Opowiadanie książek w warunkach urzędowych

22.04.14, 10:11
Otóż: gdzieś, ktoś zalinkował że można w Internecie kupić taki szalik bez początku i końca, zwany "loop" albo "closed", a u mnie w domostwie "chomątem", z tekstem z klasycznej literatury. Jako że robione to jest w USA, to idzie o teksty po angielsku. Pokazałem w domu, spodobało, przyszło jeszcze zamówienie z dalszej rodziny, zamówilim w Internecie. Trzy sztuki. Przyszło i czekało na cle. Trzeba się było udać na głębokie zadupie pod miastem na Cło. Tam otworzyli paczkę, upewniwszy się że nie "cable" tylko "Gable", bo na jednym z chomąt była "Ania z Zielonego Wzgórza". I pada do mnie pytanie: co to za książki"? Bo oni muszą wiedzieć czy to nie jakieś szaliki z nazistowskimi albo fundamentalistycznymi tekstami. Słabo znając "Anię" i nie mając większego pojęcia o poemacie Allana Edgara Poe "Kruk" (bo to były dwa z trzech chomąt) skupiłem się na "Alicji w Krainie Czarów" i zacząłem ją streszczać w miejscowym języku. Kiedy doszedłem do tego że dziewczynka podążyła za królikiem do dziury, zauważyłem że słucha już cała załoga celna zgromadzona w pokoju. Jeden się odezwał "ja to znam, film był". Ja sobie w tym momencie uzmysłowiłem kaliber całej sytuacji, jeszcze mi się nie zdarzyło odwiedzać urzędów celem opowiadania tam książek. Zaproponowałem im zatem że opowiem jeszcze coś o twórczości Allana Edgara Poe, zaznaczając że poematu nie czytałem ale mogę im streścić "Thou Art the Man", tłumacząc spontanicznie tytuł jako "Du bist das, Mann". Ale nie chcieli :( Mimo że namawiałem że to ważne dla rozwoju kryminału jako gatunku opowiadanie.

P.S. Potem jeszcze była krytyczna chwila przy uiszczaniu opłaty, kiedy to podziwiałem perfekcję wypełniania długopisem formularza, którą prezentował starszy już mocno funkcjonariusz. Właśnie wyciągnął ekierkę by przy jej pomocy zakreślić niewypełnioną część druku, tzw. pozycję - kiedy wyobraziłem sobie chomąta z nazistowskimi tekstami. Np. "Mein Kampf", koniecznie na żółtym i pomarańczowym tle, gotykiem. Albo i Sans Comiciem.
    • kanuk Re: Opowiadanie książek w warunkach urzędowych 22.04.14, 12:20
      Przejmujace. Anektywne. Tutaj jeszczesmy niezupelnie tak zaawansowani.
      Dawanie nowego znaczenia powiedzeniu dac se w szyje. Edgarem.
      • szubad Re: Opowiadanie książek w warunkach urzędowych 29.04.14, 00:46
        bajki opowiadane w urzędach skarbowych, proza życia
        bajki opowiadane w bankach o gr.uszkach na wiborze pękające jak bajka mydlana kredytociułaczom
Pełna wersja