Meldunki z frontu nadciągania wiosny

26.02.12, 23:18
- sobota -zaobserwowano stado ponad 100 łabędzi na polu wymarzłej oziminy. Co poniektóre konsumowały na siedząco, inne zaś płetwiasto i kołysznie dreptały i poskubywały co zielone jeszcze się ostało.
- niedziela - stwierdzono rozkwit: 6 stanowisk przebiśniegów i tyluż krokusów (żółtych).
    • siyriuzs Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 27.02.12, 08:29
      Zapomniałem założyć strój sportowy i w rozpiętym płaszczu spacerowałem po rachitycznym lasku, który uparł się być li tylko liściastym. Mimo że jaskrawe słońce przez rozczapierzone jak palce konary, prześwitywało obficie, wokół klimat zdawał się złowieszczy. Po głowie spacerowało mi natręctwo w postaci "Arszenik i stare koronki" przerywane krakaniem, a może krukaniem, czarnych ptaszydeł. Zazwyczaj widuję je na otwartych polanach a tu proszę państwo, taka siurpryza.
      • brezly Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 27.02.12, 08:52
        Krokusy, ranniki, ptaszydla cwierkaja, koty wygladaja coraz bardziej arogancko.
        Nastolatki antyanorektyczne w podkoszulkach z krotkim rekawem zanotowane.
      • lilith_weaterwax Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 27.02.12, 08:58
        Pani Fiorciu kochana, ze tak Pania scisne, z Kurzu sie otrzepawszy i zza wiechcia szykujacej sie do ataku forsycji wychynawszy.
        Panie Siyriuzs, w lesie pod rozpietym plaszczem nie nalezy zapominac o stroju sportowym, albo o chociaz li i jedynie jakims skromnym imponderabiliu. Spod plaszcza ta zlowieszcosc sie brala, imho i ino :))
        • lira_korbowa Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 27.02.12, 10:10
          Sądzi Pani, iż Pan S. wychynywał zza krza i żenował zwierzynę?
          U mnie ślady aktywności piżonów-szczurolotów nosi balkon, eheu.
          • kanuk Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 27.02.12, 16:02
            poranek jasnowiosenny. roznoptasi,z tymi okropnymi gegobombowcami wlacznie.
            gdyby nawet mialo jeszcze przywalic, co sie tej zimy nie zdarzylo, to niech przywala.
            sol w pojemniku ubezpieczeniem mym.
            a ci ,co zezwolili na uzycie drogowej soli do produkcji wedlin, powinni zostac przykladnie po chinsku.....
            a poza tym...zeby cielaki polonezami transportowac ?
            bardzo serdecznie !
            • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 11:29
              u mnie wiosenność przerywana wielkimi jak pięść płatkami śniegu, dzię dobry.
              • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 11:54
                dzię dobry, a letki wiaterek też w Immy stronach występuje ?
                • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 12:01
                  wiaterku ani na lekarstwo, natomiast płatki śniegu zmieniły się w kaszę. Może to sugestia, żeby zrobić krupnik?
                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 12:31
                    To trochę komplikuje zjawisko. bo jakby wiaterek choć lichy zawiewał, to prawdopodobnie te wielkie jak pięść płatki śniegu, to zwykłe siateczki reklamówki , co to się na dodatek na drzewkach golutkich zaczepiają i udają opatulenie śniegiem.
                    Ale skoro te wielkie płaty śniegu teraz zamieniają się na Immy oczach w kaszę i ta kasza daje wyraźne znaki w ukierunkowaniu na krupnik, to te lekarstwa, o których Immuś mówisz, to co to za lekarstwa ?
                    • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 12:41
                      a tam zaraz lekarstwa! Kleju się nawąchałam w ramach przyklejania etykietek ;-)
                      • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:00
                        No dopsz, już dopsz. Wiem, że likarstwa to rzecz drażliwa ;-]
                        Ale nie spodziewałam się, że Immanuela Łęcka tak o etykietę dba.
                        • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:08
                          no przeca, Pani Modliszko nie będę publicznie rozgłaszać, że Asenapine łykam ;-)
                          • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:10
                            A se napina te nerwy niepotrzebnie...;-[
                            • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:15
                              moje nerwy som jak postronki dla kóz, się Pani nie obawia ;-)
                              • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:26
                                Łał, no to niezły wypas na tym przedwiośniu ;-]
                                • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:44
                                  muszom coś jeść niebożątka moje ;-]
                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:57
                                    To ja Pani przesyłam tekst, który mi Zbyf przetłumaczył z gazetek partyjnych z lutego 1939r. Jako stawiającej pierwsze kroki w wypasie miejskim.
                                    Będziemy te zgłoszenia gromadzić i odpowiednio publikować w lokalnej gazecie „Danziger Landstand”, żeby towarzysze wiedzieli, gdzie mogą nabyć młodą trzodę o wysokiej wydajności mlecznej. Przy odrobinie dobrej woli, poczuciu wspólnoty i zainteresowania sprawą powinno się w przewidywalnym czasie udać, żeby stare kozy z bardzo długimi rogami, z tym za to mniejszymi wymionami wreszcie zniknęły.
                                    Takoż, towarzyszki i towarzysze, nie dokonujcie uboju młodych kóz po dobrych rodzicach, tylko zgłaszajcie je nam. My opublikujemy wasze zgłoszenia a inni towarzysze odkupią od was młode kozy.
                                    • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 13:59
                                      i tu jeszcze ;
                                      Chów kóz i owiec.

                                      Wydział Hodowli Gdańskiej Izby Rolniczej wykorzystuje każdą możliwość rozwoju „na odcinku” hodowli małej trzody. Przy czym koniecznym jest zwrócenie uwagi poszczególnym członkom wspólnoty i towarzyszom, że nie powinni tego rozumieć jako działania jednostkowego ale, że całej pracy przyświeca ogólny cel. Zelem tym jest, w kwestii chowu i hodowli Kóz, z jednej strony zapewnić rolnikowi, bez większych kosztów, możliwość utrzymania takiego pogłowia kóz mlecznych, żeby było to opłacalne, z drugiej strony podnosząc towarzyszowi stopę życiową. Praca ta służy nie jednostce a ogółowi.
                                      . Dlatego każdy towarzysz, który poczynił pewne postępy na niwie hodowli kóz, powinien być na tyle koleżeński i wykazać zrozu mienie dla tych, którzy nie zaszli jeszcze tak daleko a mają prawo podążać jego śladem. Poza tym koniecznym jest, żeby każdy towarzysz posiadający młodą samicę po dobrych rodzicach na zbyciu, tzn. po kozach o dobrej budowie i w konsekwencji dających dużo mleka, ten fakt nam zgłaszał.

                                      ...skoro już się między kozy weszło...;-]
                                      • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 14:11
                                        Pani Modliszko, jakże aj się Pani za te cenne wskazówki odwdzięczę? dzięki nim wyrobię 200% normy w wypasaniu i dojeniu.
                                        To może Pani takom dojnom kozę w dowód prześlę? ;-]
                                        • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 14:21
                                          Pani kochana, do wód to do naszej wsi przyjeżdżają tylko celebryci. Trochę oni jak kozy.
                                          A ja jakoś nie mogę spoglądać w oczy kozom. No, bojam się, że jakby sam diabeł na mnie spoglądał i coś mi się zaburza.
                                          Ale mogłaby Pani w ogrodzie drzewka owocowe za pomocą struny stalowej poprowadzić trochę na skos. Kozy, jak już się tak dobrze najedzą, to one lubią się potem na tych skośnych drzewkach wylegiwać. Malowniczo taka sjesta wygląda .
                                          I psy pasterskie ma Pani jak znalazł. Ech, co za wiosna ! :-}
                                          • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 14:34
                                            mię się marzy taka jabłonka, ale nie wiem, co na to kozy
                                            www.wymarzonyogrod.pl/1268_4444.htm
                                            • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 14:53
                                              Może na jabłonkach by się rozpanoszyły. Ale gdyby tak Imma sobie posadziła drzewa arganowe, to efekt zakozienia murowany, a i olej arganowy, bardzo drogi, bo na wieczną młodość skóry wpływający by se mogła wyciskać i nacierać te części ciała, co mają najmłodsze być.
                                              menstream.pl/galerie/kozy-na-drzewach-w-maroku-g50444.html
                                              • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 15:00
                                                piękne te kozy! Kozom mówimy stanowcze TAK!
                                                • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 15:09
                                                  no własnie :-]
                                                  to jak teraz hasło w krzyżówce będzie do odgadnięcia ;"domowe zwierzęta futerkowe, co to po drzewach lubią się wspinać", to będzie wiedziała, ze to właśnie kozy :-]
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 15:25
                                                    a ogony? proszę uściślić definicję w kwestii ogonów ;-]
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 15:51
                                                    Ale to o wartość hodowlano-przemysłową chodzi ?
                                                    Czy aby nie za szybko jużeś podzieliła skórę na kozie ?
                                                    Ja bym może zamiast flakonika z solami trzeźwiącymi nosiła.
                                                    Ogon z definicji ma być uniesiony.
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 16:10
                                                    a! Zapewne słyszała Pani o kwasach kozłowych ;-)
                                                  • brezly Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 28.02.12, 19:44
                                                    Dodam do tej koziej tematyki, pasjonujacej wszak, ze na polach zauwazylem dzis traktory, kladzenie folii antyptasiej i budy z sadzonkami. Wzdluz torow co je w te i we w te przemiarzam pola warzywne sie znajduja.

                                                    Oczy kozy to jest szczegolna sprawa.
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 09:12
                                                    O tych aromatach usłyszałam od dziadka, gdy miałam jakieś sześć lat. Że kozioł, aby podnieść swoją atrakcyjność, siusia sobie na brodę i zapach jest ponoć zniewalający. Jakoś trudno mi było zasadność tych zabiegów sobie wytłumaczyć. Niedługo potem wydawało mi się, że trafiła się okazja do wyjaśnienia zagadki, gdy jechałam z dziadkiem tramwajem do parku oliwskiego i siedział na krzesełku przed nami starszy pan, mocno zarośnięty, a wokół niego unosiła się bardzo silna atmosfera, tom odkrywczo i gromko zauważyła, że pewnie ten pan sobie nasikał na brodę, żeby mieć powodzenie. Jakoś nie spodobała się dziadkowi ta moja detekcja i natychmiast jakoś musieliśmy opuścić tramwaj, a do parku jeszcze było kilka przystanków.
                                                    Z przykrością zapamiętałam karzące spojrzenia pasażerów. Trudne to były czasy w dziecięcym dociekaniu złożoności tego świata.
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 09:43
                                                    :-)))
                                                    piękne, Pani Modliszko. A czy nie ma Pani wrażenia, że sprawiała Pani kłopoty wychowawcze? ;-]
                                                  • kanuk Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 10:59
                                                    Modliszko, 3maj Sie ! skond u Immy takie kamienne hiperbole ? ;-)
                                                    najwyrazniej juz w wieku lat 6 ,my, mieszkancy tamtych stron, bylismy odpowiednio i morsko ojodowani.
                                                    a warzonkowcow jak na lekarstwo. kujawiaczek kujawiak.
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 11:59
                                                    Ach, Kanuk, ucałowuję Pana ogniście i biosennie. Na oczach wszystkich.
                                                    Jak Pan chce, to się może zarumienić publicznie. ;-}
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 12:19
                                                    no masz! Po co ja tu weszłam! Wycofuję się ukradkiem i cichcem
                                                    ;-)))
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 12:25
                                                    immanuela napisała:

                                                    > no masz! Po co ja tu weszłam! Wycofuję się ukradkiem i cichcem
                                                    > ;-)))
                                                    Niech Imma też całuje Kanuka. Będzie miał świetną wiosnę ! :-]
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 12:24
                                                    immanuela napisała:

                                                    > :-)))
                                                    > piękne, Pani Modliszko. A czy nie ma Pani wrażenia, że sprawiała Pani kłopoty w
                                                    > ychowawcze? ;-]
                                                    Jeżeli chodzi o straty materialne w wynikach eksperymentów i konsternację opiekujących się mną, to i owszem. Ale agresji we mnie nie było, więc jakie to "kłopoty" ? ;-}
                                                    olbrzymi wpływ na te "kłopoty" miała starsza pani w sąsiedztwie, chora na schizofrenię, którą to moja babcia o gołębim sercu dokarmiała, bo jej córki wyjechały do Ameryki i tak ją, podobną do dziecka opuściły. W jednej osobie dziecko i mędrzec. Ona była bardzo ważną osobą w moim życiu. Już jako dziecko, byłam zafascynowana jej niezależnością emocjonalną. Przynosiłam jej obiady i dużo rozmawiałyśmy. niesamowity był u niej w domu stolik z żywieniowymi racjami dla św. Andrieja, który to przychodził się pożywiać. Wiele razy nawet przyszedł w czasie mojej obecności, a ja się gapiłam w jak "degustuje" i trochę ciary miałam.
                                                    No więc ona mi parę razy powiedziała, wszystko jest we mnie i żeby robić wszystko z pamiętaniem siebie, i żeby ZAWSZE mieć zapalone wewnętrzne światło (za pierwszym razem zwizualizowałam sobie taki kinkiet w okolicach serca i tak mi już zostało) i nigdy nie pozwolić nikomu tego światła zgasić.
                                                    Jeżeli rodzice dysponują rzeczywistą uwagą i ich umysł nie prowokuje ich, by wchodzić dzieciom w drogę, to najlepszym sposobem postępowania z dziatwą własną jest nie pomaganie im, usunięcie tylko realnych niebezpieczeństw oraz uchronienie ich przed wpływem ludzi i ich ideologii. Wtedy młode realizuje swój potencjał. Ja miałam , niezamierzenie, co prawda połowę sukcesu, bo moja mama była zajęta tylko sobą i wychowywała mnie babcia, co serce jak gołąb miała, więc.....realizowałam swój potencjał tak jak mi to pamiętanie siebie podpowiadało. ;-]
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 12:44
                                                    Pani zawodowo zajmuje się duszami ludzkimi?
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 14:29
                                                    A dlaczego chce Pani to wiedzieć ? :-]
                                                  • immanuela Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 29.02.12, 15:02
                                                    bo lubię wiedzieć :-]
                                                  • modliszka61 Re: Meldunki z frontu nadciągania wiosny 01.03.12, 09:09
                                                    Zajmowanie się duszami zawodowo, to obraza i brak szacunku, i największe przestępstwo przeciw egzystencji. A wżyciu nie zrobiłabym tego. To najlepszy biznes dla eminencji w sukienkach.
                                                    Modliszki, to proszę Pani, je bardziej interesuje zawartość głowy. Szczególnie na wiosnę. ;-}}
                                                    Ale czy na tym trzeba zarobkować..?
Pełna wersja