XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kotow

20.02.12, 09:01
Tytul ksiazki pociagowej: "Samoterapia w granicznych i posttraumatycznych zaburzeniach obciazeniowych" (na ile ja umiem to przetlumaczyc z jednego obcego jezyka na drugi).

Dlaczego pompy maja zawsze Weltschmerz w weekend?
    • lira_korbowa Re: XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kot 20.02.12, 09:12
      A Rude Koty to czyje som, że tak spytam?
      Tu wiosna. Gołębie atakują. Nie lubię. Chcę kotów.
      • modliszka61 Re: XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kot 20.02.12, 09:24
        lira_korbowa napisała:

        > A Rude Koty to czyje som, że tak spytam?
        Proletarude wszystkich krajów łączcie się !
        img716.imageshack.us/img716/5823/helwita001.jpg
        one wszystkie nasze som
    • modliszka61 Re: XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kot 20.02.12, 09:31
      brezly napisał:

      > Tytul ksiazki pociagowej: "Samoterapia w granicznych i posttraumatycznych zabur
      > zeniach obciazeniowych"
      Tytuł trudny i niełatwo go przetłumaczyć z własnego języka na jeszcze bardziej własny. Istotą tej książki jest zjawisko gorących związków na granicy ryzyka. Z tego najczęściej robią się posttraumatyczne zaburzenia obciążeniowe , inaczej - liczne ciąże . Natenczas kobiety po tych traumach wybierają autoterapię - kochają się same.
      > Dlaczego pompy maja zawsze Weltschmerz w weekend?
      Hercklekoten było ?
      • brezly Re: XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kot 20.02.12, 14:56
        Nieee, zwykla pompa. Prozniowa. A wlasciwie prozniacka.
        • lira_korbowa Re: XXXXIX Libra Entrow i Sortieow im. Rudych Kot 20.02.12, 15:18
          A propos samo-różnych-różności - pamiętacie samorost?
          amanita-design.net/samorost-1/
          • brezly Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 08:27
            Liro, pamietamy. Bylismy w to slabi jak kisiel. :-)

            Tytul ksiazki pociagowej "Krwawa cisza" (!!!)
            • immanuela Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:02
              Brezu, ubiegłeś mnie. Miałam zamiar następna Xięgę zatytułować imieniem Twego kota, tylko że nie pamiętam jak się nazywa ;-)
              • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:09
                a wie Pani, że ja też pomyślałam o białych kotach w czarnym płaszczu ? :-}
                • immanuela Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:11
                  o trzech białych kotach w jednym białym płaszczu? ;-)
                  • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:15
                    jak na razie to wiem o dwóch : majstrowym białym kocie w czarnym płaszczyku i o mojej kotce białej w czarnej pelerynce.
                    • brezly Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:17
                      Nie bede przeciez tytulowal watku imieniem Mojego Kota, boc sie to (mruczac) ociera o megalomanie :-))
                      • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:26
                        Gdyby Pan otworzył wątek Pamięci Mego Kota A., to i owszem, to by się ocierało. Uważam, że słusznym jest promować te żywioły, które pozwalają nam u siebie mieszkać. ;-]
                      • immanuela Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:42
                        toteż ja to chciałam zrobić, tylko musisz mi powiedzieć, jak on się nazywa ;-)
                        • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:56
                          I tu robi się mniej aksamitnie, bo z tego co pamiętam, u weteryniarza jednakowo wołają na kota jak i naszego Majstra. Jakoś tak Korek, czy co..? Kiedyś na Hali Majster się przyznał.
                          Bezpieczniej będzie wątek o kocie w małym czarnym. Eleganciej.
                          • brezly Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 14:08
                            Kubek kot ma papierach. Ale normalnie to jest "Kot". Albo "Kocur". Ewentualnie "To Bydle".

                            PS. Ciekawy kontrast w Stolowce Zakladowej. Ostatni dzien karnawalu dzis, co w tych okolicach hucznie czczone jest. Panie w stolowce zamiast wydawac karme, oddaja sie plasom i podskokom a w przerwach wydaja. Muzyka skoczna przygrywa, Przebrane sa dowcipnie i kolorowo. Takoz pomalowane twarze maja. W Stolowce i tak juz ciasno i kolejasto, wiec glodny tlum w czarnych i granatowych kurtkach z ponumrymi minami oczekuje dowiezienia kolejnego wozka z tarta albo z ze sznyclami, dziwny, postny nieco, kontrast z Paniami stanowiac.

                            To muzycznie podsumowujac:

                            www.youtube.com/watch?v=clr9gqqZ6jg
                            • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 15:27
                              brezly napisał:
                              . Ewentualnie
                              > "To Bydle".
                              No wie Pan, w Czechach to by normalnie posądzili Pana o rasis. Toby był przecież CAŁY czarny. Czyli on nie jest wcale jak Toby.
                  • brezly Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:15
                    Rude koty sa modliszkowe, ale uogolnilem, bo lubie rude ogolnie.
                    • immanuela Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:43
                      właśnie, nie tylko koty ;-)
            • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:04
              brezly napisał:
              > Tytul ksiazki pociagowej "Krwawa cisza" (!!!)
              Majster przerażon bardziej krwią, czy ciszą ?
              Łojezu, tyle wykrzykników tom u Pana nigdy nie widziała .
              • brezly Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:16
                Tyloma wykrzyknikami to ja glownie na pieciodziewiatkowa grafomanie reaguje.

                Na malo co poza tym.
                • modliszka61 Re: Wtorkowa pospiesznosc 21.02.12, 12:29
                  Są różne smaki po-rannych posiłków ;-]
                  • lira_korbowa 21022012 21.02.12, 18:00
                    Palindromiczna dziś data. Symetryczna.
                    • brezly Re: 21022012 +2 alias czwartek 23.02.12, 08:30
                      Palindromokot mi sie wymyslil. Posel taki.


                      Tytuly ksiazek pociagowych zroznicowane. Z jednej strony "Ereb" (autorka Ursula Poznanski). Z drugiej "Wspanialosc zycia".
                      • modliszka61 Re: 21022012 +2 alias czwartek 23.02.12, 10:44
                        Ereb jest wspaniałością życia. Pod warunkiem, że się mu poświeci. Własnym światłem.
                        • brezly Re: 21022012 +3 alias piatek 24.02.12, 09:05
                          Ksiazka pociagowa: "Szklany raj".

                          Aha, we Srode Popielcowa w stolowce bylo tak:

                          Jedzenie 2: Pieczen brazylijska w sosie pieprzowym
                          Jedzenie 1: "Tradycyjne sledzie na sposob gospodyni domowej + ziemniaki. Alternatywa bezmiesna: cos tam warzywno-hiszpanskiego"

                          Wyszlo moje tlo kulturowe bo jako jedynym ujrzal piekno bezmiesnej alternatywy dla sledzi.
                          • lilith_weaterwax Re: 21022012 + 5 koncoweczka 26.02.12, 23:14
                            Witaj, nadchodzacy poniedzialku. Co nam przyniesiesz koniec wakacji szkolnych i szermierke o chwalebna cenzurke.
                            Posprzatalam na stole, coby dziewiarze poranni mieli gdzie dzbanek z lavazza postawic.
                            • lira_korbowa Re: 21022012 + 5 koncoweczka 27.02.12, 00:10
                              Czuję jakoś, że to do mnie siorbane. Grek Siorba. Korba.
                              • lilith_weaterwax Re: 21022012 + 5 koncoweczka 27.02.12, 08:44
                                To sie nazywa udawac czy nie udawac Greka?
                                Hej-hej Liro :-)
                                • brezly Re: 21022012 + 5 koncoweczka Poniedzialek znaczy 27.02.12, 08:54
                                  Tego, no. Aha.. ksiazka pociagowa. "Myslicielka".
                                  • modliszka61 Re: 21022012 + 5 koncoweczka Poniedzialek znaczy 27.02.12, 10:21
                                    Zaguglałam za książką .Ale Pan wypatrzył ! no, no..
            • siyriuzs Fto...?, no fto maczał w tym palce? 28.02.12, 05:02
              był czarny czwartek, potem piątek nasycony emocjonalnie negatywnymi, czwatkowymi wspomnieniami, łyk-enkodwe wypieranie wspomnień i udawanie gieroja, Fczoraj, lepiej już nie wspominać a dziś? Plany, plany, plany. Po czwartej kawie pewnie zasnę i prześpię spotkanie. To clou ftorkowe. Zobaczymy.
              Nie mam czasu czytać, Panie Brezly. Nie mam cierpliwości zapoznać się z najistotniejszą częścią umowy, pisaną drobną, białą czcionką na białym tle, nawet kijem przez szmatę nie chcę jej dotknąć. A myślałem, że jestem cwany. Jak cholera cwany.

              Miłego dnia Państwu życzę.
              • brezly Re: Fto...?, no fto maczał w tym palce?/Ftornik 28.02.12, 08:50
                U-uu-mowa ma to do siebie że służy ukomunikowaniu, panie Siyriuzsu.

                Ciekawostka, drugi raz ta sama książka pociągowa, "Szklany raj", ale już dalej czytana. Łapie się na nazywaniu znanych twarzy w pociągu tytułami czytanych druków. Jest pan "FAZ", pani "RP" (gazety), pani "Zaburzenia graniczne" i pan "Eragon".
                • modliszka61 Re: Fto...?, no fto maczał w tym palce?/Ftornik 28.02.12, 11:58
                  Niezadługo pewnie pan FAZ i pani RP będą podczytywać borderland ;]
                  • brezly Re: Fto...?, no fto maczał w tym palce?/Ftornik 28.02.12, 12:46
                    Nie sadze. Pan FAZ jest niezwykle zrownowazony i wyglada na pracujacego w gospodarce. Pani RP emanuje spokojna radoscia zycia, tak bardzo jak tylko to jest mozliwe w przypadku ca. trzydziestoletniej kobiety w pociagu o 7.30 zima.
                    To nie sa osoby co trafiaja w sytuacje graniczne. Nie tacy jezdza do Jemenu czy Mauretanii zeby ich na granicy porwano, co to to nie.
                    • modliszka61 Re: Fto...?, no fto maczał w tym palce?/Ftornik 28.02.12, 13:05
                      Tak ? A niech no Pan na prima aprilis (dla bezpieczeństwa operacji) odwróci na moment ich uwagę i zamieni ich rolami czytelniczymi i obserwuje ich reakcje.
    • siyriuzs Środa rano 29.02.12, 08:08
      poradziłem sobie. Dosyć łatwo przychodzi mi radzić sobie w kłopotach natomiast nijak nie wychodzi, by się w nie nie pakować.
      • lilith_weaterwax Re: Środa rano 29.02.12, 08:40
        Bardzo to po kociemu jakos :)
        • siyriuzs Re: Środa rano 29.02.12, 08:45
          :-)
          teraz muszę wybywać, a tak mi żal, tak bardzo, że nie mogę pogawędzić z Tobą, Lilith.
          Na tematy różne, of ...
          • immanuela Re: Środa rano 29.02.12, 09:36
            dziędobry wszystkim, oraz Pani Effci porannej.
            • lilith_weaterwax Re: Środa rano 01.03.12, 18:05
              immanuela napisała:

              > dziędobry wszystkim, oraz Pani Effci porannej.
              Zieudobrywieczor wszystkim, a w strzegolnosci Pani Imci niewieczornej :)
              To jest wieczor, kiedy nie wydziergam o histori ponizej:
              www.amazon.fr/LAdversaire-Emmanuel-Carrère/dp/2070416216
              co sie tu wydarzyla niedaleczko lat temu 20 jakostak, oczywiscie kupa znajomych byla znajomymi tego gostka, co zainspirowal xiazke i film. Znalam, gadalam, ale dopiero teraz mnie wzielo i zafascynowalo. Znalazlam komentarz Rostowskiej Miller na temat, i teraz przekopuje sie przez wszsystko z furia.
              Ot, i tyle :)
              • siyriuzs Re: Środa rano 01.03.12, 19:06
                Zbrodnia to pospolita
                gdy pani przez pana zabita
                lecz gdy mu dziatwa przeszkadza
                to jego duszy biada oj biada
    • siyriuzs Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 07:16
      W oczekiwaniu na tytuły lektur pociągowych, wywlekam adekwatny.
      "The Man who was Thursday"
      • siyriuzs Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 07:34
        Acha,
        w dodatku, po meczu.
        • brezly Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 08:45
          Zienziobry. Pociag jakis pusty, ksiazek nikt nie czytal.
          Mgla tez.

          Uslyszane wczoraj, podbno dowcip srodowiskowy: ilu psychologow trzeba do wkrecenia zarowki? Odpowiedz: jednego. Ale zarowka musi tego chciec.
          • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:02
            Bardziej chcąca żarówka nawet sama włazi do swojej oprawki i mówi :" Puknij lekko kontakt, zobaczymy, czy dam blask"
            Dzień dobry :-]
            • brezly Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:13
              Dzień dobry. Muszę przyznać że dawno nie słyszałem tak dobrego wicu :-)
              • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:16
                A ja jakoś słyszałam, ale to nie wic, ino prafta. :-}
                • brezly Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:21
                  Fajne są prawdy co brzmią jak wice. :-)
                  • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:34
                    Eche. Absurd, który ma w sobie pewną logikę.
                    Wie Pan, że dobry dowcip to medytacja ?
                    • brezly Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 09:42
                      Możliwe że jest to medytacja. Młodzianem będąc w wieku poborowym, musiałem volens nolens zgłębiać "Historię filozofii" Tatarkiewicza. Mało co mnie w życiu tak rozbawiło jak tezy Gorgiasza.
                      • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 10:46
                        Tak czuję, że ten Gorgiasz pozwolił Panu bezpiecznie przetrwać ten okres, kiedy mężczyźnie odbiera się tożsamość, a nadaje numerek. Jestestwo broni się wtedy jak umie.
                        Skoro do dziś Pan wspomina ten incydent, znaczy się, że wybór poszedł jak należy.
                        Ciekawe zderzenie namacalnego z nienamacalnym. :-}
                        • brezly Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 11:00
                          A nie, walkę z nadawaniem numerków toczyłem później, już uzbrojony w Gorgiasza i Ardżunę. Udało mi sie skutecznie uniknąć nadania numerka metodami, o których Ardżuna nie chciałby słyszeć. Za jaką cenę udało mi się odzyskać rok życia - zmilczę, bo nędzna to była cena, oj nędzna.
                          • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 11:13
                            No toteż tak zrozumiałam - uzbrojony w Gorgiasza. Ardżuny nie znam, toteż i nie wplatam.
                            Ale zajrzę na niego.
                            A teraz udam, że zajmuję się tym, czym normalnie ludzie o tej porze się zajmują. ;-}}
                            • immanuela Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 11:48
                              i bardzo to dobrze Pani wychodzi. Już od pół godziny nic Pani nie napisała na forum, dziędobry.
                              • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 13:30
                                dziędobry :]
                                średnio mi to wychodzi, bo jak kto mało ambitny do zadań pracowych sam ze sobą ustala ich przeciung, to wychodzi tak jak Pani widzi ;-}}
                                • immanuela Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 13:39
                                  Pani Modliszko kochana, dobrze wiem jak to jest. Powinna sobie pani ustalić Termin.
                                  Bo jak Termin wisi nad głową, to zupełnie inaczej się pracuje :-]
                                  • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 13:55
                                    Takie próby były, ajagże ! Jak wpuścilam do systemu hasło Termin, to mi najpierw wypluło zagadnienie :" Termin a tor" , a potem, że " sorry, undefined" i tak to znów zjechałam na boczny tor.
                                    • immanuela Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 15:00
                                      bo to nie do systemu należy wprowadzać słowo "Termin", jeno do własnej głowy ;-)
                                      • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 15:11
                                        ale tak trudno pracować w atmosferze skandalu..;-}}
                                        • immanuela Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 15:18
                                          bo nie trzeba wprowadzać skandalicznego Terminu. Wystarczy taki "za pól roku" ;-)
                                          • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 15:24
                                            o nie, Pani Immo, dla mnie pół roku życia jest zbyt cenne, żebym miała Termin dźwigać w dzień i kłaść się z nim do alkowy ;-}}
                                            • immanuela Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 15:38
                                              tu nie chodzi o dźwiganie, tu chodzi o Odraczanie :-]
                                              (nie mylić z pozbywaniem się raków).
                                              • modliszka61 Re: Pierwszy dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 01.03.12, 16:05
                                                Na dźwięk słowa Odraczanie coś mi się w środku zagina. Żebractwo jakby to.. ;]
                                                • brezly Drugi dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 02.03.12, 08:46
                                                  Dużo się dzieje w sprawach książek pociągowych.

                                                  Po pierwsze: nowy tytuł. "Chaos informacyjny". Jeden z rozdziałów to "Nieinformacja w religijnej gospodarce rynkowej". Okładka informuje że bestseller. Po kilku minutach przychodzi refleksja (przez to że bestseller). Czy książka o chaosie informacyjnym sama nie jest jego elementem.

                                                  Po drugie: wyjaśniła się sprawa książki "Myślicielka" (znaleźć nie mogłem). Otóż (dokładniejsze spojrzenie dziś), nie "Myślicielka" a "Kacica". Literówka. Nie "Die Denkerin" ale "Die Henkerin". Pierwsza litera była na okładce stylizowana na szwabachę.

                                                  " Oto jak nas, biednych ludzi,
                                                  Rzeczywistość ze snu budzi "

                                                  :-))))
                                                  • siyriuzs Re: Drugi dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 02.03.12, 08:56
                                                    Nie mam nic przeciwko. Niech będzie czwartek.
                                                    Jeszcze nie wyszedłem z domu, książek więc u nikogo nie widziałem, natomiast we wczorajszy czwartek, Ech! nie znałem tego powiedzonka ślicznotki Poli Raksy (pamięta ją kto?) - "kurz jest po to, żeby leżał na meblach". Zaraz w myśli dodałem: i na każdej z rzeczy, która na nich jest.
                                                    Dzień dobry Panie Brezly.
                                                  • lira_korbowa Re: Drugi dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 02.03.12, 10:10
                                                    Bo może marzec to "Miesiąc, który był Czwartkiem"?
                                                    Na mgły i kurze (pardonc) wnoszę lavazzę. Szarość. Jedynym elementem barwnym jest czerwony samochód. Stoi sobie i się czerwieni.
                                                  • lilith_weaterwax Re: Drugi dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 02.03.12, 11:06
                                                    To Pola Raksa? No, no... Bardzo dobrze. Takie zdanie z jej ust to dla mnie pora relaksu :-)
                                                    Dzieki, Liro, za Lavazze, rzekne osiadaja czesciowo na krzesle a czesciowo na stole.
                                                  • modliszka61 Re: Drugi dzień marcowy. Czwartek. Mgła. 02.03.12, 13:15
                                                    brezly napisał:
                                                    > Po drugie: wyjaśniła się sprawa książki "Myślicielka" (znaleźć nie mogłem). Otó
                                                    > ż (dokładniejsze spojrzenie dziś), nie "Myślicielka" a "Kacica". Literówka. Nie
                                                    > "Die Denkerin" ale "Die Henkerin". Pierwsza litera była na okładce stylizowana
                                                    > na szwabachę.
                                                    >
                                                    > " Oto jak nas, biednych ludzi,
                                                    > Rzeczywistość ze snu budzi "
                                                    >
                                                    Jako że u mnie się pleni styl poznawczy aktywno - analityczny, niezależny od pola, to się zrobiło jeszcze bardziej ciekawie z tą Kacicą. Dorzucając "Chaos informacyjny" religiosa, to już nawet wisienka na torcie. :-}}}
                                                    o Myślicielce niewiele, ale i tak wystarczy :
                                                    wonderlife.pl/ksiazka/79075/
                                                    fajnie się składają sygnały ze świata widzianego Pana oczami :-]
    • siyriuzs Znowu czwartek 05.03.12, 06:37
      i obawiam się, że tylko ja już nie śpię.
      A tytuł postu winien brzmieć: "Jak zrodził się chaos". W mym życiu, oczywiście.
      Położyłem się kiedyś na swojej kozetce. Swojej. Nie żadnego tam psychoszarlatana, z pytaniem:
      jak nie popaść w rutynę.
      A w ten czwartek dzisiejszy, gdy wrócę z pracy, wprzódy wstąpię do knajpki, gdzie już mnie znają, a gdy znajdę się w domu to w butach rymnę na kozetkę płaszcz i rękawiczki porzucając gdzie bądź i rozmyślać będę, jak chaos przerodzić w ciągłą, wielką improwizację.
      Ciekawe. Ile czasu mi to zajmie i czy jak ten Feniks odrodzić mi się uda.
      • siyriuzs Re: Znowu czwartek 05.03.12, 06:44
        Acha!
        A ten tam Sigmund F. to szarlatan wszech czasów był.
        • brezly Poniedzialek, prawie dwa miesiace po 3 Krolach 05.03.12, 08:52
          Tytul ksiazki pociagowej "Carte Blanche".
          Z gazety czytanej obok (lokalne "RP") patrzy na mnie Agnieszka Holland.
          Cos w rodzaju gradu w powietrzu.
          • modliszka61 Re: Poniedzialek, prawie dwa miesiace po 3 Krolac 05.03.12, 09:09
            Susznie i kreatywnie przy poniedziałku taką księgę dostrzec.
            Spojrzenie pewnie nie było powłóczyste.
            • millefiori Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 09:39
              Dzien dobry, przedzieram się z dzbankiem kawy przez zamiec sniezna.
              W piątek jadac Tam, obejrzałam w pociągu nowosc,a mianowicie naklejkę informującą o lokalizacji w skladzie aparatu do defibrylacji. W barze, w wagonie restauracyjnym jest do pobrania. Jakby kto nie rozumial narzecza miejscowego, to piktogram stosowny byl zamieszczony: serduszko z piorunkiem , poniżej, kieliszek na wysokiej nóżce w towarzystwie wielowarstwowej tortokanapki. Zdjęcie, niestety, niezbyt wyrazne wyszlo, a powtorzyc nie dalo rady, bo w skladzie powrotnym nalepki nie znalazlam:-(
              • siyriuzs Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 09:56
                Co też to Państwo za dziwy opowiadacie. U mnie słońce bez panierki chumorzastej wszystkie swe wdzięki obnażające. Powietrze rześkie.
                A co do tej "Carte", to ten, co ją dał, pewnie się ładnie na geście tym przejechał jak ja pewnego razu.
                • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 11:48
                  niebo bez jednej chmurki, ale szyby samochodowe trzeba było drapać rano, dziędobry.
                  • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 12:21
                    CzeImm :-))
                    • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 12:39
                      noczecze :-)))
                      • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 12:47
                        Imm, siedze, usiluje cos przelac na ekran i powoli roi mi sie taka jedna klasyfikacja pisanych tekstow.

                        Ze mianowicie tekst pisany mozna sklasyfikowac na podstawie ilosci innych tekstow, ktore trzeba przeczytac aby napisac pewna porcje swojego tekstu.

                        Mozna sobie wyobrazic pisanie tekstu takiego, co aby napisac jedna linijke swego trza przeczytac dwie strony innego. Albo po stronie pieciu innych.

                        Inny tekst, to taki co nie trzeba nic przeczytac zeby napisac piec stron, ale czasem sprawdzic jedno zdanie w innym tekscie.

                        Potem sa takie, co warunkiem napisania trzech linijek jest nieprzeczytanie w zyciu niczego.

                        O! :-)
                        • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:04
                          o tak!
                          Mnie się tutaj przypomniała konstatacja kogoś, ale nie pamiętam kogo, a leciało to mniej więcej tak:
                          Dawno temu, pisarz, zanim napisał swoją pierwsza książkę przeczytał tysiąc innych, nieco późniejsi pisarze czuli się zobowiązani do przeczytania minimum stu książek, a dzisiejsi pisarze piszą książki nie przeczytawszy wprzódy ani jednej.
                          To by tłumaczyło, dlaczego to, co powstawało dawniej nosi nazwę Klasyki, a to co powstaje dzisiaj, to harlekiny ;-)
                          • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:08
                            Twe zęby niczym perły w ust koralowym rozchyleniu, twa pierś faluje niczym dorodna gazela na żyznych sawannach Sahary, nonie? ;-)))
                            • modliszka61 Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:18
                              Gazela cfałuje, Immuś, a ząb szkapią kością. Tak się teraz pisze.
                              • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:26
                                ja wole jednak, gdy zęby falują niczym trawy ;-)
                                • modliszka61 Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:27
                                  na gorset Imma szuka rusztowania ?
                                  • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:33
                                    a jaki gorset, Pani Modliszko kochana, tera sie nosi legginsy, tiszerty i clogi! Pani cuś nie zdanża ;-)
                                    • modliszka61 Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:37
                                      no bo jak Imma za falującymi zębami się opowiada, to sobie o niej myślę :"Niezły wieloryb"
                                      • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:57
                                        ekh, Pani Modliszko, to mię Pani podsumowała ;-)
                            • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:43
                              immanuela napisała:

                              > Twe zęby niczym perły w ust koralowym rozchyleniu, twa pierś faluje niczym dor
                              > odna gazela na żyznych sawannach Sahary, nonie? ;-)))

                              Mialem kiedys taki przeblysk ze nastepny reality show typu "Idol" bedzie sie nazywal "Piesn nad piesniami".
                              • immanuela Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:56
                                albo "Pieśń o Wokandzie" specjalnie dla prawników?
                                • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:58
                                  Owszem. A jedno i drugie glownie z tego powodu ze wymyslajacemu tytul zadnych skojarzen to nie bedzie nasuwac :-)
                                • millefiori Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 13:59
                                  Pleśń nad pleśniami mi się zwizualizowała. Dominacja gatunku.
                                  • millefiori Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 14:01
                                    Aha, z kawą znów biegnę, bo śnieg przeszedł w deszcz i ciśnienie jeszcze bardziej siadło. A tu udziewiac sie chalturniczo przyszło (przypełzło).
                                    • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 14:06
                                      Szolem, pani Fiorciu. U Deszczowcow pani?
                                      • millefiori Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 14:15
                                        Tak, w krotkim przelocie powrotnem. SMS piątkowy wydelegowany z drogi do pana, jak widzę, nie trafil z racji szybkości pomykania przez pola szampanskie?
                                        • brezly Re: Poniedzialek, popopdroznie 05.03.12, 14:28
                                          Trafil, trafil, tylko nie bylo czasu na adekwatno odpowiedz :-( kajam sie.
                                          • brezly Pftorek 06.03.12, 12:39
                                            Tytuk ksiazki pociagowej: "Wloski ukochany".
                                            • brezly Re: Pftorek 06.03.12, 12:39
                                              Nie idzie o fryzjera mowiacego z nalotami gwarowymi.
                                            • lira_korbowa Re: Pftorek 06.03.12, 13:01
                                              brezly napisał:
                                              > Tytuk ksiazki pociagowej: "Wloski ukochany".

                                              To coś jak dybuk? A może pieśń ludowa tęskna: ty tuk, ja tamk?
                                              • modliszka61 Re: Pftorek 06.03.12, 13:15
                                                a może to o normalny tupet idzie ?
                                                że włoski ukochamy
                                              • immanuela Re: Pftorek 06.03.12, 13:16
                                                po mojemu Tytuk to jest duch opiekuńczy książek pociągowych, wie pani, mały, pomarszczony, okulary na łysym czole, no.
Pełna wersja