analiza wiersza ks. Twardowskiego "wyjaśnienie"

15.01.14, 22:08
Czy ktoś ma pomysł na analizę podanego wiersza odnosząc się do tytułu, gatunku itd.?

Wyjaśnienie
Nie przyszedłem pana nawracać
zresztą wyleciały mi z głowy wszystkie mądre kazania
jestem od dawna obdarty z błyszczenia
jak bohater w zwolnionym tempie
nie będę panu wiercić dziury w brzuchu
pytając co pan sądzi o Mertonie
nie będę podskakiwał w dyskusji jak indor
z czerwoną kapką na nosie
nie wypięknieję jak kaczor w październiku
nie podyktuję łez, które się do wszystkiego przyznają
nie zacznę panu wlewać do ucha świętej teologii łyżeczką
po prostu usiądę przy panu
i zwierzę swój sekret
że ja, ksiądz,
wierzę Panu Bogu jak dziecko
Ks. Jan Twardowski
    • olagrayn Re: analiza wiersza ks. Twardowskiego "wyjaśnieni 15.02.14, 20:56
      Czy to pytanie to żart ;)?
    • olagrayn Re: analiza wiersza ks. Twardowskiego "wyjaśnieni 15.02.14, 21:29
      Jakkolwiek zadajesz pytanie taką masz odpowiedź.
      Jan, jak on nas mobilizuje teraz do myślenia, do zadawania pytań.
      Tak prawdopodobnie piszesz lub szukasz gotowców -nieważne.
      Zrób sobie założenie:
      Tzy miesiące życia od dziś i z dniem dzisiejszym.
      I... co? Jak?...
      Masz coś do powiedzenia? Masz receptę, a może nagle wynajdujesz antidotum?
      Nagle nawrócisz niewiernego/ną?
      W jaki sposób chcesz postępować?
      Na siłę? po swojemu? Czy dajesz możliwość wyboru?
      Jak to jest?
      Co mądrego można powiedzieć osobie, która odchodzi, która kończy tu życie?
      Tu "wylatują z głowy wszystkie kazania"lub masz w głowie wszystkie i chcesz zarazić swoim optymizmem, bo nie godzisz się z tym co wiesz,że nastąpi, a nastąpi.
      Wymuszanie i zmuszanie - tak to metoda. To metoda aby samemu iść inie mieć sobie nic do zarzucenia. Tak wszystko zostało zrobione, ale czy on/ona tego chciał/a.Czy gdy ja żyję dalej to mi to pomoże?
      I tak można bez końca. A przychodzi czas gdy nadchodzi koniec, cokolwiek my, oni, ja czy Ty zrobimy.

      Łzy,Łzy, Łzy po nas, po co?
      Przecież wiemy, że rodzimy się - to radość, ale wiemy też że umieramy. A w zależności od tego, kto w co wierzy mamy przed sobą życie, życie,byt.
Pełna wersja