wątek dla Słoneczka

21.02.12, 12:10
forum.gazeta.pl/forum/w,12233,57798185,58310463,Re_O_ksiega_Wpisow_sie_skonczyla.html
    • around_the_sun Re: wątek dla Słoneczka 23.02.12, 23:41
      Dziemkujem Pani Immciu, wzruszyłam się normalnie na to, jakie tu czasy bywali,
      a Rycerz Amtury? Piemkne wspomnienia. I znajszłam jeszcze, Pana Brezowe,
      że na Hale kupe KSOTEK styropianowych wysypali, bardzo to ładnie brzmi, te ksotki :)
      a i słowa które niejaki KACZAMREK wypowiedział... Co tam Majkowski :))) Dzięki wielkie.
      • immanuela Re: wątek dla Słoneczka 23.02.12, 23:58
        oj, bywali czasy Pani Sloneczkowa, bywali. A pamięta Pani jak my, nie wiem który tysiącznik zdobywali, i bigos mieli gotować, a Brezu był w papuciach z pąponami i latał na dół po składniki? Bo ten bigos my wg przepisu niejakiego Mickiewicza przygotowywali:
        Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
        Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
        Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
        Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
        Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
        I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
        Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
        I powietrze dokoła zionie aromatem.

        i Brezu tak po kolei po te składniki latał?
        • around_the_sun Re: wątek dla Słoneczka 24.02.12, 00:11
          latał, latał, aż mu pąpony na papuciach podskakiwali.
          I jeszcze musiał pilnować, coby Yeti bigosu z gara nie wyżarło.
          A niektóre to się i w szpilkach na te tysięczniki wdrapywali, byli czasy.
Pełna wersja