Boi sie slubu?

IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.05.05, 13:45
Tak sie ostatnio zastanawiam...Koncze studia, moj chlopak od kilku lat
pracuje, ma mieszkanie...wlasne...Jestesmy ze soba 4 lata. Mysle,ze czas
najwyzszy na slub...ale moj kochany, ma chyba inne zdanie.Owszem, mowi,ze
chce zeysmy byli na zawsze razem, no ale co z tego...ze mowi i nic...nic zero
oswiadczyn....
Dookola wszyscy jego koledzy maja juz dzieci - o zonach nie wspomne, u mnie
tez sypia sie sluby....
A ja...coraz czesciej sie zastanawiam o co chodzi?Jest mi po prostu pryzkro.
Probowalam z nim o tym jakos rozmawiac, ale nic z tych prob nie wychodzi. On
ma 28 lat ja 25.I jest mi po prostu przykro i jestem skolowana...
Zaczynam sie zastanawiac czy warto cignac taki zwiazek? Wiem,ze on kiedys
skladal juz innej bardzo powazne deklaracje, ale nic z tego nie wyszlo...moze
ja po prostu niie jestem ta . Ale z drugiej strony wiem,ze mnie kocha!
    • Gość: Sylwek Re: Boi sie slubu? IP: *.hsd1.il.comcast.net 15.05.05, 02:44
      Witam cie bardzo serdecznie,nie watpie ze cie kocha,to moze byc prawdziwa
      milosc,ale widzisz dla faceta(jak juz jest to kilkuletni wasz zwiazek)to jest
      wygodniej go tak ciagmac bez slubu.Jak mysli powaznie o waszym zwiazku to sie
      ozeni ale jak nie i to sa tylko czcze deklaracje to musisz to wyczuc.Wiem ze to
      troche nieuczciwe ale powinnas dac mu ultimatum ,tak albo sie rozstaniecie,wiem
      ze to moze zabrziec bolesnie ale to ostatnie slowa jak mu inne nie dojda do
      glowy.Facet jak nie jest wziety pod wlos to bedzie sobie zyl wygodnie bez
      slubu,zawsze tak jest lepiej dla nich.Ale pamietaj ze facet(nawet stary )zawsze
      znajdzie partnrke,natomiast niestety kobieta zawsze ma trudniej jak jej
      przybedzie lat,napewno wiesz co mam na mysli.

      Przepraszam ze nie napisalam nic bardziej lagodnego,pamietaj ze to tylko moje
      zdanie.Nie zaprzepasc tylko najlepszych lat swojego zycia nie temu facetowi co
      trzeba,co niestety raz uczynila moja kolezanka.Az szkoda bylo na to patrzec:/ a
      naprawde fajna babka.

      Pozdrawiam
    • Gość: annnn Re: Boi sie slubu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 16:06
      a daj se spokój z tym ślubem, ja nie widziałam ani jednego normalnego
      małżeństwa po 20 latach nie łudź sie że bedziesz wyjątkiem, też tak kiedyś
      myślałam,a teraz nie bardzo mam pomysł jak to wszystko odkręcić
    • Gość: Moni Re: Boi sie slubu? IP: 80.102.40.* 19.05.05, 17:43
      Hej!

      Tak Ciebie rozumiem, ale mysle, ze nie tylko ja. Sadze, ze rzadko sie zdarza,
      zeby facet pierwszy podejmowal sszybka inicjatywe odnosnie slubu. Raczej, w
      wiekszosci przypadkow, to kobietce sie marzy...i marzy. Oczywiscie zdarzaja sie
      wyjatki.
      Nie wiem naprawde od czego to zalezy, bo ja mam cudownego faceta, milosc
      wieeelka, ale temat slubu byl jakos tak..oddalany. Fakt, ze moj maz nie jest
      Polakiem, a w Jego kulturze sluby bierze sie znacznie pozniej niz w naszej,
      ale...moje uczucia sa wazne na rowni z Jego.
      Wspomnialas, ze Twoj chlopak juz kiedys sie oswiadczal, ale nic z tego nie
      wyszlo.. Byc moze ma jakies nieprzyjemne doswiadczenia i boi sie po prostu po
      raz drugi miec pecha?
      A moze takie ma podejscie do zycia, trzeba je uszanowac tez. Jesli jednak Ty
      wiesz czego chcesz, czujesz, ze to juz, musisz porozmawiac szczerze z nim.
      Ultimatum to brzmi groznie, ale powiedz czego Ty oczekujesz, czego chcesz od
      zycia (slub, dzieci itp..) i zapytaj jak On to widzi, czego oczekuje? Jesli sie
      kochacie musicie oboje szanowac Wasze poglady i....znalezc jakis kompromis.
      Powodzenia!
      Moni
    • Gość: Renia Re: Boi sie slubu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 12:40
      Witaj,
      To cała prawda, kobieta sama musi podjąc o tym decyzję. Jest niewielu, którzy
      wpadaja na tak wspaniałomyślny pomysł. Pamiętaj, że dopiero kończysz studia,
      może czeka aż zaczniesz pracować i razem podejmiecie obowiązki i zobowiązania.
      Powinnaś szczerze pozozmawiać w jakiejś miłej atmosferze o waszych przyszłych
      planach, być może już coś planuje, a ty o tym nie wiesz?
      Życzę wam szczęscia i powodzenia. Najważniejsza jest rozmowa.
Pełna wersja