default
02.10.02, 15:29
Uwielbiam czytać przy jedzeniu (a może jeść przy czytaniu??). Obiad to może
nie, ale śniadanko w łóżku z książką - to jest to! Ale zdarza się tylko w
weekendy, niestety.
Oglądając TV lubię mieć pod ręką jakieś jedzonko - i koniecznie kubek z
herbatą lub kawą. Moje dziecko (fan Klanu) tuż przed emisją serialu wpada do
kuchni i nerwowo robi sobie kanapki "do Klanu". Mąż rzadko ogląda telewizję z
braku czasu, ale np. do dobrego sensacyjnego filmu w sobotę lubi sączyć piwo
i pogryzać orzeszki. Jakoś nie ma u nas zwolenników słonych paluszków.
Niestety często ostatnio, to co pokazują w TV (niezależnie od kanału) skłania
raczej do sięgnięcia po drinka, żeby w ogóle przełknąć te bzdury.