columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 03.08.05, 23:15 Rudy tak sie stęsknił, że nie daje mi pisać na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 03.08.05, 23:16 oj to go wyściskaj a kto się nim zajmował?? Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 09:34 co drugi dzień przychodziła do niego moja p[rzyjaciółka...a on tak lubi dziewczyny, że napewno nie było mu bardzo przykro....siadał jej na kolanach..mruczał, patrzył głęboko w oczy...i ślinił sie, oczywiscie ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 13:51 a od kiedy moja siostra wróciła do domu, Bury śpi na jej głowie a nie na mojej :(( Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 14:02 no wiesz...przyszłam do Rudego z A...zachowywał sie obscenicznie! wstyd mi było...straszny z niego lovelas... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 14:07 pamiętam jak mnie obśliniał kiedy ostatnio u ciebie byłam... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 14:25 ..on taki juz jest...zachowuje sie jak kazdy facet...od razy pokazuje, gdzie masz go głaskać, ślini sie i odsłania brzuch..itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 08.08.05, 14:39 uroczy... Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 A u mnie izolatka 08.08.05, 15:43 Pies ma bakterie, ktore niscza mu biale krwinki. Zaczelo sie od alergii a teraz jest caly wysypany. Najgorzej bylo kiedy wyjechalismy i pies zostal u przyszlych tesciow. Wyslali nam wiadomosc, ze Cezar ma pelno krwawiacych babli. Zaczeli go kapac specjalistycznym szamponem i zaczelo sie polepszac. Jednak od piatku pies jest na antybiotyku, co dwa dni kapiel w/w szamponem i wcieranie jakiegos plynu. Biedny psiak! Na szczescie coraz rzadziej sie drapie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: A u mnie izolatka 08.08.05, 21:48 pierwszy raz słyszę żeby właścicielka miała imię po psie! Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 Re: A u mnie izolatka 08.08.05, 22:00 tak sie zlozylo. Nie mialam wtedy weny tworczej wiec zostalam Cezarem Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: A u mnie izolatka 08.08.05, 23:21 trzymam kciuki za psiaka...biedactwo...to juz niech ten mój Rudy się ślini niz drapie... Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 To smieszne 08.08.05, 23:27 ale moja kuzynka kiedy mieszkala u tesciow w zielonkach miala tez rudego kota, ktory rowniez sie slinil. Wskakiwal na kolana i jazda. Czasami tez siedzac u kogos robil" pompki" i wbijal pazury. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: To smieszne 08.08.05, 23:32 widać, że to charakterystyczna cecha rudych kotów.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 09.08.05, 16:57 Kot mi uciekł, ale, z lekką pomocą, wrócił. Humor mi się poprawił, bo już miałem czarne myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 10.08.05, 09:40 ...nie chcę Cie martwić, ale jak uciekł - to nie kocha... ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 10.08.05, 20:16 Kocha, tylko nie szanuje... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 10.08.05, 20:18 Kot dostał szelki. Po kilku próbach samobójczych, kiedy chciał się na nich powiesić, przyzwyczaił się. Będzie ponoć wyprowadzany na smyczy. Ja do tego nie przyłożę ręki. Nie mogę tego zrobić kotu... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 09:43 ja buremu też kiedyś kupiłam szelki i tak uciekł bo zapięcie zawiodło już nie wychodzi na spacery bo był na dwóch i za każdym razem uciekł lepiej uważaj na kota Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 10:09 ...też myślałam o szelkach dla kota...ale weterynarz powiedział, że trzeba kota od dziecka przyzwyczajac i mój jest już za stary..po co zwierzątko stresowac...no to mu nie kupiłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 11:53 Dzisiaj drugi dzień prób. Obiekt wygląda normalnie. Koniec przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 12:12 ..jezeli doswiadczenie zakończy sie pomyslnie, mojego kota równiez poddam procedurze przysposobienia do chodzenia w szelkach... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 12:19 przy zakupie szelek ważne jest to aby kupić je w kolorze kontrastujacym do sierści kota. kiedy kot ucieknie, będzie go z dala widać dzięki szelkom (sprawdziłam na własnym kocie) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 12:56 Obiekt sygnalizuje zwiększoną aktywność łowiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 12:58 no to na pewno ucieknie Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 13:08 Nie. Ona poluję na mnie, nie na obroże... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 13:32 a dalej ci wyjada obiadki, czy już je chowasz bezpiecznie na szafie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 13:39 To nie byłby kot, jakby nie wyjadał... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 13:46 ja mojemu musiałam ostatnio udowodnić że koty nie jedzą czekoladek bo patrzył na mnie z ogromną zazdrością Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 11.08.05, 13:50 Czekoladkami to on się bawi, a nie zjada. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:31 bo moje nie....zupełnie nie rozumiem , dlaczego..... Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:32 mnie wystarczy, jak się na mnie patrzą z wyrzutem Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:36 Ja mam tylko rybki...nic mie mówiły...;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:38 carmen_80 napisała: > Ja mam tylko rybki...nic mie mówiły...;) ..bo ryby głosu nie mają.... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:39 a no właśnie...wiedziałam, że jest jakiś haczyk... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:44 bo lubi pływac...to wszysto przez to...;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:38 ja nawet nie wiem, czy ja mówiłam... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:44 nie wiesz, czy nie pamiętasz...?? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 13:49 nie wiem, czy pamiętam nie pamiętam, czy wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 14:34 Moje, w końcu, przestały gadać jak najęte...;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 16:47 zwierzę tkwiące we mnie przemówiło! Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 17:04 tak, tak, widziałam slady buszowania na forum jakiegoś agresywnego samca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 28.12.05, 19:10 testosteron się zapienił ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 10:19 jakiś niekonsekwentny nosiciel owego testosteronu deklamuje wiersze, a zaraz potem łubudubu w owłosioną klatę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 15:17 jest czas na delikatnośc i jest na brutalność :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 15:46 no dobrze, dobrze ale troszkę mię byłeś zaskoczyłeś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 16:38 tak mam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 16:40 a dziś - kraina łagodności czy sin city? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 29.12.05, 17:14 Mmmalio, niezaczepiany jestem łagodny jak baranek :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 30.12.05, 09:14 że to niby ja zaczepiam baranka, moja wina, tak?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: czyje zwierzęta mówiły ludzkim głosem? 30.12.05, 12:36 nie, miałem na myśli agresywny wątek z moim udziałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia marudy nasze kochane.... 13.01.06, 23:49 a taki zaniedbany ten watek.... Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: marudy nasze kochane.... 13.01.06, 23:52 Oby marudami się okazały ;). Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 13.01.06, 23:54 Z drigiej strony, moja maruda już nie będzie miała marud... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:01 no cóz... ale jest jeszcze nadzieja w króliku ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:06 Musiałbym znaleść odpowiedniego samca... Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:11 ..no tak... a lista wymaganych zalet jest pewnie bardzo długa ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:15 No wiesz. W końcu to królowa wszystkich królików!;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:18 ..to ja przepraszam... ; ) to chylę czoła.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 00:19 Poruszała noskiem z aprobatą.;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 14:39 myślałam, że zawsze porusza noskiem ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 14:51 Ale niekiedy robi to z przyjemności, a nie z obowiązku...;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 14:58 to ja juz nic nie mówię...wobec SIŁY TWOJEJ MIŁOŚCI ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 15:03 No przecież to jest KRÓLICZEK!;) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 15:22 PIĘKNY, PUCHATY, CIEPLUTKI... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 15:40 zaraz muszę oba załadować w klatki i przewieźć do mieszkania rodziców czujecie że muszę wnieść klatkę z rudym na trzecie piętro? to i w objęciach, bo się rozpada pod jego ciężarem? i klatkę z mateuszem i jeszcze walizkę z laptopem i pełno szaliczków? buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: marudy nasze kochane.... 14.01.06, 16:55 A moja waży mniej niż klatka dla niej... Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 21.06.07, 19:14 To chyba o nas wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 21.06.07, 20:40 troche tak, ale Prosio też dzisiaj jakiś marudny Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: a w międzyczasie porozmawiajmy o marudach 21.06.07, 21:29 no troszkę i ja taki marudny :) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia to archiwalny wątek poświęcony zwierzętom domowym 22.06.07, 18:24 kotom, psom....i chomikom...rybkom nie... Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: to archiwalny wątek poświęcony zwierzętom dom 22.06.07, 18:38 acha, ciekawe co na to moja kocica :) Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: to archiwalny wątek poświęcony zwierzętom dom 26.06.07, 23:11 poczytaj jej : ) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: to archiwalny wątek poświęcony zwierzętom dom 27.06.07, 10:57 a czemu nie rybkom? mają osobny wątek? ps. mamy z Prosiakiem ciche dni. On mnie wczoraj ugryzł w twarz, a ja go za to zbiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
columbia Re: to archiwalny wątek poświęcony zwierzętom dom 28.06.07, 16:09 nic mi nie wiadomo o wątku dla rybek....rybki nie są marudami...rybki nie są pluszowe...czy to wystarczy?...rybki nie można przytulić... Odpowiedz Link Zgłoś