Madrosci z komputra III

21.01.12, 11:14
Pani Modliszce do zensztambucha:

ANYONE WHO IS NOT SHOCKED BY QUANTUM THEORY HAS
NOT UNDERSTOOD IT.
    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 21.01.12, 14:23
      Dziękuję :-} Ten Bohr to taki trochę tyran był ;-]
      Kwanty wstrząsają. Mną akurat - pozytywnie
      Powyższe informacje, publikowane przez biologów, pokrywają się z wiedzą, którą dostarcza nam fizyka kwantowa udowadniając, że świat jest zbudowany z wirów energii, które bezustannie obracają się i drgają. Każdy z nas emanuje swoim indywidualnym niewidocznym zapisem energetycznym.

      Elektromagnetyczne pole serca i mózgu wysyła sygnały na podobieństwo fal radiowych, które oprócz właściwości nadających mają również cechy magnetyczne. Na tej podstawie to, w co głęboko wierzymy, zawsze znajdzie odzwierciedlenie w naszej rzeczywistości.

      Ciekawostką jest również fakt, że badania potwierdzają prawdy religijne. Otóż, według obserwacji naukowców, najbardziej twórcze i zdrowe pole elektromagnetyczne wysyłają myśli związane z miłością, troską i czułością.

      Profesor Bruce Lipton na jednym ze swoich seminariów powiedział: „po15 latach badań doszedłem do wniosku, że nie jesteśmy ofiarami naszych genów, ale panami naszego przeznaczenia, zdolnymi tworzyć życie przepełnione zdrowiem, szczęściem i miłością”.

      Dla psychologii badania te mają ogromną wagę. Pracując z klientami psycholodzy od dawna widzieli korelację, pomiędzy naszym postrzeganiem rzeczywistości a życiem, ale nigdy wcześniej nauka nie wyjaśniała tego w tak niepodważalny sposób. Informacje te będą musiały stoczyć walkę z wielkimi medycznymi korporacjami oraz ugruntowaną przez tyle lat wiedzą.
      • brezly Re: Madrosci z komputra III 21.01.12, 14:26
        Te dobre wibracje Pani ma na mysli?
        • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 21.01.12, 19:52
          W rzeczy samej, Majster.Ja tam kieruję się zasadą : "Przemawiaj łagodnie i noś ze sobą porządny kij"
          ;-}
          • brezly Re: Madrosci z komputra III 23.01.12, 10:44
            ALL THINGS ARE POSSIBLE EXCEPT SKIING THROUGH A REVOLVING DOOR
            • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 23.01.12, 10:58
              "Logic is an old subject, and since 1879 is has been a great one "
              • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:06
                Każdy człowiek ma zestaw słów, których używa kiedy chce uzasadnić swoje czyny, swoje przekonania i swoje życie. Tych słów używamy, kiedy chcemy pochwalić przyjaciela, lub zganić wroga, podzielić się z kimś marzeniami, nadziejami. Tymi słowami (perspektywicznie lub retrperspektywicznie) opowiadamy historię naszego życia. Te słowa Rorty określa mianem „słownika finalnego”. Jeśli zakwestionuje się te słowa, ich użytkownik, nie ma żadnej argumentacji, która nie popadałaby w błędne koło. Słownik ten ma 2 części. Pierwsza, niewielka zbudowana jest z kruchych i wszędobylskich słów taki jak: „prawdziwy”, „dobry”, „piękny” itd. Druga, większa część słownika, składa się z takich słów jak: „Chrystus”, „Anglia”, „przyzwoitość”, „postępowy”, „wzorce profesjonalne”.
                • brezly Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:15
                  Z tego Rorty'ego to Lem strasznie lacha darl. On w "Wizji lokalnej" wprowadzil postac mecenasa Finkelsteina, ktory przezyl oboz koncentracyjny bo jednemu esmanowi spodobaly sie jego plecy. Konkretnie mial taki plan zeby mu na tych plecach wytatuowano gustowny wzorek, zeby potem ze skory mlodego Finkelsteina zrobic abazur na lampe, co miala byc prezentem urodzinowym dla pani Esmanowej. Konczy sie ten wywod mecenesa tym, ze on nie jest zadnym filozofem ani partnerem do rozmowy dla nich, ale jemu idzie tylko o to zeby tak swiat urzadzic, zeby jedni drugich nie przerabiali na abazury.

                  I przebija tam u Lema taka intuicja, ze te wszystkie Rorty i Derridy to po prostu wobec takich sytuacji wysiadaja. Ze to pustoslowie jest. On zreszta, Lem, w pewnym opowiadaniu wprowadzil krola co byl zwolennikiem filozofii praktycznej. To znaczy wierzyl w to co sie da zrobic, a nie w to co sie da powiedziec.
                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:20
                    co nie ? :-}
                    Ciekawa filozofia rzadko bywa rozpatrywaniem za i przeciw jakiejś tezy. Zazwyczaj jest ukrytym lub jawnym starciem pomiędzy mocno zakorzenionym słownikiem , który stał się zawadą a na wpół ukształtowanym słownikiem nowym, który mgliście obiecuje wspaniałe rzeczy. Ta druga metoda uprawiania filozofii polega na opisywaniu na nowo mnóstwa rzeczy , aż stworzymy wzorzec zachowania językowego, który zechce przyjąć dorastające pokolenie, co z kolei skłoni je do poszukiwań odpowiednich nowych form zachowania pozajęzykowego
                    • brezly Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:29
                      Ale to jest takie podejscie ze swiata propagandy (PR) i marketingu rodem. Ze wazne jak brzmi, jak nazywamy, jak postrzegamy, etc. I dopoki idzie o to zeby nikt nie widzial ze podla dosc herbata w torebkach, reklamowana na okraglo wszedzie, kosztuje za 100 g tyle samo co o wiele wyzszej jakosci liscie w puszce, to jest pol biedy. Gorzej kiedy na skutek tego rzeczywistosc przestaje byc wazna, albo kiedy sie ja wymyslnym jezykiem zaklamuje. Co ja Pani bede opowiadal, wie Pani ze w Monarze terapia zaczynala sie od prostego stwierdzenia: "jestem narkomanem", bez zadnych, jak mowia Niemcy "kiedy i ale".

                      • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:31
                        Pan o herbacie, co droższa, bo te torebki. A u nas pieprz mielony jest tańszy niż ten w ziarnach :-}
                        • brezly Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:35
                          Pewnie ze jest, bo zawiera ze 30% soli, podobnie jak wiekszosc przypraw. Z kolei zupy w proszku skladaja sie glownie z drozdzy. Pani sobie z NO pogada :-)
                          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:37
                            nie tyle soli, co gorczycy. jeśli o pieprz chodzi.
                    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:29
                      to jeszcze Putnam

                      Rodzaje naturalne istnieją realnie. Posiadanie cech zewnętrznych cytryny nie wystarcza do tego, by coś było cytryną (może być np. idealną kopią albo maszyną). Jeżeli do zbioru tych cech dołączy się możliwość krzyżowania się z innymi cytrynami, to dobrze, ale to już zakłada pojęcie cytryny.


                      Załóżmy, że wszystkie koty, jakie istnieją i kiedykolwiek istniały na Ziemi, to maszyny zbudowane przez Marsjan. Czy zatem myliliśmy się co do tego, czym tak naprawdę są koty, czy też kotów w ogóle nie było? Putnam – w ogóle ich nie było.
                      • brezly Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:34
                        "Jezeli cos wyglada jak kot i mruczy jak kot to, jest to kot", panie Putnam.
                        Mam wrazenie ze ci wszyscy faceci (zauwazyla Pani, ze zadnej znanej postmodernistki nie ma?) to sa z tego gatunku co to sobie chleba nie umie ukroic, o wbiciu gwozdzia nie mowiac. I zawsze mnie zastanawia jak oni myslowo przezywaja borowanie u dentysty. :-)
                        • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 31.01.12, 11:40
                          niech taką samą maksymę do dentystów zastosują wtedy, co do Marsjan i kotów :" W ogóle ich nie było"
                          ..sadowiąc się z ufnością na fotelu, offkors.
                          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 01.02.12, 10:26
                            Problem filozoficzny ma postać :" Nie mogę się rozeznać"

                            Gdyby w filozofii chciano wysuwać tezy, to nie mogłyby one stać się nigdy przedmiotem dyskusji, gdyż wszyscy by się na nie godzili.


                            • brezly Re: Madrosci z komputra III 01.02.12, 12:28
                              Wie Pani, ja się z Gorgiaszem zapoznałem w czasach kiedy wszystko na kartki było. Nawet kartki. I jak ja przeczytałem że "Nie ma nic. A nawet gdyby coś było to..", to ja doszedłem do wniosku że był kierownikiem sklepu, ten Gorgiasz.
                              • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 01.02.12, 12:40
                                To wygląda, że Wittgeinstein trochę ściągnął.
                                "Wynikami filozofii są odkrycia zwykłych niedorzeczności, oraz guzy, jakich nabawia się rozum, atakując granicę języka. One właśnie, owe guzy, pozwalają ocenić wartość tych odkryć."
                            • brezly Re: Madrosci z komputra III 01.02.12, 12:33
                              Pisałem już pewnie że taką książkę przyuważyłem: "Dlaczego jest wszystko a nie nic?" (Trudno przetłumaczyć zgrabnie na polski "Warum gibt es alles und nicht nichts?").
                              • brezly Re: Madrosci z komputra III 17.03.12, 08:44
                                IF YOU GIVE A BOY AND A PIG EVERYTHING THEY WANT,
                                YOU'LL GET A BAD BOY AND A GOOD PIG.
                                • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 17.03.12, 09:32
                                  Dlaczego na przykład grupa prostych, trwałych związków węgla, wodoru, tlenu i azotu trudzi się przez miliardy lat, żeby zorganizować się w profesora chemii? Co jest tego przyczyną?
                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 17.03.12, 12:44
                                    Stabilność i zdolność do replikacji stoi.

                                    To się na zaskakująco prostych modelach objawia.
                                    Zapraszam do pobawienia się tym:

                                    www.bitstorm.org/gameoflife/
                                    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 20.03.12, 08:15
                                      Jest tak, jakbyśmy mieli wszczepioną tę samą sztuczną pamięć. Nie pamiętamy prawie nic z naszego prawdziwego dzieciństwa, ale pamiętamy wszystko, co zdarzyło się w rodzinach z telewizyjnych seriali. Mamy te same najważniejsze cele. Wszyscy przeżywamy te same lęki
                                      • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 11.04.12, 13:27
                                        "...I hold that knowledge, mind and meaning are part of the same world that they have to do with, and that they are to be studied in the same empirical spirit that animates natural science. There is no place for a prior philosophy."
                                        • brezly Re: Madrosci z komputra III 11.04.12, 14:14
                                          Niby tak, ale jest szkopuł. Mianowicie badające musi się badać same.
                                          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 11.04.12, 14:41
                                            tośmy niedawno o badającym do tych samych wniosków doszli. że najpierw niech badające zbada się samo, a potem niech bada peryferia.
                                            • brezly Re: Madrosci z komputra III 11.04.12, 14:49
                                              Kiedy peryferia łatwiej. Obiektywny obraz, te sprawy. Pamięta pani ten stół filozofów, symboliczna rzecz istniejąca obiektywnie i intersubiektywnie komunikowalna.
                                              • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 12.04.12, 10:25
                                                Ma Pan na myśli tych pięciu myślicieli, którzy zgodzili się na eksperyment, który to wyglądał jakoś nam tak bliski ?
                                                www.youtube.com/watch?v=RHkCqkn0VKE
                                                • kanuk Re: Madrosci z komputra III 16.04.12, 14:41

                                                  A human hair is roughly 100,000 nanometers wide. The circuits in Intel's Tri-Gate chips measure just 22 nanometers across. Per Intel, that means more than six million of its transistors could be crammed into the period at the end of this sentence.
                                                • brezly Re: Madrosci z komputra III 16.04.12, 14:57
                                                  Nie.. Wie Pani, mnie idzie o tych uczelnianych. Co to bardzo przekonująco w tych Filiach w Powiecie wykładali zaocznym nieostrości pojęcia "istnienie obiektywne", a potem bardzo dokładnie wypełniali formularze kosztów podróży.
                                                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 16.04.12, 16:07
                                                    Acha.
                                                    A ja próbowałam dociec w tym aspekcie, ale to dla mnie takie zawikłane, bo bym nigdy nie zasiadła do takiego stołu. Przynajmniej jako filozofka ;-]
                                                    Bo jeszcze by mi pewnie kazali jeść ser Trapistów ;-D
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Problem_ucztuj%C4%85cych_filozof%C3%B3w
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 16.04.12, 18:57
                                                    A nikomu nie przyszło do łba że mogom jeść palcyma? :-)
                                                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 16.04.12, 21:08
                                                    No widzi Pan. Normalny człowiek od razu by tak zrobił. Dlatego, żeby nie psuć tej głupiej zabawy, zaproponowano ją filozofom, bo oni najlepiej potrafią udawać, że wiedzą coś na temat czegoś, czego się nie zna.
                                                    Tak przecież jedzą tylko w "Misiu". Kto by się zgodził na taką głupotę ?
                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra III 19.04.12, 12:05

                                                    "Głównym problemem jest witamina B (któraś tam), ale od czego jest piwo. :D"

    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 19.04.12, 18:56
      "jesli spotkasz na ulicy piękną kobietę, nie patrz, proszę, na nią groźnie, jakbyś chciał ją zabić, ani pożądliwie, tylko uśmiechnij się lekko i pójdź dalej swoją drogą."
      • brezly Re: Madrosci z komputra III 19.04.12, 19:29
        To jest słuszne podejście.:-)
        • zbyfauch Re: Madrosci z komputra III 19.04.12, 19:56
          brezly napisał:
          > To jest słuszne podejście.:-)

          ...powiedział Tenzing do Hillarego...
          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 20.04.12, 08:50
            Jeżeli ożenisz się z piękną kobietą, będziesz miał innych do spółki, jeżeli z brzydką, będziesz miał za swoje.
            • kanuk Re: Madrosci z komputra III 02.05.12, 22:48
              Нү и что , что ветер в голове , зато мысли всегда свежие.
              • kanuk Re: Madrosci z komputra III 05.05.12, 01:57
                "In the beginning the church was a fellowship of men and women centering on the living Christ. Then the church moved to Greece where it became a philosophy. Then it moved to Rome where it became an institution. Next, it moved to Europe, where it became a culture. And, finally, it moved to America where it became an enterprise." --Richard Halverson
                • brezly Re: Madrosci z komputra III 10.06.12, 12:31
                  SCHOPENHAUER'S LAW OF ENTROPY
                  IF YOU PUT A SPOONFUL OF WINE IN A BARREL FULL
                  OF SEWAGE, YOU GET SEWAGE.
                  IF YOU PUT A SPOONFUL OF SEWAGE IN A BARREL FULL
                  OF WINE, YOU GET SEWAGE.
                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 11.06.12, 11:19
                    No nie wiem, czy to całkiem tak Schopenhauera twierdzenie. No nie wiem..
                    W mądrościach z Pism jest napisane o zakwasie, którego choćby ślad, a przelezie na całe ciasto. I że zakwas to powód do chlubienia się nieszlachetnym , i że słowo rozprzestrzenia się niczym gangrena , i zakwas zła i niegodziwości, i takie tam podobne niechlubne sprawy.
                    Mnie zaś zaskakuje zawsze nie do końca udane porównanie, że królestwo boże najlepiej obrazuje zakwas, który pewna niewiasta wzięła i ukryła w trzech miarach mąki, aż ta cała masa się zakwasiła.
                    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 20.06.12, 10:33
                      Każdy normalny człowiek ma od czasu do czasu ochotę splunąć w dłonie, zatrzeć ręce, wywiesić czarną flagę na maszcie i zacząć podrzynać gardła.
                      • brezly Re: Madrosci z komputra III 10.07.12, 21:55
                        Do you know that the letters in "episcopal", when rearranged, spell "Pepsi Cola"?
                        • kanuk Re: Madrosci z komputra III 12.08.12, 12:47
                          Kritika kapitalismu se v českých televizích nenosí
                          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 20.08.12, 09:45
                            Kobieta przestaje być poetyczną!Jednocześnie pod pozorem wykształcenia arty­stycznego, rozstraja sobie nerwy, (przedewszystkiemprzez nadużycie muzyki Wagnera). Niebawem chy­bia zupełnie prawdziwemu powołaniu swemu w ludz­kości, a tem jest rodzenie, zdrowych dzieci.
                            • brezly Re: Madrosci z komputra III 28.09.12, 14:42
                              Some scientists claim that hydrogen, because it is so
                              plentiful, is the basic building block of the universe.
                              I dispute that. I say that stupidity is far more
                              abundant than hydrogen, and THAT is the basic building
                              block of the universe.
                              --Frank Zappa
                              • ewakurz Re: Madrosci z komputra III 28.09.12, 15:38
                                Wydaje mi sie. Panie Brezly, ze wkleja Pan tego Zappe jak cos Panu systemem nerrrwowym szarpnie bez uprzedzenia ;-)
                                • brezly Re: Madrosci z komputra III 28.09.12, 15:42
                                  Nie, Panieffció, bynajmniej. Jestem w nastroju wylotu piątkowego z roboty i niewiele jest w stanie mnie szarpnąć. No. Akurat mi komputr skończył liczyć i wyplił ten cytat. Mogę tylko dodać: "zawsze to mówiłem". :-)
                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 20.10.12, 17:15
                                    IF GOD HAD MEANT MAN TO SEE THE SUN RISE, HE
                                    WOULD HAVE SCHEDULED IT FOR A LATER HOUR.
                                    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 06.11.12, 11:36
                                      If "freedom" means, first of all, the responsibility of every individual for the rational determination of his own personal, professional and social existence, then there is no greater fear than that of the establishment of general freedom.
                                      The fact that political ideologies are tangible realities is not a proof of their vitally necessary character. The bubonic plague was an extraordinarily powerful social reality, but no one would have regarded it as vitally necessary. Wilchelm Reich
                                      • kanuk Re: Madrosci z komputra III 10.11.12, 15:07
                                        THOUGHT FOR THE DAY
                                        "When religion is in the hands of the mere natural man, he is always the worse for it; it adds a bad heat to his own dark fire and helps to inflame his four elements of selfishness, envy, pride, and wrath. And hence it is that worse passions, or a worse degree of them are to be found in persons of great religious zeal than in others that made no pretenses to it." --William Law
                                        • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 11.11.12, 20:56
                                          Są rzeczy, których powiedzieć się nie da- gdy próbujemy o nich mówić , automatycznie zaczynamy gaworzyć. Mówimy jednak gramatycznie i to daje pozór sensu.
                                          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 14.11.12, 19:37
                                            Relacją wewnętrzną jest też koniunkcja K(p,q). Przykładowe różnice w notacji nie wpływają na kształt funkcji - bo przecież co odpowiada K( , ) i v . Dopiero jako cały znak te zapisy odpowiadają sobie nawzajem. W ten sposób przedmioty pasują do sytuacji. Nie można pytać dzięki jakiej własności do niej pasują
                                            • brezly Re: Madrosci z komputra III 15.11.12, 09:43
                                              v. PLASEWITZ wstaje z łóżka i tańczy, śpiewając na nutę: „ojra ojra”
                                              Implication is relation
                                              Ram tararampam pam!
                                              Leibniz, Husserl i Bolzano,
                                              Russell, Chwistek i Peano!
                                              Wynikanie jest relacja,
                                              Jest stosunkiem implikacja!
                                              Do you understand? Logika stosunków daje skrzydła – tak mówił Bertrand Russell. A
                                              Henryk Poincaré zarzucał mu, że mając skrzydła nie latał na nich wcale. Ja – tym, że
                                              jestem ja – dowodzę tego, że A=A. Innych dowodów na to twierdzenie nikt nie znalazł.
                                              Niech żyje psychologizm i intuicja! Będę bredził dalej, a ty, mój zięciu, tłumacz mi to na
                                              język zrozumiały dla pospólstwa i dla mnie samego. O filozofio, co się z ciebie zrobiło!
                                              Siada na łóżku Elzy i zalewa się gorzkimi łzami.
                                              • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 15.11.12, 09:57
                                                Nie jest tak, że choć nic sensownego nie da się tam powiedzieć to przynajmniej da się pomyśleć. Rozumne myślenie i sensowna wypowiedź są tożsame. Wszystko co da się zrobić to rzecz wskazać i umilknąć. Właściwą mową filozofii jest milczenie.
                                                • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 18.11.12, 18:03
                                                  Mówiąc „Niech to krzesło oznacza Bar Mleczny Studencki, a tamten stół KejEfSi” traktujemy przyporządkowane sobie twory jakby były proste. Między znakiem i jego obiektem nie powstaje wtedy żadna więź wewnętrzna, która pozwalałaby po tych meblach rozpoznawać, co reprezentują ( i czy w ogóle cokolwiek). Gdy natomiast dana jest ogólna reguła rzutowania faktów- obiektów w pewne fakty- znaki np. taka, że rozmiary mebli mają odpowiadać sile niestrawności, której doświadczamy po odwiedzeniu symbolizowanych przez nie lokali gastronomicznych- wtedy nasze przyporządkowanie pokazuje coś automatycznie, niezależnie od nas. To, że stół jest większy niż krzesła mówi przy takiej metodzie projekcji, że wizyta w KejEfSi będzie dla naszych żołądków bardziej traumatyczna niż ta w barze mlecznym, (co zresztą niekoniecznie jest prawdą).
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 27.11.12, 14:24
                                                    IF IT'S NOT TRUE, IT'S WELL INVENTED
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 01.12.12, 18:07
                                                    TO SUSPECT YOUR OWN MORTALITY IS TO KNOW THE BEGINNING OF TERROR.
                                                    TO LEARN IRREFUTABLY THAT YOU ARE MORTAL IS TO KNOW THE END
                                                    OF TERROR.

                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra III 03.12.12, 01:49

                                                    "Life is not about waiting for the storms to pass... it's about learning how to dance in the rain!" - Patrick H. Hughes
                                                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 03.12.12, 10:19
                                                    Jakże krętymi drogami dochodzi się do prostoty.
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 10.12.12, 08:23
                                                    THERE IS MORE TO LIFE THAN INCREASING ITS SPEED.

                                                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 10.12.12, 11:57
                                                    Zdobywszy to, co potrzebne do życia, może jednak dokonać innego wyboru niż zdobywanie nadmiaru, może się teraz zdobyć na odwagę i żyć, może zacząć wakacje i zaniechać bardziej upokarzającej harówki.
                                                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 02.01.13, 11:37
                                                    Niestety, bywają myśli wspaniałe, w których skutek podobien jedynie do — policzka — powodują spuchnięcie i jeszcze większą próżnię!
                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra III 18.01.13, 13:17
                                                    Ratio of the estimated number of fake doctors practicing in Delhi, India, to the number of real ones:

                                                    1:1
                                                  • kanuk Re: Madrosci z komputra III 16.02.13, 18:32
                                                    History is commonly regarded as an attempt to produce a structured account of the past. It proclaims to tell us what really happened, but in most cases it fails to do that. Instead it is set to conceal our shame, to hide those various elements, events, incidents and occurrences in our past which we cannot cope with. History, therefore, can be regarded as a system of concealment. Accordingly, the role of the true historian is similar to that of the psychoanalyst: both aim to unveil the repressed. For the psychoanalyst, it is the unconscious mind. For the historian, it is our collective shame.
                                                  • brezly Re: Madrosci z komputra III 16.02.13, 21:27
                                                    Oj, jak tru to jest, Kanuku.
    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 27.02.13, 14:19
      Każde puste pudełko po pewnym czasie generuje kota.
      • kanuk Re: Madrosci z komputra III 05.04.13, 00:23
        "We have never interfered in the internal government of a country and have no intention of doing so, never have had any thought of that kind."
    • zbyfauch rururu, czyli poezja bezprzewodowa 18.04.13, 21:47
      fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/KIirO4BbZgcfMZai8X.png
      To screen shot z mojej klatki schodowej ale w ogóle warto sobie czasami zobaczyć "na mieście", jak ludzie nazywają swoje sieci.
      • immanuela Re: rururu, czyli poezja bezprzewodowa 18.04.13, 22:20
        zapomniałeś o jednym "ru" ;-)
      • mila2712 Re: rururu, czyli poezja bezprzewodowa 19.04.13, 00:28
        tak człowiek może się zawsze zupełnie przypadkowo wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć
      • brezly Re: rururu, czyli poezja bezprzewodowa 19.04.13, 09:05
        Ten FRITZ to wszędzie straszy :-0
        • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 13.05.13, 09:34
          Znając przedmiot, znam też wszystkie możliwości jego występowania w stanach rzeczy
          (Każda z tych możliwości musi leżeć w naturze przedmiotu.)
          Nie można potem odkrywać jakiejś nowej.
          Np. Jeśli mówimy o barwie czerwonej, to od razu wiemy, gdzie to może występować.
          Czy może istnieć biały kot w czarnej piwnicy? Materialistycznie - tak. Logicznie - jest to kot, którego barwy nie widać.
          • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 12:52
            Znalazłam wczoraj kilka perełek (moim zdaniem) i pozwolę sobie nimi zarzucić :
            Ten sam skrajny subjektywizm zawładnął i współczesną sztuką
            francuską. Każdy artysta tworzy jak i co mu się żywnie podoba, bez
            wszelkiego względu na widza. Niema żadnych powszechnie uzna­
            nych i wszystkich obowiązujących zasad ogólnych, ani estetycznych,
            ani nawet technicznych. Wymownym wyrazem tego zamieszania jest
            t ak zwany impressyonizm. Jest to technika malarska, rozpowszechnio­
            na przez Klaudiusza Maneta i jego naśladowców, wypływająca głów­
            nie z indywidualnych właściwości w budowie i czynnościach oka tych
            artystów. Technika ta polega na kładzeniu obok siebie na płótno,
            w stanie niepomieszanym, czystym, kilku zasadniczych farb: białej, żół­
            tej, niebieskiej, czerwonej, oraz zielonej, w nadziei, że te barwy
            w pewuein oddaleniu złączą się w oku widza i wywołają w nim wraże­
            nie natury. Tymczasem okazuje się na prawdę, że ten wyczekiwany efekt
            w oku widza zależy od tych samych indywidualnych warunków, jakie
            działają w oku artysty, więc nie jest powszechnym i dla tego nadaje
            tej metodzie malowania w oczach większości ludzi charakter dzi­
            wactwa, sprzecznego z normalnym poglądem na rzeczywiste barwy
            przedmiotów. Pomimo to, malarze tej szkoły, w imię zasady indywi­
            dualizmu, domagają się uznania dla swego sposobu widzenia. Publicz­
            ność zaś obstaje przy swoim sądzie i ma do tego tern większe prawo, że
            naturalny sposób malowania, mieszający farby na palecie, a nie wy­
            czekujący dopiero złączenia wrażeń barwnych w oku, nie daje po­
            wodu do tego rodzaju sprzeczności.
            Jeszcze większe zamieszanie powoduje dość powszednie wśród
            poetów, artystów i publiczności dosłowne poj mowanie impresyonizmu,
            jako teoryi, sprowadzającej artyzm do oddziaływania na luraśliwość,
            szczególniej zmysłów. Dziś już i tak pojęty impressyonizm złączył się
            z dawnym naturalizmem Zoli i szuka swego usprawiedliwienia, jak
            i wszystkie powyższe teorye, w indywidualnym temperamencie, jako
            najwyższej zasadzie twórczości.
            • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 12:53
              Powszechnie wiadomo, jakim potężnym przedstawicielem bez­
              względnego indywidualizmu jest Henryk Ibsen. Przewyższa on swym
              artyzmem niewątpliwie wszystkich wymienionych dotąd indywiduali­
              stów. Okoliczność ta tłómaczy wprawdzie jego wpływ dominujący na
              współczesnych, lecz nie usprawiedliwia bynajmniej jego zasad. Schle­
              bia to ludziom, gdy w formie artystycznej napotykają obronę tezy:
              „Największym obowiązkiem człowieka jest obowiązek względem sie­
              bie samego;" ale czy teza ta jest słuszną, szczególniej w tym duchu,
              j ak ją Ibsen w swych dramatach rozwija, to rzecz zupełnie inna.
              O właściwych, w gruncie anarchicznych, tendencyach tego wielkie­
              go norweskiego poety objaśniają najlepiej jego listy, ogłoszone przez
              Jerzego Brandesa. W nieh-to otwarcie wyznaje, że walka o wolność
              osobnika polega na ciągłej oppozycyi przeciwko istniejącemu po­
              rządkowi; że państwo jest rzeczą, zbyteczną, bo krępuje tylko je­
              dnostkę w swobodnym rozwoju indywidualności. I skeptycyzm ma
              w Ibsenie gorącego zwolennika. Kto może wiedzieć — mówi on—czy
              na Jowiszu dwa razy dwa nie jest pięć?
              • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 12:54
                Że Wagne r nie jest poetą, choć ma pretensyę do tego, o tein ma­
                ło kto wątpi, ale wyda się może herezyą, szczególniej fanatycznym
                wagneryańczykom, zdanie, że nie stoi na wysokości samodzielnego roz­
                woju muzyki, jako sztuki pięknej—a jednak tak jest. Bo czyż stoi na
                tej wysokości muzyka, która lekceważy ściśle określoną melodj ę, ten
                najżywszy wyraz poruszeń, nastroju uczucia, a usiłuje ją zastąpić ja­
                kąś „nieskończoną melodyą(unendliche Melodie)", zależną wyłącznie od
                libretta, bez wszelkiej samoistności muzycznej? Ozy stoi na tej wy­
                sokości muzyka, która wtrąca w otchłań symfonię, ten najwspanialszy
                twór wiekowego rozwoju muzyki, jako odrębnej, wyzwolonej z pod
                wszelkich zewnętrznych ograniczeń, samodzielnej sztuki tonów —
                a opiera swą twórczość prawie wyłącznie na recytatywie, będącym
                najpierwotniejszą formą muzyki, skrępowaną jeszcze zupełnie w swych
                przejawach więzami słowa? Wytworzenie różnych czysto konwencyonalnycli figur muzycznych dla oznaczenia takich konkretnych pojęć,
                j ak np. smok, miecz, olbrzym, karzeł, służalstwo i t. p. oraz fantasty­
                czne powikłanie tych figur, nie ratuje anachronizmu Wagnera, lecz jest
                tylko nowym dowodem owego bezwzględnego indywidualizmu, który
                występuje przeciwko dobytkom wiekowej kultury, jej podstawom
                i wymaganiom, jedynie dlatego, aby zadosyć uczynić swym samowol­
                nym porywom
                • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 12:57
                  A to mnie szczególnie urzekło, bom sobie skojarzyła, że jego rodak, niesławny A.H. malował obrazy i też kazał się nimi zachwycać.

                  Ta oppozycya Wagnera przeciwko ustalonym zasadom dotychcza­
                  sowego rozwoju muzyki, oraz rozsiane dość licznie w jego pismach
                  ziarna anarchizmu, nawet społecznego, wyrażające się między iniiemi
                  w zdaniu, że anarchia zaznacza postęp, bo daje możność każdemu ro­
                  bienia, co mu się podoba: wreszcie jego schopeuhaueryanizm i arysto­
                  kratyczna pogarda dla tłumu; to wszystko są czynniki, które żywo od­
                  działały na Nietzschego i przyczyniły się do sformułowania jego po­
                  glądów na człowieka i życie. Wpływ ten wyraża się dobitnie w pi­
                  śmie Nietzschego z r. 1872, p. t. „G-eburt der Tragödie aus dem Geiste
                  der Musik", oiiarowanem Wagnerowi i przepelnionem dowodami prze­
                  sadnego ubóstwienia mistrza. To jednak nie przeszkadzało Nietzschemu w późniejszych pismach: „Der Fali Wagner", 1888, i „Nietzsche
                  contra Wagner", 1889, obdarzyć swego dawnego przewodnika jak naj­
                  większą pogardą, równie mało uzasadnioną. Przyczyną, tego była, po­
                  dobno ta okoliczność, że Wagne r nie pochwalał prób kompozycyjnych.
                  Nitzschego. W swej zarozumiałości on mu tego nie mógł zapomnieć.

                  • brezly Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 14:24
                    No tak, wszystkego przez konflikt ego. Nietzsch-ego.
                • brezly Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 14:23
                  Wagner "napisał dużo głośnej muzyki". Tyle kolega meloman.
              • brezly Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 14:22
                Czy to pisano na terenie CK Monarchii, o tem Ibsenie?
            • brezly Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 14:21
              "Na luraśliwość" ? :-DD
              • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 14.05.13, 15:13
                brezly napisał:

                > "Na luraśliwość" ? :-DD
                :-D nojacieniemogę. To wygląda na efekt działania inteligentnej, acz nieco swawolnej funkcji "kopiuj" ;]
                Ponieważ tekst był bardzo nieczytelny, poradziła sobie z letka neologizując.
                tu tekst :
                nietzsche.ph-f.org/teksty/struve.pdf
                • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 18.05.13, 10:06
                  Ach, to głębokie współodczuwanie buddyjskie.

                  "Tybetański autor Loczien Dharmaśri (1654-1717) w Komentarzu do trzech ślubowań wymienił siedem negatywnych czynów ciała i mowy, jakie można popełnić w wyjątkowych okolicznościach:
                  1) można zabić człowieka, jeśli zaplanował on zabicie
                  wielu ludzi,
                  2) można okraść bogaczy, jeśli ocali to życie wielu głodujących ludzi,
                  3) można odbyć stosunek z kobietą, której grozi śmierć
                  z powodu braku zaspokojenia,
                  4) można okłamać ludzi pytających, gdzie znajduje się
                  człowiek, którego chcą zabić,
                  5) można oszkalować człowieka, współtowarzysza kogoś, kogo chcemy uchronić przed jego towarzystwem,
                  aby ich z sobą poróżnić,
                  6) można opowiadać historie i plotkować, jeśli chce się
                  uchronić kogoś od smutku,
                  7) można użyć szorstkiej mowy, jeśli chce się odwrócić
                  czyjąś uwagę od zamiaru popełnienia negatywnego
                  czynu".

                  • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 23.05.13, 17:20
                    „Retoryka stara się przekonywać za pomocą dyskursu”. Idzie więc o przekonanie osoby do jakiejś decyzji poprzez perswazję słowną, w której może się znaleźć groźba i obietnica, a także odwołanie się do emocji i autorytetu. Nie jest właściwe dla tego typu przekonywania dowodzenie logiczne, przeprowadzenie doświadczenia, stosowanie przemocy (tortury,
                    szantaż), przekupstwa czy uwodzenia.
                    • szubad Re: Mądrości z komputra III 23.05.13, 17:38
                      czy poszczucie winy też jest szczuczką retoryczną?
                      • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 23.05.13, 17:52
                        jak kto ma ku temu nosa, to ma i poszczucie winy i poszczucie piwy, ale wszelka retoryka wtedy upada. na pisk
                        • kanuk Re: Mądrości z komputra III 23.05.13, 18:51
                          moze sie rzecz szczknac i retorsjami zakonczyc.
                          • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 24.05.13, 12:27
                            Z kolei w Kambodży, uderzony kamieniem przez małpkę mężczyzna zażądał od konsulatu odszkodowania i zapewnienia, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy.
                            • szubad Re: Mądrości z komputra III 24.05.13, 17:13
                              czy rzeczony dżentelmen był dobrze odżywionym synem albionu kształconym w najlepszych zakładach tej krainy a usłyszawszy odpowiedz prowincjonalnego konsula (który się był zdążył oduczyć tej resztki manier, której się był wcześniej zdążył nauczyć) więc usłyszawszy powtarzam tę odpowiedź cmokał przez chwilę, by rzec w końcu dobitnie acz ze spokojem, iż obawia się, że nie jest zadowolony?
                              • kanuk Re: Mądrości z komputra III 27.05.13, 23:00
                                na swiecie pozostal tylko jeden czlowiek urodzony jeszcze w XIX wieku.
                                • kanuk Re: Mądrości z komputra III 05.06.13, 01:17
                                  Mankind is not going to change. We have intrinsically rotten traits that can't be changed. If we could change we would know by know. The world thought we could once. In 1918 we said, no more wars, this is the last one, then we had another world war, and since then there are wars and destruction all over the place. we kill everything. Last year, in 2012, 26 000 African elephants were killed. Just live your life, happy, try not to make kids, there's no future for them, plan to avoid the worse for yourself and your family, but don't entertain any hope for the future of mankind. we started as a violent species of ape, we'll end the same.
                                  • modliszka61 Re: Mądrości z komputra III 05.06.13, 10:06
                                    Widziałeś, ile znaków sztucznych jest nam niezbędnych, aby rozróżniać w naszych czuciach wszystkie działania naszej duszy, i obserwowaliśmy, jak powinniśmy się nimi posługiwać, aby utworzyć sobie idee każdego gatunku. Pierwszym zadaniem języka [artykułowanego – przyp. autora] jest więc analizować myśl. W efekcie możemy wskazać innym kolejno idee, które współistnieją w naszym umyśle, o tyle o ile umiemy sobie wskazać kolejno, to znaczy, że do innych umiemy mówić tylko to, co umiemy mówić sobie. Myliłoby się przeto, gdyby uważało się, że języki są użyteczne tylko do przekazywania naszych myśli.
    • kanuk Re: Madrosci z komputra III 15.06.13, 13:06

      "The only normal people are the ones you don't know well".
    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 17.06.13, 22:00
      die momentan größte Sammlung von Katzenbildern liegt auf den Servern der NSA
      • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 18.06.13, 11:21
        Istnieje rodzaj wiedzy nie dający się opisać słowami, ale musimy ja przyswoić, żeby opisywać. Opisywanie właściwości zewnętrznych możliwe jest przy użyciu właściwości wewnętrznych.
        Przykład błędu: "Przedmioty słoniowate są szare" - 2x użyte opisy właściwości zewnętrznych do budowy zdania o właściwościach zewnętrznych.
        • kanuk Re: Madrosci z komputra III 05.07.13, 17:25
          "It is the job of thinking people, not to be on the side of the executioners."
          • kanuk Re: Madrosci z komputra III 23.07.13, 01:47

            "I condemn false prophets, I condemn the effort to take away the power of rational decision, to drain people of their free will--and a hell of a lot of money in the bargain. Religions vary in their degree of idiocy, but I reject them all. For most people, religion is nothing more than a substitute for a malfunctioning brain. We must question the story logic of having an all-knowing all-powerful God, who creates faulty Humans, and then blames them for his own mistakes."
            • kanuk Re: Madrosci z komputra III 25.07.13, 23:26
              "It is no measure of health to be well adjusted to a profoundly sick society."
    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 29.07.13, 19:04
      "Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
      • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 01.08.13, 17:39
        Teraz Buka jakoś tak wewnętrznie czuje, że każdy sumiennie wykształcony matematyk jest dobry.
        • buka007 Re: Madrosci z komputra III 01.08.13, 22:01
          zdecydowanie tak! :-)
          fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fc/ag/ixvx/H6t3TaKmcAWCaq4qoX.jpg
          • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 01.08.13, 23:10
            Wie Pani, ja też, gdy otrzymuję taki anons, nie sugeruję się tym, jaką ten mężczyzna ma prezencję, gdyż o wiele bardziej cenię to, co ma pod sufitem i czy będzie dla mnie dobry. Dlatego też przed spotkaniem gorączkowo wertuję swój brulion ze sprawdzonymi przepisami na głowiznę.
            • kanuk Re: Madrosci z komputra III 02.08.13, 16:03

              "The individual is handicapped, by coming face-to-face, with a conspiracy so monstrous, he cannot believe it exists. The American mind, simply has not come to a realization of the evil, which has been introduced into our midst . . . It rejects even the assumption that human creatures could espouse a philosophy, which must ultimately destroy all that is good and decent."
              • buka007 Re: Madrosci z komputra III 02.08.13, 20:10
                no własnie, ciekawe czy Pani Modliszka byłaby zainteresowana głowizną Hoovera??
                • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 03.08.13, 14:14
                  A w życiu ! Groch z kapustą w puszce od UNR-y to nie moje smaki. Jeszcze by tego brakowało, żeby próbował przebierać się w moje fatałaszki.
                  To już wolę głowicę ssącą z Hoovera do porządków domowych.
                  • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 16.09.13, 15:38
                    Wszędzie więc tam, gdzie pytanie: „kto ponosi winę?” dopuszcza jasną, określoną odpowiedź – brak charakteru tragiczności.
                    Dopiero tam, gdzie nie ma na to odpowiedzi, wyłania się tragiczność.
                    Dopiero tam, gdzie odnosimy wrażenie, że każdy wypełnił swój „obowiązek” aż do ostateczności, a mimo to nieszczęście przyjść musiało, odczuwamy to jako coś „tragicznego”.
                    W dziedzinie ludzkich spraw tragicznych zachodzi tu jednak nie po prostu brak winy, lecz tylko niemożliwość umiejscowienia „zawinienia”.
                    • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 19.09.13, 10:23
                      Niniejsza rozprawa o przyczynie jest tylko wycinkiem z tej ogólnej teorii. Kierunki
                      badań, które w niej przedstawiłem, oraz wyniki, do których doszedłem, są nowe, a często
                      i niezwykle. Krocząc po drodze tak niewygładzonej zdaję sobie sprawę, jak łatwo mogłem
                      się potknąć; starałem się przeto każde twierdzenie należycie uzasadnić i przedstawić je tak
                      jasno i niedwuznacznie, ażeby nikt nie mógł wątpić, co jest myślą moją. Mam więc
                      nadzieję, że jeżeli znajdują się w tej pracy jakieś błędy, będzie je można z łatwością wykryć.
                      • kanuk Re: Madrosci z komputra III 27.09.13, 05:31
                        "A man is his own easiest dupe, for what he wishes to be true he generally believes to be true."
                        • kanuk Re: Madrosci z komputra III 04.01.14, 08:34
                          "In truth, democracy cannot be improved. It seems to work a bit when constrained in size to those who can fit into, say, a town square. This is how the demos was pursued in Greece and more recently in Switzerland. But the idea of mass democracy is simply a mirage. The idea that vast volumes of people can vote for candidates they've never met who claim political positions they are not contractually bound to enforce (and thus almost never do) is surely some sort of mass delusion"
    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 14.01.14, 07:40
      Najpiękniejszą bajką jest samo życie
      (Ch. Andersen)
      • kanuk Re: Madrosci z komputra III 14.01.14, 08:44
        Swiety Mikolaj jest zonaty-dowiedzialem sie w Swieta.
        Jego zona nazywa sie Merry Christmas.
        • szubad Re: Madrosci z komputra III 18.01.14, 21:53
          Mniej więcej w tym samym okresie nie byłam niestety w stanie ustalić imienia i nazwiska Królowej Śniegu, przerósł mnie też koan dlaczego Trzej Królowie nie dali nic Maryi.

          • kanuk Re: Madrosci z komputra III 23.02.14, 15:37
            We are what we repeatedly do. Excellence, then, is not an act but a habit."
            - Aristotle
            • modliszka61 Re: Madrosci z komputra III 23.02.14, 23:14
              Jeśli wszystkie fakty w świecie już zaszły, to patrząc wstecz, możemy widzieć tylko kolejność faktów.
              • kanuk Re: Madrosci z komputra III 10.06.14, 14:02
                "You only have power over people so long as you don't take everything away from them. But when you've robbed a man of everything, he's no longer in your power - he's free again."
                • kanuk Re: Madrosci z komputra III 30.06.14, 11:45
                  "Don't think of it as a slap. Think of it as a high 5.....for your stupid face."
    • buka007 Re: Madrosci z komputra III 10.11.14, 20:42
      "Das Problem mit Zitaten aus dem Internet ist, dass man nie weiß ob sie echt sind." - Abraham Lincoln
      • kanuk Re: Madrosci z komputra III 15.11.14, 16:17
        Przetrwaja nie najsilniejsze gatunki ,ani nie te najbardziej inteligentne , a te, ktore najlepiej potrafia sie przystosowac do zmian. -Karol Darwin.
        • kanuk Re: Madrosci z komputra III 06.12.14, 18:29
          Spokojny kredyt. Na domek z kart.
Pełna wersja