em.7
21.03.14, 18:12
Nie mam celu w życiu, tzn mam jakieś tam plany i potrzeby na życie, ale jestem zrezygnowana ze względu na swoją sytuację. Z jednej strony czuję się młodo, a z drugiej jak emerytka, która nie ma co robić. Jestem nieco po 30-tce i czuję jak mnie goni ta cholerna depresja. Wiem czemu to wszystko, ale nie wiem jak mam to odmienić. Od kilku miesięcy siedzę w domu i nie pracuję, to dobija najbardziej, bo brak mi kontaktu z ludźmi. Urwały się kontakty ze znajomymi i w sumie nie mam już nikogo, poza może dwiema znajomymi, ale to nie to.
Mąż przeważnie w pracy, a poza tym to jednak brak mi kogoś w "damskiej wersji" do pogadania, to plotkowania etc. Córki to już nastolatki, więc nawet na spacer nie ma z kim iść. Ile można łazić z psem czy po sklepach jak nie ma do kogo gęby otworzyć. Dobija mnie to, ucieka dzień za dniem na niczym. Jak mam to zmienić? Duszę się i czuję, że nic nie mogę zrobić. Intensywnie szukam pracy i guzik z tego.
Lubię pracę w handlu, ale nie chcę iść do jakiegoś marketu ( już to przerabiałam), chciałabym pracować w małym sklepie na samodzielnym stanowisku tylko jakoś nie mogę teraz nic znaleźć. Nie chcę zgorzknieć, ani brać depresantów....