warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło

03.07.11, 12:52
Umiecie się posługiwać narzędziami, macie w domu warsztat lub jego odpowiednik, potraficie same tworzyć przedmioty, naprawić coś, co się zepsuło? Uszyć ubranie, wydziergać sweter, upleść koszyk?
Czy potrafią to robić wasi mężczyźni - i czy facet, który sam potrafi zrobić meble, złożyć rower, naprawić samochód - może tym zaimponować?

Czy wystarczy to, że wszystko można kupić, wszystko oddać w ręce fachowca - i taka wiedza i umiejętności są już niepotrzebne? Warto uczyć dzieci takich rzeczy? Jak sądzicie?
    • miau_weglowy Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:04
      koszykiem mnie zabilas :D
      • 2szarozielone Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:20
        siebie trochę też ;) ale właściwie - dlaczego? jakbym Ci przy kawie powiedziała, że hobbystycznie lubię wyplatać koszyki a najbardziej dumna jestem z tego okrągłego dwukolorowego z pokrywką, w którym trzymam włóczkę do robótek ręcznych - to jak byś zareagowała? ;) JA serio pytam ;)

        Co prawda koszyków nie plotę, ale lubię szydełkować. I jak o tym mówię, to czasem reakcja jest taka, jakbym z księżyca spadła. Wiem, że teraz można wszystko kupić... ale przecież fajnie jest coś umieć, zrobić po swojemu, na własne potrzeby, uniezależnić się trochę od producentów i pośredników, zaoszczędzić trochę kasy, spożytkować czas na coś bardziej konkretnego niż oglądanie seriali, pisanie na forum ;) czy plotki przy kawie?

        Mam wrażenie, że ludziom coraz mniej się chce, mają na to coraz mniej czasu (wiem, istotna kwestia) - ale też kiedy ktoś się czymś takim zajmuje, to wychodzi trochę na takiego frajera... albo ciocię klocię (20-latka robiąca na drutach?!!).
        • krwawa_orlica Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:25
          > Mam wrażenie, że ludziom coraz mniej się chce, mają na to coraz mniej czasu (wi
          > em, istotna kwestia) - ale też kiedy ktoś się czymś takim zajmuje, to wychodzi
          > trochę na takiego frajera... albo ciocię klocię (20-latka robiąca na drutach?!!
          > ).


          A to dziwne, bo ja zawsze zazdraszczam ludziom co coś potrafią, zazdraszcam, bo tak jak pisałam ja jestem kompletnym beztalenciem i nie umiem przyszyć guzika, jak byłam młodsza, to próbowałam coś takiego robić ( szydełkowanie, robienie na drutach, etc), ale zawsze wszystko kończyło się po pierwszym poplątanym kłębuszku, albo zgubionych oczkach, a, że jestem osobą, której jeśli coś nie wychodzi gładko i pomaśle, to rzucam to cholerę i nigdy więcej się za to nie zabieram, po wczorajszej próbie już nigdy nie upiekę żadnego ciasta, bo nie umiem i już.
          • 2szarozielone Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:41
            eee, wszystkiego się można nauczyć ;) a pieczenie ciast jest fajne, nie poddawaj się. jakie Ci nie wyszło? :)
        • miau_weglowy reaguje: 03.07.11, 13:27
          wow!
          serio :)
          a jak ja Ci powiem, ze robie wszystko, co wymienilas, oprocz koszykow wlasnie, plus umiem sobie to i tamto w domu naprawic? hę? ;P
          (potrafie nawet 'ę' wstawic, choc z reguly mi sie nie chce :D)
          • 2szarozielone Re: reaguje: 03.07.11, 13:39
            a to też powiem "wow!" ;) i będę zazdrościć. Bo ja w sumie niewiele potrafię ;) Ale tak się od niedawana nad tym zastanawiam... i jako społeczeństwo generalnie coraz mniej potrafimy, jesteśmy coraz bardziej na łasce masowej produkcji i coraz więcej czasu spędzamy w robocie, żeby na te wszystkie produkty zarobić... do zapchanej rury wzywamy hydraulika, półkę na książki kupujemy w ikei, bluzke rozprutą na szwie wyrzucamy - o bardziej skomplikowanych rzeczach nie wspominając. dzieci, owszem, wysyła się na lekcje angielskiego i gry na pianinie, ale nie pokazuje jak wbić gwóźdź w deskę i co zrobić jak kran cieknie. Ani jak samemu coś stworzyć, choćby pudełko na kredki.
            a tak w ogóle, to sobie myślę, że chyba w ludzkiej naturze jest jakaś taka potrzeba pracy która ma bardziej wymierne efekty niż tabelka w excelu i zera na koncie...
            • miau_weglowy Re: reaguje: 03.07.11, 13:48
              nie no polek nie robie od zera, aczkolwiek meble poskladam ;)
              plus nie robie pudelek- nie mam kredek ;)
              nie no, skzoda czasu i nie bawi mnie to
              • miau_weglowy widze, ze 03.07.11, 13:52
                zaczynam sie powtarzac
                ide wiec zaczerpnac swoezego powietrza (a tak naprawde szukac wikliny na koszyki ;))
                • mumia_ramzesa Re: widze, ze 03.07.11, 13:58
                  Teraz koszyki sie robi ekologiczne: z papierowej wikliny.
                  • miau_weglowy Re: widze, ze 04.07.11, 11:53
                    no poszlam szukac makulatury na ekologiczny papier na ekologiczna wikline, a Ty co myslalas? :D
        • simply_z Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:43
          czy ja wiem ,myślę ,że sporo osob ma takie hobby. Ja np mam potrzebe stworzenia czegoś namacalnego ,Zawsze mnie wlasnie ciagnelo trochę do rzemiosla ,tyle ,że nikt mnie tego nie uczył wiec silą rzeczy niewiele umiem.:(
          • 2szarozielone Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:57
            też mam taką potrzebę, też wielu rzeczy musiałabym się teraz uczyć od zera, bo już pokolenie moich rodziców nie bardzo się w takie rzeczy bawiło. A brak wzorców od dzieciństwa ma znaczenie. I właśnie myślę, że to jest trochę smutne - bo to będzie coraz większa rzadkość. Jakiekolwiek bardziej specjalistyczne narzedzia w domu, jakiekolwiek praktyczne, "pozapracowe" umiejętności.
        • lulu_oi Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 16:35
          Robienie na drutach to sprawa b. zróżnicowana geograficznie.

          W ostatnich latach wraca w postaci mody wśród młodego pokolenia - gł. w USA, w Zachodniej Europie - czyli tam, gdzie kupno ciuchów nie jest problemem, a para butów nie kosztuje 1/4 uposażenia młodej nauczycielki. Na nowojorskim Brooklynie, w środowiskach artystowskich istnieją 'kółka dziewiarskie', wytatuowane 20-latki spotykają się raz w tygodniu, żeby podziergać. I to jest typowe hobby - odprężające zajęcie, które wykonuje się pasją, ale nie przekłada się na ogólną zaradność życiową czy umiejętność wykonywania innych prac ręcznych.

          Z kolei w Rosji robienie na drutach wciąż jest niemal sportem narodowym. To pewnie spuścizna po czasach sowieckich, gdy dziergały i robotnica, i pani profesor; natomiast dzisiaj, gdy w zasadzie nie ma konieczności robienia ciuchów samodzielnie, wśród młodego pokolenia nadal utrzymuje się umiejętność dziergania - na skalę niespotykaną w Polsce! Deklaracja 20-letniej Moskwiczanki: :"zrobiłam sobie na drutach rękawiczki, żeby mi pasowały do tego płaszczyka z Zary" to nic wyjątkowego. Taka zaradność życiowa po trosze należy do dobrego tonu, po trosze jest oczywista (i nieuświadomiona).

          Podejście do DIY na wschodzie i zachodzie jest kompletnie różne:

          -znane mi Amerykanki i Brytyjki robią to, bo sprawia im przyjemność samo robienie, "odpręża", "uczy skupienia" itd... Co za tym idzie, efekty pracy są mniej ważne. Średnia jakość wyrobów jest tam niska, ale niektóre dziergają fenomenalnie i z powodzeniem sprzedają swoje produkty na Etsy. Wszystkie zaś z dumą noszą swoje produkcje (także koszmarki).
          -kobiety ze Wschodu nie gloryfikują samego procesu tworzenia ani nie dopisują do niego filozofii; jeśli coś robią to dlatego, że jest im dany przedmiot potrzebny, a w sklepie nie ma/jest brzydki/jest drogi. Chcą mieć sweter lepszy, niż dostępny w handlu, więc dziergając się starają. Bez problemu trzaskają wszystkie najtrudniejsze wzory z Vogue Knitting, i jest między nimi coś w rodzaju rywalizacji o najładniejszy sweter (czego w ogóle nie ma na Zachodzie).

          Przy tym mam wrażenie, że Polska bardzo szybko przesuwa się ze wschodu na zachód, dzisiejsi 20-latkowie nie majsterkują, i ani myślą, żeby nauczyć się robienia na drutach - produkcję modnego szalika-komina zlecają mamom.

          Ale się rozpisałam... dobra, idę szyć spódnicę.
        • k.techniczna Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 17:01
          ano, reakcje są różne. Ja ostatnio wzięłam sobie prawie nieużywanego łucznika (starszego ode mnie) od mamy i coś tam szyję (przerabiam ubrania, zrobiłam 2 torby, etui na karty kredytowe, teraz powstają patchworkowe podkładki na stół na prezent dla babci). Maszyna stoi dumnie na stole i jak wczoraj sąsiad wpadł na piwko, również zareagował jakbym z księżyca spadła, ale potem spytał, czy bym mu nie skróciła spodni, a inny znajomy już zamówił u mnie etui na karty:D
          Mój facet właśnie jest w warsztacie w garażu i skręca szuflady, które się popsuły, jak skończę podkładki, a on szuflady, to będziemy razem robić kuszę:)
          Ja mam 22 lata, on 26.

          Ale o wiele gorsze były reakcje, jak w wieku nastoletnim pasjonowałam się haftowaniem i wyszywaniem.
          Może takie zainteresowania według większości ludzi nie pasują do człowieka młodego, do imprezowego stylu życia? Może kojarzą się z osobami starszymi (szycie, haftowanie)?

          Z zajęciami "męskimi" jest nieco inaczej - facet, który potrafi sam naprawić telewizor, pralkę, zrobić szafę, czy wspominany stół, imponuje zazwyczaj kobietom.
          Z kolei kobieta biorąca się powiedzmy za stolarkę jest traktowana niepoważnie. (Znajdźcie mi mistrza stolarza, który przyjmie ucznia kobietę...)
    • simply_z Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:08
      taa i zbić stół:)
      kiedyś trochę szyłam ,poduszki głównie ,fajne zajęcie ale chyba nie mam drygu. W zasadzie czasem coś maluję. Jasn e,każda umiejętność się przyda.
      • 2szarozielone Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:25
        Noooo... stół :) Dlaczego nie? Zawsze jest to szansa na ładny i dopasowany do wnętrza mebel, z najwyższej jakości materiałów, w cenie kilkakrotnie niższej niż w sklepie. Nie byłoby fajnie umieć zrobić stół?
        • silic Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:41
          Się troszkę zagalopowałaś :). Zrobienie stołu , takiego solidnego , a nie blatu z płyty z przymocowanymi nogami , wymaga już całkiem zaawansowanego warsztatu ( nie mówiąc już o ilości miejsca , w typowym mieszkaniu tego nie zrobisz bez wojny domowej ).
          • 2szarozielone Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:50
            Wiem ;) Dlatego zapytałam w temacie i pierwszym zdaniu o warsztat. Czy ktoś takowy posiada i ma taką potrzebę - czy też jest to teraz zjawisko zupełnie egzotyczne. Mam dwóch kumpli, którzy warsztaty mają urządzone w garażach. Inny - jeden (największy) pokój w mieszkaniu przeznaczył na zaawansowany i dobrze wyposażony warsztat . I właśnie robi m.in. meble. I inne rzeczy też. Bo lubi (pracę ma akurat zupełnie z tym niezwiązaną). Po każdej wizycie swojej mamy oraz niektórych znajomych musi wysłuchiwać, jakie to marnotrawienie przestrzeni, bo przecież mógłby tam zrobić pokój dla gości, albo "coś podobnego". Przy czym pokój dla gości jest mu nijak niepotrzebny, a warsztat to i jego pasja, i bardzo pożyteczne miejsce. Robi ładne, solidne rzeczy - ale "po co, skoro można kupić". Taki przykład "wojny domowej" - ale czy wojna jest konieczna? Oczywiście zakładając, że jest jakaś przestrzeń, rzeczony garaż, czy cokolwiek.
            • silic Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 14:01
              Jak się ma warsztat i chęci to można sporo zdziałać. Satysfakcja z wykonanego, działającego przedmiotu jest duża - nawet jeśli to tylko prosta półka czy oświetlenie w piwnicy. Za młodu się narobiłem trochę tego :). Fajnie jest coś usprawnić, zrobić po swojemu, z takimi szczegółami jakie się chce a i aspekt ekonomiczny jest nie do pogardzenia.
    • krwawa_orlica Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:09
      Mój facet coś tam umie, ja jestem beztalenciem i mam ręce co kaleczą, nawet ciasta upiec nie umiem i śmietany w mikserze ubić.
      • elske Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:48
        Potrafię szyć ( to mój zawód), robić na drutach, szydełkować, wyplatać koszyki z papierowej wikliny, piekę świetne ciasta , torty (ostatnio piekę torty na zamówienie dla znajomych ).
        Mój mąż jest modelarzem z zamiłowania (skleja modele kartonowe i z plastiku ), potrafi zrobić meble (ostatnio robił łózka dla dzieci , syn ma wóz strażacki, córka karetę , wcześniej robił meble do naszej sypialni). Ostatnio reperuje łodzie.Wcześniej była to łódz do wędkowania (ponad 4 m), teraz reperuje motorówkę (łodzie były dziurawymi skorupami). Remont mieszkania- żaden problem (potrafi zrobić całą wykończeniówkę ). Z wykształcenia jest technikiem-elektrykiem.
    • silic Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:49
      Większość napraw w domu to sprawy banalne, choć czasem wymagające odpowiedniego narzędzia. Zazwyczaj wymagana jest wiedza ze szkoły podstawowej , odrobina zdolności manualnych i minimum myślenia.
      Trochę inną sprawą jest złożenie roweru (tu już potrzeba trochę wiedzy i kilku specjalnych narzędzi) o naprawie samochodu nie wspominając - w tych nowych i nowszych własnymi siłami to można zmienić koło i przetrzeć szyby :). Czasy młotka i wkrętaka przy naprawie samochodu odchodzą w przeszłość.
      • jael53 Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:59
        Potrafię (i lubię) odnawiać niektóre meble. Dom zawsze odnawiamy wspólnie. Lubię niektóre rzeczy projektować i szyć. Kiedyś, mieszkając w mieście, dla relaksu robiłam frywolitki. Od paru lat pochłania mnie ogród. A z rzeczy codziennych? - drobne naprawy robi się "od ręki".
        Mój mąż jest zaś specem od elektroniki - od wymiany dysku do znalezienia i załatania dziury w oprogramowaniu. I to ma jako hobby.
    • qw994 Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:52
      Nic nie umiem i dobrze mi z tym! :)
    • soulshunter2 Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 13:57
      Pokaz mi swoje narzedzia, a powiem ci co jestes wart. 1 zasada kiedy poznajecie nowego faceta :) Co do mnie to dsie pochwale ze np ze starych paneli podlogowych przy pomocy recznej pilki do drewna, papieru sciernego i innych dupereli zrobilem calkiem ladna i solidna polke do schowka. Pare innych rzeczy tez umiem zrobic lub naprawic.
      • mumia_ramzesa Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 14:03
        No to pokazuj. ;-)
        • e-no-kolego Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 14:34
          Ja generalnie większość rzeczy w domu potrafię naprawić/wykonać. Ale niestety nieprawdą jest, iż robienie samemu jest tańsze. Nie posiadając wiedzy, doświadczenia i możliwości wykonawczych, czyli warsztatu - efekt jest droższy, uboższy designersko i obciążony wadami wykonawczymi. Nie mniej satysfakcja osobista(bądź uznanie partnerki np) może te wszystkie wady wynagrodzić... ;)
        • silic Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 16:55
          Ja mogę pokazać, a co...
          [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gg/va/bby2/lt3pCKbShbVpveKEAB.jpg[/img]
    • nglka Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 14:47
      Zaradność - tak
      Znajomość wszystkiego - nie :-)

      O wkrętarkę i młotek swego czasu "kłóciłam" się z mężem ale krótko - odpuściłam.
      Jednak za naprawę pralki czy kuchenki żadne z nas się nie zabierze, bo brak znajomości sprzętu jednym złym pomysłem może spowodować, że będzie trzeba kupić nowy :-))) Niemniej nie ograniczamy się do wezwania fachowca od razu, najpierw sprawdzamy na ile możemy sami, żeby nie wyjść na kretynów jeśli okaże się, że np skarpetka ugrzęzła w filtrze pralki :-)

      Myślę, że pewne umiejętności świadczą o zaradności człowieka. Ktoś kto nie umie wykręcić korków czy złożyć roweru mimo, że a dołączoną instrukcję - jest zwyczajnie niezaradny życiowo i ciężko z nim będzie (wbrew pozorom będzie się to odbijać w różnych dziedzinach życia). Jeśli czegoś nie umiem to dzwonię i pytam; piszę na forum i pytam; włączam jutuba i oglądam - albo eksperymentuję, jeśli co nieco wiem (tj jeśli mam pewność, że eksperymentem nie zepsuję).

      Nie wyplatam koszyków, nie szyję, bo to zajmuje za dużo czasu i nie sprawia mi przyjemności.

      Zaradności zawsze warto uczyć. Bez tego dzieciaki później zginą (o ile same się nie nauczą bo i tak bywa).
      • nglka Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 03.07.11, 14:52
        I w tym wszystkim na pytanie główne nie odpowiedziałam.
        Mamy za małe mieszkanie na warsztat (2 pokoje - 3 osoby) ale jeśli owa o sprzęcie to mamy 2 warsztaty. Mój okupuje ławę i okolice łóżka "z okazji" zajmowania się rzemiosłem zarobkowo. A warsztat do napraw zamieszkuje całe 2 wysokie i głębokie szafki w przedpokoju, w razie konieczności za warsztat robi przedpokój lub pokój ;).
    • maitresse.d.un.francais a ten warsztat to gdzie mam mieć 03.07.11, 17:17
      na balkonie?

      zrobić sweter umiem jak mam przepis
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 04.07.11, 12:02
      Sporo rzeczy potrafię zrobić, jeszcze więcej zrozumieć, ale mam BARDZO niski próg estetyki i dokładności. Nie potrafię większości rzeczy zrobić ładnie, czysto i elegancko. Zawsze podziwiałem modele studentów architektury, gdzie nie było na nic nawet grama kleju...
      Nigdy mi się tak nie udało.
      • simply_z Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 04.07.11, 12:10
        kwestia dokladnosc i cierpliwosci ,cos jak rysunki hiperrealistyczne. Po prostu to jest dlubanina a jesli ktos chce zrobic cos szybciej ,na ogol nie jest dokladny.
      • grassant Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 04.07.11, 13:00
        Nie potrafię większości rzeczy zrobić ładnie, czysto i elegancko.

        to własciwość ogólnonarodowa.
    • love_hand_made Re: warsztat, majsterkowanie, DIY, rękodzieło 04.11.14, 16:28
      ja uwielbiam robić wszystko ręcznie <3 rekodzieło to coś co kocham :D uwielbiam odkrywać nowe techniki, nowe sposoby wyrażania siebie :D :D :D i bez porównania wyższą wartość mają ręcznie zrobione rzeczy z włożonym w nie sercem niż chińska masowa tandeta...
Pełna wersja