Latynoska telenowela

02.04.12, 00:31
Tytulu nie znam, numeru odcinka tym bardziej, ale uslyszane zdanie przykulo moja uwage, zastyglam, a potem zaczęlam notowac, zastanawiając sie nad naprawde cięzka praca tłumacza, który to dzieło przekładał na polski i lektora, który starał się czytać tekst w miare beznamiętnym tonem.
( dramatyczna zyciowa sytuacja na ekranie, szczegolow nie znam, bo weszlam w srodek akcji)
- Christobalu, nie odchodź, zjedz chociaż obiad!

Potem popłynęły dobre rady kobiet dla kobiet (nadal nie połapałam sie w zawirowaniach postaci i akcji):
- By zdobyć mężczyzne, musisz się szanować. Inaczej nie będziesz w stanie go kontrolować.
- Ośmieszyłabyś się przed koleżankami, a kolorowa prasa zjadłaby cie na śniadanie.
Następnie stwierdzilam, ze wlasciwie cala lista dialogowa nadaje się do spisania, bo co zdanie, to było jeszcze groźniej, a dramatyczna ekspresja kolejnych postaci, oczy rzucające piorunujące spojrzenia, rozdęte nozdrza, odęte usta, niezrownana gestykulacja, podniesione głosy atakowaly z ekranu.
Zrezygnowalam z dalszego ogladania, bo bardzo to było męczące i nie wiem, jakie prawdy objawione mnie ominęły.
    • millefiori Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 00:41
      Właśnie uprzytomniłam sobie, że to, co napisałam powyżej wyglada jak przeżycie człowieka jaskiniowego, bo takim jaskiniowcem telewizyjnym byłam do czasu, dopóki życzliwa dusza przebywająca w gościnie nie zaktywizowała telewizora służacego dotychczas jako ekran, podłaczajac go do odbioru TVP z platformy cyfrowej.
    • immanuela Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 00:44
      Myślę, że to ma wiele wspólnego z emitowaną ostatnio reklamą. Para, też jakaś latynoska prowadzi dialog:
      - Wyznaj mi, och wyznaj tę straszną prawdę!
      - Dobrze, powiem ci... Nie jestem prawdziwym ojcem naszego syna Pablito! Jego prawdziwym ojcem jest...

      Jeżeli chcesz widzieć, kto jest prawdziwym ojcem Pablito to wykup pakiet... (czy coś w tym stylu).
      przyznam się, że po n-tej emisji tej reklamy mam ochotę kopnąć owego Pablito w zadek.
      dzię dobry Pani Fiorciu.
      • millefiori Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 00:59
        Pani Immciu, znow mnie cos omineło...:(
        Natomiast z tego, co mi ostatnio sie o uszy reklamowo obiło, to naród cierpi okrutnie na wzdęcia. I to jeszcze przed świetami? Aż strach wejść do środków komunikacji publicznej.
    • olo53 Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 00:55
      Byli tki w moi mlodosci sytuacja prasalem kluczami i powiedzialem dosc tego aldente nastepnego dnia przyszedlem na obiad i byl mielony z buraczkami, KM
      • millefiori Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 01:01
        Manuelita, panie Olu, podawała?
        • olo53 Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 01:10
          Przede wszystkim co robisz przy kompie o ty porze niemoralniej, powinnas cus cwiczyc z kamasutry i potem nam opowiedziec:)
          • olo53 Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 01:19
            Co do wiosny to byla taka francowata sniezyca ze nawet po chleb nie dalo sie wyjsc, nie mowac o piwie
            • kanuk Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 01:29

              ja tylko w temacie telewizji. ze po raz pierwszy od niepamietnych czasow ,bedzie tego bardzo bardzo dlugo,wyjawszy siedzenie w poczekalni u dochtora, wlaczylem wczoraj tv ,znaczy do gniazdka najpierw...aby podziwiac wspaniala gre p. Radwanskiej.
    • brezly Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 08:36
      > - Christobalu, nie odchodź, zjedz chociaż obiad!

      Chyba sobie to wpisze jako sygnaturke. :-)
      • millefiori Re: Latynoska telenowela 02.04.12, 15:37
        Dzien dobry, też mnie ręka zaswędziała, panie Brezly, ale jestem zbyt przywiązana do galopujacych ogonków:-) Swoją droga tekst w atmosferze kwestii pani Miauczyńskiej.
Pełna wersja