Co mówić dzieciom o Świętym Mikołaju?

    • Gość: Paulina ja nie okłamuję!!!ja mówię co kiedyś mi mówiono.. IP: *.zs / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 17:58
      Ja swojemu dziecku mówię,że Św Mikołaj żyję.Bardzo w niego wierzy.Kiedyś się
      nawet mnie spytał:
      ,,Mamusiu co by było gdyby Św Mikołaj umarł???"Ja nic mu nie odpowiedziałam
      ale już wiem że powiem swojemu dziecku o Mikołaju że to my dajemy prezenty albo
      dowie się o tym sam czy od kolegów,czy w telewizji to i tak się prędzej czy
      później dowie...
    • Gość: Olusia :*:* Re: Co mówić dzieciom o Świętym Mikołaju? IP: 213.25.69.* 05.12.05, 20:33
      "Oczywiście, że jest święty Mikołaj. Tyle, że nikt pojedynczy nie byłby w stanie dokonać wszystkiego, czego on musi dokonać. Dlatego Pan rozłożył to zadanie na nas wszystkich. [...] I wszyscy jesteśmy świętymi Mikołajami."
    • soundtropolis Re: Co mówić dzieciom o Świętym Mikołaju? 05.12.05, 23:30
      Najlepiej nie prawdę dlaczego maluchy mają się rozczarować że niestety nie ma
      swiętego Mikołaja
    • Gość: Alina Co mówić dzieciom o Świętym Mikołaju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 11:25
      Moje dzieco bardzi lubi świeta ale ostatnio zadaje trudne patania naprzykład
      takie(czemu niewiedziałem swietego mikołaja, czemu jest tak dużo
      mikołajów ,dalaczego świety mikołaj ma brode na gumce.Niewiem jak mam mu na te
      pytania odpowiedzieć ma on dopiero 5lat ichciałam bym zeby jeszcze wiezył w
      swietego mikołaja.
    • Gość: Paweł Co mówić dzieciom o Świętym Mikołaju? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 14:12
      Są mili i inteligentni ludzie, którzy nam pomogą, wyprostują za nas nasze
      ścieżki.
      Wczoraj na lekcji (I klasa) jakieś dziecko wyskoczyło, że Mikołaja nie ma, że
      prezenty dają rodzice. Madra pani nauczycielka przyznała mu rację. Jest to
      wykształcona nauczycielka, nie jakaśtam zwykła. Tak wykształcona, że prace
      dzieci lądują w koszu w sposób zauważany przez dzieci. No ale nie o niej tu, bo
      godna tych nawet paru linijek nie jest...

      No i jak tu wytłumaczyć teraz maluchowi, że jest taki jeden, który jest dobry
      dla wszystkich. Że może być ktoś, kto robi coś bezinteresownie. Ktoś na gogo
      się czeka nawet przez cały rok.

      Oszustwo? Owszem, dla kogoś kto nigdy nie dostawał prezentów od Świętego
      Mikołaja. Dla kogoś kto nie potrafi obdarowywać tylko musi zawsze być tym,
      który obdarowuje. Niby to wszystko jest bez znaczenia, ale jeśli ktoś już jest
      tak baaaardzo dojrzały i wie że nie ma Świętego Mikołaja to niech się już nie
      odzywa i popatrzy, a może i on zobaczy, że Mikołaj jest.
    • krambambulia A nie prościej... 27.12.06, 14:16
      Mikołaj jest.
      Każdy z nas na Święta staje się sam Mikołajem / jego pomocnikiem. Co prawda tego
      Mikołaja w niebie nie widać, ale on przecież wszystko wie ;)

      A tak w ogóle, to osobiście uważam że dzieciom trzeba też powiedzieć, kim był
      ten prawdziwy Mikołaj, biskup Miry. Nie zaden Santa od Coca Coli.

      W tym roku wywołałam skandal, bo u znajomych na Wigilii (tak wyszło, że nie z
      rodziną :P) powiedziałam, że Mikołaj jest biskupem. Dzieci wybałuszyły oczy: "No
      jak to?! Przecież Mikołaj to ten od coli!!! Maaaamoooo, przeciez Mikołaj pije
      colę, prawda?!". I to chyba najgorsze, co można dzieciom zrobić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja