XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kota

06.03.12, 13:34
uf, wreszcie mi się udało!
    • brezly Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 13:58
      Nie udalo sie. :-) XXXIV powinno byc L, co nie?
      • brezly Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 13:58
        Tfu, tfu, po XXXXIX winno byc L
        • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:06
          to udało sie, czy nie? miało być 43, bo takiej Ksiengi jeszcze (chyba) nie było.
          • brezly Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:08
            Jak nie bylo jak ostatnia jest XXXXIX? :-)
          • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:09
            zgadza sie, nie było XLIII, bo była XXXXIII
            forum.gazeta.pl/forum/w,12233,128912137,128912137,XXXXIII_Buch_wchodow_a_wychodow.html
            a poza tym to była Buch, a nie Ksienga ;-)))
            • brezly Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:35
              Niewazne, Buch czy Xiega, jakbysmy jeszcze to zaczeli odrozniac, to bylaby katastrofa. Juz jest :-) Beda nas klac ci co sie z Hali beda doktoryzowac. W zywy kamien.
              • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:39
                no wiesz, doktorat to nie bułka z masłem, trza się przy tym trochę napracować. A taki tu by przyszedł i od razu chciał gotowe?
                • siyriuzs Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 15:32
                  Po mojemu, to bliżej mi do rozumowania Pani Immanueli, jakkolwiek bez wątpienia Pan Brezly wykazuje się, co tu ukrywać, uniwersytecką i politechniczną znajomością ciągów liczbowych, ale już z planet nam odległych dochodzą wieści, że mieszkańcy tamtejszych posiedli znajomość tajemną dla nas, że niekoniecznie po siedem musi następować jedenaście np.
                  Bo np. Alf, np. cukierki liczył tak:
                  jeden dla mnie, jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie, jeden dla mnie, jeden dla mnie, jeden dla ciebie...

                  Info dla Pani Millefiori. Od trzech dni wyspać mi się nie dają tokujące ??? gołębie, hałas czyniąc niczym dzieciarnia na przerwie gdy deszcz pada i na boisko wyjść nie może.
                  • brezly Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 15:46
                    siyriuzs napisał:

                    ...

                    Prosze pana, ci mieszkancy odleglych to oni sie pojawili jako realizacja zasady ze wszystko latwe w nauce juz zostalo zbadane. Immanuela tez nieswiadomie dziala na rzecz tej zasady, ktora jest szczegolnym sfromulowaniem reguly ze chaos zawsze rosnie. Mialem znajomego, co pisal prace magisterska z historii na temat "finanse miasta Brzegu w XIX wieku". Mowil ze widac bylo jak upadala solidnosc buhalterska w miare jak czas plynal.
                    Czlowiek, moim zdaniem, to powinien ulatwiac zycie przyszlym badaczom.
                    Pod koniec lat 80', prosze pana, uslyszalem o osobniku zwanym Kolatnikiem (jak ten zuk od Lesmiana, co smierc zwiastowal). Owze, pracownik Ossolineum, jezdzil po wybranych przez siebie literatach starszej generacji, pukal i mowil "Pora porzadkowac rekopisy". A potem przyblizal wizje rychlej a niespodziewanej smierci i udreke pracownikow Osso wobec chaosu zostawionego przez tworce. Zeby bylo weselej, Kolatnik byl przekonanym komunista, podrozowal w bialej koszuli i czarnej marynarce, czytajac "Trybune Ludu".

                    To chcialem powiedziec. A pani Fiorcia moze dodac swoje o tworcach-plastykach, stosujacych "techniki wlasne", jako zrodle udreki.
                    • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 15:56
                      jakże się cieszę z konstatacji pana Siyryziuzsa (matko, już widzę, że przekręciłam imię, przepraszam), ale żeby i Brezowi dogodzić, to chyba zaraz stłukę szklankę z której piję właśnie grzańca, zafoliuję ją szczelnie wraz z opisem na kartce: Z tej szklanki, wielka poetessa Immanuela piła drinka, będąc w trakcie popełniania wiekopomnego dzieła pt. "XXX", anno domini, itp, itd., oraz zakopię we własnym ogródku. taka folia się zdajesie 500 lat rozkłada?
                      wystarczy?
                      • siyriuzs Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 16:12
                        Pani Immanuello. Zrobiłem coś podobnego a jako że ogródka nie posiadam, to pudełeczko z czymś, co ogromnego pecha mi przynosiło zakleiłem szczelnie, potem jeszcze szczelniej, na koniec sprayem, którym graffiti sąsiadom artystycznie wysmarowałem, spryskałem i pudełeczko schowałem. Porządki robiąc, natrafiłem na owe i (tu przekleństwo) - nijak nie mogę sobie przypomnieć, co ja do pudełka włożyłem a nie sprawdzę przecie złe na wolność wypuszczając.
                        • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 16:44
                          ach, toż to jak puszka Pandory! W żadnym wypadku niech pan nie otwiera!
                    • siyriuzs Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 16:05
                      Nic dodać, tym bardziej, gdy się jest jak ja, gdzieś pośrodku między tymi, dla których teksty naukowe to bułka z masłem a profanem, który do masarni wchodzi, by plecy wymasować.

                      Nieprzewidujące byli ludzie, co kółko wymyślili a ci co te cztery z piątym w bagażniku, to już zupełnie. No i nie bacząc na ograniczenia prędkości, pędzi wszystko do chaosu coraz szybciej.
        • millefiori Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:09
          Ide z popoludniowa kawa, dzien dobry. Jednoczesnie odnotowue, ze żurawie ruszyły na północ ze swych zimowych leży nad Mozelą. Właśnie słyszę klangor pierwszego żurawiego stada w przelocie. Wiosna! Aha, i pierwszy kabriolet jadacy z otwartym dachem juz tez w tym roku zobaczylam. Znaczy, otwarcie sezonu.
          • millefiori Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:12
            Jak juz PT Kolektyw ustali kolejnosc ksiegowa, to uprzejmie poproszę o laskawa pamięć i zatytułowanie którejś z kolejnych ksiąg "im . kotow czarno-bialych pod wezwaniem Dakoty"
            • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 14:14
              obowiązkowo wszystkie zwierzęta Halowe będą uhonorowane.
              • millefiori Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 06.03.12, 16:41
                Dziekuję w imieniu.
                Panie Syriuszu, o akustyce zalotow pan wspomnial, a wczoraj zalotnictwo padło na mnie nausznie takoz, albowiem wśród poźnowieczornej i nocnej ciszy przez kolejne ściany odglosy się rozchodziły tokowania sąsiedzkiego. Sasiad z hukiem i łoskotem mebli porzucał ponury celibat.
                • lira_korbowa środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 08:36
                  Pisarze i pisarczyki przycupnęli skonfundowani nadmiarem kocich ksiąg.
                  Wykorzystuję to niecnie i znienackowo, stawiając termos z kawą i chrupki ryżowe.
                  • brezly Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 08:47
                    CzeLiro

                    Tytuł książki pociągowej: "Gra króla lalek".
                    Nieoczekiwanie rano zrobiło się jasno na świecie. Znaczy, na świecie się zrobiło.
                    Z gazety dowiedziałem się ze też mam zespół wibracji fantomowych. Mózg niby ma jakieś ruchy mięśni za sygnał komórki, przedtem nawet nie raczył o tym informować, ale telefon traktuje poważnie. Tak to jest, jak ktoś ma dyskretnie ustawiony sygnał. Żaden normalny organizm nie radzi sobie z fluktuacjami potencjału elektrycznego w mięśniach każąc im odgrywać "Cwałującą Walkirię", "In gada da Dida" Iron Butterfly czy "Lekką kawalerię".
                    Może kiedyś, w miarę postępu bioniki, kupowali sobie dzwonki na mięśnie. Z "Ich troje" i Disko Polo, np.

                    Miłego dnia życzę Kolektywu.
                    • siyriuzs Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 08:59
                      Dzień dobry Państwu.

                      Dojdzie do tego, że nie będę umiał wyjść z domu nie doczekawszy się meldunku z podróży kolejką szynową. Jestem spóźniony już bardzo, więc tylko to, co mnie tak mocno zafrapowało, że aż do historii postów sięgnąłem.
                      Panie Brezly. Pan się posługuje polskimi znakami Również ???
                      • brezly Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 09:18
                        Ddybry Panu. Posługuję się kiedy mam chwilę czasu. Strasznie to frustrujące jest to przełączanie się. Chce człek napisać Siyriuzs, wychodzi Sizriuys. Chce napisać Juliusz Cezar, wychodzi Zulus Zegar (bo jeszcze literówki). Nie wiem wciąż gdzie w polskiej klawiaturze ta "małpa", okropność.
                      • millefiori Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 09:29
                        Brrry. Jasno, szron, martwie sie o krokusy co wylegly na srodek ronda. Leszczyna tez zakwitla. Dopijam resztke kawy z termosa pani Liry (dziekuje, umylam, gotowy do ponownego uzycia) i zostawiam kolejny dzbanek z kawa i jade, po drodze zawadzajac o centrum recyklingu z uzbieranymi z tarasu dwoma worami bylych donic w kawalkach, bo je mroz porozrywal, oraz ze szczatkami tego, co jeszcze niedawno bylo szalwia, lawenda, tymiankiem, rozmarynem, asparagusem, 2 krzakami roz i 5 krzakami bambusa, no wszystko z wyjatkiem iglakow, bluszczu i cebulastych szlag, mroz trafil:(
                        • immanuela Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 07.03.12, 11:40
                          ddobry Kolektywowstwu. Ja się tylko zapytowywuję, kto kubek z kawą postawił na samym środku Ksiengi Kociej i zostawił okrągła plamę? hę?
                          • siyriuzs Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 08.03.12, 08:24
                            To nie ja, Pani Immanuelo, bo po pierwsze, to ja kawy nie piję w kubku zakładowym, a po drugie, to ja kawy z fasoli nie piję wgoogle.

                            Dzień dobry Państwu.
                            • lira_korbowa Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 08.03.12, 08:30
                              Dobrydzień. Pani Immko, a cóż się Pani tak zdaltonizowała - przecież to nie my, to jakieś obce! Na pierwszy rzut oka widać, że plama po herbacie. I po herbacie.
                              • brezly Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 08.03.12, 08:43
                                Dzień dobry.
                                Nie będzie tytułu książki pociągowej, bo nie dał się odczytać.
                                Ale może być opis z ostatniej strony okładki:

                                "Małe flirty, całkowity chaos i miłość, miłość, miłość.

                                Opowiadania najlepszych autorek opowiadań miłosnych.
                                Do tego gościnnie dwie gwiazdy do pokochania".

                                Miałem wrażenie że osoba czytająca podświadomie zasłaniała tytuł, jakby nie chciała się nim ze mną dzielić.
                                • millefiori Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 08.03.12, 08:56
                                  Dzien dobry, ide z kawą . Panie Brezly, nie dziwie sie, ze wspolpasazerka nie chciala sie podzielic, skoro byly wymienione dwie osoby do pokochania. A gdyby pan tak wybral z nich tę, ktorą czytelniczka juz obdarzyla uczuciem? I wtedy cala kanapa na nic...
                                  Pani Liro, zaiste, plama po herbacie - a nie, to żadni to nie obcy, tylko pewnie pani Zielona przebiegla przez pomsoc miedzy wydawnictwami.
                                  • immanuela Re: środek XLIII Ksiengi Brezlokociej 08.03.12, 11:13
                                    uprasza się na Panią Zieloną nie zwalać. Tym bardziej, że ona pija mandarynkową. Ja się boję, czy jaka kątrol pod naszą nieobecność nie wpadła, dzień, wobec tego nie wiem, czy dobry.
                            • immanuela panie Siyriuzsie 08.03.12, 11:42
                              siyriuzs napisał:

                              > To nie ja, Pani Immanuelo, bo po pierwsze, to ja kawy nie piję w kubku zakładow
                              > ym, a po drugie, to ja kawy z fasoli nie piję wgoogle.
                              >
                              > Dzień dobry Państwu.

                              nie wiesz Pan, co tracisz. Jakbyś się tak pan razem z nami zasadził na tą białoruską ciężarówkę, jakbyś pan na własnych plecach stu kilowy worek do lasu niósł, a potem tę fasolę na patelni prażył, to byś pan docenił.
                              To kawa jedyna w swoim rodzaju, Pani Fiorcia potwierdzi, i Brez, który zasadzkę przygotowywał.
                              • siyriuzs Re: panie Siyriuzsie 08.03.12, 16:38
                                byłem świadkiem całego zdarzenia, Pani Immanuelo. Stałem na poboczu gdy Pani scenę zdeterminowanej autostopowiczki odgrywała bardziej przed panem Brezlym, ukrytym w krzakach niż przed nadjeżdżającym kierowcą Tira. Widziałem też, gdy już pan Białorusin Panią zainteresowany był, jak pan Brezly znaki mimiczne Pani przekazywał, by tę mini spódniczkę, co to Pani miała wtedy na sobie jeszcze bardziej Pani uniosła w górę, bo szaber fasoli nie łatwą wcale sprawą był.
                                Jednakże pani Millefiori tam nie było. W tym czasie, proszę sprostować, jeśli się mylę, zajęta była dekorowaniem swego garażu ludwikiem mocno odrestaurowanym. Tak mocno, że wydawał się być repliką tego szanownego mebla.
                                • millefiori Re: panie Siyriuzsie 08.03.12, 19:29
                                  Cala prawda, panie Syriuzsie, uzupelnie o tyle, ze to była kolejna zasadzka dostawowa, której organizacja sie pani Immcia z panem Brezlym uprzejmie w czynie spolecznym zajęli. Poprzednia polegala na wykorzystaniu remontu drogi, podkopaniu remontu jeszcze bardziej w poprzek i wgłab szosy oraz na przestawianiu znaków drogowych. Dodam jeszcze, ze w sprawę kawy z fasoli jest zamieszany mój szwagier jako główny przepalacz ziarna oraz pani Aroundowa jako naczelna młynkowa.
                                  Historia z kawa, tzn. z fasola bialoruska zaczela sie przypadkiem, od porzucenia przed moim bylym domem Tira z zawartoscia, którą to historie opowiedzialam w styczniu 2007 r.:

                                  Re: "Witamy zyczymy przyjemnej pracy"
                                  millefiori 10.01.07, 18:09 zarchiwizowany
                                  immanuela napisała:

                                  > a z Panią, Pani Fiorko, to jak słyszałam trzeba żyć w zgodzie, bo podobno tylko
                                  > Pani kawę posiada? W paczkach Pani ją dostaje, czy jak?

                                  Pani Immanuelo, jesli stan posiadania jest jedynym powodem, dla ktorego warto ze
                                  mna zyc w zgodzie, to moze zrobie liste dodatkowych walorow?

                                  A z kawa to tak: otoz kiedy jeszcze mieszkalam w Zagrodzie, to porzucono w
                                  Zaulku ugrzeznietego TIRA z przyczepa. Tir jak swiat swiatem wyzej za Zagrode by
                                  nie podjechal, bo za stromo, a nawet gdyby cudem podjechal, to by sie nie
                                  wyrobil na zakrecie 10 metrow wyzej. Tir, jak przyjechala policja i ogledzila,
                                  byl z Wiednia, skradziony z zaladunkiem. Zaladunek przypominal luskane
                                  fistaszki. Bez zrzucenia zaladunku Tir by nie ruszyl, wiec zaladunek zrzucono. Najpierw
                                  Wuj Wojtek zza plota rzucil sie na te zrzucone fistaszki, ale zlamal zab
                                  trzonowy i jak przestal klac, to powiedzial, ze to pewnie bialoruska fasola, na
                                  ktora juz chetnych nie bylo. Wiec wzielam, popakowalam do sasieku w stodole, bo
                                  zawsze sie moze w gospodarstwie przydac, chocby do grilla na podpalke. No i
                                  przez tego grilla sie wlasnie wydalo, ze to kawa niepalona, wiec szwagier zrobil
                                  patelnie z mieszadlem do przepalania i juz tak czwarty rok na zapasach jedziemy.
                                • immanuela Re: panie Siyriuzsie 08.03.12, 20:14
                                  to od jak dawna pan, panie Siyriuzsie z nami przebywać raczy? I pod jakimi nickami się pan ukrywał? Hę?
                                  a swoja drogą, skoro pan świadkował na tej drodze, to pojmuje pan cudowność owej kawy, jak mniemam?
                                  • immanuela Re: panie Siyriuzsie 08.03.12, 20:16
                                    a Pani, Pani Fiorciu kochana, to może listę owych walorów by nam przypomniała, choć wiele z nich już niewątpliwie znamy :-)

                                    >>Pani Immanuelo, jesli stan posiadania jest jedynym powodem, dla ktorego warto ze
                                    mna zyc w zgodzie, to moze zrobie liste dodatkowych walorow?
                                    • brezly Ffiątek 09.03.12, 08:37
                                      Tytuły pociągowe: "Kto z nas?" (historia jakiejś wspólnoty lokalnej, bardzo lokalnej) i "Wampir". "Wampir" mnie zmartwił, bo Nieduży Jakby Pedagogiczny z Teczką od "Wampira" czytał niedawno "Tristana i Izoldę", a przedtem też coś bardzo klasycznego.
                                      • siyriuzs Re: Ffiątek 09.03.12, 09:16
                                        A może, panie Brezly, ten Ciał Pedagogiczny to taki z reguły wyjątek, tak na serio zaangażowany w młodzieży kształcenie, dawniej by powiedziano: taki Ciał z powołania - wczoraj, na lekcji, odebrał młodzieńcowi przechodzącemu "burzę hormonów" tę książkę z intencją zapoznania się, jakie treści, i styl jaki zaprząta umysł nastolatka. W domu nie miał czasu bo: dzieci, żona, itd, więc nadgania zaległości w pociągu.

                                        Dzień dobry Państwu.
                                        • brezly Re: Ffiątek 09.03.12, 09:28
                                          Dzień dobry panu. Moje domniemania szły w podobnym kierunku.
                                          • lira_korbowa Sobota, imieniny kota 10.03.12, 09:28
                                            Melduję się na dyżurze łykendowym. Gdyby mnie nie było widać na portierni, to znaczy, że poszłam się nielegalnie zdrzemnąć na przypiecek. Na razie stawiam tam mały garnuszek z kawą, a nuż ktoś zaglądnie.
                                            • immanuela Re: Sobota, imieniny kota 10.03.12, 18:56
                                              to Pani sama, Pani Liro tutaj dyżuruje na tym zapiecku?
                                              • kanuk Re: Sobota, imieniny kota 10.03.12, 19:13
                                                nie sama !
                                                ;-)
                                                • immanuela Re: Sobota, imieniny kota 10.03.12, 21:03
                                                  a, Pan Kanuk też na zapiecku ;-)
                                                  • lira_korbowa Re: Sobota, imieniny kota 10.03.12, 22:31
                                                    No ba! A jak się pieron rozpycha! Małom na polepę nie spadła.
                                                    Naparzyłam melisy, częstujta się.
                                                  • kanuk Re: Sobota, imieniny kota 10.03.12, 23:55
                                                    o ,wypili melise i spiom.

                                                    dwoch pszczelarzy popija mniodzik.
                                                    -tu piszom,ze picie skraca zycie o polowe. ile masz lat ?
                                                    -30.
                                                    -no widzisz,gdybys nie pil, to bys mial 60 !
                                                  • olo53 Re: Sobota, imieniny kota 11.03.12, 07:07
                                                    u mnie jakies 120 a gawrony ruskie dalej sie dra, szczypiorku nie ma czyli wiosny nie ma
                                                  • apersona Re: Sobota, imieniny kota 11.03.12, 08:21
                                                    Olaboga, jeszcze ktoś wstał, choć mógłby spać jeszcze
                                                  • olo53 Re: Sobota, imieniny kota 11.03.12, 08:50
                                                    gawry nie opuszczac, ale chrapnac czasem
                                                  • lira_korbowa Niedziewa 11.03.12, 09:40
                                                    Spać się zachciewa. Jako wzorowy dyżurant rozpoczynam drugą dobę. Dziś do kawy yerba mate z guaraną, a co. Chrupki kukurydziane z miodem. Ponury pogód, nawet piżony nieaktywne.
                                                  • kanuk Re: Niedziewa 11.03.12, 14:05
                                                    wprost przeciwnie tu. cieplym sloncem zalane ,jakby wszystkie zarowki swiata. nota bene ciagle te tradycyjne tu sprzedaja. dodatkowo do szycia przynagla zmiana czasu, co wlasnie nastapila tej nocy. wiosna.
                                                  • olo53 Re: Niedziewa 11.03.12, 20:54
                                                    Kanuku szczguly erotyczne mile widziane:) jak sie pisze szczczegoly?:)
                                                  • brezly Podziew 12.03.12, 08:30
                                                    Zatrzęsienie książek pociagowych. Kolejno:

                                                    "Panna młoda w śniegu"
                                                    "I love you. I hate you. I miss you."
                                                    "Papularnaja isstorija Jewriejew"
                                                    "Na mojej skórze"
                                                  • siyriuzs Re: Podziew 12.03.12, 09:13
                                                    na ad 3, moje skojarzenie - wahadło (nie Foucaulta), ale istota wahadła. Musi odbić maksymalnie w drugą stronę.

                                                    ad 4, tak. Na własnej doświadczyłem skutki bezmyślnej brawury, w wyniku której było długie udem szorowanie po asfalcie. Leczenie długie i kosztowne.

                                                    A poza tym, to ograniczony jestem dzisiaj w pomyślunki.

                                                    Dzień dobry.

                                                  • brezly Re: Podziew 12.03.12, 09:34
                                                    Moje uszanowanie panu :-)

                                                    Znaczy wierzy pan w wahadło historii? Tu: маятник истории ?

                                                    Wczoraj dotarła do mnie z pl. szczególna wiadomość. Że mianowicie sponsorem "Zagadkowej niedzieli" w Trójce jest Krajowy Rejestr Długów.
                                                  • siyriuzs Re: Podziew 12.03.12, 16:32
                                                    brezly napisał:

                                                    > маятн&# истории ?

                                                    хе, хе, хе, калаколцык :-)

                                                    Nie zasiadłbym z Panem do pokera.
                                                    Nie zagrałbym z Panem w miasta, rzeki, tytuły, lektury ~~~~~~

                                                    (a mówi się, historia Kołem się toczy )
                                                  • lira_korbowa Re: Podziew 12.03.12, 09:42
                                                    Dzień dobry Panom (oraz Paniom, jeśli nadejdą). Nie dalej jak w zeszłą niedzielę oglądałam premierowy odcinek serialu "Polizeiruf 110" o tytule - właśnie - "Panna młoda w śniegu" ;-)
                                                    Takie moje niewinne hobby, te niemieckie krimi, pod przykrywką samokształcenia.
                                                    Kawa raz!
                                                  • brezly Re: Podziew 12.03.12, 10:07
                                                    Ha, dzieńdobryLiro. To ja to musiałem oglądać. Kryminały.de są właściwie jedynym powodem, dla którego oglądam TV (poza piłką nożną, jak wynegocjuję). I ja to musiałem oglądać, ale błyskawicznie zapominam kryminały.
                                                  • lira_korbowa Re: Podziew 12.03.12, 10:36
                                                    brezly napisał:
                                                    > Kryminały.de są właściwie jedynym powodem, dla którego oglądam TV
                                                    Ja tesz, ja tesz! (piłki nie negocjuję, bo nie mam z kim. Biathlon, o taaak!).

                                                    > I ja to musiałem oglądać, ale błyskawicznie zapominam kryminały.
                                                    Ależ to jest ekonomicznie właściwe! Dzięki temu mogę mieć swoją codzienną porcję T(at)ortu ;-P
                                                  • brezly Re: Podziew 12.03.12, 11:01
                                                    He he he, Liro, mi się zwizualizowała literówka gospodarcza: udział w tatorcie reklamowym :-)
                                                  • brezly Wtór 13.03.12, 08:31
                                                    Dddybry.
                                                    Dziwne jak wciąż spotyka się o tej samej porze te same książki. "Panna młoda w śniegu" usiadła naprzeciwko, kwadrans później dosiadła się obok "Popularnaja isstorija Jewriejew" i już się wydawało że nie będę mógł Kolektywu rzucić żadnym nowym tytułem, gdym zauważył po drugiej stronie przejścia przedtem mi nieznaną książkę. "Wieża kłamstw".

                                                    P.S. Panie Syiryiuzsu, jak się siedzi przed komputerem, z dostępem do słowników i Gugli, to to jest całkiem inna konkurencja sportowa. :-)
                                                  • lira_korbowa Re: Wtór 13.03.12, 09:50
                                                    Dzińdybry, to jakoś mało wciągający ten krimi, że się go drugą (co najmniej) dobę czyta.
                                                    A jak to wygląda z drugiej strony? Może panna młoda (w śniegu) popatruje z lekką przyganą, konstatując, że "ten od komputera to nigdy żadnej książki nie czyta"...
                                                  • brezly Re: Wtór 13.03.12, 10:10
                                                    Bo to jest, cześć Liro, pociągowy krimi.

                                                    Jak to z drugiej strony wygląda, to trudno mi orzec. Ja się chyba dość dobrze wtapiam w tło z moim doświadczeniem S-bahnowym. Myślę że można mnie wziąć za część wagonu :-).

                                                    Aha, z ciekawostek niemieckojęzycznych. W piątkowym krimi padło określenie "Schuldgefühlmonster". (Dla nieszprechających: potwór (tu: wywolujący) poczucia(e) winy).

                                                    P.S. Test na buddyjską cierpliwość. Napisać kilka zdań, wielokrotnie przełączając się z klawiatury pl. na de. i ani razu nie rzucić w ekran najstarszym zawodem świata.
                                                  • immanuela Re: Wtór 13.03.12, 10:19
                                                    zwizualizowałam sobie Ciebie, Brezu, jako część wagonu. Wyszła mi kolejowa Katedra Bagińskiego. Dziędobry
                                                  • lira_korbowa Re: Wtór 13.03.12, 10:25
                                                    Ja tam nie widywałam futrzastych wagonów, ale może zbyt dawno korzystałam z usług DB.
                                                  • brezly Re: Wtór 13.03.12, 10:33
                                                    Mówię tu, cześć Imm, o pewnym ogólnym wrażeniu, takim bez wchodzenia w szczegóły. Na tej samej zasadzie co te literackie postacie urzędników, co się wtapiali w swoje pokoje w gmachach CK Monarchii.
                                                  • immanuela Re: Wtór 13.03.12, 10:37
                                                    ale nic nie poradzę na to, że mi się to tak zwizualizowało.
                                                  • brezly Re: Wtór 13.03.12, 10:41
                                                    Mnie szło o wątpliwości Liry. No, ale dobra. Wiadomo o co idzie.
                                                  • immanuela Re: Wtór 13.03.12, 10:44
                                                    szkoda, ze ja tak rzadko jeżdżę pociągami. Właściwie, to powinnam się przejechać, żeby poczuć zapach rozgrzanych podkładów kolejowych. Ale to latem dopiero.
                                                  • brezly Śród (w ponocnej ciszy) 14.03.12, 09:02
                                                    Książka pociągowa jak ulał dla Kolei Dojazdowej. "Hobbit, czyli tam i z powrotem".
    • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 14.03.12, 12:52
      chmurno, durno i ponurno
      • lira_korbowa Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 14.03.12, 13:19
        No własnie... a ja znów zapomniałam kawy do śniadania! To już koniec świata, panie dzieju.
        • immanuela Re: XLIII Ksienga Wch i Wych im. Brezleyowego Kot 14.03.12, 13:22
          to ja już biegnę i Pani niosę!
          • siyriuzs za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 08:18
            a Gabriela ciągle nie słucha Gabriela.

            Dzień dobra Państwu.
            U mnie SSSSSSSlicznie :-)))
            • brezly Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 08:53
              No tak. Jakies powody do optymizmu sa. Wystarczy popatrzec dookola.
              • lira_korbowa Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 09:20
                Dr Słońce operuje. Gdyby nie piżony, byłoby idealnie. Kawę stawiam szybko, zanim zapomnę.
                • immanuela Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 09:38
                  normalne, prawdziwe, nieudawane słońce!
                  dziędobry
                  • brezly Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 09:45
                    "Wkrótce niedziela
                    Ciesz się, Immanuela"

                    Na tę melodię:

                    www.youtube.com/watch?v=iQsvMf8X0FY
                    • immanuela Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 10:09
                      Cies się tez
                      drogi Brez

                      w sumie pasuje do dzisiejszego dnia, Coltrane znaczy :-)
                      • modliszka61 Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 11:15
                        Dzień dobry. Na Południu widziałam całe hordy ptastwa . Jeden wielki curyk.
                        Co za widok ! :-}
                        • immanuela Re: za dwa dni już Niedziela 15.03.12, 11:51
                          hrabia Curyk na spienionym koniu wpadł na wewnętrzny dziedziniec swojego zamku.
                          Głęboko odetchnął zalatującym już wiosną powietrzem i powiedział:
                          - Wróciłem.
                          • modliszka61 Re: Piątek 16.03.12, 08:07
                            czyli, że zdaje się , że trza zacząć na nowo ;-]
                            ddobry
                            • brezly Re: Piątek 16.03.12, 08:56
                              Ddobry.
                              Słońce, robota trwa na polach, 19C dziś zapowiadają. Zające w ogródkach założyły zielone ogrodniczki.

                              Tytuł książki pociągowej "Kolumny Ziemi".
                              • modliszka61 Re: Piątek 16.03.12, 09:18
                                Ojej, to musi być jakaś stara księga grecka, bo już Ijob wyjawił, że Ziemia jest "zawieszona na niczym"
                                • brezly Re: Piątek 16.03.12, 10:01
                                  Nie, bynajmniej. Bestseller gruby. Niejakiego Kena Folleta.
                          • siyriuzs Re: za dwa dni już Niedziela 18.03.12, 07:35
                            Nie otwierając oczu łapczywie wdychał w nozdrza wdzierający się przez uchylone okna weneckie, rześki poranek. Rozgrzany wczorajszym natrętnym słońcem dziedziniec zdążył ochłonąć, trwał teraz w kamiennej, chłodnej obojętności.
                            Niedziela, westchnął hrabia.
                            • brezly Re: za dwa dni już Niedziela 18.03.12, 09:13
                              Tak cieplo to jeszcze nie jest. :-)
                              • brezly I od nowa 19.03.12, 06:55
                                Zdanie przeczytane wczoraj w Muzeum Techniki (jeden z konstruktorów pierwszych traktorów): "silnik pojazdu rolniczego nie może być wystarczająco jednocylindrowy".
                                • modliszka61 Re: I od nowa 19.03.12, 09:28
                                  Dzień dobry.
                                  A może ten pojazd ma prowadzić tylko jeden elegancki dżentelmen we fraku ?
                                  • jan.kran Re: I od nowa 19.03.12, 12:23
                                    Dzien dobry. Nie mam nic madrego do napisania wic sie tylko witam.
                                    Rozgladajac sie za panifiorciowa kawa...
                                    • siyriuzs Re: I od nowa 19.03.12, 21:10
                                      Też się przywitam. Dobry wieczór. Wychodzę i wrócę nad ranem. Należy mi się to jak psu zupa.
                                      Dobranoc.

                                      Acha! dla pana Brezlego ;
                                      gramaturgia
                                      dramatyka
                                      sprawy trzeciorzędu
                                      • immanuela Re: I od nowa 19.03.12, 21:15
                                        oj, a ja też mogę trochę? Bo to cudne jest :-)
                                        • siyriuzs Re: I od nowa 19.03.12, 21:21
                                          -:)))
                                          • immanuela Re: I od nowa 19.03.12, 21:29
                                            Gramaturgia – ciężar 1 m2 utworu dramatycznego wyrażony w gramach. Gramaturgię stosuje się również do innych rodzajów literackich takich jak epika i liryka.
                                            Oznacza się ją jednostką g/m², w krajach anglosaskich zwykle wyrażana jest w funtach na 1 ryzę papieru, na którym ów utwór został popełniony.
                                            • kanuk Re: I od nowa 20.03.12, 03:35
                                              immanuela napisała:

                                              > Gramaturgia – ciężar 1 m2 utworu dramatycznego wyrażony w gramach. Gramat
                                              > urgię stosuje się również do innych rodzajów literackich takich jak epika i lir
                                              > yka.
                                              > Oznacza się ją jednostką g/m², w krajach anglosaskich zwykle wyrażana jes
                                              > t w funtach na 1 ryzę papieru, na którym ów utwór został popełniony.
                                              >


                                              ototo ! zielony papier, na ktorym ostatnio cos drukowalem , ma 89g/m2. w funtach oznaczony jest jako 24lb
                                              ryza z ryzu by byc mogla. a jak ja jem ryz, to raczej tez verde. i raczej berger do tego. niz kola.
                                              • immanuela Re: I od nowa 20.03.12, 10:46
                                                kanuk napisał:


                                                > ototo ! zielony papier, na ktorym ostatnio cos drukowalem , ma 89g/m2. w fun
                                                > tach oznaczony jest jako 24lb
                                                > ryza z ryzu by byc mogla. a jak ja jem ryz, to raczej tez verde. i raczej berge
                                                > r do tego. niz kola.

                                                o tak, tak! To jest gramaturgia - jak w mordę jeża! :-)))
                                      • brezly Re: I od nowa/ Fiuzdej 20.03.12, 09:34
                                        Bardzo panu dziękuję. :-)

                                        Tytuły ksiązek pociągowych:

                                        "Dom z alfabetu"
                                        "Uzdrowicielka z Salerno"
                                        • modliszka61 Re: I od nowa/ Fiuzdej 20.03.12, 10:42
                                          brezly napisał:
                                          > Tytuły ksiązek pociągowych:
                                          >
                                          > "Dom z alfabetu"
                                          Biorąc pod uwagę materiał źródłowy Juliana Tuwima, chodzi tu o rodzinę dysfunkcyjną.
                                • lira_korbowa Mówisz - masz 19.03.12, 23:30
                                  Czy to jest wystarczająco jednocylindrowe? Bo chyba niedostatecznie rolnicze...
                                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3063260,2,1,Amerang--muzeum-samochodow.html
                                  Pozwolę sobie dodać dane techniczne:
                                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3063261,2,2,Amerang--muzeum-samochodow.html
                                  • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 08:17
                                    lira_korbowa napisała:
                                    > rel="nofollow">fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3063260,2,1,Amerang--muzeum-samochodow.html
                                    Trochę to wygląda jak lira na korbę.;-]
                                    • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 08:18
                                      ddobry :-]
                                      • brezly Re: Mówisz - masz 20.03.12, 09:32
                                        A za mną, względem pani Liry, to to chodzi ostatnio.

                                        www.youtube.com/watch?v=gbAi0xGBZuU
                                        A fokle, to tak myślałem nad modliszkową (no co się czepiasz słowa "modliszkowa" gupi poprawiaczu GW, przyjrzyj się własnej głównej stronie lepiej) koncepcją pana w cylindrze i mi przyszło do łba że maszyny rolnicze winny mieć w silnikach miast cylindrów berety.
                                        • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 10:35
                                          To pani Lira jest jednak ptakiem grzebiącym ?

                                          i mi przyszło do łba że maszyny rolnicze winny mieć w silnika
                                          > ch miast cylindrów berety.
                                          niektóre - czapkę z piór
                                          • lira_korbowa Re: Mówisz - masz 20.03.12, 12:32
                                            Raczej ptakiem gończym.
                                            • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 13:54
                                              Taak ? A kto grzebał w przesławnym c.v. niejakiego A.H. przez ostatnie pół roku, hę ? ;-}}}
                                              • lira_korbowa Re: Mówisz - masz 20.03.12, 13:58
                                                A tam od razu grzebał - gonił z wywalonym ozorem. Lirogonił :-P
                                                • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 14:02
                                                  A, to teraz rozumiem. Mówila mu Pani :" A goń się, szatanie' i wyszczyniała mu język. ;-$
                                                  • lira_korbowa Re: Mówisz - masz 20.03.12, 14:04
                                                    I szatan wił się w agonii.
                                                  • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 14:29
                                                    Jeśli podśpiewywała mu Pani mantrę " Nun ist die Welt so trübe, der Weg gehüllt in Schnee", to wicie odbyło się według sztuki.
                                                    To ja nie wiedziałam, że Pani też umi demony wypędzać. ;-]
                                                  • lira_korbowa Re: Mówisz - masz 20.03.12, 15:10
                                                    Oj tak. Trzeba jedynie odpowiednio wywalić ozór w tym "Schneeeee".
                                                    Ale i tak najważniejsze jest dobranie odpowiedniej ilości obrotów korby, o czym pisał już Mikołaj K. w swym rewolucyjnym dziele "De revolutionibus corbium coelestium".
                                                  • modliszka61 Re: Mówisz - masz 20.03.12, 15:34
                                                    Moja szkoła powiada, że przy wywalonym (najlepiej rozdwojonym) ozorze przy tym "Schneeee", koniecznie trza do tego "Nunst" jechać na alcie, na wspak.
                                                    To wielka przyjemność , bo koniec początku wieńczy dzieło. Pani wie, ten wąż, co to się sam je.
                                                  • immanuela Re: Mówisz - masz 20.03.12, 21:50
                                                    ciekawe koga Pani Lira weźmie w obroty jako następnego po A.H. :-)
Pełna wersja