o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe

19.04.12, 10:43
z całego serca i mocy proszę :-)
    • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 19.04.12, 10:51
      Jasne, jasne.
      • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 19.04.12, 11:04
        dzięki, masz @
        • lira_korbowa Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 19.04.12, 13:31
          Kiedy/do kiedy cza czymać?
          • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 19.04.12, 13:52
            już cza czymać! A jak długo to nie wiem, z tydzień na pewno.
            dzięki Liro :-)
            • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 08:43
              No dopsz, dopsz, Immuś. Ale Ty w czasie onego tygodnia nie próżnuj i ćwicz twórczą wizualizację, cobyś jak zajączek zalękniony nie przycupła w dygotaniu pod krzaczkiem.
              wibracje.wordpress.com/2009/03/23/tworcza-wizualizacja/
              To ja się teraz załanczam w siatkę kwantową. :-]
              • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 08:46
                A żeby sprawdzić swą Moc, spróbuj to ćwiczenie z niebieskim piórkiem. Ale wybierz sobie jaki inny przedmiot, bo to jest cudzy. :-]
              • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 08:47
                w ramach relaksacji idę zapalić. dzięki Modliszko :-]
                • lira_korbowa Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 10:52
                  Ja bardzo Panie przepraszam, ale... klikam i mi się na tem obrazku wizualizuje... no... nie da się tego uniknąć - karmazynowa cipka (jak nie znoszę tego słowa).
                  • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 10:57
                    "Czym więcej będziesz eksperymentował i odnosił sukcesy w prostych manifestacjach, tym większe będzie twoje przekonanie, że to TY tworzysz własną rzeczywistość."

                    Czy to jest poradnik związkowca zawodowego?
                    • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 12:06
                      brezly napisał:
                      > Czy to jest poradnik związkowca zawodowego?
                      A Majster jak potwierdzenia nie znajdzie w Matce Wikipedii, to zaraz śmichy- chichy. A ta twórcza wizualizacja to nic innego, o czym Jezukryst mówił swoim uczniom. A że uczniów miał, no trochę niekumatych , to im o kwantach rozprawiał na ich rozumy materialistyczne. O kreowaniu własnej rzeczywistości tłumaczył im tak :"Ale niech prosi z wiarą, nic nie wątpiąc, bo kto wątpi, jest podobny do fali morskiej pędzonej przez wiatr oraz miotanej tu i tam. Doprawdy, niech taki człowiek nie sądzi, że dostanie coś od JHWH ; jest człowiekiem niezdecydowanym, niestałym na wszystkich swoich drogach"
                      Bardzo często słyszę też pomysł, że można sobie wizualizować kumulację w Lotto i to jest wizualizacja jak kulą w płot, bo Jezukryst zaznacza, że :" i prosicie, a jednak nie dostajecie, ponieważ prosicie w niewłaściwym celu, aby tego użyć dla swych żądz rozkoszy zmysłowej"
                      • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 12:21
                        Bo to jest, proszę Pani, tak. Guru coś kiedyś powiedział. Nawet zakładając że ci co to zapisali - zrozumieli i zapisali dokładnie, a potem przetłumaczyli na ówczesny grecki - to teraz się pojawia Interpretator Współczesny. Interpretator Współczesny jest człowiekiem handlowym i idzie mu o sprzedaż, nie o przekaz.
                        I on sobie ze współczesnej wersji Świętej Księgi po amerykańsku wybiera ten cytat, a potem go interpretuje tak aby cytat zachęcał do kupna.
                        Robi to mniej więcej w takim samym celu jak facet sprzedający po domach odkurzacze po 6000 PLN i więcej, któren to, gdy widzi że przekonywana jeszcze się waha - masuje jej kark rurą od tego odkurzacza, by zalety swej oferty jeszcze bardziej podkreślić argumentem bezpośrednio zrozumiałem.

                        W myśl zasady, co wg Kołakowskiego była jednym z morałów historii o murach Jerycho: "trąbmy, trąbmy, a nuż jaki cud się stanie".

                        PS. A cytat i całość homilii marketingowej tłumaczy z amerykańskiego na polski człowiek co ma na 8 minut.
                        • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 12:31
                          Pisma były spisane od razu w jęz. aramejskim. A cytaty z nich to mój wybór, a nie jakiegoś amerykańskiego gościa. Zgodzi się Pan, że myśl ludzka jest energią ? Jak kto próbuje pracy z tą energią, a robi to w sposób uważny, to NAPRAWDĘ zaczyna kierować własnym życiem. A jak kto takie sprawy traktuje mocno sceptycznie, to jest kierowany przez ono jako ta fala w tę i wewtę.
                          • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 13:38
                            >A cytaty z nich to mój wybór, a nie jakiegoś amerykańskiego gościa.

                            Dlatego nie brzmią jak ta parodia co ją wziąłem za poradnik związkowca.

                            Co do dalszego - to oczywiście że tak. Ale to niekoniecznie oznacza to co ten poradniczek zaleca, w duchu motywacji sprzedawcy firmy Amway, prawda?
                            • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 21.04.12, 10:24
                              brezly napisał:
                              > Co do dalszego - to oczywiście że tak. Ale to niekoniecznie oznacza to co ten p
                              > oradniczek zaleca, w duchu motywacji sprzedawcy firmy Amway, prawda?
                              :-}} ano, nie da się okryć, że system dydaktyczny dostosowany do amerykańskiego umysłu ukształtowanego pod wpływem wartości związanych z biznesem. Takie nauczanie, jak i jego odbiorców poziom. Jezukrysta też życie rzuciło w taki region świata, że gorzej być nie mogło.
                              Z siedmiu praw rządzących Wszechświatem, zaobserwowanych przez Wielkich starożytnych , naucza się o tym najsilniejszym - Prawie Przyciągania. No, niby fajnie, ale forma podawania tej nauki w postaci książek np. "The Secret" wraz z gadżetami, jakimi jest np. żaba pomnażająca kasę, amulet ochrony samochodu, amulet na dobrą pracę i innymi cudami, co to mają odpędzać niskie wibracje i niekorzystne oddziaływania itp., to ta forma jest niestrawna dla inteligencji ludzkiej i, niestety, przypomina dziecięce myślenie życzeniowe i mocno , już na dzień dobry zniechęca.
                              • skory1 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 17:35
                                modliszka61 napisała:

                                > :-}} ano, nie da się okryć, że system dydaktyczny dostosowany do amerykańskiego
                                > umysłu ukształtowanego pod wpływem wartości związanych z biznesem.

                                Te wartości nie są związane z biznesem tylko z odmiennym postrzeganiem pieniędzy wynikającym z religii protestanckiej. Powodzenie ekonomiczne jest w tamtych krajach uważane za dowód łaski boskiej, u nas - pod wpływem ideologii katolickiej - za powód kajania się i "przepraszania za to, że jestem bogaty". :P
                                Co do mocy przyciągania - niejednokrotnie się przekonałem, że to działa. Zależy to od tego, na czym koncentrujesz swoje myślenie.
                                Tym, którzy się z tego wyśmiewają przypomnę, że mózg nadal jest najmniej zbadanym organem naszego ciała i dopiero zaczynamy odkrywać jego możliwości. Rzeczy, które wydają się absurdalne i niemożliwe, dla mnichów tybetańskich są chlebem powszednim, czego dowodem był eksperyment, w którym zamknięci w chłodni mnisi przykryci mokrymi ręcznikami na tyle podnieśli swoją ciepłotę ciała w trakcie medytacji, że te zaczęły na nich parować.
                                Nieprawdopodobne? A jednak. ;)
                                • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 18:45
                                  a pan, panie Skory wpadł do nas sweterki podziergać? ;-)
                                  • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 18:51
                                    Nie. Pan Skory1 wpada zawsze tam gdzie nazwa firmy Amway się pojawia. I to jest jedyny powód jego wizyty.
                                    • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 19:11
                                      a to ciekawe!
                                  • around_the_sun Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 19:59
                                    immanuela napisała:

                                    > a pan, panie Skory wpadł do nas sweterki podziergać? ;-)

                                    albo kciuki potrzymać skoro w tym wątku się rozpisał :)
                                    Bo w aproposie kciuków, to mnie już paluchy zesztywnieli ale trzymam dzielnie :)))
                                    • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:11
                                      znaczy Pani kończynami dolnymi pisze? ;-)))
                                      dzieki :-*
                                      • around_the_sun Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:29
                                        małymi palcami :) trzeba sobie radzić dla dobra sprawy :)
                                        • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:39
                                          a wszystko po to, żeby powąchać farbę drukarską ;-)
                                          • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:41
                                            bibuły Wam się drukować zachciało ? ;-]
                                            • around_the_sun Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:44
                                              aj żeby to tylko :)
                                              • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 20:51
                                                bo zapach świeżej farby drukarskiej to jak najlepszy afrodyzjak. Pani też tak ma, Pani Modliszko? ;-)
                                                • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 21:13
                                                  Ja mam trochę inaczej. Wolę zapach świeżego potu. ;-D
                                                  • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 21:33
                                                    taaa ;-)
                                            • lira_korbowa Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 22:48
                                              Ach, ach! Zniosłoby się powielacz ze strychu! Aż mię korba swędzieć zaczęła!
                                              To co, jedziemy?
                                              • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 23:02
                                                no ba! My tu juz z panią Słoneczkową kapusty naszatkowały, peelingi, liftingi i flamingi porobiły, teraz trza bigos mieszać, do fryzjera gnać, aparaty fotograficzne szykować, szkło do toastów pucować, roboty jest co niemiara!
                                                • olo53 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 24.04.12, 09:20
                                                  Ja cie bardzo prosze, Immanuelo wez ta swoja wiedze przekoj na ksiazke, popatrz co Sapkowski zrobil, masz wyobraznie wieksza:)
                                                  • lira_korbowa Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 24.04.12, 09:28
                                                    Panie Olo, Pan jesteś prorok!
                                                  • immanuela Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 24.04.12, 16:20
                                                    No prorok z tego naszego Ola, pani Liro, no nie? ;-)))
                                                  • around_the_sun Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 24.04.12, 20:56
                                                    Ooo, ja też uważam, że prorok z Pana Ola :)
                                • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 22.04.12, 19:52
                                  skory1 napisał:
                                  (...)
                                  Pan próbuje zmanipulować wpływami religii postawę biznesmena - najbardziej dominujący typ zachowania Amerykanów - umrzyj bogaty, a nie : prowadź bogate życie ( niekoniecznie finansowo) Jeżeli Pan się nie doczytał - mieu zasadniczo idzie o samoświadomość. Bez tego ani rusz.
                                  Podam więc przykład tej "dydaktyki".
                                  cyt. "Jeżeli pragniesz bogactwa, a żywisz przekonanie, że do jego osiągnięcia niezbędna jest ciężka praca i jesteś chętny wesprzeć to przekonanie ciężką pracą, wtedy nie występuje zaprzeczenie intencji, a ty, pracując ciężko, osiągniesz pewien poziom obfitości finansowej.
                                  Jeśli twoim pragnieniem jest bogactwo, a ty wierzysz, że do jego osiągnięcia niezbędna jest ciężka praca, a ty czujesz wstręt do harówki, wtedy w twoim myśleniu występuje sprzeczność i nie tylko trudno ci będzie podjąć takie działanie, ale również jakiekolwiek działanie, które podejmiesz, nie okaże się produktywne.
                                  Jeśli pragniesz bogactwa i wierzysz, że na nie zasługujesz, i spodziewasz się jego nadejścia w twoim życiu, po prostu dlatego, że tego chcesz, w twoim myśleniu nie występuje żadna sprzeczność, w następstwie czego obfitość finansowa do ciebie popłynie" - tego nauczają państwo Ester & Jerry Hicks.
                                  Takie "nauczanie", to uważam ,proszę Pana, bardzo szkodzi.
                                  • skory1 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 23.04.12, 16:02
                                    modliszka61 napisała:

                                    > skory1 napisał:
                                    > (...)
                                    > Pan próbuje zmanipulować wpływami religii postawę biznesmena

                                    Nie. Wykazuję przepaść jaka dzieli mentalność protestancką i katolicką. I to jest powód tego, że w Polsce przedsiębiorcy są zwierzyną, na którą się poluje z nagonką a na zachodzie - stawia się ich za wzór do naśladowania.


                                    > umrzyj bogaty, a nie : prowadź bogate życie

                                    A odkąd to bogactwo finansowe stoi w sprzeczności z bogatym życiem jako takim? ;)

                                    > Takie "nauczanie", to uważam ,proszę Pana, bardzo szkodzi.

                                    Uważać sobie oczywiście możesz, to twoje prawo. ;)
                                    Ja uważam, że jesteś w błędzie.
                  • modliszka61 Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 11:52
                    lira_korbowa napisała:

                    > Ja bardzo Panie przepraszam, ale... klikam i mi się na tem obrazku wizualizuje.
                    > .. no... nie da się tego uniknąć - karmazynowa cipka
                    Tego nie trza sobie wizualizować. Ja też widzę. ;-}}}
                    • brezly Re: o kciuki dziewiarskie, społeczne, zbiorowe 20.04.12, 11:55
                      "In the court of the Crimson Queen"?
Pełna wersja