najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei

IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 09.05.02, 19:11
Na początek moje propozycje:
z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?":
( scena w kolejce przed domem meblowym Emilka)
- Hej!Ty, nie bądź pan taki cwany gapa. Tu jest koniec kolejki.
- Ja?
- No ty, ty.
- Ty! Ty! Tego pana żona zdradza a ty mordę wydzierasz, baranie !
z "Misia":
( scena z policjantem z drogówki)
- Powąchajacie, powąchajcie. Koń jest pijany, tak?
- Koń? To nie koń. To jest ona. Jedno piwko walnęła. Jak Boga kocham, panie
władza. W poniedziałek idzie na odwykówę, zaszyje się, bedzie miała spokój.
- No dobrze, dobrze. A ten wasz koń, czy ta wasza ona to brudna jakaś...
- No to fakt. Tu pan władza ma absolutną rację. Fleja to jest - nie zawsze się
po robocie umyje.
- Tak. I jak myślicie, co ja wam mogę powiedzieć?
- Że pan nam proponuje mandat w wysokości 100 złotych.
- Tak? Wy mówicie 100, ja wam mówię drugie 100. To razem 200.
- To może choinkę pan władza weźmie. 230 złotych sztuka, to jest pan trzy dychy
do przodu(...)

Jak coś przeinaczyłem, to sorry. Filmy oglądałem czas temu jakiś. Pozdr.


    • Gość: zuzi Rozmowa kontrolowana,rozmowa kontrolowana... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 18:36
      • Gość: Yutek Mis IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 20:31
        Chyba to bylo z misa ale na 100% to pewien niejestem

        -Panie! to jest kiosk "ruchu" ja tu mieso sprzedaje!!

        i jeszcze jedno

        - Niemamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi?
        • Gość: superson Re: Mis IP: *.chomiczowka.net.pl 10.05.02, 23:03


          > -Panie! to jest kiosk "ruchu" ja tu mieso sprzedaje!!

          a dokladniej " won mi stad, klaki mi tu bedzie rozrzucal, to nie jest salon
          damsko-meski, to jest kiosk ruchu, ja..ja tu mieso mam"

          nie jestem pewna czy w 100% tak, ale chyba bardzo podobnie
        • Gość: mini Re: Mis IP: *.net 14.05.02, 13:03
          Gość portalu: Yutek napisał(a):

          > Chyba to bylo z misa ale na 100% to pewien niejestem
          >
          > -Panie! to jest kiosk "ruchu" ja tu mieso sprzedaje!!
          >
          > i jeszcze jedno
          >
          > - Niemamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi?

          to było "ja jestem kierownikiem szatni ..i co mi pan zrobisz?"
        • Gość: Stach P. Re: Mis IP: 195.216.121.* 15.05.02, 10:41
          Gość portalu: Yutek napisał(a):

          > Chyba to bylo z misa ale na 100% to pewien niejestem
          >
          > -Panie! to jest kiosk "ruchu" ja tu mieso sprzedaje!!
          >
          > i jeszcze jedno
          >
          > - Niemamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi?

          > - Cham się uprze i mu daj... No co mam zrobić jak nie mam?!
          • Gość: ryba28 klaki mi tu pan bedziesz rozrzucal...! IP: *.ae.krakow.pl 16.05.02, 18:04
            A potem???
            -Matka dzieciom...
            -Kaziu, daj spokój...
            • Gość: wujo Re: klaki mi tu pan bedziesz rozrzucal...! IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.05.02, 01:16
              SZATNIASZ NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOSCI ZA GARDEROBE POZOSTAWIONA W SZATNI


              KAZDY KILOGRAM OBYWALTELA Z WYZSZYM WYKSZATLCENIEM, SZCZEGULNYM DOBREM NARODU
        • Gość: Piter Re: Mis IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:39
          Gość portalu: Yutek napisał(a):

          >
          > - Niemamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi?


          To było tak:
          - Proszę nie krzyczeć na naszego pracownika! Ja jestem kierownikiem tej szatni.
          Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi? Proszę!
          (tu pokazuje napis na ścianie: Za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz nie
          odpowiada)
    • separatysci_limanowscy Z "Misia" 10.05.02, 21:51
      - Co to jest?
      - Paszport.
      - Paszport? To BYŁ paszport!(celnik pokazuje strzępy wyrwanych kartek)
      - Kto to zrobił?!
      - Ja!
      - Pan?!
      - To ja się pytam, kto!
      • wzureck Re: Z Misia 10.05.02, 23:48
        A moim faworytem jest:
        "Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyje nam!!!
        To śpiewałem ja- Jarząbek Wacław- trener drugiej kadry"
        Potem jeszcze świetnie się tłumaczył czemuż to nie "nagrał" się w zeszłym
        tygodniu- był chory :P
        • Gość: czarny Re: Z Misia IP: 156.17.90.* 23.05.02, 10:52
          poprawka - trener drugiej kategorii. a nie: drugiej kadry.
          Pozdry.
      • Gość: zibi Re: Z IP: *.bremultibank.com.pl 15.05.02, 08:42
        separatysci_limanowscy napisał(a):

        > - Co to jest?
        > - Paszport.
        > - Paszport? To BYŁ paszport!(celnik pokazuje strzępy wyrwanych kartek)
        > - Kto to zrobił?!
        > - Ja!
        > - Pan?!
        > - To ja się pytam, kto!

        to był oficer WOP, nie celnik
      • Gość: martynka Re: Z IP: *.lukowa7.waw.pl 16.05.02, 00:53
        To mój ulubiony dialog , zawsze jak przekraczam granicę mam go przed oczyma..
    • Gość: Robert Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 213.17.140.* 10.05.02, 23:49
      Z "Misia" swietne sa wsztstkie dialogi.
      Np. te :
      Milicjant pyta sie wieznia w WC na komendzie :
      - Dlugo jeszcze bedziecie siedziec?
      - 15 lat , ale bede apelowal
      Janek Hochwander pogania robotnikow do ustawienia scenografii :
      - Ale panowie co jest ??? Trzy dni temu mialo byc zrobione
      - Juz konczymy. zjemy sniadanie i robimy
      - Sniadanie to wy w domu jedzcie bo mi tu rezyser na glowe wchodzi
      ( Jeden z robotnikow pyta sie) :
      - Kto to?
      - Kierownik produkcji Hochwander. Przyszedl z kobita i szpanuje.No koncz
      Wladziu i robimy. ( Wladziu rozdaje karty)
      • Gość: kilian Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.pp.rzeszow.pl 11.05.02, 01:03
        -Czy ja palę ? Ależ pani kierowniczko, ja palę cały czas...A jest zima, to jest
        zimno !


        Wszystkie Rychy to fajne chłopy !


        -Dwie ?
        -Nie, jedną. Wozem jestem...

        "Taras widokowy nieczynny, najbliższy czynny taras widokowy w Gdańsku.
        Przepraszamy."
        • mufka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 11.05.02, 02:05
          Z jakiego filmu byl tekst "Panie!!!! Oczko sie temu misiu odkleilo!!!" ???
          Jakis czas temu byla dyskusja wsrod znajomych na ten temat, jedni mowia ze
          z "Misia" inni ze nie.
          Pozdrawiam, Mufka
          • Gość: rozmaryn Oczko się temu misiu odkleiło IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 11:33
            To chyba pierwsze zdanie, które pada w "Misiu".
          • Gość: Pietrek Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: DEWEPS* / 217.6.135.* 13.05.02, 15:50
            Z Misia, ale:
            "Nic panie kierowniku. Oczko mu się odkleiło. Temu misiu!!!
            mufka napisał(a):

            > Z jakiego filmu byl tekst "Panie!!!! Oczko sie temu misiu odkleilo!!!" ???
            > Jakis czas temu byla dyskusja wsrod znajomych na ten temat, jedni mowia ze
            > z "Misia" inni ze nie.
            > Pozdrawiam, Mufka

          • Gość: ab Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.wetzel.pl / 192.168.1.* 14.05.02, 14:34
            Dokladnie to bylo:
            Panie kierowniku! Oczko sie odkleilo - temu misiu.

            Z filmu "Mis" jedna z pierwszych scen filmu
          • Gość: Rutus Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* 15.05.02, 08:18
            mufka napisał(a):
            Z Misia (sam początek) ale brzmi on troche inaczej. "Panie kierowniku, oczko mu
            się odkleiło, temu misiu."
            > Z jakiego filmu byl tekst "Panie!!!! Oczko sie temu misiu odkleilo!!!" ???
            > Jakis czas temu byla dyskusja wsrod znajomych na ten temat, jedni mowia ze
            > z "Misia" inni ze nie.
            > Pozdrawiam, Mufka

        • Gość: Vooyek.. Nie w Gdańsku a we Wrocławiu!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 11.05.02, 18:17
          Najbliższy taras widokowy jest we Wrocławiu z tego co pamiętam.....


          > "Taras widokowy nieczynny, najbliższy czynny taras widokowy w Gdańsku.
          > Przepraszamy."

          Pozdrawiam Vooyek dobra rada
          • Gość: kilian Re: Nie w Gdańsku a we Wrocławiu!!! IP: *.pp.rzeszow.pl 12.05.02, 18:13
            Gość portalu: Vooyek.. napisał(a):

            > Najbliższy taras widokowy jest we Wrocławiu z tego co pamiętam.....
            >
            >
            > > "Taras widokowy nieczynny, najbliższy czynny taras widokowy w Gdańsku.
            > > Przepraszamy."

            >
            > Pozdrawiam Vooyek dobra rada


            No faktycznie, motyla noga...
        • Gość: Hania Mis IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 12:58
          - Kupie Ci futro.
          - Prawdziwe?
          - No pewnie, ze prawdziwe.
          - [radosny pisk]


          - Sluchaj, co to jest tradycja? On mowi, ze to jakas mala dziewczynka.
          - Debil. Tradycja to jest cos ekstra.
          - Ektradycja?

        • Gość: zbynek Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.pkobp.pl 16.05.02, 09:47
        • Gość: zbynek Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.pkobp.pl 16.05.02, 09:56
          Gość portalu: kilian napisał(a):

          > -Czy ja palę ? Ależ pani kierowniczko, ja palę cały czas...A jest zima, to jest
          >
          > zimno !
          >
          >
          > Wszystkie Rychy to fajne chłopy !
          >
          >
          > -Dwie ?
          > -Nie, jedną. Wozem jestem...
          >
          > "Taras widokowy nieczynny, najbliższy czynny taras widokowy w Gdańsku.
          > Przepraszamy."

          nie w Gdańsku, a we Wrocławiu; ale cały dialog na Okęciu to majstersztyk:
          pracownik lotniska wpuszczający pasażerów nie wpuszcza odprowadzającego matkę:
          a gdyby wasz syn z grupą 100 osobową wyjeżdżał i każdy chciał ich odprowadzić to
          jaki byłby tłok; i nie mówcie, że nie macie syna, bo zawsze możecie mieć (
          cZytając instrukcję ) sprawdzić czy nie ksiądz
        • Gość: Helmut Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 195.205.251.* 16.05.02, 10:02
          najbliższy taras widokowy czynny był we Wrocławiu
          Gość portalu: kilian napisał(a):

          > -Czy ja palę ? Ależ pani kierowniczko, ja palę cały czas...A jest zima, to jest
          >
          > zimno !
          >
          >
          > Wszystkie Rychy to fajne chłopy !
          >
          >
          > -Dwie ?
          > -Nie, jedną. Wozem jestem...
          >
          > "Taras widokowy nieczynny, najbliższy czynny taras widokowy w Gdańsku.
          > Przepraszamy."

    • Gość: bozena Re: Poszukiwany, poszukiwana IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.05.02, 09:10
      Scena z profesorem od 'cukru w cukrze'
      profesor: 'Co to jest?'
      Marysia: 'Kupilam, zeby bylo na zapas'
      P: 'Przeciez Marysia skrzywdzila w ten sposob nauke polska! Chodzi o
      potwierdzenie procentu cukru w cukrze w zaleznosci od podziemnego
      promieniowania na terenie. Bo w jednym sklepie po roku lezenia cukier ma 80%
      cukru w cukrze, a w innym sklepie ma 90% cukru w cukrze! A sacharyna to ma 500%
      cukru w cukrze. Dzieki mojemu wynalazkowi w ogole nie bedzie trzeba sadzic
      burakow, tyle bedzie cukru w cukrze'

      Albo, jak profesor nakryl go w lazience przy aparaturze do bimbru:
      M: Ja nikomu nie powiem, ja domyslalam sie, tylko nie wiedzialam, ze to na
      skale przemyslowa'
      P:Marysia juz nigdy nikomu nie bedzie mogla nic powiedziec.
      Po chwili
      P; Marysiu, ja przemyslalem wszystko. Jest jedno wyjscie.
      M: jakie?
      P: Marysia zostanie moja zona. No co nie podobam sie Marysi? Ja bede dobry dla
      Marysi. Dlaczego to nie mozliwe? Ja sie Marysi oswiadczam!
      M zdejmuje peruke: Bo ja nie moge! - widac ze to facet
      P: Piekna akcja. Marysia byla oficerem. Prosze, niech Marysia, niech pan
      porucznik dzwoni po radiowoz. No trudno stalo sie.


      • Gość: kilian Re: Poszukiwany, poszukiwana IP: *.pp.rzeszow.pl 11.05.02, 10:05
        -Mój mąż ? Mój mąż jest, proszę pana z zawodu DYREKTOREM...
    • Gość: Hollow Zoofia ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.02, 10:16
      Miś jest nie do wyjebania jeśli chodzi o dialogi (i oczywiście nie tylko)
      po kolei :

      -pani da dwa misie - tego rudego i tego w czerwonej czapeczce
      Ekspedientka - jem przecież ! (z wyrzutem)

      - Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było
      - Tak mówicie ?
      A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by
      jeszcze nie było, a dzisiaj by już był , to wy byście struszkę przejechali
      tak ? A to być może wasza matka !!
      - Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu ?
      Policjant dzwoni do centrali :
      - Halo tu Brzoza tu Brzoza . Powtarzam : powiedział że matka siedzi z tyłu.
      Matka siedzi z tyłu tak powiedział !!
      Centrala : przede wszyskim nie popadajcie w panike . Jakiś lepszy cwaniak -
      matkę po szosie wozi staruszkę, żeby nas tylko wrobić.


      -Jedziecie do stolicy kraju kapitalistycznego...który to kraj ma być może
      nawet tam i swoje plusy. Rozchodzi się jednak o to , żeby te plusy nie
      przesłoniły wam minusów.

      -115. Powinno być 119. 4 kilo wam brakuje.
      -Schudłem 4 kilo
      -No..Słowem przywozicie do kraju 4 kilogramy obywatela mniej
      -Tak..
      -A gdyby tak każdy wracał ze stratą paru kilo....Byłoby nas mniej
      coraz..Polaków !
      -To co mam zrobić?
      -60 za każdy brakujący
      A wykształcenie macie jakieś ?
      -Wyższe
      -A to przepraszam, to po 75

      -Co to...kto to zrobił ?
      -Ja !
      -Pan ?
      -To ja sie pytam kto !

      -A ty skąd wiedziałaś że mnie zastaniesz, przecież wiedziałaś że wyjeżdżam
      -Przechodziliśmy po prostu i wpadliśmy
      -Jak to przechodziłaś...z tragarzami ?
      -Tak przechodziliśmy ..z tragarzami.Bardzo cię polubiłem chłopie

      Robotnicy piją wino, wpada koleś
      -Panowie no co jest ? 3 dni już miało być rozebrane
      -Będzie rozebrane. Śniadanie kończymy i już robimy panie kierowniku.
      -Śniadanie to wy w domu jedzcie bo mi tu reżyser na głowę włazi..że dekoracja
      nie gotowa
      -Ty co on za jeden jest ?
      -Kierownik produkcji Hofander , przyszedł z kobitą i szpanuje..no kończ
      Władziu i robimy
      Władziu wypija ostatnią szklankę i zaczynają grać w karty :)))

      -Wiesz..nie wiem jak to możliwe... ale bardzo cię kocham
      -Jak to ?
      -No...po prostu...po prostu cię kocham
      -Acha rozumiem...

      C.D.N.



      • tiresias Re: Zoofia ! 11.05.02, 12:09
        Cham się uprze i mu daj (SZATNIA!)
        • Gość: kewals Re: Zoofia ! IP: *.mosina.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 11:07
          moja żona Zoofia! Do dziś nie wiem co jeszcze kryje się za tą niesamowitą
          intonacją
    • Gość: Doki Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 195.13.24.* 11.05.02, 16:33
      - Przepraszam, do czego ta kolejka?
      - Do "Ostatniej paroweczki"
      - Eee, to dla mnie juz i tak nie starczy.
    • Gość: toms Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.pl 11.05.02, 17:03
      "podobny jest zupelnie do nikogo"

      "no to jak walczymy czy przyglądamy sie na siebie"

      "-tradycja to jest cos takiego ze jak nam ukradną fure to muszą oddać nam
      samolot
      - a po kiego wała nam samolot???"

      "przyszłem wcześniej gdyż ... niemiałem co robić "

      "-taka jest moja koncepcja .
      - od koncepcji to jestem tu ja !"

      "Olu! przedstaw się panu !"

      "- jak leci?
      - powoli..."

      "-synku to może ty polecisz ?
      - mamo ! przecież to mama ma miec operacje ! "

      "- ja tu jestem kierownikiem tej szatni"

      • Gość: damona Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 62.233.167.* 11.05.02, 19:28
        to jest pijak!i złodziej
        bo każdy pijak to zlodziej
        narzedzie pracy mi zabral - szmate!

        • Gość: michal Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.penetrator.com.pl 15.05.02, 16:20
          to było trochę inaczej:
          To złodziej! I pijak! Bo każdy pijak to złodziej.
      • Gość: Hania Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 13:00
        - Ola to bardzo porzadna dziewczyna.
        - Trudno.
        • Gość: Rutus Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* 15.05.02, 08:20
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > - Ola to bardzo porzadna dziewczyna.
          > - Trudno.

          Raczej tak:
          "- Bardzo porządna dziewczyna.
          - co zrobić..."
          • Gość: Hania Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 14:52
            Gość portalu: Rutus napisał(a):

            > Gość portalu: Hania napisał(a):
            >
            > > - Ola to bardzo porzadna dziewczyna.
            > > - Trudno.
            >
            > Raczej tak:
            > "- Bardzo porządna dziewczyna.
            > - co zrobić..."

            Nie nie - bylo ola. Ale po "trudno" rzeczywiscie bylo " co zrobic".

            Pozdrawiam.
      • Gość: martynka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.lukowa7.waw.pl 16.05.02, 00:59
        Gość portalu: toms napisał(a):

        > "podobny jest zupelnie do nikogo"
        >
        > "no to jak walczymy czy przyglądamy sie na siebie"
        >
        > "-tradycja to jest cos takiego ze jak nam ukradną fure to muszą oddać nam
        > samolot
        > - a po kiego wała nam samolot???"
        >
        > "przyszłem wcześniej gdyż ... niemiałem co robić "
        >
        > "-taka jest moja koncepcja .
        > - od koncepcji to jestem tu ja !"
        >
        > "Olu! przedstaw się panu !"
        >
        > "- jak leci?
        > - powoli..."
        >
        > "-synku to może ty polecisz ?
        > - mamo ! przecież to mama ma miec operacje ! "
        >
        > "- ja tu jestem kierownikiem tej szatni"
        >


        chyba: PRZYSZŁEM WCZEŚNIEJ BO MI SIĘ NUDZIŁO
        A AAA i uwielbiam jak Paluch otwiera Rysiowi drzwi i mówi: nie dziękuje , już
        mamy..
        Narzeczona Rysia: Kto to?
        Paluch: Jakis facet z lustrem :)))))))))
    • Gość: kapen Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.chello.pl 11.05.02, 19:41
      "Pana podejszenia sa calkowicia bespodstawna, ta pani pszysszła w tym futsze i w
      nim wychodzi."

      "No i bardzo dobrze, Jasiu, acha, a jakby dzwonili z Mławy to trzeba przekazać,
      że wszystko jest na dobrej drodze"



    • degial Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 12.05.02, 01:05
      Z "Misia"
      Scena na wsi
      - Wyngiel przywieźli, wyngiel jest we wsi !
      - Wojna będzie, przed wojną też był węgiel

      Reżyser Hoffander opowiada o aktorce
      - Bardzo porządna dziewczyna
      - Trudno co robić

      Kelnerka w kawiarni
      - Dwie kawy i dwie wuzetki i co jeszcze ?
      - Dlaczego dwie kawy i dwie wuzetki ?
      - Kawa i wuzetka jest obowiązkowa dla każdego klienta, bijemy się o Złotą
      Patelnię

      Stanisław Paluch opowiada o swojej pracy
      - To niesamowite węgiel Pan wozi a skąd Pan bierze węgiel ?
      - Zasadniczo z Węgorzewskiej
      - To imponujące ! A nie boi się Pan tak węgiel wozić
      - Strach jest. Ale zasadniczo staram się mieć kwit

      Pozdrawiam
      • Gość: rabi Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 12.05.02, 12:57
        degial napisał(a):

        > Z "Misia"
        > Scena na wsi
        > - Wyngiel przywieźli, wyngiel jest we wsi !
        > - Wojna będzie, przed wojną też był węgiel
        >
        > Reżyser Hoffander opowiada o aktorce
        > - Bardzo porządna dziewczyna
        > - Trudno co robić
        >
        > Kelnerka w kawiarni
        > - Dwie kawy i dwie wuzetki i co jeszcze ?
        > - Dlaczego dwie kawy i dwie wuzetki ?
        > - Kawa i wuzetka jest obowiązkowa dla każdego klienta, bijemy się o Złotą
        > Patelnię
        >
        > Stanisław Paluch opowiada o swojej pracy
        > - To niesamowite węgiel Pan wozi a skąd Pan bierze węgiel ?
        > - Zasadniczo z Węgorzewskiej
        > - To imponujące ! A nie boi się Pan tak węgiel wozić
        > - Strach jest. Ale zasadniczo staram się mieć kwit
        >
        > Pozdrawiam


        Z "Co mi zrobisz...?"
        - Co masz?
        - Kalendarz.
        - Na który rok?
        - Na zeszły.
        - A skąd masz?
        - Tam jeden dyrektor daje...
        - Panie dyrektorze!!! Panie dyrektorze, ja też chcę dostać taki kalendarz!!!


        - Gugała do mnie! Jak stoimy z planem ?
        - 98 procent, panie dyrektorze!
        - Prawdę mi mów!
        - Eeee..prawdę...toooo...70 procent panie dyrektorze.
        - Powiedziałem prawdę!
        - Eee...tak naprawdę to kto to może wiedzieć, panie dyrektorze..
        - A jak z arbitrażem?
        - Eeeeee.....eee..
        - Dobrze. Nie mów. Tiaaaak. No cóż trzeba się będzie rozejść...
        - (nerwowe przełknięcie śliny) Z kim panie dyrektorze ?
        - Z żoną! A z kim ja się mogę rozejść?!
        - Świetna myśl panie dyrektorze.


        - Przede wszystkim to pan po chamsku wyrwał mi tego kurczaka !
        - To pijak!!!
        - I złodziej, bo każdy pijak to złodziej!!!


        - Panie kierowniku, niech pan go nie słucha. Mieszkamy na Służewcu a do Żoliborza
        mamy wszystkie sklepy poobrażane...To teraz przydzie nam chyba na Bielany jeździć.
        - Do Bydgoszczy będę jeździł a tu nie będę kupował!

        -...i pamietajcie obywatelu! Zanim coś powiecie o naszym handlu, to się najpierw
        głęboko zastanówcie. Nazwisko!
        -eee...
        - Nazwisko!
        - Właśnie zastanawiam się......
    • Gość: obi. Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 12.05.02, 13:50
      Scena na poczcie z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" (cytuję z pamięci):

      Baba z poczty: Nie mogę pani wypłacić tych pieniędzy.
      Interesantka: Dlaczego?
      B: Bo pani jest na tym zdjęciu w ogóle do siebie niepodobna.
      I: Pewnie, że niepodobna, bo to jest dowód szwagra! Kochaniutka, chociaż
      trzysta złotych...
      B (po namyśle): Dwieście mogę wypłacić. Bierze pani?

      Ten sam film, rozmowa robotników:
      Dziecko Chińczyk i dziecko Japończyk to się w ogóle od siebie nie różnią. No,
      chyba że jedno jest chłopiec, a drugie - dziewczynka. To wtedy się różnią.
      Pcią. Wtedy to już jak u ludzi.

      Pozdr
      • acm53 Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 12.05.02, 14:46
        Nie ma rózy bez ognia:

        „Jakby co, to to jest posag Lusi!

        „Matko pamiętaj - dziecko Twój skarb!!” (zapowiedź na dworcu PKS)


        Co mi zrobisz jak mnie złapiesz:

        „- O co się założyliscie?
        - O honor. Honorowy zakład
        przebitka na transparent na ścianie - „Nasz zakład - nasz honor i duma”

        „- Co czytacie? To zagraniczne. Znacie ten język?
        - Nieee. Tak czytam
        - Aaaa. Tak, to można.”

        Miś:
        „- Teraz? Ale mnie tu zupę nalewają
        - No idź już. Ja w twoim wieku nie jadłam.”

        ”Jestem wesoły Romek, mam na przedmieściu domek, a w domu wodę światło, gaz
        - Nie bój, nie bój wyłączą ci!”
      • Gość: martynka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.lukowa7.waw.pl 16.05.02, 01:02
        Z tej samiej poczty..
        -Może ciszej to radio????
        - Ciszej już się nie da, ale mogę zrobić głośniej..
      • mark_krup Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 16.05.02, 17:02
        Pani na poczcie:
        - Nie mogę wysłać tego telegramu. Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek,
        Lądek Zdr.
        - Londyn, miasto w Angli!
        pani w okienku z wyrzutem:
        - To czego Pan nie mówi, to przecie musze iść poszukać. Cholera jasna.
    • Gość: Alex Brunet wieczorową porą IP: 213.195.132.* 12.05.02, 15:56
      "Od Zygmunta pozdrowienia i różne wyrazy
      -Od jakiego Zygmunta?????
      -Od III Wazy"

      I jescze raz taksówkarz

      "-Wolny??
      -Wolny
      - (Michał Roman wsiada)
      - No gdzie
      - Na Słoneczną 5
      - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
      - No mówił pan, wolny
      - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
      - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
      - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"
      • Gość: andy Re: Brunet wieczorową porą IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.05.02, 00:08
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        >
        >
        > I jescze raz taksówkarz
        >
        > "-Wolny??
        > -Wolny
        > - (Michał Roman wsiada)
        > - No gdzie
        > - Na Słoneczną 5
        > - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
        > - No mówił pan, wolny
        > - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
        > - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
        > - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"

        To jest chyba z nie lubie poniedzialku, niestety...
        • Gość: Alex Re: Brunet wieczorową porą IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 14.05.02, 00:13
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Gość portalu: Alex napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > I jescze raz taksówkarz
          > >
          > > "-Wolny??
          > > -Wolny
          > > - (Michał Roman wsiada)
          > > - No gdzie
          > > - Na Słoneczną 5
          > > - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
          > > - No mówił pan, wolny
          > > - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
          > > - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
          > > - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"
          >
          > To jest chyba z nie lubie poniedzialku, niestety..

          Coś mi się wydaje andy,że ci się chyba taksówki i filmy pomyliły, kurka wodna :)
        • Gość: iwa Re: Brunet wieczorową porą IP: *.piaseczno.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 00:21
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Gość portalu: Alex napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > I jescze raz taksówkarz
          > >
          > > "-Wolny??
          > > -Wolny
          > > - (Michał Roman wsiada)
          > > - No gdzie
          > > - Na Słoneczną 5
          > > - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
          > > - No mówił pan, wolny
          > > - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
          > > - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
          > > - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"
          >
          > To jest chyba z nie lubie poniedzialku, niestety...

          chyba jednak brunet wieczorową........a raczej na pewno

          i mały cytacik z tego samego filmu w zakładzie mechanicznym
          "........nie wiem, nie znam sie, zarobiony jestem........."

          • Gość: Piter Re: Brunet wieczorową porą IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:06
            Gość portalu: iwa napisał(a):

            >
            > i mały cytacik z tego samego filmu w zakładzie mechanicznym
            > "........nie wiem, nie znam sie, zarobiony jestem........."
            >
            -Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem, do końca roku nic
            nie biorę, ja chce wreszcie spokojnie zjeść!
            -Ale, do końca roku pan będziesz jadł?!
            -A co? nie starczy? (szerokim gestem otwiera lodówkę, całą zapchaną różnymi
            wyrobami garmażeryjnymi, z przewagą salcesonu, pasztetowej i kaszanki. Zresztą,
            zwróćcie uwagę, co je Michał Roman i jego rodzina w tym filmie...)

            Ale i tak najważniejszy jest czerwony kapelusz
        • Gość: scooter Re: Brunet wieczorową porą IP: *.centrala.kbsa / 10.1.11.* 14.05.02, 12:44
          Gość portalu: andy napisał(a):

          > Gość portalu: Alex napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > I jescze raz taksówkarz
          > >
          > > "-Wolny??
          > > -Wolny
          > > - (Michał Roman wsiada)
          > > - No gdzie
          > > - Na Słoneczną 5
          > > - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
          > > - No mówił pan, wolny
          > > - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
          > > - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
          > > - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"
          >
          > To jest chyba z nie lubie poniedzialku, niestety...

          No nie bardzo Andy... - w "Nie lubię poniedziałku" cała akcja toczy sie jednego dnia - w poniedziałek, więc
          kierowca nie mógł mówić, że jest wolny bo jest wolna SOBOTA.
          Wszystkie filmy Bareji znam, mówiąc skromnie, dosyć dobrze - więc możesz spokojnie polegać na tym co
          napisałem - z całą pewnością Michał Roman jest bohaterem "Bruneta wieczorową porą".

          • Gość: Alex Re: Brunet wieczorową porą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 15:41
            Gość portalu: scooter napisał(a):

            > Gość portalu: andy napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Alex napisał(a):
            > >
            > > >
            > > >
            > > > I jescze raz taksówkarz
            > > >
            > > > "-Wolny??
            > > > -Wolny
            > > > - (Michał Roman wsiada)
            > > > - No gdzie
            > > > - Na Słoneczną 5
            > > > - NIe pytam sie gdzie jechać tylko gdzie się pan pakuje
            > > > - No mówił pan, wolny
            > > > - No jasne wolna sobota jest to i wolny jestem, nie robię
            > > > - Proszę pana ale ja się bardzo śpieszę
            > > > - A czy ja pana zatrzymuję (trzaska drzwiami)"
            > >
            > > To jest chyba z nie lubie poniedzialku, niestety...
            >
            > No nie bardzo Andy... - w "Nie lubię poniedziałku" cała akcja toczy sie jednego
            > dnia - w poniedziałek, więc
            > kierowca nie mógł mówić, że jest wolny bo jest wolna SOBOTA.
            > Wszystkie filmy Bareji znam, mówiąc skromnie, dosyć dobrze - więc możesz spokoj
            > nie polegać na tym co
            > napisałem - z całą pewnością Michał Roman jest bohaterem "Bruneta wieczorową po
            > rą".
            >

            To chyba ja napisałem, ale nieważne, scooter ma rację
            • ga Re: Brunet wieczorową porą 14.05.02, 16:02
              Taksówkarz w "Nie lubię poniedziałku" był jak najbardziej wolny choć odjechał w
              siną dal!
              • Gość: Piter Re: Brunet wieczorową porą IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:08
                Zwłaszcza, że "Nie lubię poniedziałku" to jakby film Sylwestra Chęcińskiego,
                nieprawdaż?
      • Gość: Piter Re: Brunet wieczorową porą - w "Kongresowej" IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:12
        Najbardziej mnie zawsze rozwala ta scenka:
        Kowalski (czyli Pokora) do kierownika restauracji
        - Czy nie ma tu jakiegoś tylnego wyjścia?
        - Hmmm, niestety żadnego, praktycznie, mianowicie tu wyjścia tyłem,
        teoretycznie nie ma.

        • Gość: bogo Re: Brunet wieczorową porą - w IP: *.chzgoda.com.pl / 192.168.7.* 20.05.02, 19:11
          No nie wiem: cała scena w warsztacie w "Brunecie.." jest po mistrzowsku
          skomponowana z wielu niezwykle dowcipnych wątków. I sama kompozycja jest
          najdowcipniejsza: samochody FIAT 125, wymieniające się, lakierowanie itd.
          Jednak najkrótszy, w tym wypadku monolog to:

          chłopaki ja już nie piję, ja już widzę białe samochody.

          Dialog Himilsbacha z Fedorowiczem:

          Panie kierowniku, dwadzieścia pięć.

          Ale jutro, Panie Janku, jutro.

          J.H.: Dwadzieścia.
          A.F.: Dobrze Panie Janku, może być dwadzieścia, ale jutro, jutro.
          J.H.: Dychę.
          A.F.: Panie Janku, dobrze, może być dycha, ale jutro, jutro.
          J.H.: Pięć.
          A.F.: Dobrze Panie Janku, dobrze, może być pięć, ale jutro, jutro.
    • Gość: Allen Mis IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:40
      -"Mlody junaku, smutek zwalczyc czas, przeciez na tym brzegu za 20 let,
      przebiegnie byc moze jasna, dluga, prosta, szeroka jak morze trasa lazienkowska"
      -"A ja tego nie rozumiem? Dlaczego byc moze?"
      -"No bo on tego jeszcze nie wie!"
      -A dlaczego nie wie? Ty popacz bracie. Mlody chlopak na warszawskim brzegu,
      wokol PRACUJA jego koledzy. Widzisz to?"
      -"Tak, teraz tak."
      -"No widzisz. I on zaczyna ja widziec, ta trase. On ja widzi w swoich
      marzeniach. Dletego ja bym dal od razu z pewnoscia!"
      • sasoo Re: Mis 12.05.02, 19:19
        Reżyser: Jest prawda czasów i prawda ekranu, która mówi - prasłowiańska grusza
        chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera. (po tym, jak kot przebrany za
        zająca spieprzył na drzewo)
        • Gość: kilian Re: Mis IP: *.pp.rzeszow.pl 12.05.02, 20:09
          -Parówkowym skrytożercom mówimy: NIE !
          ......................................

          -Popatrz, syneczku. Tak wygląda kabanos.
          • Gość: anka9009 Re: Mis IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:40
            Gość portalu: kilian napisał(a):

            > -Parówkowym skrytożercom mówimy: NIE !
            > ......................................
            >
            > -Popatrz, syneczku. Tak wygląda kabanos.

            baleron
            baleron!!!!!!


      • Gość: nube Re: Mis IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 09:46
        Gość portalu: Allen napisał(a):

        > na tym brzegu za 20 let...

        na tym piachu za 30 lat...
    • Gość: spiwor Poprawcie mnie bo nie pamiętam!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 21:19
      -Poproszę bilet do Londynu.
      -Londyn?Nie ma takiego miasta-jest Lądek, tak Lądek Zdrój.
      • Gość: Alex Re: Poprawcie mnie bo nie pamiętam!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 08:25
        Gość portalu: spiwor napisał(a):

        > -Poproszę bilet do Londynu.
        > -Londyn?Nie ma takiego miasta-jest Lądek, tak Lądek Zdrój.

        Chyba dawno oglądałeś, to był telegram i trochę inaczej to leciało
      • Gość: navajo Re: Poprawcie mnie bo nie pamiętam!!! IP: 217.153.88.* 14.05.02, 09:10
        na poczcie:
        Ale ja nie mogę tego wysłać, bo nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek-
        Zdrój...
        Ale to Londyn, miasto w Anglii.
        To co mi Pan nic nie mówi!!!To ja musze iść i poszukać gdzie to jest
    • Gość: Syrioosh Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.ludwikowice.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 22:40
      Z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" A co powiecie o cytatach węgierskich? czy
      ktoś je może powtórzyć?
      • Gość: Ja Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.chello.pl 13.05.02, 20:58
        Urzędniczka: Ninczen Warszawa, wihar, wihar, uuuuuuu.
        Kowalewski: Warszawa? Zburzona?
    • Gość: ciri Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.pzuzycie.com.pl 13.05.02, 11:09
      Co tak grzebie? Jeszcze talerz przekręci! Do widzenia! :-)))
      • Gość: Tradycja Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 212.36.38.* 13.05.02, 12:46
        Panie dyrektorze, ja to pana we wszystkich filmach widzialam, i w polskich i
        zagranicznych i amerykanskich...
      • westin Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 13.05.02, 12:46
        Miś:
        w samolocie LOT jedna z pasażerek pyta przechodzącą stewardessę czy ma
        formularz wypełnic po polsku czy po angielsku.
        A stewardessa na to:
        - Ja tu cukierki roznoszę!
    • Gość: pik Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 13:54
      Nie dialog, ale za to kwintesencja socjalizmu:

      Anioł:
      "W kapitalizmie człowiek przygotowany jest zawsze na najgorsze; u nas - na
      najlepsze"
    • pletwa3 Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 13.05.02, 14:01
      - A ta piłka?
      - co ta piłka?
      - Ta piłka leży u mnie na tarasie!
      - Taak? To ciekawe, co pan mówi. A co na to lekarze?
      - To znaczy...ta piłka...No piłka, jak piłka. Przepraszam, ale mam bardzo ważny
      międzynarodowy telefon.
      -------
      - A on mnie od tyłu podglądał, to świnia zboczona!
      ---------
      -A ty dlaczego nie wrzucasz?
      - A bo ja tu nie chcę wrocić!
      - Głupek!
      • masaker Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 13.05.02, 15:25
        Ej, a z jakiego filmu (a nawet nie wiem, czy to Bareja) jest taki tekst. Mąż woła do żony: "Jak nasz Piotrus ma na
        imię!?" Oglądałem ostatnio końcówkę tego filmu, oczywiscie nie miałem gazety z programem itd., itp.
        • Gość: kaśka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 15:28
          Chyba " Filip z konopii".
      • Gość: mimika Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 15:29
        z "bruneta..":

        (zona himilsbacha do kowalewskiego):
        - a co pan tu psze pana?! co to jest?! to jest muzeum psze pana czy
        klubokawiarnia?!!
        • Gość: Alex zona himilsbacha ???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 15:39
          Gość portalu: mimika napisał(a):

          > z "bruneta..":
          >
          > (zona himilsbacha do kowalewskiego):
          > - a co pan tu psze pana?! co to jest?! to jest muzeum psze pana czy
          > klubokawiarnia?!!

          zona himilsbacha ???? , w filmie?????

          Możesz to wyjaśnić
          • Gość: Piter Re: zona himilsbacha ???? IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:58
            Gość portalu: Alex napisał(a):

            > Gość portalu: mimika napisał(a):
            >
            > > z "bruneta..":
            > >
            > > (zona himilsbacha do kowalewskiego):
            > > - a co pan tu psze pana?! co to jest?! to jest muzeum psze pana czy
            > > klubokawiarnia?!!
            >
            > zona himilsbacha ???? , w filmie?????
            >
            > Możesz to wyjaśnić

            Może koleżanka? zasugerowała się tym, że wcześniej w tej scenie wystąpił
            Himilsbach (słynne: "Głupek!")
            -Dwa piwa
            -Co tak słabo, Panie Janku?
            -Licencja się jeszcze nie przyjęła.

            A tamta pani to była sprzątaczka w muzeum (chyba). Zresztą grała też sprzątaczkę
            albo babcię klozetową w scenie z Hanną Skarżanką w Misiu (w kiblu).

            A dokładniej było w Brunecie:
            - Co to, co to jest, co Pan tu, Pan se tu czytelnie urządził? Co to, każden by
            tak... to jest muzeum, nie klubokawiarnia! Tu się płaci za bileta! Wycieczki całe
            przychodzą.

            A propos, następna scena. Maklakiewicz żegna sie z panienką. Krzyczy do
            sprzątaczki:
            -Pani Stasiakowa! Tyle razy mówiłem, żeby mąż zamki nasmarował! Co to jest,
            muzeum czy...
            Podoba mi się sposób, w jaki Maklakiewicz to intonuje. Mówi, jak nauczyciel do
            krnabrnego ucznia, retorycznie, po prostu the best!

      • Gość: Piter Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:24
        pletwa3 napisał(a):

        > - A ta piłka?
        > - co ta piłka?
        > - Ta piłka leży u mnie na tarasie!
        > - Taak? To ciekawe, co pan mówi. A co na to lekarze?
        > - To znaczy...ta piłka...No piłka, jak piłka. Przepraszam, ale mam bardzo ważny
        >
        > międzynarodowy telefon.
        > -------

        W ogóle Michał Roman miał bardzo ciekawe wymówki, np.
        - Przepraszam, kolega czeka na dole (to chyba jak mu przyniesli radio sąsiedzi)
        ---------
        - Przepraszam, za pół godziny mam samolot (u Maklakiewicza)
        ---------
        No, i jeszcze telefon na pogotowie:
        - Kolega tak nieszczęsliwe szedł, że wbił sobie nóż w plecy
        - Czy chory się rusza?
        - Tak bardzo dobrze rusza się, tylko mówi, że nic nie mówi. W ogóle nie może
        mówić.
      • Gość: Gość Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 195.150.224.* 14.01.14, 23:13
        z której komedii ten ostatni dialog? :D
    • Gość: Aleź The BEST IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 15:44
      "-Pan Paluch???
      - Ta a bo co
      - Szukamy Pana Stanisława Palucha
      - Może ma Pan brata???
      - Panowie pozwolą, że się przedstawię. Zdzisław Dyrma, zasadniczo. (...)
      - Moja żona, Zooofia !!"
      • Gość: Bert Re: The BEST IP: 212.185.43.* 14.05.02, 13:14
        Gość portalu: Aleź napisał(a):

        > "-Pan Paluch???
        > - Ta a bo co
        > - Szukamy Pana Stanisława Palucha
        > - Może ma Pan brata???
        > - Panowie pozwolą, że się przedstawię. Zdzisław Dyrma, zasadniczo. (...)
        > - Moja żona, Zooofia !!"

        Stasiek, Stasiek wstawaj! Do Ciebie z milicji....
        (wstaje Stsiu zaspany i sięga do kieszeni kurtki)
        O tu jest dola, za te choinki....



        • Gość: WUJO ZA JAKIE GRZYBY ON CIE PRZEPRASZA??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.05.02, 01:24
          och przepraszam taka jestem ;>>

          stasiek gdzies sie tak urzadzil
          w teatrze,
          w morde w zyciu do teatru bym neposzedl


          ( kurde wychodze z tad bo mi sie caly film przypomina, caaaaly jest w deche, od " zaczynaamy. tu brzoza, matka siedzi z tylu"

          do tradycji
    • Gość: Alex Alternatywy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 15:51
      Anioł podczas rozmowy z Kaczorem i Kryszakiem w sprawie omyłkowego zameldowani
      "Pomyłka mówicie, w Charkowie dali ślub dwóm mężczyznom, wszyscy krzyczeli
      pomyłka, pomyłka a po roku urodziło im się dziecko"

      i jeszce podczas rozmowy z Winnickim
      "-jadę na placówkę do Ameryki, tylko nie pamiętam jaki to kraj, jakiś na H
      - A to ja wiem to będzie Teksas, Meksyk
      - Nie, na na H mówię
      - Aaa, na H to będzie ten, no OHIO"
      • Gość: Hania Re: Alternatywy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 16:34
        "Choru nie bedzie. Bedzie balet."

        "Oj, Miecka, Miecka! Kiepsko z Toba!" (Aniol oglada Penthousa w domu
        Winnickiego)
        • Gość: Piter Re: Alternatywy IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.05.02, 13:17
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > "Choru nie bedzie. Bedzie balet."

          A nie czasem: "Nie będzie kabaretu, będzie chór!
          mówi to z pełnymi ustami, więc ten chór brzmi cokolwiek dwuznacznie.
          >
          > "Oj, Miecka, Miecka! Kiepsko z Toba!" (Aniol oglada Penthousa w domu
          > Winnickiego)

          Anioł do Winnickiego:
          A swoją droga, czy to nie dziwne, że profesor znał z góry wynik meczu?
          (profesor prawidłowo wytypował wynik meczu w blokowym totku)

          • konya98 Re: Alternatywy 17.05.02, 11:39
            Przy wyborze nazwy ulicy.
            - Proponuję nazwę por. Kadłubka, por. Kazubka, Prezpraszam, kto jest za !
            Wszyscy podnoszą ręce, jeden z uczestników wstaje.
            - Towarzyszu wystarczy podnieśc rękę.
            - Ale ja bym chciał wiedzieć kim był por. Kazubek.
            - On był, eee, no, tego, o jest - mam napisane:" odznaczył się przy wykuwaniu
            zrębów i kładzeniu podwalin".

            Albo Anioł:
            - To jest tego, awanturnictwo i narażnie na szwank !
          • Gość: Hania Re: Alternatywy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 14:54
            Gość portalu: Piter napisał(a):

            > Gość portalu: Hania napisał(a):
            >
            > > "Choru nie bedzie. Bedzie balet."
            >
            > A nie czasem: "Nie będzie kabaretu, będzie chór!
            > mówi to z pełnymi ustami, więc ten chór brzmi cokolwiek dwuznacznie.

            Najpierw z kabaretu zrobil chor, bo mu Winnicki powiedzial, ze kabarety beda
            pozniej, jak to wszystko troche okrzepnie. Ale kiedy Aniol przylapal chor na
            spiewaniu "Witaj maj, 3 maj" powiedzial "Jestescie politycznie
            nieodpowiedzialni!!" No i zamiast choru mial byc balet. To juz bylo chyba w
            ostatnim odcinku :-)

            > >
            > > "Oj, Miecka, Miecka! Kiepsko z Toba!" (Aniol oglada Penthousa w domu
            > > Winnickiego)
            >
            > Anioł do Winnickiego:
            > A swoją droga, czy to nie dziwne, że profesor znał z góry wynik meczu?
            > (profesor prawidłowo wytypował wynik meczu w blokowym totku)
            >

    • Gość: PW który masz numerek? IP: 62.233.209.* 13.05.02, 17:19
      - Ty... Który masz numerek
      - 32
      - a ja 28, tylko w kiblu byłem

      PW
      (dokładnych cyferek i lczb nie pamietam), sorry
      • j.twarog Re: który masz numerek? 14.05.02, 10:37
        Gość portalu: PW napisał(a):

        > - Ty... Który masz numerek
        > - 32
        > - a ja 28, tylko w kiblu byłem
        >
        > PW
        > (dokładnych cyferek i lczb nie pamietam), sorry
        Dryblas: Który masz numerek?
        Goniec: Siedemdziesiąty ósmy.
        Dryblas: A ja siedemdziesiąty czwarty, tylko w kiblu byłem.
        [Dryblas wypycha Gońca ze stolika}
        Goniec: Ty, uważaj!
        [Dryblas wstaje]


        • Gość: Hania Re: który masz numerek? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 14.05.02, 12:59
          j.twarog napisał(a):

          > Gość portalu: PW napisał(a):
          >
          > > - Ty... Który masz numerek
          > > - 32
          > > - a ja 28, tylko w kiblu byłem
          > >
          > > PW
          > > (dokładnych cyferek i lczb nie pamietam), sorry
          > Dryblas: Który masz numerek?
          > Goniec: Siedemdziesiąty ósmy.
          > Dryblas: A ja siedemdziesiąty czwarty, tylko w kiblu byłem.
          > [Dryblas wypycha Gońca ze stolika}
          > Goniec: Ty, uważaj!
          > [Dryblas wstaje]
          >
          >

          "Chamstwo sie zjezdza z calego swiata.... Kasza niedogotowana... Jedziemy do
          redakcji"
    • Gość: simmer Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.chello.pl 13.05.02, 18:10
      Miś to najsmieszniejsza polska komedia wszechczasow...najlepsza scena jest
      kiedy Tym otwiera dzrzwi mieszkania a tam w drzwiach stoi tez Tym...no i on
      zamyka drzwi,i pyta sie ta panna kto to byl a on na to:"Jakis facet z
      lustrem,powiedzialem ze juz mamy..."
      • Gość: anetka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.05.02, 22:03
        ranyyy, czekam na gromy, za brak elementarnej wiedzy, ale cytuję "brawo
        Jasiuuuu,
        jogibabuuuu..." no i skąd to?!
        • Gość: Alex Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 213.195.132.* 13.05.02, 22:24
          Gość portalu: anetka napisał(a):

          > ranyyy, czekam na gromy, za brak elementarnej wiedzy, ale cytuję "brawo
          > Jasiuuuu,
          > jogibabuuuu..." no i skąd to?!

          "Nie ma róży bez ognia"

          Jogibabum biedny miś i pamiętaj jakby co, to jest posag Lusi :)

          W tym filmie dobry był sąsiad Fedorowicza, który namawiał go na Grupensex.
          • Gość: mazurek Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.05.02, 22:39
            Gość portalu: anetka napisał(a):
            W tym filmie dobry był sąsiad Fedorowicza, który namawiał go na Grupensex.

            Jezeli sie nie myle, zagral go Henryk Kluba.
            (a ja tez zagralem w scenie wypadku PKS-owego na rogu Wolskiej i Rewolucji
            Pazdziernikowej - mianowicie "tlum")
            A z "Co mi zrobisz..." dobre jest:
            - Izaak, na ciebie sznycel oczekuje!
            - Ty jemu powjedz, niech un poczeka!

            • Gość: iwa Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.piaseczno.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 00:26
              "Miś"
              na lotnisku :
              "....syn mi się urodził
              -jestem pediatrą, a ile waży?
              - no chyba ze 12 kilo
              - słuszną linie ma nasza władza.."

              "...klient w krawacie, mniej awanturujący się..."
              • ga Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 14.05.02, 09:19
                "Ostatnia paróweczka hrabiego Barrykenta" i tekst "parówkowym skrytożercom
                mówimy stanowcze nie!..." oraz w scenie z nieświeżymi kurczakami:"...i szmatę
                mi zabrał, moje narzędzie pracy!"
                • Gość: seba Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* / 195.205.138.* 14.05.02, 09:36
                  dzwonie do ciebie ponieważ nie mam czasu z tobą rozmawiać
                  please help yourself (czyta z kartki)
                  nie nie ja tu do znajomego mówie ( na ziemi pijani leżą Paluch, inkasent i cieć)
                  • Gość: seba Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* / 195.205.138.* 14.05.02, 09:47
                    Rysio przychodzi do tłumacza, on wita go po francusku na to Rysio - "Nicht
                    verstehen, ja po polsku gawarit"

                    super scena z kamieniem z "Jeleniej Góry" i kiedy Rysio wychodzi ze sklepu
                    mówiąc "wieczorem panie Janie kochany, wieczorem, wieczorem, wieczorem"
                • Gość: Kalor Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.natned.com.pl 14.05.02, 09:42
                  Alternatywy4
                  Profesor Dąb Rozwadowski podczas tajnych kompletow jeszcze na starym mieszkaniu
                  podnosi sluchawke dzwoniacego telefonu. Slucha dluzsza chwile po czym mowi:
                  - Adam, nie jakaj sie tylko mow o co chodzi!
                  • Gość: seba Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* / 195.205.138.* 14.05.02, 09:54
                    na lotnisku
                    natrętny pasażer, natrętny pasażer- a gdyby tak wasz synek z grupą stu osobową
                    odlatywał i każdy by sie żegnał, to co by to było i nie mówcie mi że nie macie
                    synka bo w każdej chwili mieć możecie , (do siebie) sprawdzic czy nie ksiądz...
                  • Gość: Alex Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 10:18
                    Gość portalu: Kalor napisał(a):

                    > Alternatywy4
                    > Profesor Dąb Rozwadowski podczas tajnych kompletow jeszcze na starym mieszkaniu
                    >
                    > podnosi sluchawke dzwoniacego telefonu. Slucha dluzsza chwile po czym mowi:
                    > - Adam, nie jakaj sie tylko mow o co chodzi!

                    To było akurat już w blokach kiedy profesora zawołał Winnicki do swojego
                    mieszkania a później był jeszcze text o prowokacji kiedy to ZOMO zgłosiło się do
                    udekorowania czy uporządkowania sali przed zebraniem lub wiecem (tego już nie
                    pamiętam).

                  • Gość: rabi Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 14.05.02, 10:23
                    Z "Co mi zrobisz.."
                    (Siemion do kierowcy ciężarówki odliczając gotówkę.Charakterystyczny złoty
                    łańcuch na przegubie i sygnet na palcu )
                    - Robota jest. Drewno do przewiezienia.
                    - Kochany nie mogę. Po południu.
                    - Po południu to z tego drewna popiół będzie!
                    - Ale nie mogę. Pełny jestem!
                    - Pokaż pan!(Wchodzi na koło od samochodu i patrzy co szofer ma na
                    pace).Iiiii...zruć pan tu na dwie godzinki...

                    - Nie rozumiem. Ja zawsze tak późno wyjeżdżam, ale zawsze ZDANŻAM.
                    - ZDĄŻAM!
                    - O! I pan ZDANŻA.

                    (scena w Paryżu, na temat j.francuskiego, przed domem Żyda, którego żona potem
                    woła na sznycel)
                    - O! Słyszy pan? Wariacki kraj! Język Idiotyczny! Słowa nie można zrozumieć. Na
                    przykład u nich mła to jestem ja, a on dla mnie to jest wu. Ale ona on dla
                    siebie to już nie jest mła tylko lui. I badź pan mądry kto jest kto. O! Ty,
                    Szymek, jak jest po ichniemu "żaba" ?
                    - Granui!
                    - O widzi pan - "drenuj".


                    • Gość: Alex Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 10:32
                      I jeszcze jak Szymek wyjmował goździki z wieńca który przywiózł Krzakowski

                      - tutaj roślina droga a kobita rozumiesz pan

                      Scena jak szymek mówi do Mrugały (ambasador albo konsul)

                      -Telefon jest do Pana
                      - Po Polsku?
                      - po Polsku
                      - To jestem
                      -
                    • Gość: Vesna Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 18.06.02, 13:16
                      "... ale ON dla MNIE jest "luj"..."
                  • tuptush Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 22.06.02, 01:48
                    Troche z innej beczki: Zmiennicy, 1313 pedzi do Krakowa i droge zajezdza im
                    pijany motocyklista, po wykonaniu kilku ewolucji laduje w rowie obok drugiego,
                    rownie pijanego motocyklisty, ten pyta go:"Gdzie lecisz?", na co pada
                    odpowiedz:"Do pracy kochany, do pracy!"
                • Gość: jolka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 10:24
                  Milicjant: No więc, co to jest teren zabudowany?
                  Kierowca: Co?... Teren zabudowany to jest minimum trzy budynki w odległości nie
                  większej, jak piętnaście metrów.
                  Milicjant: Trzy prawda, w odległości prawda piętnastu metrów! A tu jest
                  czternaście! Weźcie i zmierzcie sami, jeśli nie wierzycie milicji!
                  Żona kierowcy: On wierzy Panie milicjancie, on we wszystko wierzy! Bóg mnie
                  pokarał takim głupim chłopem!
            • Gość: michal Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 13:29
              Przypatrzcie sie dobrze tej kobiecie w oknie.
              To Bareja w peruce.

              Pozdrawiam
            • Gość: Rutus Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: 2.4.STABLE* 22.05.02, 08:17
              Gość portalu: mazurek napisał(a):

              > Gość portalu: anetka napisał(a):
              > W tym filmie dobry był sąsiad Fedorowicza, który namawiał go na Grupensex.
              >
              > Jezeli sie nie myle, zagral go Henryk Kluba.
              > (a ja tez zagralem w scenie wypadku PKS-owego na rogu Wolskiej i Rewolucji
              > Pazdziernikowej - mianowicie "tlum")
              > A z "Co mi zrobisz..." dobre jest:
              > - Izaak, na ciebie sznycel oczekuje!
              > - Ty jemu powjedz, niech un poczeka!
              >

              A najsmieszniejsze jest to, że żonę Izaaka (tę co krzyczy)zagrał sam mistrz
              Bareja!
        • Gość: scooter Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.centrala.kbsa / 10.1.11.* 14.05.02, 12:55
          Gość portalu: anetka napisał(a):

          > ranyyy, czekam na gromy, za brak elementarnej wiedzy, ale cytuję "brawo
          > Jasiuuuu,
          > jogibabuuuu..." no i skąd to?!

          Trochę wstyd, ale nie będę Cię gromił - to klasyk (prawie taki jak "Miś") "Nie ma róży bez ognia" !!!
          Reżysera chyba nie muszę wymieniać, bo uważam taką wiedzę za oczywistość...:-)))

          • Gość: anetka Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.05.02, 17:50
            scooter, brak mi słów, wzruszona jestem, że gromić nie będziesz, choć karcisz
            jak ojciec ;)))
            a nieśmiertelne brzmienie "Nnnno." z alternatyw czujesz? pozdrawiam
        • Gość: Hania Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 14.05.02, 13:01
          "Nie ma rozy bez ognia"
    • j.twarog Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 14.05.02, 10:30
      Irena: Pozwól, że...
      Miś: Napijesz się?
      Irena: ... przedstawię ci...
      Miś: Napijesz się czegoś?
      Irena: Nie, dziękuję...
      Tragarz I: A ja, jeśli Pan pozwoly, z przyjemnością!
    • j.twarog Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 14.05.02, 10:33
      Kelnerka (do Kucharki): Kochanie! Dolej trochę więcej wody. Jakaś oklapła
      jestem dzisiaj. Mówię pani...
      Kucharka: Pani Iwonko, pani wytrze tę szminkę, bo klient znów się będzie
      pieklił.
      Iwonka: Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie
      jest mniej awanturujący się.
      • Gość: Alex Melina u palacza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 10:38
        Kierowca przynosi flaszki i mówi

        -To co panowie, walczymy czy przyglądamy się na siebie

        a w tle słychać pijackie śpiewy

        - Raz, dwa, raz, dwa, trzy, trzy, pięć, siedem, osiem.
      • j.twarog Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 14.05.02, 10:43
        Palacz (do telefonu): Kotłownia, słucham! Moje uszanowanie dla pani
        Kierowniczki...
        Głos z tłumu: Uwaga chłopaki! A teraz zaśpiewamy naszą piosenkę!
        Tłum: Raz, dwa! Raz, dwa, trzy! Pięć, sześć, siedem! Osiem! Raz, dwa! Raz, dwa,
        trzy ! Pięć, sześć, siedem ! Osiem !
        Palacz (do tłumu): Proszę chwilowo o spokój! Gdyż ADM do mnie dzwoni!
    • j.twarog Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 14.05.02, 11:04
      Wujek: Dam wam dobrą radę: kiedy następnym razem znów wyłączą wam ciepłą wodę,
      przestaną grzać kaloryfery, albo stanie komunikacja i wasz kolega znów zacznie
      mówić brzydkie wyrazy, wiecie co zróbcie wtedy?
      Dzieci: Cooo?
      Wujek: Udawajcie, że nie słyszycie, co do was mówi. Że nic nie słyszycie.
      Dzieci: Huraaaa!
      Dziewczynka: To jest wspaniała rada!
      Chłopiec: Pycha!
      Chłopiec II: Wyobrażam sobie jego minę!
      Dziewczynka: Świetna rada Wujku. Bardzo dobra rada!
      • tuptush Re: najśmieszniejsze dialogi z komedii St. Barei 22.06.02, 01:55
        Na co Tym pyta zjadliwym tonem:"A moze masz dla mnie jakas rade, wuju?" :)))
        to "wuju" jest takie ..., hhheehe :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja