innego i o i tyle Puff Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badzcie ostrozni Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? IP: *.arcnqu1.broadband.tele.dk 19.02.12, 01:22 kurdewajegomac przeciez wiadomo ze to jakis bardzo mlody czlowiek, ktory nie ma zielonego pojecia jak sie moze zkrzuwdzic skrzywdzic a moze baaaaaardzo i nie o grzyby tu tylko chodz Odpowiedz Link Zgłoś
xyaida2700 Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? 25.02.12, 13:04 po cholerę wywoływać u siebie halucynacje? wg mnie to bardzo dziwny pomysł, czyżby ucieczka od problemów życia codzennego? Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? 07.05.12, 01:33 A po co grać w gry komputerowe? A po co uprawiać sporty ekstremalne? A po co chodzić do kina? A po co czytać poezję? A po co bawić się układankami? Ludzie zajmują się setkami czynności, które są dla życia całkiem niekonieczne, "nadmiarowe", i które niekoniecznie nawet muszą czemuś służyć. Ale dlaczego powody, dla których dana osoba robi to lub co innego, mają być od razu przejrzyste dla całej reszty? Jeżeli dana osoba nikomu nie szkodzi (przykładowe szkodzenie innym "bardziej niewinnymi czynnościami": choćby budzenie sąsiadów muzycznym dudnieniem w środku nocy), ma prawo do tego, by nikt jej nie zabraniał zajmować się tym, co uważa za stosowne. Dlaczego w przypadku takich właśnie "niewinnych" czynności, jak rozrywki kulturalne czy sport, nie wymaga się od nikogo uzasadniania, dlaczego ma ochotę to robić, albo za oczywiste i wystarczające uznaje się powody takie jak odprężenie, oderwanie od codzienności - za to w przypadku Środków Psychoaktywnych Innych Niż Alkohol, Tytoń i Kofeina (w skrócie ŚPINATiK) stosuje się tak rygorystyczne kryteria, że we współczesnej kulturze Zachodu praktycznie nie istnieją ważne (w sensie uznawalności) powody, by taki środek zażyć? Ogólnie robimy w życiu mnóstwo drobniejszych i mniej drobnych rzeczy, które mają służyć właśnie chwilowemu oderwaniu się od życia codziennego i jakimś dziwnym trafem tylko stosowanie ŚPINATiK każe się nam traktować z wyjątkową podejrzliwością. Dlatego chciałabym polecić każdej i każdemu drobne zakwestionowanie założeń. Na przykład: dlaczego zakładać odgórnie, że ŚPINATiK są z założenia złem? Substancja nie jest zła ani dobra, jej istnienie jest obojętne moralnie, bo zwłaszcza w przypadku substancji pochodzenia naturalnego jest niezależne od człowieka. Ocenę moralną należy podejmować w odniesieniu do konkretnego przypadku. Czy ktoś szkodzi sobie? Czy ktoś szkodzi innnym? A może wręcz przeciwnie - dzięki takim przeżyciom lepiej zrozumiał(a) siebie i świat? Tak wygląda uczciwa ocena - w każdym razie uczciwsza niż zakładanie z góry, że każda osoba sięgająca po jakikolwiek środek z grupy ŚPINATiK robi to z identycznych powodów i każda zasługuje na potępienie, a przynajmniej - nie zasługuje na wysłuchanie i wzięcie pod uwagę jej pobudek. Co to znaczy "ucieczka"? Znów - dlaczego podchodzić do bardzo różnych używek tak, jakby dawały takie same przeżycia, choć dobrze wiadomo, że tak nie jest? Dlaczego zakładać, że zawsze są stosowane dla zasadniczo takiej samej rozrywki? Dlaczego przykładać zupełnie inną miarę do różnego rodzaju zachowań służących wykroczeniu poza zawodowo-domową rutynę? Zresztą w przypadku psychodelików tak się składa, że do "ucieczki" one się nie za dobrze nadają. Kto próbuje z ich pomocą "uciekać od rzeczywistości", rychło może się przekonać, że tylko wyląduje w ten sposób w środku rzeczywistości innej, tej wewnętrznej. Tej, z którą nasza kultura - na własną szkodę - najwyraźniej ma problem, skoro nie uznaje jej za rzeczywistość... Chciałabym zwrócić uwagę, że tradycyjnie niemalże każda kultura stosowała jakieś środki psychoaktywne. Tradcyjnie miało to zwykle wymiar rytualny. Dopiero współczesna kultura Zachodu, w przekonaniu o swojej wyższości, pozostawiła ogłupiające odurzenie alkoholowe jako jedyne dozwolone. Psychodeliki zostały potraktowane na równi ze środkami o wiele bardziej szkodliwymi. To nasza kultura stanowi odstępstwo od normy kulturowej, nie pozostawiając żadnej przestrzeni osobom, które pragną tego doświadczenia! Owszem, autor wątku nie robi wrażenia osoby poważnie podchodzącej do sprawy, to trzeba przyznać, a ja nie popieram stosowania tych środków przez osoby słabo zorientowane i nieprzygotowane. Ale nie należy tego zabraniać dorosłym ludziom. Także imprezowicze czy "banioholicy" przekonują się nieraz nawet wbrew własnym zamierzeniom, że to poważna sprawa, sprawy nieoczekiwanie przyjmują czasem ponadrozrywkowy obrót - spiritus flat ubi vult... Tak więc na poziomie ogólnej zasady uważam, że każde z nas MA PRAWO DO TEGO DOŚWIADCZENIA. To by było tyle. Pytanie autora wątku świadomie pozostawiam bez konkretnej odpowiedzi, za to zachęcam osoby nastawione twardo antyużywkowo do przemyślenia swojego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszczanin68 Re: Gdzie w Polsce na grzybki halucynogenne? 12.04.12, 11:58 Podobno na zboczach Kasprowego Wierchu można znaleźć we wrześniu i październiku Odpowiedz Link Zgłoś