zeta490
30.09.14, 16:31
Bajka o osiołkach
Nie bacząc na tłum gapiów wokoło
Kopulowały osiołki w ZOO
Z oślicą żoną, osioł maczo
A gapie stoją i się patrzą
„Skoro poczułem bożą wolę
To niech się patrzą, ja pier..lę”
Nie widział, że pośród gawiedzi
Radna, dewotka z PiSu siedzi
Zgorszyły radną ośle amory
Posłała pismo w dyrektory,
Jęła wyłuszczać PiSkie racje,
Na skandaliczną kopulację:
„Zamiast dyskretną wybierać stajnię
Dupczą publicznie, nieobyczajnie,
Sieją zgorszenie wśród babć i matek,
Czynią niezdrową ciekawość dziatek
Nie trzeba w ZOO porno atrakcji
Musi dojść w ZOO do separacji
Oddzielnie samiec, oddzielnie ona
PiS postanowił – sprawa skończona”
Zatem zwierzęce płcie rozdzielono
Dwa dni przeryczał osioł za żoną
Potem dyrektor puknął się w czoło
To nie jest PiSkie lecz miejskie ZOO
Niech się odczepią radni i posły
Wolę od radnych, szczęśliwe osły