Odzyskać ciekawość dziecka

26.01.12, 09:37
Ten stosik gwoździ ciesielskich , zniekształcony rdzą, to on ma prawie siedem wieków. na pierwszy rzut oka - nic specjalnego. Kilka z nich wstępnie odpicowałam. Z szacunku do trudu wykonawcy. Bardzom kontenta. Bardzo.
Przecież nie było wtedy gwoździarstwa maszynowego.....
img528.imageshack.us/img528/4946/stalker056.jpg
img839.imageshack.us/img839/9674/stalker033.jpg
img204.imageshack.us/img204/5955/stalker045.jpg
Na terenie ruin tej bożnicy leżały porozrzucane ludzkie kości. Lekkie i bialusieńkie. Tom je pozbierała i do wydrapanej w ziemi jamki złożyła. Do domu nie brałam.
    • buka007 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 26.01.12, 15:31
      Piekne gwozdziki, Pani Modliszko, ciekawe skąd się tam wzięły, moze z trumny od tych truchełek, co to ich sczczątki Pani znalazła?
      A co to za bożnica i gdzie Panią nosiło?
      • immanuela Re: Odzyskać ciekawość dziecka 29.01.12, 19:24
        pani Modliszko, aż mnie zatchło.
      • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 10:47
        buka007 napisała:

        > Piekne gwozdziki, Pani Modliszko, ciekawe skąd się tam wzięły, moze z trumny od
        > tych truchełek, co to ich sczczątki Pani znalazła?
        > A co to za bożnica i gdzie Panią nosiło?
        Te gwoździki, to one się wzięły z pożaru w 45. Wielkość tych odpicowanych jest rzeczywista. Ten największy to do belek stropowych, a ta szpileczka jest na końcu trzpienia podwójnie skręcona, co zabezpiecza przed wysunieńciem się jej z drewna, które "pracuje". Ona jest do desek.
        Kości były mennonickie, bo i stele porozbijane tam leżały. Więc i jesionki były ołowiane.
        Nosiło mnie niedaleczko - do parafii prawie za rogatkami miasta . We Wocławach sem była. Te kości zauważyłam już dwa lata temu, a że ruinka jest otoczona płotem i należy niby do pana księdza, tom teraz , straciwszy trochę cierpliwość, że one tak w nieposzanowaniu na posesji parafialnej sobie polegują, tom sprawdziła o której godzinie w niedzielę ksiądz urządza sumę, i wtedy, bez niepotrzebnego czajenia się (bo przegoni) , tą jamkę im wykopałam saperką i złożyłam na miejsce.
        A w nocy miałam potem taki piękny sen. To znaczy, że wszystko poszło OK :-}
    • brezly O, tak... 29.01.12, 19:13
      fotomonika.blox.pl/2012/01/SEVEN-HAEVEN.html
    • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 29.01.12, 19:14
      Swojo sciezko, trza zapytac CyM, od kiedy znane byly gwozdzie.
      • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 10:27
        z tego, co mi wiadomo, to Salomon użył żelaznych gwoździ do budowy bożnicy JHWH . Waga gwoździ wynosiła 50 sykli złota. Jakoś mam takie przekonanie, że już wtedy kombinowali jak za budowy z wielkiej płyty za komuny.
        • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 10:30
          Zamieniali na zelazne, pani sugeruje? A potem jekolili ze Jahwe sie gniewa.
          • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 10:53
            Obawiam się, że wtedy mieli tylko żelazne. Jakoś waga mi się nie zgadza, bo z tej ilości to tylko można jaką wiatę, nie bożnicę sklecić.
            50 sykli złota to jedna mina, a jedna mina to 100 drachm, czyli trochę ponad 0, 5 kg.
            • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 10:57
              Znajac biblijna gigantomanie to moze jeden gwozdz tyle wazyl, co?
              • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:02
                Ja tam zawsze w rachunkach byłam kiepska, ale może dlatego, że reszta złota poszła na blachę dachową.
                Stalkerem być w onych czasach...;-}
                • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:07
                  Poza tym, jak idzie o Swiete Ksiegi, to tam jest zawsze problem tlumaczenia. Jak tlumacze byli na poziomie Googletranslator, a potem dokonywano tlumaczenia z tlumaczenia, to strach pomyslec jaka zabawe maja Dyktujacy Swiete Ksiegi w Niebiosach, jak widza do jakich tam doszlo interpretacji. O literowkach nie wspomne.

                  Serio mowiac, to mowil mi ktos biegly w hebrajskim ze Piate wcale nie brzmi "nie zabijaj", jeno "nie morduj".
                  • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:17
                    Zgadza się. "Nie wolno ci mordować"
                    Mocno to przemieszane, bo jeden nakaz pominięto ze sporządzaniem wizerunków, a za to, żeby cyfry się zgadzały, to jeden nakaz rozbito na dwa bez sensu "ani żadnej rzeczy.."
                    • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:31
                      No, oni juz od razu lobbystow do komisji wprowadzali. Tych od wizerunkow. ze jak to, kwa, zadnego PRu?! :-)
                      • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:33
                        No tak, pero, pero, bilans musi być na zero.
                        • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:44
                          Właśnie dostałam maila, że to ostatnie dni wyprzedaży i że mam spieszyć po ubranko. Ciekawość dziecięca, to bardzo fajna rzecz. ;-}
                          • brezly Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 11:56
                            Tez dostalem. Wzruszajace jest to zdrabnianie, prawda?
                            • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 12:03
                              Tak. I odzywa się wtedy ta ciekawość dziecka, że pewnie jest to strój Winnetou lub Old Surehanda. Jakby co, ja tam idę po ubranko Apanaczi.
            • apersona Re: Odzyskać ciekawość dziecka 31.01.12, 22:54
              modliszka61 napisała:

              > Obawiam się, że wtedy mieli tylko żelazne. Jakoś waga mi się nie zgadza, bo z t
              > ej ilości to tylko można jaką wiatę, nie bożnicę sklecić.
              > 50 sykli złota to jedna mina, a jedna mina to 100 drachm, czyli trochę ponad 0,
              > 5 kg

              a to nie była cena w złocie gwoździ żelaznych?
              • modliszka61 Re: Odzyskać ciekawość dziecka 01.02.12, 10:19
                To nie była cena w złocie. To była waga 50 sykli złota, które jest cięższe ze trzy chyba razy niż żelazo. Takie mierniki były wtedy. O tych gwoździach to jest jedyna wzmianka na temat budowy bożnicy, a wszystko jest dokładnie opisane. Tak coś czułam, że one tylko na wiatę poszły i poszły :-}. Na Wiatę Najświętszą, która miała po 20 łokci w każdym boku. A ta wiata to ona była na arkę z Mocą , z drewna akacjowego, która to arka miała cztery nogi, ale nie wolno było ze złotych pierścieni wysuwać drągów, na których ją nieśli.
                To co to za Moc, która nie chodzi o własnych nogach ?
Pełna wersja